PDA

Zobacz pełną wersję : lokalna gazeta



driftmen
29-07-2009, 12:10
Witam mam nietypowy problem, napisałem do 3 gazet lokalnych z propozycją współpracy (ja im daje gotowe zdjęcia z imprez a w zamian nie chce nic tylko mały podpisik pod zdjęciem). Odpisała tylko jedna i chyba po prostu mnie olała


diękujemy za propozycję, Twoje hobby jest bardzo interesujące, jak będziemy mieli jakąś propozycję odezwiemy się,

pozdrowienia,

Reszta zero, cisza. Dlaczego gazety nie chcą współpracować skoro nic nie tracą a mogą tylko zyskać? Jak jeszcze inaczej można zaistnieć?

driftmen
30-07-2009, 09:16
Nie macie pomysłu jak namówić gazetę?

mswilk
30-07-2009, 09:30
Znam to z autopsji...

To że gazety nie chcą płacić za zdjęcia - to oczywiste.
Lokalne wydawnictwa uważają, że są samowystarczalne, bo przecież dziś każdy ma apart cyfrowy, choćby w komórce, a jak na newsa w gazecie to wystarczające.
Dopuszczenie kogokolwiek z zewnątrz budzi ich niepokój w sensie pojawienia się ewentualnej konkurencji.
Do otrzymanych zdjęć musieliby dorabiać tekst - czego czasami im się nie chce, więc wolą czasami przemilczeć temat.
Sam druk wydania gdzie jest dużo ilustracji jest droższy.
Pojawia się tu też aspekt pewnego rodzaju zazdrości - "jak ktoś może zrobić lepsze zdjęcie od nich"

ovserwator
30-07-2009, 09:36
Ja mam trochę inne zdanie. Fotografów hobbystów jest od zasrania w każdej dziurze. Zdjęcia które potrzebuje gazeta, robi dziennikarz tamże zatrudniony - a redaktor wskazuje mu tematy, gdzie ma się pojawić i co sfotografować - posiadanie sprzętu (jakiegokolwiek) nie daje przywileju współpracy, bo i po co. Prawnie też jest przy tym kwas. Więc - więcej smrodu niż korzyści.

Agraf
30-07-2009, 10:14
obserwator w mojej okolicy jest raczej tak jak pisze mswilk, ale idzie się dogadać przez znajomych

arturjb
30-07-2009, 10:31
a ja 'pracowalem' w lokalnej gazecie (bardzo lokalnej, nakład 650). Zacząłem w gumnazjum i skonczylem w 2 klasie liceum. Pracowalo mi sie bardzo przyjemnie, mialem wpltyw na to, ktore zdjecie zostanie wydrukowane, chcociaz faktycznie priorytetem poblikowania zdjęć była ilość mieszkańców, którzy mogą się rozpoznać. Każdy kto się rozpozna na zdjęciu, na pewno kupi gazeię. I dla tego zawsze przy okazji studniówek brakowało nakładu. Wkręciłem się dzięki 'znajomosciom'; znałem dwie piszące tam dziewczyny, one mi 'pomogły'

mswilk
30-07-2009, 10:44
Warto też dodać, że właśnie znajomości grają tu dużą rolę...

Jeżeli obecnie dla gazety pracuje już jakaś osoba w charakterze "pressfoto" i w dodatku jest znajomkiem kogoś z wydawnictwa to zapomnij, że ktokolwiek opublikuje Twoje zdjęcie.
Kolesiostwo zrobi wszystko abyś nie zaistniał na lokalnym rynku, nawet gdybyś był lata świetlne lepszy od obecych autorów fotorelacji...

No i jeszcze jedno - gazeta lokalna to nie galeria foto, mniej ważna jest tu artystyczna strona prac, wręcz odwrotnie - przekaz ma być krótki, prosty - ot taki koncentrat.

bckp
30-07-2009, 11:29
W małych miejscowościach wiele się nie dzieje. Jest jedna gazeta albo dwie, które za bardzo z sobą nie konkurują. Dziennikarze pracujący w nich cieszą się dużym prestiżem i znajomościami wśród lokalnych elit. O wydarzeniu zazwyczaj wiadomo wcześniej więc bez pośpiechu mogą wysłać swojego reportera-dziennikarza, który zrobi zdjęcia i również napisze tekst. "Freelancerowi" łatwiej jest na rynku ogólnopolskim gdzie jest silna konkurencja między mediami, liczy się tylko materiał i kto pierwszy go dostarczy. Kiedyś wysłałem zdjęcie do Faktu i byłem zaskoczony jak 15 minut później oddzwonił do mnie redaktor z pytaniem ile za nie chce. Taka wielka gazeta a sami się prosili o zamieszczenie.

Lepiej ignorować wszelkie alerty, kontakty24 ze względu na regulamin, który pozbawia autora wszelkich praw.

driftmen
30-07-2009, 15:01
Czyli nie ma szans??:( Ja to chce robić dla przyjemności nic od nich nie chce, taki wolontariat. Ta redakcja składa się z 4 osób razem z redaktorem naczelnym. Nakład idzie na powiat, miasto ma 20 000 mieszkańców. Może zraża ich ze mam tylko 17 lat?

