Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Akt w plenerze



Leatherface
06-08-2009, 19:58
Zacząłem myśleć o zaproszeniu jakiejś modelki na akt w plener. Powoli obmyślam pozy, koncepcję itd...

Czy ktoś z doświadczonych kolegów mógłby podzielić się jakimiś poradami, na co zwracać uwagę itd.? :) (w relacji modelka-fotograf i nie tylko). Dodam, że upatrzone miejsce to pole na uboczu, z dala od miasta, ale w pobliżu można znaleźć domy więc może ktoś przez lornetkę podglądać ;) Jak się zapatrujecie i na te kwestie?

matyjasz
09-08-2009, 11:11
Troszkę żartem a troszkę nie.. zwracać uwagę na pająki, żaby, komary nawet motylki, wszystkie żyjątka zwłaszcza te dobrze zakamuflowane i szybko się poruszające ;)
Nie mam wielkiego doświadczenia na zewnątrz, ale jedną prawie sesję zrujnowała mi fauna, a roztrzęsioną modelkę (nie profesjonalistkę) musiałem odwieźć do domku i tyle tego było

pozdrawiam
mati

NaRvA
10-08-2009, 10:06
robie regularnie od lat ... kilka podstawowych kwestii:

- rozpoznanie terenu - miejsce, ktore wybrales odwiedz minimum 2-3x w porze dnia, ktora wybrales na sesje i obejdz/objedz wokolo na tyle na ile sie da
- transport - samochod jest najwygodniejszy ... sluzy za szybkie schronienie, garderobe itp itd
- cysterna ze srodkami od komarow - KONIECZNIE !
- lampka koniaku (dla modelki) przed sesja naprawde rozluznia i chroni przed katarem w chlodniejsze dni
- ubranie - zasada ta sama co w studio ... najlepiej niech modelka przyjdzie na sesje w luznym dresie, bez bielizny, bo pozniej bedziecie czekac godzine az zejda slady albo bedziesz siedzial po nocach i "szopowal" kreski od stanika ... i druga kwestia to cos naprawde szybkiego do zdejmowania i nakladania, np. sukienka typu szmizjerka (chyba tak sie to pisze, niech jakas kobieta mnie poprawi jak cos)
- klimat na sesji - znowu zasada ta sama co w studio ... zadnych glupich uwag, komentarzy ... mysl glowa, ta wieksza ;)
- obcy - wbrew pozorom najmniejszy problem ... 99% albo nic nie zauwazy albo jest kompletnie nieszkodliwa ... tradycyjnie najbardziej niebezpieczne sa "dresy" i grupki podpitych szczeniakow

to tak z grubsza ... jak masz jakies pytania to smialo

MisiekT
10-08-2009, 10:15
ja dodam ze jak blisko domow i "cywilizacji" to proponuje poza modelka zabrac jeszcze kogos do pomocy - jak bedzie dodatkowy "asystent"/"asystentka" to ewentualni gapiowie powinni miec mniej glupich mysli...

PS. jak to twoj pierwszy akt to proponuje najpierw mieszkanie/studio... no chyba ze modelka bardzo, bardzo spoko i z dystansem...

NaRvA
10-08-2009, 10:40
ja dodam ze jak blisko domow i "cywilizacji" to proponuje poza modelka zabrac jeszcze kogos do pomocy - jak bedzie dodatkowy "asystent"/"asystentka" to ewentualni gapiowie powinni miec mniej glupich mysli...


i tak i nie ... 3 osoby to juz tlum, zaraz wzbudza zainteresowanie co tam sie dzieje ciekawego, a jak jest sam fotograf i modelka to czesto przygodne osoby mysla, ze ot po prostu zakochana parka sie zabawia i nie ma im co przeszkadzac ;)

stock
10-08-2009, 10:45
robie regularnie od lat ... kilka podstawowych kwestii:

- klimat na sesji - znowu zasada ta sama co w studio ... zadnych glupich uwag, komentarzy ... mysl glowa, ta wieksza ;)


to bardzo cenna uwaga. Jak pomyslisz ta mniejsza to przepadłes na amen. Gwoli wyjasnienia - z autopsji tego nie wiem :P

sokrates
10-08-2009, 11:39
... mysl glowa, ta wieksza ;)

toż to wbrew naturze ;-)

Fenek
10-08-2009, 12:17
A ja powiem że jak już przychodzi co do czego i człowiek się na zdjęciach skupi to zapomina całkiem o tej mniejszej. :D

stock
10-08-2009, 13:03
toż to wbrew naturze ;-)

oj - to pozostaja Ci pejzaże do fotografowania :P :D

sokrates
10-08-2009, 13:56
żartowałem :-) a co do pejzaży - można dowoli kadrować tą samą scenę i nie marudzą...