Zobacz pełną wersję : D300s - pierwsze wrażenia
Tak patrzac z perspektywy czasu to ten d70s wcale nie byl taki zly, tymbardziej, ze teraz mozna kupic go za psie pieniadze.
kuba_rsx
07-02-2010, 18:26
Umiem umiem, zresztą nie trudno zauważyć ze w 18-70 skala leci dużo wolniej i jest mniejszy zakres. Ale nie powiem można by oczekiwać ciut więcej poweru po takim zestawie jak D300 z takim szkłem. Focus w D70 to jest tragedia ;) sprawnie działa tylko na centralnym polu boczne tylko do statycznych w dobrym świetle ale nie ma co płakać mam tu na myśli pełnoklatkowy cud canona ;)
ten pseudo test z youtube to niezły shit, oba obiektywy z deklami
kuba_rsx
07-02-2010, 20:44
A jak inaczej chcesz przewinąć pełną skalę na obiektywie?
Umiem umiem, zresztą nie trudno zauważyć ze w 18-70 skala leci dużo wolniej i jest mniejszy zakres. Ale nie powiem można by oczekiwać ciut więcej poweru po takim zestawie jak D300 z takim szkłem. Focus w D70 to jest tragedia ;) sprawnie działa tylko na centralnym polu boczne tylko do statycznych w dobrym świetle ale nie ma co płakać mam tu na myśli pełnoklatkowy cud canona ;)
Ale jaki power, jak silnik jest wbudowany w obiektyw? Co tu ma body robic? Wyzsze napiecie podac i upalic elektronike w szkle? ;)
Jakby na porownaniu byly obiektywy AF-D, to dopiero mozna by o powerze body rozmawiac.
A jak inaczej chcesz przewinąć pełną skalę na obiektywie?
tylko po co to robić?
masz 2 body, nie czujesz różnicy w szybkości i większej precyzji działania?
robiłem zdjęcia d300s w dość trudnych warunkach, i po wciśnięciu spustu do połowy na początku zastanawiałem się czy to już? więc różnicę między d80 a d300s akurat widzę.
kuba_rsx
07-02-2010, 22:01
Zacznijmy od tego ze D300s zbiera się od razu po wciśnięciu spustu, D70/s musi sobie z pół sekundy pomyśleć ;)
A czy ja powiedziałem że różnicy nie ma? Tylko tej 1 parametr jest faktycznie na tym samym poziomie..
Ale poszukajcie sobie jak szybko obraca 28-70 byłem w szoku.
ancymon85
09-02-2010, 01:17
najpierw wyskakujesz z takim komentarzem do tego "filmiku" (merytorcznos pomijam):
Ze 4,5 raza tańszy zestaw z D70s jest tak dobry czy że D300s to żaden szał...
a teraz niby juz rozumiesz?
btw. na dniach mam zamiar zakupic D300s, niestety do testow mialem go niedlugo. Wszystko mi pasuje, ale nie mialem okazji sprawdzic go w trudnych warunkach... czy jest tak dobrze, jak ktos tu napisal pare postow wczesniej? Chodzi mi o zdjecia np. rajdow przy kiepskiej pogodzie. Zakladajac jasne i porzadne szklo oczywiscie... Niestety nie mam od kogo pozyczyc takiego zestawu na dluzej przed zakupem, dlatego kieruje sie intuicja i tym co przeczytalem/zobaczylem w sieci oraz "potrzymaniem" aparatu w rekach przez kilka godzin. Z gory dzieki ;)
Ze szkłem 24-70 lub 17-55 jest rewelacja (przynajmniej w moim egzemplarzu) z innymi szkłami też jest super, oczywiście jeśli nie odpalisz AF na auto bo te 51 punktów puszczone "samopas" to straszna masakra. :)
kuba_rsx
09-02-2010, 09:27
To było pytanie nieco retorycznie ;) bo test można zrobić tak ze i aparat z komórką przegra.
Jak masz zamiar brać D300s to dużo się nie zastanawiaj bo to aparat wart swoich pieniędzy. O Af się nie martw bo jest naprawdę wyśmienity. Ja mam do producenta pretensje tylko żę tryb filmowy jest cienki, aparat nie wykorzystuje pełnej szybkości kart pamięci choć ma duży bufor wiec tego tak nie czuć a iso 12tys mogłoby być (choćby dla picu ale zawsze). Poza tym to aparat niemal idealny ;)
Ze szkłem 24-70 lub 17-55 jest rewelacja (przynajmniej w moim egzemplarzu) z innymi szkłami też jest super, oczywiście jeśli nie odpalisz AF na auto bo te 51 punktów puszczone "samopas" to straszna masakra. :)
masakra? ee, ja często (w swoim D300 bez s) używam AF auto (śledzenie 3D) do fotografowania nie co szybko poruszających się obiektów.