A znajomości raczej nie mam.

PS: Dziękuje za wszystkie odpowiedzi:)

Agraf
30-07-2009, 15:14
driftmen znajdź kilku kumpli z zacięciem dziennikarskim albo fotograficznym i zróbcie nieformalny portal, ciekawe jak zachowają się czytelnicy jeśli będzie mieć ciekawe galerie zdjęć, a gdyby ktoś jeszcze umiał pisać. Kumpel mnie na to namawiał ale czasu za bardzo nie mam.

driftmen
30-07-2009, 15:25
driftmen znajdź kilku kumpli z zacięciem dziennikarskim albo fotograficznym i zróbcie nieformalny portal, ciekawe jak zachowają się czytelnicy jeśli będzie mieć ciekawe galerie zdjęć, a gdyby ktoś jeszcze umiał pisać. Kumpel mnie na to namawiał ale czasu za bardzo nie mam.

Dobry pomysł! Mam kilka koleżanek w klasach humanistycznych.

Robert_P
30-07-2009, 15:35
Myślę że zacząłeś od tyłu , najpierw pokaż co potrafisz a później pchaj się na afisz...

Jeśli chcesz zaistnieć to zrób własną stronę www. zacznij wystawiać zdjęcia na tzw "dobrych" portalach fotograficznych tzn. takich gdzie możesz otrzymać cenne porady i system oceniania jest w miarę dobry: www.obiektywni.pl (http://www.obiektywni.pl) czy niestety coraz słabiej się mające http://fototok.tkb.pl --- www.fanfoto.pl (http://www.fanfoto.pl) na pewno do nich nie należy , czy choćby na tutejszym forum,
pokaż jednym słowem że potrafisz robić dobre zdjęcia zwłaszcza reporterskie które w gazetach są wiodące.
Na forum niestety wstawiłeś jedno i do tego kiepskie foto. Więc na tej podstawie ciężko nawet powiedzieć co potrafisz .


ps.
Innym aspektem jest też Twoje podejście, gdyby wszystkie redakcje poszły na łatwizne i skusiły się na tego rodzaju propozycje to sporo fotoreporterów zwłaszcza z mniejszych ośrodków straciło by źródło dochodów .

driftmen
30-07-2009, 15:42
Myślę że zacząłeś od tyłu , najpierw pokaż co potrafisz a później pchaj się na afisz...

Jeśli chcesz zaistnieć to zrób własną stronę www. zacznij wystawiać zdjęcia na "dobrych" portalach fotograficznych , czy choćby na tutejszym forum,
pokaż jednym słowem że potrafisz robić dobre zdjęcia zwłaszcza reporterskie które w gazetach są wiodące.
Na forum niestety wstawiłeś jedno i do tego kiepskie foto. Więc na tej podstawie ciężko nawet powiedzieć co potrafisz .


ps.
Innym aspektem jest też Twoje podejście, gdyby wszystkie redakcje poszły na łatwizne i skusiły się na tego rodzaju propozycje to sporo fotoreporterów zwłaszcza z mniejszych ośrodków straciła by źródło dochodów .

Może masz i racje...

jasiu102
30-07-2009, 16:08
a co to jest kokalna gazeta? w mieście co ma 5 tysiecy czy 80 czy 150 bo może zacznijmy od tego

docxxx
30-07-2009, 16:40
Znam to z autopsji...

To że gazety nie chcą płacić za zdjęcia - to oczywiste.
Lokalne wydawnictwa uważają, że są samowystarczalne, bo przecież dziś każdy ma apart cyfrowy, choćby w komórce, a jak na newsa w gazecie to wystarczające.
Dopuszczenie kogokolwiek z zewnątrz budzi ich niepokój w sensie pojawienia się ewentualnej konkurencji.
Do otrzymanych zdjęć musieliby dorabiać tekst - czego czasami im się nie chce, więc wolą czasami przemilczeć temat.
Sam druk wydania gdzie jest dużo ilustracji jest droższy.
Pojawia się tu też aspekt pewnego rodzaju zazdrości - "jak ktoś może zrobić lepsze zdjęcie od nich"


Same bzdury, a juz pkt. 5 i 6 to kosmos. Skad masz takie informacje?

driftmen
30-07-2009, 16:45
Miasto to krasnystaw 20 000 ludnośći
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krasnystaw

driftmen
30-07-2009, 16:45
Same bzdury, a juz pkt. 5 i 6 to kosmos. Skad masz takie informacje?


bzdury?

HYPER
30-07-2009, 16:48
Ja to chce robić dla przyjemności nic od nich nie chce, taki wolontariat.

uwierz mi to naprawde nic przyjemnego. za kase to jeszcze mozna sie zmusic bo sa gorsze zajecia, ale nie pchaj sie w takie cos za darmo.

driftmen
30-07-2009, 16:51
uwierz mi to naprawde nic przyjemnego. za kase to jeszcze mozna sie zmusic bo sa gorsze zajecia, ale nie pchaj sie w takie cos za darmo.

Dlaczego?

