PDA

Zobacz pełną wersję : D300 padł



pafelek
16-09-2009, 21:36
Nikon D300 (bez gwarancji bo z grudnia 2007) - 48578 klapnięć

Poszedłem dziś na mecz piłki nożnej (ładnie i sucho). Siedzę sobie i pstrykam choć zacząłem mieć zacięcia w ostrzeniu ale generalnie szlo ok. Po 1 połowie nie wyłączam aparatu i idę na pogawędkę do budynku klubu. Po kwadransie pojawiam się ponownie na murawie i chcę pstryknąć rozpoczęcie 2 polowy a tu nic. Patrze na wyświetlacz - chodzi wiec wyłączam na off a on nadal chodzi. Wyciągam baterie gaśnie wyświetlacz i po ponownym włożeniu już się nie zapala. Wyciągam zapasowa baterie i tez nic, obok stojący nikonowiec daje mi swoja baterie i dalej nic. Aparat kompletnie nie reaguje, a na wyświetlaczu nie zapala się nawet stan licznika.

Nigdy nic nie wysyłałem do serwisu Nikona tak wiec pozostaje mi tylko Postępu 14 czy może coś bliżej znajdę ? W moim zasięgu jest Wrocław, Zielona Góra.

Macie jakieś pomysły/rady ?

jot
16-09-2009, 22:11
szczerze mówiąc, to jedyne co mi przychodzi na myśl to przeczyszczenie styków.. Ewentualnie odłóż aparat w suche miejsce, może faktycznie jakimś cudem zawilgotniał..
A jak nie to serwis, Postępu to nie jest najlepszy wybór.. ale chyba jedyny

soko
16-09-2009, 22:16
a propo postępu przejrzyj sobie ten wątek... http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=107415

Marcin T
17-09-2009, 09:18
Paweł, gdybyś zdecydował się na serwis to przemyśl, czy nie skorzystać z zagramanicznego. Korzystał kichu http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=109873

luxius
17-09-2009, 18:19
popieram

pafelek
17-09-2009, 20:49
ojej te linki które podaliście są straszne. Ja nie chce tak skończyć wrrrr

Nie bardzo wiem jak wysłać aparat to do Berlina czy do Anglii więc jednak skorzystam z tych "fachowców" z Postępu.

Aparat chcę im wysłać przesyłką wartościową z opcją ostrożnie i mam im wsadzić tam samo body z bateria/czy bez ? Pasek zdjąłem i wsadzic im opis usterki czy jak to ma wyglądać bo nie mogę sie ich nawet spytać :(
Dziś dzwoniłem tam kilkadziesiąt razy i wiecznie zajęte, a jak już jest normalny sygnał to i tak nikt nie odbiera :(

Wydzwaniam na:
(22) 460-87-60
(22) 460-87-34,35,36

te z końcówka 34 i 35 nawet teraz o 20.45 zajęte wrrr

polo
17-09-2009, 20:58
pchaj na berlin, kolega oddawał już trochę klamotów był(jest) bardzo zadowolony

soko
17-09-2009, 21:40
ojej te linki które podaliście są straszne. Ja nie chce tak skończyć wrrrr

Nie bardzo wiem jak wysłać aparat to do Berlina czy do Anglii więc jednak skorzystam z tych "fachowców" z Postępu.

Aparat chcę im wysłać przesyłką wartościową z opcją ostrożnie i mam im wsadzić tam samo body z bateria/czy bez ? Pasek zdjąłem i wsadzic im opis usterki czy jak to ma wyglądać bo nie mogę sie ich nawet spytać :(
Dziś dzwoniłem tam kilkadziesiąt razy i wiecznie zajęte, a jak już jest normalny sygnał to i tak nikt nie odbiera :(

Wydzwaniam na:
(22) 460-87-60
(22) 460-87-34,35,36

te z końcówka 34 i 35 nawet teraz o 20.45 zajęte wrrr

kolego, ja robilem przez ostatnie kilka tygodni tak, ze dzwonilem przez kilkanascie minut na kazdy numer po kolei. niestety, w momencie kiedy numery byly wolne, potrafili nie odbierac. czasem dodzwanialem sie po 15 min, czasem dluzej.

Mysle, ze nie musisz do nich dzwonic, ja rowniez najpierw zasiegnalem jezyka telefonicznie, jednak nie mialo to zadnego skutku, nie nadawali zadnego numeru ani nic. Wysylasz kurierem (ja ani ostroznie ani wartosci nie dawalem), wydrukowalem kartke A4 - kto jestem, do kogo wyslalem, nr seryjne aparatu, co sie dzieje nie tak itp. podpisalem sie of korz ;) Wysylasz samo body, jesli bateria nie jest przyczyną/zwiazana z usterką - nie masz potrzeby jej wsadzac. z reszta jak body dotrze w przyjeciu do serwisu opisuja nawet czy oslonka LCD badz wizjera jest zalozona. Podaj koniecznie swoj nr e-mail, nr telefonu. Wysla Ci NR ID i costam jeszcze do logowania do 'statusu sprawy' na stronce. Raczej nie licz ze zadzwonia, bo zbytnio nie lubia oddzwaniac nawet jak obiecuja ze oddzwonią. Na e-mail dostaniesz kosztorys w PDF`ie (jak go juz zrobia) i bedziesz musial go zatwierdzic inaczej nie zabiorą się za twoj sprzet. Zatwierdzic kosztorys mozesz odpowiadajac na mejla do goscia ktory Ci go przyslal. A pozniej to juz tylko modl sie zeby aparat za dlugo w kolejce nie stal, i zeby czesci mieli na miejscu. Niestety nie licz na bierzącą zmianę statusu naprawy. U mnie byla naprawa wstrzymana, a pozniej dopiero zakonczona, gdybym nie dzwonil nie wiedzialbym w ogole ze na czesci czekaja. Nie informują rowniez o postępach prac, mimo ze w liscie ktory dostaniesz zwykla pocztą twierdzą że trzeba czekać na informacje.
to chyba tyle
w razie co pisz i powodzenia

grzybecki
18-09-2009, 10:33
Dobrym rozwiązaniem jest też mieć kogoś znajomego w Warszawie i do niego podesłać korpus wraz z dokumentacją. Znacznie przyśpieszy to sprawę bo aparat nie będzie stał w jednej kolejce (tej do wycenienia usterki) bo usterka zostanie wyceniona już przy ladzie. Wiec na drodze do szczęścia pozostaje już tylko jedna kolejka (ta dłuższa) do serwisanta który się zajmie naszym cackiem...

Co telefonów od strony serwisu do nas. Pochwalę się że zadzwonili do mnie raz. Ale nie byłem zadowolony z obsługi. Podczas wyceniania kosztów naprawy usterki podali mi przedział cen od 120 zł do 150 zł. Pani do mnie zadzwoniła poinformować mnie że sprzęt est gotowy do odebrania. Ja chciałem wiedzieć ile to będzie kosztowało. Pani powiedział że nie wie, i powiedziała że oddzwoni za kwadrans, tylko się dowie. Oczywiście że nie oddzwoniła. Kiedy dotarłem na miejsce okazało się że zrobili mi to za darmo w ramach gwarancji. Burdel mają tam nieziemski...

luxius
18-09-2009, 14:10
Dziś dzwoniłem tam kilkadziesiąt razy i wiecznie zajęte, a jak już jest normalny sygnał to i tak nikt nie odbiera :(



norma

J51
24-09-2009, 10:38
Gdyby się posypały skargi,powinno się zmienić na lepsze,nie można rozkładać rąk,dla nich takie postępowanie to woda na młyn.