PDA

Zobacz pełną wersję : D80 - ciekawy test :-)



PawelR
12-10-2006, 14:48
Wszystkich użytkowników D80 zachęcam do wykonania ciekawego testu przy użyciu wbudowanej lampy błyskowej.

1. w dowolnym trybie poza M i przy aktywnej lampie (blysk wymuszony) w pomieszczeniu gdzie lampa będzie PODSTAWOWYM źródłem światła zróbcie fotkę dowolnej sceny, korzystając z pomiaru matrycowego

2. przy tych samych ustawieniach wykrzystajcie blokadę FV aby najpierw wyemitować przedbłysk i ustawić parametry ekspozycji a później zrobić fotę w tych samych (możliwie) warunkach oświetleniowych

porównajcie foty 1. i 2. :-) - u mnie jest duża różnica, czy ktoś potrafi wyjaśnić dlaczego ?

pozdrawiam
Paweł

adrian
12-10-2006, 14:51
Mógłbyś tutaj "wrzucić" oby dwie fotki? Chętnie zobaczę co wyszło (nie mam czym przetestować)

PawelR
12-10-2006, 14:52
Mógłbyś tutaj "wrzucić" oby dwie fotki? Chętnie zobaczę co wyszło (nie mam czym przetestować)

Teraz nie mam takiej możliwości - wieczorem wrzucę.
P.

freefly
12-10-2006, 15:11
W D-70 jest tak samo. To samo zrobiłem z Canonem D-350 mojego sąsiada. Efekt jest ten sam.
Wynika to z tego, ze przy pierwszej fotce aparat mierzy światło zastane, a w drugim mierzy światło wyemitowane przez lampę błyskową.
Ale nie jesteś pierwszą osobą która to odkryła.
Żeby to wyjaśnić trzeby dużo napisać, a nie chce mi sie na ten temat rozwodzić
Ale każdy kto kiedykolwiek używał światłomierza studyjnego do światła błyskowego powinien Ci wyjasnić to zagadnienie.
Mnie to jakoś nie przeszkadza, gdyż unikam sytuacji, kiedy to aparat podejmuje za mnie decyzje o ekspozycji.

PawelR
12-10-2006, 17:00
(...) Wynika to z tego, ze przy pierwszej fotce aparat mierzy światło zastane, a w drugim mierzy światło wyemitowane przez lampę błyskową.
Ale nie jesteś pierwszą osobą która to odkryła.


Gdyby aparat mierzył tylko światło zastane (przypadek pierwszy) - fotka byłaby totalnie przepalona, ze względu na stosunkowo mały udział tegoż (w porównaniu z lampą) w całkowitym oświetleniu. Nawet jeśli nie stosujesz blokady FV aparat emituje po naciśnięciu spustu migawki przedbłysk, dokonuje pomiaru światła i odpowiednio dobiera ekspozycję. W drugim przypadku sekwencja jest dokładnie taka sama - tyle, że występuje większy odstęp czasu pomiędzy przedbłyskiem i pomiarem a wyzwoleniem migawki. Jeśli w tym czasie nie zmienia się oświetlenie (znacząco) a mimo to uzyskujemy inaczej naświetloną fotę - to co jest przyczyną ?

Wyjaśnienie freefly absolutnie mnie nie przekonuje i chętnie posłucham kogoś kto umie to wyjaśnić.

pozdrawiam
Paweł

freefly
12-10-2006, 19:12
To kolega nie wie, że przy pomiarze TTL, nigdy nie uzyska się zawsze takich samych parametrów naświetlania. Proszę zrobić ze statywu kilka fotek jedna po drugiej w tych samych warunkach oświetleniowych, przy raz zrobionej blokadzie (pamięcie) naświetlania błysku FV. I obejrzeć ich histogramy. Czy histogramy są identyczne? Nie będą nawet jeśli wykonamy je w zupełnej ciemności, bez światła zastanego. Zawsze będą się różnić, nawet nieznacznie, ze względu na ta, że każde zdjęcia zostało inaczej naświetlone. Nie ma idealnej powtarzalności przy pomiarze światła odbitego TTL nawet w tych samych warunkach zwłaszcza w sprzęcie amatorskim. Zastosowanie innego sposobu pomiaru ekspozycji, jeszcze pogłębia te różnice w naświetlaniu jak sam zauważyłeś.
Przepraszam bardzo, ale nie możesz liczyć na to, że aparat za 4000 PLN, będzie robił pomiar jak luksomierz za kilkatysięcy PLN i posiadał jego tolerancję na błędy i powtarzalność pomiaru.
Ja z tym faktem się pogodziłem i jako użytkownik amatorskiego sprzętu, kupiłem zewnętrzny światłomierz Minolty za 2500PLN. Tak naprawdę to kupiłem go znacznie wcześniej razem z aparatem średnioformatowym, ale teraz korzystam z niego często kiedy robię fotki D-70. Trochę czasami jest to kłopotliwe.

andrzej500
12-10-2006, 22:20
Kolejny "ciekawy test"
Co on potwierdza?

Matrix klapa
TTL uuu.... klapa 2

To ja zrobiłem też test

Zrobiłem sobie drzewko , potem pszekręłciłem WB na lampę (bo pszecież jął ma)
i kolory się pogóbiły. Jak to morzliwe. Za tyle kasy?

To balans bieli też klapa 3


Może ogłosić konkors na najlepszy tezd. Nagrodą będzie pęknięty pryzmat.

rtg
13-10-2006, 00:54
Andrzej500
:lol::lol::lol:
Twój test jest debeściarski...
:lol::lol::lol:

Paradox
13-10-2006, 07:46
Paweł: Kupiłeś ten aparat do testów czy robienia zdjęć ?
Ludzie darujcie sobie argumenty aparat za taką cenę powinien mieć .... i tu księga życzeń i cudów.
Jak Was na coś nie stać kupcie coś tańszego. Mówię to szczerze, bez podtekstów.
A przed jakimkolwiek zakupem , nawet jeśli miałby to być D2Xs powiedzcie sobie szczerze 100 razy:
żADEN APARAT NIE JEST DOSKONAŁY!
Jak już to dotrze do Was, bierzcie się z zakup. I cieszcie się nim.
Szczerze współczuję, jeśli coś Ci nie gra.
Wiem co czujesz, bo sam bujałem się pół roku z 18-200 i D70, które nie do końca ze sobą współpracowały.
Ale poszedłem natychmiast do serwisu. To po pierwsze. Tobie też radzę. Mają coś zrobić i z reguły robią :)
A jeśli serwis stwierdzi, że jest ok, to wtedy masz 2 wyjścia:
- podjąć próbę życia z ułomnoościami sprzętu i może czekać aż pojawi się coś co problem rozwiąże (dla mnie to był D80)
- sprzedać D80, chętni na pewno się znajdą i zakupić ponownie D50.
Teraz używek D50 jest sporo .
Ale naprawdę nie ma sensu katowanie się tym problemem.
Bo po obserwacji ostatnich wątków na forum zaczynam myśleć, że niedoskonałości aparatu powoli zamieniają się dla niektórych w fetysz.
To moja opinia, każdy może się z nią nei zgodzić, ale nie ma sensu polemika na 20 stron.
Więc w razie jeśli ktroś się nei zgadza ze mną, proszę o PW, a nie tworzenie kolejnego wykopanego w kosmos wątku.
I z pewną nieśmiałością proszę: może by tak wątek zamknąć ?
Jak już napisano niczego nowego nie wnosi.

wigi
13-10-2006, 16:44
Paradox, więcej tolerancji - powinieneś zrozumieć, że niektórzy kupują sprzęt jedynie do testów, a zdjęcia robią tak przy okazji.

arobak
13-10-2006, 17:35
A ja na to powiem tak... Mój aparat potrafi zrobić wszystko.... no nie do końca - nie umie zrobić laski (http://sklep.trimed.pl/product_info.php?cPath=25&products_id=213) - bez skojarzeń :-)

dzyniol
13-10-2006, 18:25
mnie już ręce odpadają obie oraz 2 nogi, czy ci ludzie nie mają k....a co robić ?

Kolekcjoner
13-10-2006, 19:01
Powiem tak miałem nikony teraz nie mam i raczej kupię C ale jak czytam to forum zwłaszcza wątki o D80 to odnoszę wrażenie, że chyba nie ma obecnie gorszego aparatu na rynku niż D80. To porażka totalna;) prześwietla, przepala, za mały, mydlany, szumi, ma bad/hot - pixele no w ogóle dramat w trzech aktach:):). I wszystko byłoby takie proste gdyby nie jeden fakt, że tym beznadziejnym apartem da się robić super zdjęcia:). Nie wiem może trzeba napisać do nikona żeby coś z tym zrobili przecież to nie może dalej tak być;):).