Jest naprawdę niezły ;]
agnieszkaweronika
10-02-2010, 00:00
masakra? ee, ja często (w swoim D300 bez s) używam AF auto (śledzenie 3D) do fotografowania nie co szybko poruszających się obiektów.
Jest naprawdę niezły ;]
mam pytanko co do poruszających się obiektów- jakie jest oświetlenie?? no i oczywiście jaki obiektyw w takiej sytuacji stosowałeś ( chodzi mi o możliwość puszki- bez większej straty na jakości zdjęcia) :)
masakra? ee, ja często (w swoim D300 bez s) używam AF auto (śledzenie 3D) do fotografowania nie co szybko poruszających się obiektów.
Jest naprawdę niezły ;]
Miałem na myśli raczej AF-S i to że często mój aparat ma inne zdanie na temat tego gdzie powinno być ostro niż ja.
mam pytanko co do poruszających się obiektów- jakie jest oświetlenie?? no i oczywiście jaki obiektyw w takiej sytuacji stosowałeś ( chodzi mi o możliwość puszki- bez większej straty na jakości zdjęcia) :)
używałem, 24-70 i 70-200 do tego typu zabawy ;] oświelnenie raczej słońce a okoliczności to latające ptaszki i rajd Barbórki ;] jak na możliwości D300 (bez s) to wychodziło bardzo przyzwoicie :]
Miałem na myśli raczej AF-S i to że często mój aparat ma inne zdanie na temat tego gdzie powinno być ostro niż ja.
tak pomyślałem po napisaniu już posta, że chodziło ci o celność AF-S a zamysł użytkownika :D
Jest naprawdę niezły ;]
... wychodziło bardzo przyzwoicie :]
W końcu to ten sam moduł autofokusa co w D3 :-D Jeżeli komuś to nie wystarcza, to zdecydowanie jest coś nie tak z obiektywem, albo użytkownikiem.
tgollob_jamessuchar
10-02-2010, 00:41
W końcu to ten sam moduł autofokusa co w D3 :-D Jeżeli komuś to nie wystarcza, to zdecydowanie jest coś nie tak z obiektywem, albo użytkownikiem.
nie jest taki sam i nie może być (DX a FX - jest to ujęte także w oznaczeniu), co nie zmienia faktu, że "daje radę" :)
nie jest taki sam i nie może być (DX a FX - jest to ujęte także w oznaczeniu), co nie zmienia faktu, że "daje radę" :)
Oczywiście, że jest inaczej oprogramowany i zaimplementowany. Napisałem wcześniej że jest to ten sam moduł (nie autofokus), bo jest - Multi CAM-3500 W dzień premiery wszyscy cieszyli się jak dzieci, że Nikon zrobił prezent użytkownikom pakując te same bebechy do środka. Było to nawet zaznaczone w materiałach prasowych.
Ja w żadnym wypadku nie twierdzę że nie daje rady, wręcz przeciwnie jest bardzo szybki i celny tyle że w 80% celuje nie tam gdzie ja bym chciał. Wolał bym żeby wycelował jednym punktem dokładnie tam gdzie chcę (dajmy na to na nos) niż 10 tam gdzie akurat on sobie wymyśli z bliżej mi nie znanych przyczyn :p
A ja mam pytanie do użytkowników tego body.
Sam jestem nim od kilku tygodni i mam takie dziwne spostrzeżenia.
Wydaje mi się, że ostrość w tym body jest sporo mniejsza niż w moim poprzednim D200.
Ten sam obiektyw, a ostrość znacznie gorsza.
Próbowałem już bawić się tą korektą AF, trochę pomogło, ale mimo wszystko, czuję, że zdjęcia są troszkę mydlane.
Czy wy też macie takie odczucia?
Ja mam zarówno D200 jak i D300s i nie widzę problemu z ostrością. Więc o celności AF w D300s mogę mówić jedynie dobrze albo bardzo dobrze. Ja rozumiem, że mamy nasze nowe zabawki, ale może warto zacząć robić zdjęcia i skończyć testować. Wydaliśmy kasę, więc po męsku przestańmy się zadręczać, że za tyle pieniędzy nie jest idealnie. Ideał nie istnieje, za rok za dwa Nikon wypuści coś lepszego. Wiosna idzie :) dzień coraz dłuższy :)
Pozdrawiam
..
