Zobacz pełną wersję : Nikon FE - kultura pracy
Hej,
mam od dwóch miesięcy Nikona FE, aparat jest sprawny - zdjęcia robi, światłomierz działa, migawka działa... zastanawia mnie tylko sprawa kultury pracy sprzętu, chodzi o to, że aparat dosyć mocno kopie lustrem (gąbka amortyzująca jest nowa), znacznie mocniej, niż manualne Pentaxy, którymi kiedyś robiłem zdjęcia. Czy te Nikony tak mają, czy to tylko ten mój ma taki urok? Jeżeli to FE tak kopie to który z manualnych Nikonów pracuje miękko?
--
Pozdrawiam,
Paweł
Jeśli Cie to pocieszy to mój Nikon EM tez ma takie mocne klapniecie. Posiadam tez Pentaxa MG który faktycznie pracuje delikatniej.
pzdr
enthropia
21-09-2009, 22:50
Jou.
Mój FG-20 również bardzo mocno klepie lustrem.
Dla porównania mam F80, który działa niemal bezgłośnie, w porównaniu do FG-20. :)
Pozdrawiam.
No więc widzę, że to w Nikonach normale, wobec tego idę spokojnie spać ;-) Dzieki!
marcin_G
21-09-2009, 23:25
F3 nie kopie, bo ma specjalny hamulec mechaniczny, nie tylko gąbkę
FE2 też nie kopie. Podejrzewam, że za sprawą podobnego hamulca jak w F3 :-)
Pozdrawiam
Ulv
Jak ktoś myśli, że Nikosie mocno kopią, to polecam obejrzeć Pentaxa 645N - jak trzaskał na imprezie, to wszyscy ludzie się oglądali :D
W sumie, może mi się wydaje, że FE2 nie kopie, bo często ostatnio robię Mamiya 645, ta nie tylko kopie ale i wizga przy założonym gripie ;-)
mam dwa fe, jeden mocno po przejsciach, a drugi igiełka i... jakoś nie kopią specjalnie. Ten zajechany głośniej "brzdęka"...
Z tego co miałem to mocniej trzaskały D50,70 f90x f60 a słabiej fg i f55. To oczywiscie subiektywne odczucia.
W każdym razie na fe z reki da sie zrobic ostre zdjęcie z czasem 1/30 przy 50mm bez problemu to chyba nie kopie?
A jak to problem to samowyzwalacz podnosi wcześniej lustro, chyba...
FM2 również pracuje głośno, acz dźwięk jest przyjemny i niechętnie bym się go pozbywał... (dźwięku i FM2)
:)
darius k
29-09-2009, 08:42
FA pracuje chyba najciszej i płynnie z wszystkich manuali Nikona, FM3a głosniej, FE2 ciut głośniej. FE nie miałem ;)
Ciekawe jak w tym całym porównaniu wypada F3... no ale w przyszłym tygodniu sam sprawdzę, właśnie do mnie jedzie :-)
--
Pozdrawiam,
Paweł
Ciekawe jak w tym całym porównaniu wypada F3...
F3 kopie mocniej niż FE2 (wg mniej najkulturalniej klapie lustrem) i FA (drugi kulturalny). Nie znam niestety FM3a.
darius k
29-09-2009, 16:52
Nie ma to jak dobre, zdrowe klapnięcie lustrem; przynajmniej wiesz że żyjesz :) Voigtlandery np, niby takie dalmierze, a klikają głośno jak diabli. Poza tym mają zawodny pomiar światła poniżej 1/30, czyli tam gdzie powinny być idealne w pomiarach, gdyż często są sprzedawane jako sprzęt do fotografii światła zastanego. Kolejna bolączka Bessy - nawet nowe aparaty często trzeba odesłać do serwisu w celu ustawienia pomiaru ostrości, a spust mają mniej czuły niż manualne Nikony, a więc kolejny powód do dyskwalifikacji w świetle zastanym na niskich czasach. Uzyskasz więcej nie poruszonych zdjęć z jakiegokolwiek Nikona niż z Bessy :)
jest jeszcze kwestia, z której strony aparatu sie znajdujesz, wg mnie od strony obiektywu dźwięk jest zawsze cichszy i przyjemniejszy, niestety dla nas :)
no ale... zawsze coś za coś, jak głosi moja stopka :D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.