JHollow
14-10-2006, 00:48
Nic tylko powiesić sie na kocich jelitach :???:
Złe piwo , zła obsługa... czy ludzie nie widzą że tu się nie wchodzi ? :P :twisted:

pn
14-10-2006, 07:17
Powiem tak miałem nikony teraz nie mam i raczej kupię C ale jak czytam to forum zwłaszcza wątki o D80 to odnoszę wrażenie, że chyba nie ma obecnie gorszego aparatu na rynku niż D80. To porażka totalna;) prześwietla, przepala, za mały, mydlany, szumi, ma bad/hot - pixele no w ogóle dramat w trzech aktach:):). I wszystko byłoby takie proste gdyby nie jeden fakt, że tym beznadziejnym apartem da się robić super zdjęcia:). Nie wiem może trzeba napisać do nikona żeby coś z tym zrobili przecież to nie może dalej tak być;):).


Ja mam D80 od kilku dni i wszystko dziala wysmienicie.

Moze poprzednie jakies felerne byly :-P

Gawronnek
14-10-2006, 09:01
tak czytam te posty o D80 i zastanawiam się, gdzie te czasy kiedy 80% postów to były zdjęcia i dyskusja na ich temat, i serwery wtedy wytrzymywały i atmosfera na forum była o wiele milsza, czekam tylko kiedy przebierze się miarka i Admin w końcu zamknie to Forum

hesja
14-10-2006, 11:49
Gawronek, masz 1000% racji
sprzedaje na codzien D80
bawilem sie nim nie raz
naprawde super sprzet

jest grupa osob ktora narzeka na ten aparat
wrzucam sobie ich niki w wyszukiwarke
by zobaczyc ich fotki w... dziale z fotografia
a tu nic... nie ma...

za to masa zdjec w dziale sprzet
zdjec scian, dekielkow

wlasnie:
dekielek od srodka jest najbardziej porzadanym modelem i tematem zdjec ostatnio na forum
choroba moze zrobic konkurs o najlepsza fote dekielka
albo caly DZIAŁ: >dekielek od srodka<
najlepiej (podaje tajemne szczegoly dobrego zdjecia dekielka)
ISO 1600
czas 30 sekund
zero redukcji szumow
najlepiej przy dziennym swietle i przy niezaslonietym wizjerze
crop ze 100%

efekt gwarantowany
droga mleczna w pelnej okazalosci
okaze sie wtedy niestety
ze Wasze aparaty maja:
(cytuje z maila)
39 hot pikseli zielonych
42 hot piksele czerwone
35 hot pikseli niebieskich
kilkanascie dead pikseli martwych
no i "niewiadomo dlaczego" przebarwienie :)

w erze panowania analogow, wszyscy uzywali (prawie wszyscy) ogolno dostepnych filmow ISO100
czasem ISO200 gdy byla potrzeba to ISO400 (juz spore ziarno) ISO 800 te ekstremum :)
a teraz sie chce by zdjecia na ISO1600 byly glaaadkie i zeby redukcja szumow nie likwidowala szczegolow zdjecia
to nie dziala w aparacie za 18 000 zł
ale w takim za 3200zł ma dzialac :)

koncze ten wywod prosba i apelem:
LUDZIE! WEZCIE SWOJE ZONY, DZIEWCZYNY, DZIECI NA SPACER, JEST PIEKNA JESIEN, POROBCIE IM PIEKNE FOTY!!! zostawcie testy dla onanistow sprzetowych plisssss

PS. wielki szacunek dla andrzej500 dla freefly i innych, ktorzy podejmujecie dyskusje w obronie prawdy na watkach o WADACH D80... czytalem, podziwialem ale nie pisalem bo trzebaby bylo siedziec przy kompie non stop by odpowiadac na wszystkie zarzuty... a na to niestety czasu brak :(

Zoidberg
14-10-2006, 12:03
Nie wiem może trzeba napisać do nikona żeby coś z tym zrobili przecież to nie może dalej tak być;):).


"Drogi Nikonie, bardzo lubię Ciebie i Twoje produkty. Twoje aparaty są bardzo dobre i potrafią robić bardzo dobre technicznie zdjęcia. Tylko proszę zrób coś ze swoimi użytkownikami bo im cały czas coś nie pasuje. Bardzo proszę dodaj do następnej lustrzanki jakiś wbudowany paralizator, który nieźle kopnie tych, którzy trzymając Twoje produkty w ręce ciągę na nie narzekają"
Pozdrawiam
Twój bezinteresowny użytkownik

Zbigniew
14-10-2006, 12:04
Gawronek, masz 1000% racji
sprzedaje na codzien D80
bawilem sie nim nie raz
naprawde super sprzet
(...)


Cześć Sławek!

Trochę niesprawiedliwie pojechałeś po ludziach, którym coś nie gra z puszkami. Jasne, że kupujemy aparat nie po to, aby go testować, ale robić fotki. Z drugiej jednak strony puszka kosztuje swoje i smutno jest jak nie działa tak, jak powinna. Po co Nikon umieścił w D80 pomiar matrycowy który działa tak jak punktowy + jest jeszcze nieokreślony. Wolałbym zapłacić o 100zł mniej i niech nie bedzie tego superhipermatrycowego. A za tą kasę moglibyśmy pójść na browarek, na który jesteśmy zresztą przy okazji umówieni ;)

Pozdrawiam,
Zbyszek

hesja
14-10-2006, 12:13
Zbyszku,
zupelnie bezosobowo napisalem tego posta
(poza osobami ktore wymienilem)
pisze tu nie jako sprzedajacy tylko jako czlonek forum z ktorym sie bardzo mocno od baaardzo dawna (prawie od poczatku) zwiazalem
zawsze wszystkim mowie ze jestem bardziej fotograf niz sprzedawca
i tu wyrazilem moje fotograficzne zdanie
robie mase zdjec (moj D70 liczy ich juz ponad 60 000)
i nigdy nie robilem testow (moze to zle)
zupelnie przez przypadek dowiedzialem sie ze moj aparat robi more, ze nie doswietla, ze ma przebarwienia...
przez przypadek zobaczylem ze mam hot piksele ale na szczescie gina one wsrod paprochow, ktore mam na matrycy i ktore naprawde mi nie przeszkadzaja bo....
ba ja przez wizjer patrze dalej troche
bo to co mamy w glowie sie liczy a nie w sprzecie
(moj D70 kosztowal 6999zł)

potrafie Cie w pewnym stopniu zrozumiec o czym Ci powiedzialem
ale tak jak Ci mowilem, moje podejrzenia staly sie prawda (:() ze ten typ tak ma
nie pamietasz czasow slynnego +0,7EV w D70
teraz sie z tego wszyscy smieja ale afera byla potezna... i co sie stalo?
miliony pieknych zdjec robia D70 na calym swiecie mimo ze maja wady mozna by rzec fabryczne

bo... bo aparat to tylko 10% a reszta to oko fotografa :)
no i nie ma idealnego aparatu niestety :(
a moze stety?
bo na co zrzucalibysmy wtedy nasze braki w robieniu zdjec? :)

pifko i tak strzelimy :) mam nadzieje ze nie bedzie przepalone :-D

Zbigniew
14-10-2006, 12:15
pifko i tak strzelimy :) mam nadzieje ze nie bedzie przepalone :-D

Hehe, spoko. Dzięki za odpowiedź. Kiedyś się namówimy. Z chęcią dołączyłbym do jakiejś małej wyprawy plenerowo-fotograficznej w lecie. Odezwę się.