Wydaje mi się, że ostrość w tym body jest sporo mniejsza niż w moim poprzednim D200...Jest dokładnie odwrotnie, to D200 daje w ustawieniach fabrycznych mydlaste pliki.
Mam nadzieję, że potrafisz odróżnić nieostrość od FF/BF ?
Wydaje mi się, że potrafię, ale szczerze mówiąc to nie jestem już niczego pewien :confused:
Na pewno jest różnica w obrazowaniu matrycy CMOS vs CCD.
Nie dotyczy ona ostrości jednak w Twoim subiektywnym odbiorze, możesz mieć problem na początku z ustaleniem..." o co chodzi" i stąd być może podejrzenie o mniejszą ostrość?
Poza tym z mojego doświadczenia wynika, że pliki z CMOSa wymagają nieco innego traktowania w post-procesingu, a to też wpływa na końcowy wynik.
Dziękuje JM za rady.
Trochę mnie to uspokoiło.
Na razie body jest jeszcze świeżutkie, nie mam kiedy go porządnie przetestować, a przyzwyczajenia z D200 zostały.
A ja mam pytanie do użytkowników tego body.
Sam jestem nim od kilku tygodni i mam takie dziwne spostrzeżenia.
Wydaje mi się, że ostrość w tym body jest sporo mniejsza niż w moim poprzednim D200.
Ten sam obiektyw, a ostrość znacznie gorsza.
Próbowałem już bawić się tą korektą AF, trochę pomogło, ale mimo wszystko, czuję, że zdjęcia są troszkę mydlane.
Czy wy też macie takie odczucia?
A próbowałeś zmieniać wyostrzanie w profilach?
Tak, trochę się tym bawiłem, ale wolałem nie przesadzić i zostawiłem chyba na "0".
Jeszcze dziś popróbuję.
na 0 to faktycznie możesz mieć mydło, ja mam na 6-7 ustawione
tomek...
11-02-2010, 09:04
Tak, trochę się tym bawiłem, ale wolałem nie przesadzić i zostawiłem chyba na "0".
Jeszcze dziś popróbuję.
I tutaj jest rozwiązanie Twojego problemu.
Jpg-i z D300s wyglądają przyzwoicie dopiero przy wyostrzaniu ustawionym w okolicach 6-7.
Dla ustawienia fabrycznego jest totalnie mydłowato, a 0 to wręcz filtr blur w aparacie.
Pozdrawiam
Tomek...
Ja mam w profilach maksa i to nawet w portrecie...właściwie to w większości przypadków robię zdjęcia w profilu portret.
Ale najlepiej sprawdź sobie jeszcze BF/FF na kartce ze statywu
No to wiele tłumaczy, skąd ta nieostrość :)
Dzięki za pomoc!
Jeżeli robisz jpgi, ustaw nie więcej niż 3-4, bo zrobisz na starcie krzywde plikom, i nie przejmuj się "pozorną" miękkością. Po jakimkolwiek resize przed finalną prezentacją (czy to na monitorze czy to na papierze) i tak trzeba ostrzyć.
Pozdr
..ale wolałem nie przesadzić i zostawiłem chyba na "0"....
No to bardzo przesadziłeś, ale w druga stronę :) Mniej juz nie szło ustawić :)
hehe.
Myślałem, że "0" to taka wartość podstawowa, więc tak też ustawiłem.
Jeszcze raz dzięki za oświecenie :)
Akurat sporo ludzi robi na "0" jako wartości startowej.
kuba_rsx
12-02-2010, 09:15
Mi tam nawet na"0" wydawało się ok, wystarczało. Idąc za radami na forum od jakiegoś czasu mam na 6 i jest jeszcze lepiej ;)
Wszyscy deklarują robienie w RAW i nie lubia używac NX. No to w takim przypadku te ustawienie wyostrzenia nie ma znaczenia. Jesli sie robi w jpg - ma znaczenie. Jeśli ktoś obrabia zdjęcia, to robi w RAW i sie niczym nie przejmuje. Jeśli robi w jpg, to ustawia wyostrzenie tak by miec gotowe zdjęcie dobre.
Ustawienie domyślne jest chyba w połowie między 0 a 9. Jak kto lubi ostro to ustawia powyżej 5.
