PDA

Zobacz pełną wersję : kto ma racje?



sally
08-09-2009, 10:56
witam,
chcialbym, aby Koledzy z wiekszym doswiadczeniem zawodowym (zyciowym) wypowiedzieli sie w tym watku.

Pewien fotograf przyjal "zlecenie" fotografowania na pewnej imprezie. Mial darmowa wejsciowke. Umowil sie z organizatorem (sa swiadkowie), ze organizator bedzie mogl wykorzystac zrobione przez niego zdjecia bez zadnej oplaty.
Powstaly zdjecia, a gdy po roku czasu organizator na swojej stronie internetowej je umiescil, ow fotograf ma roszczenia finansowe.
Mowi, ze to wlasnie te zdjecia chcial gdzies sprzedac i zada rekompensaty w wysokosci kilku tys. zl za 5 zdjec.

Czy ten fotograf to zwykly naciagacz? Czy ma prawo zadac jakichkolwiek pieniedzy skoro umowa slowna byla inna?

Prosze o dyskusje

marszull
08-09-2009, 11:16
jezeli byla umowa ustna, ze fotografuje za wejsciowke
to fotograf jest zwyklym naciagaczem,
a do tego balwanem ktory psuje rynek ;-)

tharkun
08-09-2009, 12:38
Umowa ustna jest tak samo prawnie ważna jak umowa pisemna więc ów fotograf jest zwykłym naciągaczem.

hobbits
08-09-2009, 12:43
jezeli byla umowa ustna, ze fotografuje za wejsciowke
to fotograf jest zwyklym naciagaczem,
a do tego balwanem ktory psuje rynek ;-)


Umowa ustna jest tak samo prawnie ważna jak umowa pisemna więc ów fotograf jest zwykłym naciągaczem.

No nie wiem, w ustawie o prawie autorskim mamy:

Art. 53.
Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Więc jeśli nie ma na piśmie, że prawa autorskie zostały przeniesione, to raczej w/g mnie fotograf ma rację i daliście się nabrać. Ale niech ktoś mnie poprawi, że jest inaczej.

pawel
08-09-2009, 13:14
Więc jeśli nie ma na piśmie, że prawa autorskie zostały przeniesione, to raczej w/g mnie fotograf ma rację i daliście się nabrać. Ale niech ktoś mnie poprawi, że jest inaczej.
Przecież o przeniesieniu majątkowych praw autorskich wogóle nie było mowy, tylko o zgodzie na publikację zdjęć...

Kwiatek111
08-09-2009, 13:52
niestety pelno jest naciagaczy, takich jak ww dlatego ja wszystko mam na pismie

marszull
08-09-2009, 14:33
Ja o zadnych prawach majatkowych nie pisalem, tylko o umowie na wykonanie zdjec dokumentujacych impreze.

ps tak czy inaczej zawsze lepiej miec na pismie jak uczy doswiadczenie

hobbits
08-09-2009, 16:36
No tak, była mowa tylko o publikacji. Ale ogólnie dobrze mieć zapisaną umowę i każdy to potwierdzi.

matyjasz
08-09-2009, 18:24
Umowa ustna jest tak samo prawnie ważna jak umowa pisemna więc ów fotograf jest zwykłym naciągaczem.

Jedynym krajem w Europie gdzie umowa ustna jest 100% wiążąca ze wszystkimi konsekwencjami są Włochy.
Fotograf JEST naciągaczem :/

pzdr
mati

sally
08-09-2009, 18:46
bardzo dziekuje za pomoc

pewex
11-09-2009, 11:34
To jest pytanie na forum prawne. Bo raz: jeżeli A foci dla B za wejściówkę i zobowiązuje się przekazać zdjęcia to dla mnie to jest zrzeczenie się praw majątkowych w stosunku do podmiotu B, ergo, nie przeniesienie. Jeżeli wziąć pod uwagę KC, to dla mnie umowa Pana A z B jest w 100% wiążąca ponieważ zobowiązał się, nie za darmo przecież bo za wjazd, sfocic imprezę i przekazać materiał bez opłaty. Nasuwa się tylko kwestia natury takiej, czy fotograf (A) wiedział, że zostaną użyte do celów komercyjnych. To takie moje prawnicze dywagacja ( w końcu 3 rok prawa ) :D i mnie by się ciężko było opowiedzieć po którejkolwiek ze stron. Najlepiej zapytać na forum prawniczym.

Antonioo
11-09-2009, 20:19
to jak ma taka umowa wyglądać??? macie gdzieś jakiś wzór? oczywiście w różnych konfiguracjach...

pewex
15-09-2009, 09:28
google.pl - > wzory umów

mirwil
27-09-2009, 22:24
Umowa ustna jest tak samo prawnie ważna jak umowa pisemna więc ów fotograf jest zwykłym naciągaczem.

Bzdura. Dla pewnych umów forma ustna jest nieważna. Dot. to np. przeniesienia własności nieruchomości czy autorskich praw majątkowych. Zresztą ktoś już napisał wyżej podstawę prawną.

mirwil
27-09-2009, 22:27
Czy ten fotograf to zwykly naciagacz? Czy ma prawo zadac jakichkolwiek pieniedzy skoro umowa slowna byla inna?


Fotograf jest naciągaczem ale niestety wg prawo po jego stronie. Nie macie żadnych dokumentów potwierdzających przeniesienie autorskich praw majątkowych. Ani protokołu przekazania, ani opłaconej faktury, ani przede wszystkim umowy. Zeznania świadków to w tym wypadku za mało. A fotograf jest cwany i waszą niewiedzę próbuje wykorzystać. Ignorantia iuris nocet jak mawiają rosjanie.