Pozdrowienia!

hesja
14-10-2006, 12:18
w lecie??????
kombinujemy plener jeszcze jesienny
a zimowy bedzie na 100% :)

Zbigniew
14-10-2006, 12:21
w lecie??????
kombinujemy plener jeszcze jesienny
a zimowy bedzie na 100% :)

To i tak się odezwę. Jakoś tam śledzę te wątki o plenerach, więc będę czujny :]

Pozdrowienia!

acidjazz
14-10-2006, 13:10
Zbyszku,
zupelnie bezosobowo napisalem tego posta
(poza osobami ktore wymienilem)
pisze tu nie jako sprzedajacy tylko jako czlonek forum z ktorym sie bardzo mocno od baaardzo dawna (prawie od poczatku) zwiazalem
zawsze wszystkim mowie ze jestem bardziej fotograf niz sprzedawca
i tu wyrazilem moje fotograficzne zdanie
robie mase zdjec (moj D70 liczy ich juz ponad 60 000)
i nigdy nie robilem testow (moze to zle)
zupelnie przez przypadek dowiedzialem sie ze moj aparat robi more, ze nie doswietla, ze ma przebarwienia...
przez przypadek zobaczylem ze mam hot piksele ale na szczescie gina one wsrod paprochow, ktore mam na matrycy i ktore naprawde mi nie przeszkadzaja bo....
ba ja przez wizjer patrze dalej troche
bo to co mamy w glowie sie liczy a nie w sprzecie
(moj D70 kosztowal 6999zł)

potrafie Cie w pewnym stopniu zrozumiec o czym Ci powiedzialem
ale tak jak Ci mowilem, moje podejrzenia staly sie prawda (:() ze ten typ tak ma
nie pamietasz czasow slynnego +0,7EV w D70
teraz sie z tego wszyscy smieja ale afera byla potezna... i co sie stalo?
miliony pieknych zdjec robia D70 na calym swiecie mimo ze maja wady mozna by rzec fabryczne

bo... bo aparat to tylko 10% a reszta to oko fotografa :)
no i nie ma idealnego aparatu niestety :(
a moze stety?
bo na co zrzucalibysmy wtedy nasze braki w robieniu zdjec? :)

pifko i tak strzelimy :) mam nadzieje ze nie bedzie przepalone :-D


Święte słowa :-)

Dziś umówiłem się z kumplem o 6.30 rano na mały plener (chcieliśmy wykorzystać wschodzące słońce do oświetlenia wawy i porobienia paru fot, ale niestety słońce o tym nie wiedziało i nie przybyło na spotkanie :-) ).

Ale i tak był fun, kiedy przebijaliśmy się przez mgłę.

Nie rozumiem ludzi, którzy robią te wszystkie testy - ok rozumiem, ze problem przepaleń w niektórych egzemplarzach może być poważny, ale dead/hot/orang/red/itd pixels? Co mnie to obchodzi - ja ich nie widzę, nie widze ich na odbitkach 10X15, 36X24cm, czy nawet ostatnio na powiększonym zdjeciu mojego szkraba o wymiarach 36X24 cali. Może i są, może powinienem zrobić test na ISO3200 i czasie 30 sekund i zobaczyć, ze mam 120 róznokolorowych dziwnych pixeli, ale po co? Testy dekli, zdjęcia cegieł, cropy 100% i doszukiwanie się mydeł ( przy okazji, spytałem ostatnio jednego z forumowiczów, który zarzucał "mydło" fotom, co to wogóle jest mydło i jaka jest jego definicja - nie uzyskałem odpowiedzi ) do niczego nie prowadzą. Oglądając fotki nigdy nie zwracam uwagi, no moze z nielicznymi wyjątkami na ostrość - dla mnie liczy się temat, kompozycja, światło - przede wszystkim zrozumienie tego co fotograf chciał nam przekazać - i to jest najważniejsze w ocenie zdjęcia.

Moim skromnym zdaniem, niektórzy forumowicze w momencie przejścia ze świata analogowej w świat cyfrowej fotografii zatracili całkowitą przyjemność wynikającą z robienia zdjęć zastępując ją totalnym onanizmem sprżetowym i doszukiwaniem się wad w sprzęcie. Przypomina mi to sytuację ze świata muzycznego Hi-End'u. Znam trochę ludzi, którzy mają totalnego fioła na punkcie sprżetu grającego, czy to analogów, czy CDeków, wzmacniaczy lampowych, tranzystorowych, cyfrowych, kabli, kondycjonerów. Zauważyłem u nich ciekawą przypadłość - oni przestali czerpać przyjemność ze słuchania muzyki, oni słuchają dzwięków, porównują który zestaw lepiej podaje sybilanty, gdzie bas schodzi niżej jaki kabel zasilający oddala scenę a jaki przybliża. Kupuja wzmacniacze po 40.000 PLN, kalble głośnikowe po 15.000 PLN za 2 metry, ale cały słuchają dźwięków a nie muzyki. Po pewnym czasie, niektórym to zajmuje rok, niktórym całe życie, dochodzą do wniosku, ze w warunkach domowych nie da się odtworzyć warunków akustycznych La Scali, nie będą mieli takiej przyjemności ze słuchania Jazzu w domu jak z pójscia na koncert. Żaden sprzęt grający nie jest perfekcyjny. I żaden sprzęt foto też.

Tak więc, jak Hesja mówił, aparat w rękę, pod rękę dziecko, żonę, dziewczynę, chłopaka i na spacer, tak byśmy w naszych albumach mieli nie tylko zdjęcia cegieł i dekli ale tylko zdjecia tych, których kochamy i miejsc, które lubimy.

Pozdrawiam

PawelR
14-10-2006, 14:29
tak czytam te posty o D80 i zastanawiam się, gdzie te czasy kiedy 80% postów to były zdjęcia i dyskusja na ich temat, i serwery wtedy wytrzymywały i atmosfera na forum była o wiele milsza, czekam tylko kiedy przebierze się miarka i Admin w końcu zamknie to Forum

Drodzy forumowicze i forumowiczki ;-)

Nie popadajmy w paranoję - forum składa się z WYRAŹNIE wydzielonych części - w jednej dyskutujemy o sprzęcie, problemach z jego wyborem, testach, naszych opiniach co do jakości, niezawodności, otrzymujemy porady od bardziej zaawansowanych użytkowników itd. W drugiej publikujemy fotografie i o nich dyskutujemy.

Skoro obie ww. części funkcjonują i mają swoich stałych bywalców to absolutnie nie trafia do mnie argument "rób fotki i nie dyskutuj o sprzęcie bo to strata czasu". Jeśli kogoś dany wątek irytuje, wkurza, bulwersuje - proszę go po prostu nie czytać. Moderatorzy powinni natomiast dbać o zachowanie odpowiedniego poziomu dyskusji, reagować w przypadku ewidentnego braku kultury czy szacunku do innych uczestników forum - w żadnym razie jednak nie powinni zamykać wątków "bo uważają, że dyskusja jest bez sensu".

Wracając do konkretów - może dwuznacznie sformułowałem tytuł mojego postu ale jego intencją nie było wyszukiwanie "na siłę" wad i ograniczeń D80 a tylko potrzeba zrozumienia dlaczego zastosowanie blokady FV bez zmiany kompozycji sceny i oświetlenia daje innny pomiar i w efekcie inną ekspozycję. Chciałem również przekonać się czy inni użytkownicy D80 zaobserwowali podobny efekt. W rezultacie wywiązała się długa dyskusja na wszelkie inne tematy poza tym, który najbardziej mnie interesował.

Podsumowując, nie wydaje mi się abym napisał coś nieodpowiedniego na forum, w tej jego części, w której dyskuje się Z ZAŁOŻENIA o SPRZĘCIE.

pozdrawiam
Paweł

format
14-10-2006, 14:51
Mam podobny zestaw tzn. D80 +18-200 (Sigma) + SB-800. Czy u ciebie lampa działa bez problemów? Zauważyłem, że wspomaganie AF działa tylko w trybie AUTO i trybach tematycznych natomiast w trybach PSAM nie można jej zmusić do wyświetlenia wzorku, niezależnie od warunków. Oczywiście w aparacie i w lampie tryby wspomagania są aktywne. Z D50 lampa działa bez najmniejszych problemów i doświetla w każdym trybie pracy aparatu. Co ciekawe wyłączenie wspomagania w lampie powoduje aktywowanie doświetlacza w aparacie. Z D80 nie ma reakcji. Zastanawiam się czy Nikon ograniczając dostęp do lamp alternatywnych (D80 nie działa z SIGMA) nie strzelił sobie samobója.

PawelR
14-10-2006, 15:01
Mam podobny zestaw tzn. D80 +18-200 (Sigma) + SB-800. Czy u ciebie lampa działa bez problemów? Zauważyłem, że wspomaganie AF działa tylko w trybie AUTO i trybach tematycznych natomiast w trybach PSAM nie można jej zmusić do wyświetlenia wzorku, niezależnie od warunków. Oczywiście w aparacie i w lampie tryby wspomagania są aktywne (...)

Sprawdzałem wielokrotnie, wspomaganie AF z lampy (SB-800) działa w trybach P,S,A,M i jest dużo bardziej skuteczne niż wbudowana w body dioda.

