Zobacz pełną wersję : 'zamiennik' sb-800
Szukam do d70s jakiejś lampy pokroju sb800 jednak jak najtańszej a posiadajęcej zdalne wyzwalanie i obsługującej zdjęcia seryjne. Potrzebuje jej do zdjęć sportowych i głównie do obiektywu 10-20.
a jakiś model(e) tego metz'a?? A czy sigma EF-500 DG ST lby wystarczyła czy muszę trochę todłożyć i kupić EF-500 Super DG??
Gawronnek
13-10-2006, 14:00
jeśli już Sigma to zdecydowanie EF-500 Super DG, możliwości dokładnie takie jak SB-800
szukaj na allegro
o zdjecia seryjne sie nie martw, 2 fps wyciaga kazda lampa:)
będzie kłopot z pokryciem błyskiem ogniskowej 10 mm.
sb800 ma chyba szeroko max 14 mm.
2fps - zalezy na jakiej mocy. przy całym błysku czas ładowania lampy jest dłuższy niż 0,5 s i nie wyrobi.
w praktyce czym mocniejsza lampa tym lepiej w błyskach seryjnych, bo będzie pracowała ułamkiem mocy.
nikon zaleca przerwę po serii błysków dla ostudzenia sprzetu.
no tak w sytacjach extremalnych jak np przy oswietlaniu ksiezyca bedzie sie dlugo ladowac:))
dobry flesz powinien miec dwa kondensatory,moze niech to bedzie wyznacznikiem
nie musi byc wcale obiekt daleko, wystarczy f=11 i juz będą problemy przy odległosci kilku metrów.
ilość kondensatorów nie jest istotna. ważne ile trzeba będzie doładowac po błysnięciu.
choc nie jestem expertem to smiem twierdzic ze ilosc kondensatorow ma znaczenie
jezeli sa dwa, to gdy jeden sie laduje , to drugi byska, a po naladowaniu to ten naladowany przelaczany jest na obwod palnika
w ten sposob lampa ma zapas mocy
11 przy szerokim koncie to duzo
z zalozenia w takim szkle wszystko jest jednakowe ostre jezeli nie ma planow
choc nie jestem expertem to smiem twierdzic ze ilosc kondensatorow ma znaczenie
jezeli sa dwa, to gdy jeden sie laduje , to drugi byska, a po naladowaniu to ten naladowany przelaczany jest na obwod palnika
w ten sposob lampa ma zapas mocy
zakładając, że lampa ma 2 kondensatory, to gdy błyśnie całą mocą to rozładowuje jeden kondensator czy dwa?
jeśli jeden, to znaczy, ze może dać drugi błysk natychmiast - ale tak nie jest, potrzebje ponad 3 s na naładowanie się.
jeśli rozładowuje wtedy dwa - to nie ma w takim razie to żadnego znaczenia. Może sobie mieć i 4 albo 10.
ale to oznacza, ża każdy z nich magazynuje 1/2 , 1/4 czy 1/10 energii błysku. I po błysku pełną mocą wszystkie będą 'puste".
reasumujac
rzeczywiscie opierajac sie wylacznie na sytuacji gdy uzywamy pelnego blysku, mozliwosci lampy moga okazac sie niewystraczajace
osobna kwestia jest to jak czesto w praktyce lampa blyska pelna moca? moja praktyka jest taka, ze nie ma to miejsca nader czesto, fotografowanie przecietnej sceny przy srednio wysokiej czulosci zazwyczaj nie wymaga pelnej mocy lampy, jednak istnieje przeciez mozliwosc , ze ktos fotografuje glownie takie wlasnie motywy,ktore wymagaja uzycia blysku o maksymalnej mocy i jest to dla niego norma
generalnie jesli to tylko mozliwe staram sie wogole nie uzywac flesza, jesli juz to najlepiej odbitego od scian czy sufitu lub duzej blendy, ktora zawsze mam w samochodzie, w takich sytuacjach rzeczywiscie trudno mowic o bezproblemowych zdjeciach seryjnych
tak wiec wszystko jest wzgledne , a te rozwazania czysto hipotetyczne
tak czy inaczej zawsze ktos moze sie nie zgadzac:)
Jedyne lampy, ktore mają dwa kondesatory ,to dwupalnikowe lampy do makrofotografii(np.lampa typu ring z okrągłym palnikiem ma jeden). Każdy z kondensatorów zasila jeden palnik.
Nie da rady zrobić serii błysku z pełną mocą lampy chociażby dlatego, że pełny błysk całkowicie rozładowuje kondensator, a ten z kolei potrzebuje określonego czasu na ponowne naładowanie się. Nawet przy serii błysków z ograniczoną mocą, lampa musi ostygnąć. Tak naprawdę to ostygnąć musi transformatorek impulsowy inicjujący zapłon gazu w palniku. Podaje on na szklaną rurkę palnika napięcie rzędu 10kV. Spaliłem już w SB-800 takie coś.
Dlatego nawet jeśli lampa miałaby kilka kondensatorów to i tak ograniczeniem jest urządzenie inicjujące zapłon palnika, które się grzeje i łatwo je spalić ( nie bez powodu instrukcja wspomina o ostygnięciu lampy po serii błysków)
Jeszcze na koniec info. które wyczytałem na portalu elekronicznym Elektroda.pl.
Liczba przewodnia lampy, jest proporcjonalna do pojemności kondensatora.
no i tym samym doszliśmy do tego o czym napisałem w poscie nr 6 tutaj:
w praktyce czym mocniejsza lampa tym lepiej w błyskach seryjnych, bo będzie pracowała ułamkiem mocy.
pełny błysk w serii aż tak nie jest mi potrzebny bo nawet jak użyje 1/4 mocy to i tak świeci mocniej niż wbudowana a używając szkła grubo poniżej 20mm błyskam z max 2 metrów (czyli pewnie LP=4 dało by spokojnie radę).
Teraz jeszcze takie pytanko o cały ten COMMANDER MODE - jaki jest tego zasięg??-czy warto kupić sb800 (sigma 500 super) czy jest to tylko gadżecik który w słońcu nie odpali a zasięg bedzie miał 1,5m :P. Bo zastanawiam się czy nie lepsza byłaby opcja sb600 (sigma 500) + radiówka - cena taka sama wyjdzie, serię 3fps też obsłuży więc jedynym minusem chyba byłby pełen plecak akcesoriów :P
lampa dużej mocy jest potrzebna nie po to by pracowac na pełnym błysku!
tylko dlatego, że w normalnej sytuacji pracuje małym ułamkiem swojej mocy i dlatego jest natychmiast gotowa do następnego błysku.
lampa o małej mocy w takiej samej sytuacji wypromieniuje prawie całą swoją energię i będzie potrzebowała czasu na doładowanie.
czyli do błysków seryjnych potrzebna jest lampa o dużej mocy, nawet jak będa słabe błyski.
inaczej nie osiągniecie serii błysków.
i do tego przyda się metz 76 MZ-5 digital :D
a jak się jeszcze sprawuje to zdalne wyzwalanie w różnych warunkach??-w pomieszczeniach napewno dobrze, ale jak jest w dzień?-czy to działa na zasadzie najzwyklejszej fotoceli, której poprostu nikt inny swoim felszem nie odpali? -a niestety fotocele w sloneczny dzien sie nie sprawują :(
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.