Dokładnie jak napisał Jacek_Z. Ja używam jednocześnie nef+jpg i mam ustawione wyostrzanie na maxa. Przegrywam prosto z SD jpg na laptopa. Te lepsze wybieram, przegrywam z CF nefy i obrabiam. Lubię ostro :D
Wszyscy deklarują robienie w RAW i nie lubia używac NX. No to w takim przypadku te ustawienie wyostrzenia nie ma znaczenia. Jesli sie robi w jpg - ma znaczenie. Jeśli ktoś obrabia zdjęcia, to robi w RAW i sie niczym nie przejmuje. Jeśli robi w jpg, to ustawia wyostrzenie tak by miec gotowe zdjęcie dobre.
Ustawienie domyślne jest chyba w połowie między 0 a 9. Jak kto lubi ostro to ustawia powyżej 5.
Ustawienie domyslne jest zalezny od profilu (kazdy ma troche inaczej), ale np na neutralnym ktorego uzywam domyslne jest nisko okolo 2 jesli dobrze kojarze. Jak ktos robi rawy, to jest to bez znaczenia, bo:
- photoshop i tak tego ustawienia nie czyta i wyostrza defaultowo po swojemu
- cnx ustawia tak jak w puszce, ale w kazdej chwili mozna to zmienic.
Jak ktos robi JPGi ma znaczenie, bo tak bedzie wyostrzony finalny obrazek.
Jak ktos robi RAW to warto ustawic to wysotrzanie wysoko ( ja np. na 7) z jednego powodu, lepiej wowczas widac przy powiekszaniu na LCD aparatu (crop 100%) czy fotka jest ostra czy nie, niz wtedy gdy mamy to wyostrzanie ustawione nisko.
Jeżli ktoś robi RAW to warto podostrzyć, bo jeżeli już tak komuś zależy na jakości, to przynajmniej łatwiej ocenić na LCD co tam wyszło.
A jeżeli ktoś robi ...dowolnie... to i tak nie warto ustawiać mocnego ostrzenia, bo wcale to nie oznacza że fotka finalnie bedzie ostra.
Zróbcie 2 pliki: jeden z ostrzeniem 2 a drugi z ostrzeniem 8 a potem je przeskalujcie do wielkości pocztówki z labu czyli 1205 na 1797 pixeli i zobaczcie czy różnią się te pliki i co zostało Wam z tego wyostrzenia oprócz obwódek i artefaktów.
Ostrzyć trzeba na końcu.
Dokładnie jak napisał Jacek_Z. Ja używam jednocześnie nef+jpg i mam ustawione wyostrzanie na maxa. Przegrywam prosto z SD jpg na laptopa. Te lepsze wybieram, przegrywam z CF nefy i obrabiam. Lubię ostro :D
Ja również stosuje nef+jpg. Wyostrzenie mam ma maxa, czasami wystarcza mi jpg z puszki a czasem muszę 'walczyć' z RAWem. Ostatnio zauważyłem, że mam dziwny nawyk wyostrzania dodatkowo jpga w Photoshopie ;/
Ostrzyć trzeba na końcu.a jeśli jpg z puszki to juz koniec? Nie wierzysz? Ale u mnie tak to czesto jest.
poza tym - nie przesadzajmy. Często finalnym wynikiem jest zdjęcie do netu. Jesli duży jpg zostanie wyostrzony od razu w body, to przy obróbce i potem kilkukrotnym jego pomniejszeniu nic sie nie stanie z tego powody, że był pierwotnie już wyostrzony. I tak te operacje sie powtórzy przy finalnym rozmiarze.
Jacek, chodzi mi o to że nie ma czegoś takiego jak jpg z puszki finalny. No chyba że Ty go oddajesz komuś, to wtedy zgadzam się, na 0 nie wygląda atrakcyjnie. Ale na 9 też wygląda fatalnie, raz że za mocno (jak na mój gust oczywiście żeby nie było) - to już nie jest ostrość tylko zmiana mikrokontrastu, dwa że dużo śmiecia do tego "biednego" jpg jeszcze przybywa w postaci artefaktów - w puszce nie masz wpływu na threshold ani radius...
A docelowy format po wszelkich resizach i tak wymaga ostrzenia, co jestem przekonany w 100% da lepszy wynik jeżeli na starcie nie przeostrzymy pliku, a 9 to jest przeostrzenie masakryczne, niewiele mające wspólnego z faktyczną ostrością.
Troche to przypomina sytuację gdzie KR radził aby ustawiać saturation na maksa w Vividzie i tak robić wszystko. I ja tak robiłem w d50 (czujesz?); teraz juz nie robie.
Pozdrawiam
PS.