Co do nowości, które mam w D80 a nie było ich w D50 - świetnie działa użycie wbudowanej lampki w trybie Commander, włącznie z tym, że może ona doświetlać (czyli mamy prosty układ dwulampowy z niezależną korektą mocy błysku dla każdej z lamp) lub tylko wysyłać błyski sterujące (nie stanowi wtedy drugiego źródła światła). W D50 wchodziła w rachubę tylko możliwość aktywacji SB-800 poprzez wbudowaną fotocelę, ale bez zdalnego sterowania mocą błysku.

pozdrawiam
Paweł

stig
14-10-2006, 15:05
Ech, ludziska... Co Wy z tym matrycowym? Przeciez to nigdy nie bedzie dzialalo poprawnie, bo nie ma takiej mozliwosci. :) Rozpietosc matryc jest zbyt mala, zeby podstawowe zalozenie tego pomiaru dzialalo idealnie. Zawsze scena bedzie albo niedoswietlona albo przepalona. D70 niedoswietlal, D80 przeswietla... Kurna -- wylaczcie ten dziwnie dzialajacy automat i robcie na czyms, co dziala bardziej przewidywalnie. Jest centralny, jest punktowy, jest blokada ekspozycji... Nie rozumiem o co Wam wlasciwie chodzi. Wszyscy dumni z przejscia z trybow "zielonych", zaczynaja narzekac na matrycowy pomiar swiatla... :) Smieszne. Zacznijcie uzywac tego sprzetu z glowa, bo jesli myslicie, ze skoro wydaliscie kilka tysiecy zlotych, to zawsze ma wyjsc idealne zdjecie, to jestescie w glebokiem bledzie.
Osobiscie od prawie juz roku, 90% zdjec robie w pelnym manualu... Tylko to daje swobodna kontrole nad tym, co spadnie z matrycy na karte. I nie chodzi tu tylko o zdjecia studyjne... Sport, koncerty, plenery, w zasadzie wszystko da sie zrobic od poczatku do konca bez uzywania nieobliczalnych automatow.

GrAn
14-10-2006, 15:46
Mam podobny zestaw tzn. D80 +18-200 (Sigma) + SB-800. Czy u ciebie lampa działa bez problemów? Zauważyłem, że wspomaganie AF działa tylko w trybie AUTO i trybach tematycznych natomiast w trybach PSAM nie można jej zmusić do wyświetlenia wzorku, niezależnie od warunków. Oczywiście w aparacie i w lampie tryby wspomagania są aktywne. Z D50 lampa działa bez najmniejszych problemów i doświetla w każdym trybie pracy aparatu. Co ciekawe wyłączenie wspomagania w lampie powoduje aktywowanie doświetlacza w aparacie. Z D80 nie ma reakcji. Zastanawiam się czy Nikon ograniczając dostęp do lamp alternatywnych (D80 nie działa z SIGMA) nie strzelił sobie samobója.
naładuj akumulatorki ( w lampie oczywiście)

sprocket
14-10-2006, 16:31
Tak więc, jak Hesja mówił, aparat w rękę, pod rękę dziecko, żonę, dziewczynę, chłopaka i na spacer, tak byśmy w naszych albumach mieli nie tylko zdjęcia cegieł i dekli ale tylko zdjecia tych, których kochamy i miejsc, które lubimy.
Brawo - mocno powiedziane dobrze powiedziane - uklony :)

andrzej500
14-10-2006, 16:54
Stig

Od Ciebie bije moc. To, co mówisz o manualu jest esencją rzeczy samej w sobie.
Manual jest dla smakoszy.
Twardą ręką kieruje inteligentna, spostrzegawcza świadomość. Doskonały warsztat, technika. Efekt.

Plastikowi Ludzie z świata plastikowego mają zawsze jakieś, ale. "Ale to, ale tam to, ale…."

Jak będzie wyglądać każdy perfekcyjnie zrobiony obraz pod względem naświetlenia, rozpiętości, proporcji kolorów, w ogóle proporcji? Źle! Jedna wielka plastikowa sztanca.


Ile osób potrafi poruszać się w technice HDR? Zdjęcia w HDR?
Czy ona jest ciekawa? Tak.
Czy o takie obrazy chodzi? NIE.

Często ludzie szukają zadowolenia i są szczęśliwi, gdy mają o 0,01 jakiegoś parametru więcej i jednocześnie przeżywają dramat, gdy o tyle mają mniej.
I wtedy zaczyna się
„bo przecież powinno być tak, takie, owakie. Jacy ludzie? Takie owakie”..

Dobry obraz to długa ciężka praca.

Jacek_Z
14-10-2006, 17:07
wtrące swoje
1. (prawie?) wszystkim podobają się zdjęcia Stiga. Ma on body wyższe niz d80 - bo d200, ale nie używa matryca. I co - zamiast go naśladować, to koniecznie chcecie robić równie dobre zdjęcia, ale na automacie słabszego body? (oglądacie jego zdjęcia, wchodzicie czasami do innego działu niż sprzętowy?)

2. czasami ja nie wiem, czy wy piszecie o wadach body dxxx czy o zepsutym body dxxx.
Jak to drugie - to rozumiem, ale często chodzi o to, że ten typ tak ma. Alarm jest niepotrzebny. Niezadowoleni użytkownicy - na szkolenia.

Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, więc z góry przepraszam tych, którzy poczuli się niesłusznie dotknięci.

hesja
14-10-2006, 17:09
wybacz Pawle ze wlasnie to w Twoim watku zrobilem troche OT
ale tu poprostu padlo bym napisal to co wzbieralo we mnie od jakiegos czasu
oczywiscie masz racje ze tu sa watki o sprzecie
oczywiscie gdzie indziej o fotografii

ale kiedys na tym forum bylo tak, ze ludziska robili mase fotek a przy okazji dyskutowali o sprzecie
byla rownowaga ze wskazaniem na fotografie (bo ona jest podstawa tego forum)
teraz wagowo jest bardzo duzo osob, ktorym nie zalezy na uchwyceniu pieknego zdjecia a tylko na debacie o detalikach zw. ze sprzetem
to chcialem podkreslic by nie wpasc w paranoje sprzetowa
a pamietac po co te aparaty sie kupilo :)
mam nadzieje ze mnie rozumiesz :)

Nasze forum byloby potega gdyby ludzie wychodzacy zen wspominali dlugo piekne fotografie na nim obejrzane
a dyskutujac tylko czy glownie o pikselkach czy matrycach staniemy sie tacy sami jak wiele innych forow w naszej sieci :)

juz koncze ;)

everyman
14-10-2006, 18:42
(...) ale kiedys na tym forum bylo tak, ze ludziska robili mase fotek a przy okazji dyskutowali o sprzecie (...)
pozwolę sobie na kontynuację tego OT...
żeby to był problem tylko tego forum - ostatnio tak jest wszędzie!
jedyny komentarz na jaki można liczyć to: 'super... ok... może być... źle...'
oczywiście zdarzają się miłe wyjątki...
ale co da pisanie o tym tutaj?... proponuję czas na stukanie w klawiaturę poświęcić tam: http://forum.nikon.org.pl/forumdisplay.php?f=3

pozdro

Gawronnek
14-10-2006, 20:56
Drodzy forumowicze i forumowiczki ;-)

Nie popadajmy w paranoję - forum składa się z WYRAŹNIE wydzielonych części - w jednej dyskutujemy o sprzęcie, problemach z jego wyborem, testach, naszych opiniach co do jakości, niezawodności, otrzymujemy porady od bardziej zaawansowanych użytkowników itd. W drugiej publikujemy fotografie i o nich dyskutujemy.



nie twierdzę że wszedzie są posty o wadach D80, ja osobiście mam zwyczaj czytania nowych postów, i nie zdażyło mi się wejść na forum, żeby nie pojawiło się narzekanie, za kilka dni też stanę się posiadaczem D80 i jestem pewny, że nie będę zawracał nikomu głowy swoimi problemami z tym aparatem, macie problem od tego jest serwis, a ten ponoć w czyimś przypadku wypowiedział się że aparat jest Ok, więc może więcej racji mają Ci, którzy zarzucaja "marudom" braki umiejetności, a może poraz kolejny serwis jest do bani, więc może wysłac puszkę do Japonii, tym bardziej że nie było jeszcze puszki po wyjściu której malkontenci nie wieszali by psów na Nikonie

freefly
14-10-2006, 21:25
DO WSZYSTKICH NARZEKAJĄCYH
Proponuję przesiąść się na klasyczne aparaty bez światłomierza i bez AF i ekspozycję ustalać tylko za pomocą tabeli naświetlań. Sam przez dwa lata robiłem fotki takim aparatem. Nazywał się EXAKTA i był wyprodukowany w latach pięćdziesiątych. Dziś stoi na półce jako bibelot, gdyż ma uszkodzony mechanizm migawki.
Gwarantuję, że po roku będziecie w stanie bez światłomierza określić w większości scen ekspozycję na oko i rozróżnicie czy pomiędzy światlem i cieniem różnica wynosi 1EV czy też 3EV. Wtedy nikomu żaden aparat fotograficzny nie będzie przeszkadzać w robieniu zdjęć.
A żaden AF nie zastąpi umiejętności korzystania z odległości hiperfokalnej i innych różnych przydatnych praw optyki.

