Zobacz pełną wersję : Tokina 80-200 /2.8
Co sądzicie o obiektywie Tokina 80-200 mm /2.8 , planuję kupno lepszego i jaśniejszego tele, sigmy mi jakoś nie podchodzą - ostatnio ta marka mnie troszkę zawiodła. Jakie wrażenia w związku z tą tokinką?
bloodcrawler
02-09-2009, 19:18
Chcesz obiektywu czy maczugi zaczepno obronnej? ;)
Zdecydowanie obiektywu, ale interesują mnie efekty, a nie aparycja :)
Piotrek Charchuła
03-09-2009, 20:35
Ja na Twoim miejscu jednak dozbierał bym do Sigmy albo Tamrona 70-200 2.8 :-)
miałem krótko w ręku/bagnecie, miałem także możliwośc oglądania sampli z innych puszek i moim zdaniem ten obiektyw daje na 2.8 na wszystkich (ze wskazaniem na 200) ogniskowych jakosc bardzo trudną do zaakceptowania. nie wiem jak cenowo, ale pewnie w podobnym przedziale jak znacznie lepszy Nikkor-pomka (AF w tej Tokinie tez demonem nie jest). zdecydowanie za przedmówcą - dozbierałbym do współczesnego Tamrona bądź Sigmy.
bloodcrawler
04-09-2009, 08:33
No właśnie atutem jest cena i pancerność. A tak to najstarszy nikkor będzie lepszy optycznie.
znajomy robil koncerty ta tokiną. Mydło od poczatku do konca.
Jak ma być taniej to może nikkor 70-210 f4 - osobiscie nie miałem ale jest chwalony nie tylko tu na forum
andrzej_suse10
05-09-2009, 15:00
Dla mnie wyznacznikiem jakości obiektywu jest jego jakość optyczna. Jeśli jedyną zaletą jakiegoś obiektywu jest pancerna obudowa, to firma produkująca go powinna pomyśleć o produkowaniu czołgów a nie obiektywów... Obiektyw beznadziejny :-)
Karl Johansson
05-09-2009, 15:21
A ja mam dostęp do tego szkła. Owszem - na 2.8 jest średnio (choć to, jakimś cudem, też zależy od "warunków"), ale po lekkim przymknięciu jest naprawdę spoko i, szczerze, lubię ten obiektyw.
A już w ogóle nie rozumiem głosów o jego beznadziejności.
To może ja się wypowiem, obiektyw mam prawie rok. Zastosowanie - uwaga - reportaż (ale nie sport).
Na 2.8 mydło (jak zazwyczaj), mój egzemplarz jest zadowalający od 3,2. Na powyżej 4 - nie mam zastrzeżeń, jeżeli chodzi o ostrość.
Szkło ma dość niski kontrast (jak dla mnie za niski), kolory wychodzą lekko pastelowe.
Minusy - wolny AF (choć na f5 śmiga, wiadomo, wszystko zależy od śrubokręta) i spore aberracje.
EDIT
Choć AF dawał radę na pokazach lotniczych.
Jak dla mnie, za cenę 1400 zł był do przełknięcia. W tej cenie ciężko znaleźć coś równie dobrego.
No i można się nim bronić ;).
andrzej_suse10
05-09-2009, 16:09
A już w ogóle nie rozumiem głosów o jego beznadziejności.
No to spieszę się z wyjaśnieniami:
otóż czytam post powyższy, którego autor mówi że akceptowalnie jest od 3,2 a od 4 bez zastrzeżeń - czyli dla mnie to by było od 4 akceptowalnie, i biegiem idę kupić 2 razy lżejszy i NOWY w tej cenie 70-300 VR który w zakresie tej tokiny będzie tak samo ostry lub ostrzejszy na pełnej dziurze niż ta tokina na akceptowalnym przymknięciu.
Dla mnie dźwiganie takiej rury było by uzasadnione, kiedy mógłbym sobie bez problemu ją otworzyć na f/2.8 i bez przeszkód z tego korzystać.
Jeżeli ktoś robi zdjęcia a nie się przy nich masturbuje, a zwłaszcza - nie drukuje ich, to 3,2 jest najbardziej na tak.
A co do rury i ciężkości, Tokina jest drugą (po Tamronie), najlżejszą zabawką. Nikkor i Sigma są cięższe, większe.
andrzej_suse10
08-09-2009, 01:57
Jeżeli ktoś robi zdjęcia a nie się przy nich masturbuje, a zwłaszcza - nie drukuje ich, to 3,2 jest najbardziej na tak.
A co do rury i ciężkości, Tokina jest drugą (po Tamronie), najlżejszą zabawką. Nikkor i Sigma są cięższe, większe.
Zawsze mi sie wydawalo ze zawartosc zdjecia bardziej decyduje o jego nadawaniu sie na masturbacje anizeli ostrosc... ale po pierwsze nie znam sie na tym (wbrew podpisowi, ktory jest zartem) a po drugie jesli to bylo nie na miejscu to przepraszam
Fotografia cyfrowa daje dla przecietnego zjadacza chleba lepsza jakosc niz analogowa (no bo te jakies tam skanery xxxxxx dpi o ktorych czesto na tym forum sie wspomina [nie znam sie na tym] nie sa dla zjadaczy) i stawia wyzsze wymagania obiektywom, wiec nie ma sie co dziwic ze ludzie ogladaja sobie powiekszenia nawet 100% (co tu na forum nazywane jest masturbacją). Mnie osobiscie swierzbi, ze zdjecie z jakiegos mydlanego obiektywu dobrze wyglada tylko pomniejszone do 10% swojej normalnej wielkosci, wiec wybieram takie obiektywy ktorych nie musze mocno przymykac zeby zdjecia byly... powiedzmy "pelnowartosciowe". Tymbardziej, jesli mam do wyboru targac potezna lufe 2.8 ktora musze przymykac do f/4 lub nosic troche mniejszy obiektyw ktory na pelnym otworze jest tylko 4,5-5,6 ALE jesst tak samo ostry/ostrzejszy... wybieram to drugie. Kosztem 2.8
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.