Spotkałem się też z taką teorią:
Ustawiać kontrast w puszce na zawsze na minimum gdyż: prawdziwy kontrast pliku na matrycy to ten z kontrastem na min, i teraz jeżeli robisz RAW a oglądasz zaszytego jpg na lcd i posiłkujesz się histogramem w ocenie, to tenże histogram jest poważnie "zakłócony" podbiciem kontrastu do zera czy jeszcze więcej i nie widzisz tego co jest faktycznie na pliku. I przyznam że trafia do mnie taka argumentacja, tyle że ja nie mało robie w rawach (chociaż widzę bezsprzeczne korzyści jakie daje ten format), ale jeżeli ktoś jest wyznawcą i widzi taka wielka różnicę w ilości szczegółów jaka niesie RAW, to dlaczego lekceważyć takie sprawy?
Co Ty na to?
Jacek, chodzi mi o to że nie ma czegoś takiego jak jpg z puszki finalny.jak nie ma , jak jest :)
No chyba że Ty go oddajesz komuś, to wtedy zgadzam się, na 0 nie wygląda atrakcyjnie. Ale na 9 też wygląda fatalnie,
A dlaczego te popadanie w skrajności? U mnie ten finalny jpg jest na 6 - 7.
A docelowy format po wszelkich resizach i tak wymaga ostrzenia, to własnie pisałem. Więc można sobie tak ustawić wyostrzanie w puszce.
co jestem przekonany w 100% da lepszy wynik jeżeli na starcie nie przeostrzymy pliku, a 9 to jest przeostrzenie masakryczne, niewiele mające wspólnego z faktyczną ostrością.coś sie uczepił tej 9. Ja odrzucam skrajności. Zarówno 0 jak i 9.
Spotkałem się też z taką teorią:
Ustawiać kontrast w puszce na zawsze na minimum gdyż: prawdziwy kontrast pliku na matrycy to ten z kontrastem na min, i teraz jeżeli robisz RAW a oglądasz zaszytego jpg na lcd i posiłkujesz się histogramem w ocenie, to tenże histogram jest poważnie "zakłócony" podbiciem kontrastu do zera czy jeszcze więcej i nie widzisz tego co jest faktycznie na pliku. I przyznam że trafia do mnie taka argumentacja, tyle że ja nie mało robie w rawach (chociaż widzę bezsprzeczne korzyści jakie daje ten format), ale jeżeli ktoś jest wyznawcą i widzi taka wielka różnicę w ilości szczegółów jaka niesie RAW, to dlaczego lekceważyć takie sprawy?
Co Ty na to?Po co to robić? Skoro sie robi RAW to kontrast sobie wybiorę potem sam, w PS. Zresztą w NX też go zmienię jak chcę. Nie widze sensu psuć sobie jpg obniżaniem kontrastu. Poza wyjątkowymi sytuacjami, gdzie jest duża rozpiętośc tonalna sceny. Ale ja sobie wtedy włączam ADL, jestem zwolennikiem tego rozwiązania.
Jacek
Nie chodzi mi o Ciebie, ale pare razy padło tu stwierdzenie że na 9 i jest git. Moim zdaniem to bez sensu, ale co kto lubi.
Dalej: ostrzenie jest ściśle powiązane z formatem wyjściowym: inaczej ostrzysz przed drukiem w 300dpi, a inaczej do netu (pomijam że ideałem jest ostrzenie pliku o wielkości docelowej, nie wnikam też co dalej z rozdziałką robi soft maszyny drukującej).
Nie chodzi mi też o ilość resizów, tylko o to że przeostrzenie na starcie wprowadza oprócz tej "ostrości" artefakty i śmieci, które w dalszej obróbce będą wyłazić (znów pomijam złudne poczucie ostrości szkła).
W świetle tego wartość 3-4 jest dla mnie w zupełności wystarczającą do oceny ostrości pliku (na LCD d300 i wyższych), więcej nie widze sensu.
Wszystko to IMHO
Pozdrawiam
Jak wygram w totolotka też tak będzie:-?.
A tak na poważnie to przy różnicy 100-200zł przy tej cenie bym się nie zastanawiał ani chwili gdzie kupić.
Ale 1000-1200? To wolę z żoną i wnuczkami za te pieniądze wyjechać na dobry wykend. A jak narazie złych doświadczeń nie miałem. Tymbardziej że gwarancja u nas jest ważna.
pytanie : a gdzie w takich cenach u wyspiarzy można zakupić sprzęt ? przejrzałem pobieżnie i wyszło mi ok 1200 poundsów ...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.