GrAn
14-10-2006, 22:03
nie ma to jak zakrzyczeć problem …...Czy teraz ktoś odważy się narzekać na D80?

Zbigniew
14-10-2006, 22:10
nie ma to jak zakrzyczeć problem …...Czy teraz ktoś odważy się narzekać na D80?

Ja się odważę ! :) Według mnie nic nie usprawiedliwia Nikonka, że zrobił świetną puszkę (D80), która ma zrypany pomiar światła. I nie przekonuje mnie też stwierdzenie, że kupując nowego Mercedesa nie jest ważne to, że jedno światło jest spalone, bo i tak fureks jest o niebo lepszy od malucha, którym jeździło się wcześniej.

A jeszcze jedno - do wszystkich, którzy chcieliby mnie teraz oskalpować - skąd ta powszechna opinia, że jeżeli ktoś (np. taki amator jak ja) pisze dużo postów o sprzęcie, to nie obchodzi go robienie zdjęć ? Wielu ludzi ma przyjemność zarówno z prowadzenia samochodów, jak też grzebania w nich :)

Serdeczne pozdrowienia!
ZP

freefly
14-10-2006, 22:17
Zbigniewie, serwis na Postępu ma kłopoty kadrowe, do pracy miałbyś nie tak daleko. Tylko te poranne i popołudniowe korki, od Janek po Marynarską........ ;-)

Zbigniew
14-10-2006, 22:18
Zbigniewie, serwis na Postępu ma kłopoty kadrowe, do pracy miałbyś nie tak daleko. Tylko te poranne i popołudniowe korki, od Janek po Marynarską........ ;-)

Dzięki ;) Już tam byłem (jako klient) :]

freefly
14-10-2006, 22:23
Lepiej unikać tego miejsca jak ognia.

stary
14-10-2006, 22:26
No to wynika z tego ze canonierzy maja zrypane pomiary matrycowe w swoich puszkach, poniewaz wszystkie canony z reguly naswietlaja mocniej niz nikony.

andrzej500
14-10-2006, 23:22
Jasiu! Powiedz panu. co to jest dobra cyfrówka.

Dobra cyfrówka to jest taka, co poprawia dwie lewe łapy swojego Pana.
Dobrze Jasiu.

Teraz powiedz, co to jest zła cyfrówka.
Zła cyfrówka to jest taka, co niepoprawna swojego Pana.
Dobrze Jasiu.

Ostatnie pytanie Jasiu i masz Doktorat z pier….

W głowie masz pusto czy ktoś tam mieszka?
Pusto proszęPpana.

Uzasadnij.
Bo mi się prześwietliła na wylot proszę Pana.



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img109.imageshack.us/img109/1508/pok145cm4.jpg)



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img270.imageshack.us/img270/9691/pok131qc0.jpg)



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img237.imageshack.us/img237/4771/pok132ug5.jpg)

GrAn
14-10-2006, 23:38
Jasiu! Powiedz panu. co to jest dobra cyfrówka.

Dobra cyfrówka to jest taka, co poprawia dwie lewe łapy swojego Pana.
Dobrze Jasiu.

Teraz powiedz, co to jest zła cyfrówka.
Zła cyfrówka to jest taka, co niepoprawna swojego Pana.
Dobrze Jasiu.

Ostatnie pytanie Jasiu i masz Doktorat z pier….

W głowie masz pusto czy ktoś tam mieszka?
Pusto proszęPpana.

Uzasadnij.
Bo mi się prześwietliła na wylot proszę Pana.


andrzej500
to miało być śmieszne czy ośmieszające?
Uzasadnij.

Zbigniew
14-10-2006, 23:42
Myślę, że dyskusję o problemach z pomiarem światła możemy przenieść na Nikonians.org albo na forum DPreview. Tam przynajmniej nikt nie będzie pisał takich bredni jak Endriu500, a może też dowiemy się jakie jest rozwiązanie tego problemu.

A dla wszystkich mających nas za dziwaków i onanistów sprzętowych, jeszcze jeden link do fajnie odjechanej (w biel) fotki http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=20448900

Pozdro. ZP

freefly
14-10-2006, 23:42
Spokój chłopaki.

Michal Puchacz
14-10-2006, 23:44
Lepiej unikać tego miejsca jak ognia.

Ja myślę, że jak ognia to chyba trzeba unikać tego forum. Nie sądziłem, że osoby które zasygnalizowały tutaj nieprawidłowo ich zdaniem funkcjonujący pomiar matrycowy w D80, mogą się spotkać z taką nagonką czy wręcz wrogością ze strony innych użytkowników forum. Nie ma tutaj jak widzę miejsca na wymianę poglądów w sympatycznej atmosferze, trzeba oczywiście z ludzi robić idiotów i czerpać z tego radość. Wyraźnie widać, że niektórym sprawia to przyjemność - najłatwiej przecież pod nickiem (czyli anonimowo) wyśmiewać, poniżać i przyjmować pozę znawcy.

Nie boję się twierdzić, że pomiar matrycowy w Nikonie D80 nie działa prawidłowo.

Erie
14-10-2006, 23:52
Mam wrażenie że to forum klasyfikuje się do zakmnięcia, bo niestety niektórzy ludzie nie potrafią rozmawiać.

Z tego co widzę na forum istnieje parę (kilkanaście/ klikaset - wybierzcie sobie) osób, które sa bogami w fotografii (albo tak im się wydaje) i to im pozwala traktować innych z góry - udowadniać im niewiedzę, głupotę i totalny analfabetyzm. OK, każdą sprawę można tak potraktować. Tylko jest jedno ale... niektóre D80 mają faktycznie problem z naświetlaniem i to jest fakt. Możecie mnie teraz zjechać na maxa, ale ja przynajmniej uznaję że problem istnieje.

Wiem, że jestem tylko głupim małycm człowieczkiem ale przynajmniej nie staram się innym udowadniać, że są głupsi ode mnie. To jest chyba jednak przypadłość wszelkich grup społecznych - czy to fotografów, czy informatyków, czy też chemików. Zawsze znajdzie się parę osób, które będą się uważały za coś lepszego od innych. I to mnie niestety boli. Boli mnie również, że Nikon nie chce uznać oficjalnie błędu (co wpływa źle na postrzeganie go przez klientów, ale to już jego wybór).

Pozdrawiam
Wojtek

PS
Możecie tego nie uznawać, ale to dzieki amatorom ten interes się kręci - na każde sprzedane body D2X przypada pewnie ze 100 D50-tek (albo jeszcze wiecej) i dzieki amatorom ten sprzęt jest coraz bardziej popularny (a co za tym idzie tańszy).

marusek
15-10-2006, 00:12
hehehe
patrz Zbigniew, co znalazlem na zapodanym przez Ciebie watku z dpriview
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=20460680
Zreszta tam jest diuzsza dyskusja na ten temat.
Sam wkladasz orez do reki

stary
15-10-2006, 00:34
Z tego wynika ze pomiar naswietlania(matrycowy) w D80 jest scisle polaczony z sensorem autofokusa,co z kolei powoduje ze ten aparat jest trudniejszy w uzytkowaniu,ale po opanowaniu go staje sie narzedziem ktore daje wiecej mozliwosci, niz poprzednie modele ktorych pomiary matrycowe nie byly tak scisle powiazane z punktem autofokusa.

Jacek_Z
15-10-2006, 00:42
Erie napisał:
"jest jedno ale... niektóre D80 mają faktycznie problem z naświetlaniem"
i w tym problem. czy niektóre (bo wtedy serwis) - czy wszystkie, boten model ma te wade. czytając ten wątek tego nie wiem.
Kiedy przyjmiecie do wiadomości, że pomiar matrycowy nie załatwia wszystkiego, nie jest idealny? Gdyby tak było to usunieto by centralny i punktowy. A je pozostawiono!
Czemu nikogo nie dziwi, że moze mieć źle naświetloną klatkę, jak użyje punktowego, ale dziwi go, że może mieć coś skopane jak użyje matryca?!
d80 jest skierowane do amatorów. Jego pomiar matrycowy nie ratuje przepaleń, ale daje jasne zdjęcia - dla amatora bez korekcji na lab.

stary
15-10-2006, 01:10
Wedlug mnie caly ten problem z naswietlaniem powstal z tego, ze nikon przyzwyczail swoich urzytkownikow do tego ze, czy glowny obiekt bedzie sie znajdowal w centrum kadru czy nie pomiar matrycowy naswietli klatke w miare mozliwosci jednostajnie z niewielka tendencja na minus.

W D80 natomiast poszedl troche w strone canona, i powiazal bardziej punkt autofokusa z pomiarem ekspozycji.
I wtej sytuacji dlugoletni urzytkownicy nikonow nie zwracajac uwagi gdzie znajduje sie ten punkt,sa przekonani ze aparat zle zmierzyl swiatlo.

Seeker
15-10-2006, 09:15
Czytac instrukcje i praktykowac, a rozwiazanie samo sie znajdzie ;).

Nie wiem, czy ktos zauwazyl, ale "co chwila" dowiadujemy sie
o jakichs nowych mozliwosciach D80 i na podstawie wlasnych doswiadczen
osmiele sie stwierdzic, iz wiele jeszcze takich pozytywnych
informacji
wyplynie na swiatlo dzienne.

Co ciekawe, odnosze wrazenie, ze jest to aktualnie najbardziej
kreatywna puszka landszaftowa w swojej klasie.
Potezne narzedzie, ktore jest opluwane i niedoceniane z braku
zrozumienia (i niejednokrotnie checi w tym kierunku) jego
filozofii dzialania.

Powiem krotko: nie kupujcie tej puszki, to jej szczesliwi posiadacze
beda mieli wieksza przewage ;).

Podobno fotograf powinien ciagle sie rozwijac, a ta wlasnie puszka
daje takie mozliwosci i o ile teoretycznie rewolucji nie bylo,
o tyle praktycznie D80 zrywa kask (z glowa i nawet szyja).

Na miejscu potencjalnych nabywcow D60, ktore ma sie niebawem ukazac,
zaczalbym sie modlic, aby ten model zachowal jak najwiecej mozliwosci D80.

Informacja dla glodnych wiedzy: D80 wybitnie lubi statyw i bynajmniej
nie ze wzgledu na szumy ;)

Zycze wszystkim dobrego swiatla.

Z kazdym dniem coraz bardziej zadowolony uzytkownik D80.
(wspomnicie kiedys moje slowa...)

jm
15-10-2006, 09:52
Z tego wynika ze pomiar naswietlania(matrycowy) w D80 jest scisle polaczony z sensorem autofokusa,co z kolei powoduje ze ten aparat jest trudniejszy w uzytkowaniu,ale po opanowaniu go staje sie narzedziem ktore daje wiecej mozliwosci, niz poprzednie modele ktorych pomiary matrycowe nie byly tak scisle powiazane z punktem autofokusa.


No właśnie a jak pisałam o pożytecznej funkcji rodzielenia pomiaru światła i AF - co daje nieskończone możliwości kreatywnego wpływania na obraz końcowy nawet używając pomiaru matrycowego - to ........chyba mnie nikt nie posłuchał.....
Po raz enty pokazuje ktos zdjęcie czarnego samochodu z białym tłem - żeby udowodnić ....no własnie co???? W moim odczuciu to zdjęcie pokazuje brak umiejętności fotografującego - czy ktoś z narzekających kiedys sprawdzał jaka jest róznica jasności/ciemności w takiej scenie??? Wymagacie aby aby matryca wytzrymała w pomiarze matrycowym taką rozpiętość??? Troszeńke trzeba ruszyć głową a zdjęcie nawet w matrixie wyjdzie cacy. Przecież jest AE-L przecież można przekadrować, przecież jest kompensacja, przecież... ehh jeszcze kilka(naście) innych możliwych opcji, a na samym początku trzeba uznac że najdoskonalszym światłomierzem jest oko fotografującego - i tego nic nie zmieni.
Jest to już moja 4 cyfrówka ( w tym drugie lustro) (analoga trzymam w zapasie) i powiem szczerze, że takiego bogactwa opcji pozwalających na kreatywne fotografowanie nie dała mi żadna wcześniej. A sam pomiar jest naprawdę skuteczny.

Uprzedzając uwagi innych - nie jest moim zamiarem się wywyższać, nie jest moim zamiarem wyśmiewać ani szydzić z tych, którym coś nie wychodzi tak jak trzeba - zawsze chętnie pomagam w rozwiązywaniu problemów innym i robię to dośc skutecznie odpowiadając na pytania poprzez PW. Ale jednocześnie mam wrażenie, że grupa userów (na całym świecie) mozolnie szuka usprawiedliwienia dla swojego lenistwa.

I jeszcze ten samochód - bez najmniejszego problemu zrobię dwa zdjęcia takiej sceny - oba w trybie A, oba na matrixie, z zerową kompensacją, oba w tych samych warunkach - jedno będzie OK a drugie prześwietlone. Zeero problemu. Tyle że to nie dowodzi że pomiar matrycowy jest zwalony a tylko że ja jako fotografujący w jednym zdjęciu użyję logiki i zdrowego rozsądku aby tę scenę "pomierzyć" i sfotografować, w drugim przypadku będzie to cyknięte foto, w którym fotografujący całkowicie powierzył swoje zdjęcie bezdusznemu softowi aparatu.

PS - ja totalny amator jestem, podobnie jak seeker z każdym dniem odkrywający coraz to nowe możliwości tego aparatu, i coraz bardziej zadowolony/a z efektów jego pracy.

marusek
15-10-2006, 09:56
Nie twierdze, ze nie ma aparatow z wadliwym pomiarem (czy innymi dolegliwosciami). Wspolczuje uzytkownikom :(

Szukajac jednak odpowiedzi na fakt przeswietlanych zdjec z D80, czy raczej jasniejszych niz dotad u nikona, sklanialbym sie ku tezie, ze matrycowy pomiar w tym aparacie dziala nieco inaczej niz dotychczas u nikona.
Zeby zrozumiec w czym rzecz, moze ten link o roznicy matrycowego pomiaru u nikona F100 i EOSa 3:
http://www.foto.com.pl/stare/teksty/canon_eos3_nikon_f100.html
wraz z uzupelnieniem:
http://www.foto.com.pl/stare/teksty/canon_eos3_nikon_f100_3.html
Jest tam zreszta cala gama fotgrafii ilustrujacych zjawisko:
http://www.foto.com.pl/stare/teksty/canon_eos3_nikon_f100_2.html

Fotografujac F80 na slajdach mialem b. nikly procent zdjec przeswietlonych, a dla slajdow blad przeswietlenia to nieodwracalna strata zdjecia. Przyzwyczajenie do tak dzialajacej automatyki stalo sie to pozniej powodem, dla ktorego wabiony przez canona 300D, wyczekalem jednak na D70 - nie moglem sie dogadac z pomiarem swiatla 300D. Jak dla mnie ciagle przeswietlal w niezrozumialy sposob. Dzieki zapodanym artykulom zrozumialem jak odmiennie dziala matrix w F80 (ktory ma pomiar swiatla analogiczny jesli nie identyczny z F100) i w czym lezy roznica z pomiarem automatycznym canona. Zostalem u nikona z D70.
Okazuje sie jednak, ze dla obrazu cyfrowego nie jest wcale tak dobrze niedoswietlac jak to bylo w przypadku analogow. Dlatego D70 poszedl pod mlotek. D50 byl krokiem w dobrym kierunku. Podobnie D200. Byc moze z D80 troche przesadzili?

Nie twierdze, jeszcze raz powtarzam!, ze nie ma walnietych aparatow. Jednak duza czesc zapodanych tu wadliwych zdjec "testowych" jest wedlug mnie wytlumaczalna. A tylko kilka budza moj niepokoj. Zreszta podobne udalo mi sie tez zrobic. Na pewno nie naleza do takich zdjecia z aparatu Zbigniewa.

I na koniec. W instrukcji obslugi D80 s. 54 przy jest sugestia, ze przy rozjasnianiu lub sciemnianiu zdjecia za pomoca kompensacji ekspozycji, nalezy stosowac centr./wazony lub punktowy pomiar swiatla. W instrukcjach obslugi starszych aparatow jest w tym miejscu dodatkowy passus o mozliwych bledach pomiaru. Np. z legendarnegoc F100:
"Funkcja ta służy do zmiany ekspozycji w stosunku do standardowej czułości filmu w wypadku trudnych sytuacji zdjęciowych, mogących zmylić system pomiarowy aparatu. Korekta jest przydatna podczas fotografowania motywów o dużym kontraście lub gdy trudno jest precyzyjnie ustalić właściwą ekspozycję." (s.28)
Staresze profimodele mogly sie mylic a nowsze amatorskie juz nie?

zibimax
15-10-2006, 09:59
"To moja opinia, każdy może się z nią nei zgodzić, ale nie ma sensu polemika na 20 stron.
Więc w razie jeśli ktroś się nei zgadza ze mną, proszę o PW, a nie tworzenie kolejnego wykopanego w kosmos wątku.
I z pewną nieśmiałością proszę: może by tak wątek zamknąć ?
Jak już napisano niczego nowego nie wnosi.[/quote]"

... właszcza, że korekcje, które trzeba i tak robić w trakcie obróbki (zajęcie raczej rutynowe) ... dają możliwości ominięcia większości problemów... przychylam się ... wątek bez sensu ...

andrzej500
15-10-2006, 10:13
Czasem wystarczy spytać, dlaczego coś działa tak albo inaczej.
Spróbuję, ale sądzę, że potrzebny jest do tego spychacz.

Większość scen tonalnie przekracza możliwości matrycy.
Jednak trzeba wiedzieć, na czym zależy najbardziej osobie fotografującej.
W krainie samurajów wymyślono. Tam naświetlenie dobre gdzie ostrość twoja.

W instrukcji piszą pomiar powiązany jest z jasnością, kolorem i odległością.
W sposób oczywisty część osób pomija tę drobną informację. Ma ona zasadniczy wpływ na naświetlanie. Zagadką jest oczywiście czy przy ustalaniu odległości znaczenie będzie miała głębia ostrości? Chyba nie.

Jeśli mamy pierwszy plan jasny a drugi ciemny to, jeśli trafimy w drugi to pierwszy mamy bardzo jasny. (pod warunkiem, że rozpiętość przekracza możliwości)
W ten sposób podjęliśmy decyzję, który plan chcemy mieć dobry.

Jeszcze bardziej zabawa komplikuje się, gdy mamy możliwość zmiany pola ostrości lub pozostawimy automatowi, aby sam wybrał pole ostrości.

Często jest tak, że automat nie chce ustawić ostrości na skrajne pole nawet, jeśli go tak ustawimy. Przyczyną jest jasność ( powiązanie jasności, koloru i odległości).
Automat stwierdza, że nastawy spowodują rażące pogorszenie obrazu w pozostałej części kadru. Ciekawe, ale chyba nikt tego nie zauważył.

Każdy musi sobie sam spróbować wyobrazić jak 420 segmentów RGB kombinuje nad ekspozycją, aby nie wyszła poza pewne ramy i jednocześnie spełniła nasze oczekiwania.
Jako tako daje to sobie radę pod warunkiem, że wiemy, w co pocerowaliśmy i iloma punktami. Ciekawie to wygląda w trybie zielonym warto poobserwować.

andrzej500
15-10-2006, 10:40
Karolina
Złote słowa.

Jestem dumny, że to właśnie kobieta, dziewczynka potrafi powiedzieć chłopcom jak działają ich zabawki. Wiele razy panowie popełniali błąd niedoceniając drugiej ładniejszej strony medalu. Może to zmusi niektórych „panów” do drobnej refleksji.

Coś o obraźliwych.
Nie wolno wyśmiewać ludzi chorych, nieszczęśliwych, posiadających ograniczenia powstałe z różnych przyczyn niezależnych. Każdy wie, o co chodzi.

Ale wykształconych, pewnych siebie zarozumialców? To, co polityków wolno a ich pomimo podsuwania rozwiązań i totalnej ślepoty NIE?
Może podamy im przeżutą papkę do zjedzenia a oni nacisną tylko guziczek?
a potem powiedzą "na dup-prwiew mówili ble, ble....."

Zbigniew
15-10-2006, 10:41
hehehe
patrz Zbigniew, co znalazlem na zapodanym przez Ciebie watku z dpriview
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=20460680
Zreszta tam jest diuzsza dyskusja na ten temat.
Sam wkladasz orez do reki

Heh, no właśnie. Super link - teżchciałem go przycytować. Zobaczcie:
A - zmierzył dobrze (ważony z uwypukleniem środka)
B - trochę jaśniej (matrycowy)
C - zupełny odjazd (bo AF skierowany gdzie indziej)

Nie jest fajne, że B jest jaśniejsze niż A. Ale zupełnie jest bez sensu to, że matrycowy jest tak powiązany z AF. To jest zupełny beton, bo powinni go nazwać nie matrycowy (czy tam 3D Matrix XXXVI), ale punktowy uproszczony, bo w punktowym o wiele szybciej złapię parametry ekspozycji korzystając choćby z przycisku AE.

A popatrzcie na drugą serię obrazków - matrix odjechał zupełnie i nieakceptowalnie w przypadku C. Wniosek jest jeden - tego g...na nie można używać.

Żeby wnieść trochę konstruktywnej myśli do tego posta, to mam do Was pytanie - czy oprócz faktu powiązania matrycowego z AF nie zauważyliście, że matrycowy daje generalnie dłuższe czasy ekspozycji niż inne tryby pomiaru światła? Jak robiliście zdjęcia jednolitych powierzchnii to czy dla wszystkich trybów było tak samo, czy może matrix trochę pojechał ? Bo może problem nie leży w tym, że my (grupka malkontentów) "nie umie robić zdjęć" pomimo, że inni (ludzie, którzy nie narzekają) mają również matrycowy połączony z AF ? Może w przypadku część puszek (tych uznawanych za wadliwe) matrycowy _ogólnie_ prześwietla (na dowolnej, nawet jednolitej powierzchnii) ?? Jeżeli tak by było, to nie ma co się kłócić już na poziomie "nauczcie się robić zdjęcia", ale można skonkludować że niektóre puszki są trzaśnięte.


Pozdrowienia. Dzisiaj niedziela, więc nie krzyczcie na mnie :lol:

Erie
15-10-2006, 11:40
a ja wciąż uważam, że część aparatów (jakieś 5-6%) o nazwie D80 ma skopany ten pomiar światła,

Zrobiłem ponad 5000 zdjęć D80tką i mam dwa prześwietlone zdjęcia (DWA) i wynikały one z mojej głupoty - robiłem zdjęcia we wnętrzu kościoła (z korekcją +0,7) i wylazłem na dwór i zrobiłem zdjęcia wychodzącej znajomej młodej parze (wciąż z +0,7) i oops - ale przynajmniej szybko spojrzałem na LCD i zamrugał do mnie połową ekranu więc szybkie sprawdzenie i... cholera, ale jestem głupi, szybko korekcja na 0.0 i kolejne zdjęcia są już super :)

tak więc twierdzę, że albo mam jakiś ekstra egzemplarz, który idealnie ustawia pomiar, albo faktycznie D80-tki są dobre oprócz paru % skopanych (większość zdjęć jakie robiłem były z matrycowym, bowiem nie opanowałem jeszcze do końca punktowego)

i tyle miałem do powiedzenia - nauczmy się szanować się nawzajem - nawet jak widzimy, że ktoś robi coś źle postarajmy mu się NORMALNIE wytłumaczyć co robi źle, a nie odpowiadajmy mu na start że jest głupi, że nie potrafi posługiwać się lustrzanką, że ma kupić kompakt (czy też cyfrową małpę jak to zwą niektórzy)

Pozdrawiam
Erie

PS Nie wiem jak u Was ale u mnie jest całkiem ładna spacerowa pogoda i idę z Żoną na spacer do parku (na ramię torba, w rękę aparat i będzie parę ładnych mam nadzieję fotek jesiennych)

Remol71
15-10-2006, 11:40
Wszystkich użytkowników D80 zachęcam do wykonania ciekawego testu przy użyciu wbudowanej lampy błyskowej.

1. w dowolnym trybie poza M i przy aktywnej lampie (blysk wymuszony) w pomieszczeniu gdzie lampa będzie PODSTAWOWYM źródłem światła zróbcie fotkę dowolnej sceny, korzystając z pomiaru matrycowego

2. przy tych samych ustawieniach wykrzystajcie blokadę FV aby najpierw wyemitować przedbłysk i ustawić parametry ekspozycji a później zrobić fotę w tych samych (możliwie) warunkach oświetleniowych

porównajcie foty 1. i 2. :-) - u mnie jest duża różnica, czy ktoś potrafi wyjaśnić dlaczego ?

pozdrawiam
Paweł

Kup Pan małpkę, nie będzie takich problemów.

Zbigniew
15-10-2006, 11:42
Kup Pan małpkę, nie będzie takich problemów.

Nie ma jak konstruktywna odpowiedź. Po co człowieku denerwujesz innych jak nie masz nic do powiedzenia ?

Remol71
15-10-2006, 11:54
Ech, ludziska... Co Wy z tym matrycowym? Przeciez to nigdy nie bedzie dzialalo poprawnie, bo nie ma takiej mozliwosci. :) Rozpietosc matryc jest zbyt mala, zeby podstawowe zalozenie tego pomiaru dzialalo idealnie. Zawsze scena bedzie albo niedoswietlona albo przepalona. D70 niedoswietlal, D80 przeswietla... Kurna -- wylaczcie ten dziwnie dzialajacy automat i robcie na czyms, co dziala bardziej przewidywalnie. Jest centralny, jest punktowy, jest blokada ekspozycji... Nie rozumiem o co Wam wlasciwie chodzi. Wszyscy dumni z przejscia z trybow "zielonych", zaczynaja narzekac na matrycowy pomiar swiatla... :) Smieszne. Zacznijcie uzywac tego sprzetu z glowa, bo jesli myslicie, ze skoro wydaliscie kilka tysiecy zlotych, to zawsze ma wyjsc idealne zdjecie, to jestescie w glebokiem bledzie.
Osobiscie od prawie juz roku, 90% zdjec robie w pelnym manualu... Tylko to daje swobodna kontrole nad tym, co spadnie z matrycy na karte. I nie chodzi tu tylko o zdjecia studyjne... Sport, koncerty, plenery, w zasadzie wszystko da sie zrobic od poczatku do konca bez uzywania nieobliczalnych automatow.

Popieram w całej rozciągłości. Dodam tylko od siebie. 90% ludzi nie czyta, nie uczy się, nie eksperymentuje, nie myśli, a do tego nie wiedzą czego chcą, do czego dążą. IMHO pomiar matrycowy jest chory z założenia. Jest nieprzewidywalny, wprowadzanie korekcji to loteria. W moich zdjęciach 90% to pomiar punktowy naświatła. Chorobliwie nie toleruję zdjęć przepalonych. Po pomiarze najbardziej oświetlonych miejsc decyduję na ile mogę je "prześwietlić" aby wyglądały naturalnie. Na resztę w większości przypadków i tak nie mam wpływu bo i jak zmniejszyć kontrast oświetlenia?? Zawsze mam ze sobą szarą kartę, do tego na oko wiem, co w jakim stopniu odbija swiatło. Z resztą co tu pisać. 99% ludzi wali w południe na plażę, tam wyjmują "dzieła" sztuki technicznej i trzaskają bachory. Potem lament na forum, że kolor skóry na twarzy "nienaturalny". Nikon napewno ma do dupy matrycę ha ha. Itd. itd. Właściwie po co ja to piszę :)

Remol71
15-10-2006, 11:56
Ech, ludziska... Co Wy z tym matrycowym? Przeciez to nigdy nie bedzie dzialalo poprawnie, bo nie ma takiej mozliwosci. :) Rozpietosc matryc jest zbyt mala, zeby podstawowe zalozenie tego pomiaru dzialalo idealnie. Zawsze scena bedzie albo niedoswietlona albo przepalona. D70 niedoswietlal, D80 przeswietla... Kurna -- wylaczcie ten dziwnie dzialajacy automat i robcie na czyms, co dziala bardziej przewidywalnie. Jest centralny, jest punktowy, jest blokada ekspozycji... Nie rozumiem o co Wam wlasciwie chodzi. Wszyscy dumni z przejscia z trybow "zielonych", zaczynaja narzekac na matrycowy pomiar swiatla... :) Smieszne. Zacznijcie uzywac tego sprzetu z glowa, bo jesli myslicie, ze skoro wydaliscie kilka tysiecy zlotych, to zawsze ma wyjsc idealne zdjecie, to jestescie w glebokiem bledzie.
Osobiscie od prawie juz roku, 90% zdjec robie w pelnym manualu... Tylko to daje swobodna kontrole nad tym, co spadnie z matrycy na karte. I nie chodzi tu tylko o zdjecia studyjne... Sport, koncerty, plenery, w zasadzie wszystko da sie zrobic od poczatku do konca bez uzywania nieobliczalnych automatow.

Popieram w całej rozciągłości. Dodam tylko od siebie. 90% ludzi nie czyta, nie uczy się, nie eksperymentuje, nie myśli, a do tego nie wiedzą czego chcą, do czego dążą. IMHO pomiar matrycowy jest chory z założenia. Jest nieprzewidywalny, wprowadzanie korekcji to loteria. W moich zdjęciach 90% to pomiar punktowy na światła. Chorobliwie nie toleruję zdjęć przepalonych. Po pomiarze najbardziej oświetlonych miejsc decyduję na ile mogę je "prześwietlić" aby wyglądały naturalnie. Na resztę w większości przypadków i tak nie mam wpływu bo i jak zmniejszyć kontrast oświetlenia, czasem dopalę, czasem PL. Zawsze mam ze sobą szarą kartę, do tego na oko wiem, co w jakim stopniu odbija swiatło. Z resztą co tu pisać. 99% ludzi wali w południe na plażę, tam wyjmują "dzieła" sztuki technicznej i trzaskają bachory. Potem lament na forum, że kolor skóry na twarzy "nienaturalny". Nikon napewno ma do dupy matrycę ha ha. Itd. itd. Właściwie po co ja to piszę :)

SKRYTOBOJCA
15-10-2006, 12:06
Hmm puki nie pojawil sie na rynku D80, przegladalem to forum bardzo dokladnie, czajac o D50, D70 itd.
I wydawalo mi sie panuje tutaj cholernie mila i przyjaza atmosfera.

A teraz po pojawieniu sie pierwszych problemow z D80, po prostu zdebialem.
Wzajemne pyskowki, obrazanie sie albo sugerowanie ze ci z problemami to kompletne glaby, ktore nie umieja robic zdjec i poza cyfrowa malpe nie powinni nigdy wychodzic. Tak to odbieram.

Pozdrawiam

hesja
15-10-2006, 12:12
skrytobojca
pomijaj te wypowiedzi
ludziska czesto wpadaja w kraine epitetow albo nie majac nic do powiedzenia albo majac juz dosc tlumaczenia non stop tego samego
ja zaluje ze juz nie jestem w tym dziale woznym (dawno sie nie udzielalem)
troche bym tu posprzatal :)

ale juz prosilem kaleida
on tez ma niezla miotle

moim zdaniem ten watek powinien juz byc zamkniety
wszystkie strony wyczerpaly sie merytorycznie
teraz tylko beda niepotrzebne zgrzyty albo powielanie tego co juz jest napisane :)

BugsBunny
15-10-2006, 12:27
1. D80 to znakomity aparat
2. Być może w niektórych D80 pomiar matrycowy ma tendencję do znacznych prześwietleń
3. Nawet 3D Color Matrix II nie jest sytemem idealnym
4. W powyższym systemie największą wagę w kadrze ma obszar aktywnego punktu AF - trzeba brać to pod uwagę i, gdy trzeba, "obchodzić",
5. Informacje w instrukcji na temat działania Matrixa są zbyt ogólnikowe
6. Wygląda że D80 naświetla nieco jaśniej niż inne korpusy
7. Matryca cyfrowa to nie negatyw ani slajd

HOWGH. AMEN
Ciszej nad tym korpusem.

A teraz proszę wyłączyć komputery i na dwór robić zdjęcia. Szkoda pogody.

andrzej500
15-10-2006, 12:47
Zbigniew
napisałeś




A - zmierzył dobrze (ważony z uwypukleniem środka)
B - trochę jaśniej (matrycowy)
C - zupełny odjazd (bo AF skierowany gdzie indziej)

Nie jest fajne, że B jest jaśniejsze niż A



?????
Przeciez to jest w tej sytuacji prawidłowe! Zdjęcie B miało być Ciemniejsze od A? Jakim to sposobem?


Ale zupełnie jest bez sensu to, że matrycowy jest tak powiązany z AF. To jest zupełny beton, ....

Nie. to ma sens. Tylko dopiero teraz jornołeś, że te klocki tak są poukładane.




....bo w punktowym o wiele szybciej złapię parametry ekspozycji korzystając choćby z przycisku AE.

Parametry ekspozycji ..... czego? hydrant, trawnik, cień za hydrantem?
No szok.

W matriksie jest tak Tam parametry naswietlania gdzie ostrośc Twoja. Czy chcesz czy nie.

Zresztą już będziesz miał to od teraz zakodowane i niczym sie tego nie wyrwie. Możesz na głowie stawać ale wcześniej gdybys wiedział to byś tyle nie pie...... .

-------------------------"tam parametry gdzie ostrość." -------- ha ha--------