Władca Pixeli
30-07-2009, 16:59
diękujemy za propozycję, Twoje hobby jest bardzo interesujące, jak będziemy mieli jakąś propozycję odezwiemy się,
Tu występuje pewien paradoks, o którym wiele pisano na forum.
Wiele agencji ogłasza się, że przyjmuje zdjęcia za darmo. Ten przypadek to zwykłe naciąganie i oszustwo więc się nie będziemy tym zajmować.
Firmy małe i duże pracujące w normalnych warunkach nie będą zainteresowane Twoją ofertą, bo jak oferujesz pracę za darmo to znaczy dla nich, że masz kiepski poziom.

docxxx
30-07-2009, 18:17
Znam to z autopsji...

To że gazety nie chcą płacić za zdjęcia - to oczywiste.
Lokalne wydawnictwa uważają, że są samowystarczalne, bo przecież dziś każdy ma apart cyfrowy, choćby w komórce, a jak na newsa w gazecie to wystarczające.
Dopuszczenie kogokolwiek z zewnątrz budzi ich niepokój w sensie pojawienia się ewentualnej konkurencji.
Do otrzymanych zdjęć musieliby dorabiać tekst - czego czasami im się nie chce, więc wolą czasami przemilczeć temat.
Sam druk wydania gdzie jest dużo ilustracji jest droższy.
Pojawia się tu też aspekt pewnego rodzaju zazdrości - "jak ktoś może zrobić lepsze zdjęcie od nich"


Moze rozwine:

1,2,4 - To problem braku ludzi a nie samych "oczywistosci". Ktos te fotki musi sciagnac, przygotowac do druku, zrobic artykul, zamakietowac go. Bez udzialu kilku osob sie nie obedzie.

3 - A niby jaka to konkurecja? Gazeta wolalaby wziac zdjecia od kogos z zewnatrz i to, jak napisales, za zwykly podpis, kto jest autorem zdjecia, a nie angazowac fotoreportera i kilku innych ludzi. Wiec to raczej nie tak jak piszesz.

5 - Bzdura totalna. Jeszcze nigdy nie slyszalem, zeby ktos mi policzyl jakis procent wiecej za druk, bo na stronie mam 5 a nie 2 zdjecia. Druk czterokolory to druk kolorowy i tyle. Chocbys na kazdej stronie mial tylko kropke nad "i" czerwona, a reszte zolta, to i tak policza Ci full i tak. Myslisz, ze operator maszyny wylicza jakie jest pokrycie farby? Tak samo przy malych egzemplarzach. Jesli pojdziesz do "kiosku ruchu" to pytaja cie po prostu "kolor czy czarno-bialy". I nic wiecej. Jeszcze dostaniesz informacje, ze b&w 50gr a kolor 3zl. I tyle. CMYK, przyrost punktu rastrowego, maksymalny moment nafarbienia? Kogo to obchodzi? Drukuje Pan czy nie?

6 - No tak, zazdrosc. Prozne to, nic wiecej.

Tak wiec bzdury piszesz i nic wiecej. Przewaznie wszystko sie rozbija tak naprawde o czas i ludzi, ktorych ciagle brakuje.

driftmen
30-07-2009, 18:20
Tu występuje pewien paradoks, o którym wiele pisano na forum.
Wiele agencji ogłasza się, że przyjmuje zdjęcia za darmo. Ten przypadek to zwykłe naciąganie i oszustwo więc się nie będziemy tym zajmować.
Firmy małe i duże pracujące w normalnych warunkach nie będą zainteresowane Twoją ofertą, bo jak oferujesz pracę za darmo to znaczy dla nich, że masz kiepski poziom.

Czyli że teoretycznie jakbym nic nie pisał że za darmo chcieli by współpracować?

driftmen
30-07-2009, 18:25
Moze rozwine:

1,2,4 - To problem braku ludzi a nie samych "oczywistosci". Ktos te fotki musi sciagnac, przygotowac do druku, zrobic artykul, zamakietowac go. Bez udzialu kilku osob sie nie obedzie.

3 - A niby jaka to konkurecja? Gazeta wolalaby wziac zdjecia od kogos z zewnatrz i to, jak napisales, za zwykly podpis, kto jest autorem zdjecia, a nie angazowac fotoreportera i kilku innych ludzi. Wiec to raczej nie tak jak piszesz.

5 - Bzdura totalna. Jeszcze nigdy nie slyszalem, zeby ktos mi policzyl jakis procent wiecej za druk, bo na stronie mam 5 a nie 2 zdjecia. Druk czterokolory to druk kolorowy i tyle. Chocbys na kazdej stronie mial tylko kropke nad "i" czerwona, a reszte zolta, to i tak policza Ci full i tak. Myslisz, ze operator maszyny wylicza jakie jest pokrycie farby? Tak samo przy malych egzemplarzach. Jesli pojdziesz do "kiosku ruchu" to pytaja cie po prostu "kolor czy czarno-bialy". I nic wiecej. Jeszcze dostaniesz informacje, ze b&w 50gr a kolor 3zl. I tyle. CMYK, przyrost punktu rastrowego, maksymalny moment nafarbienia? Kogo to obchodzi? Drukuje Pan czy nie?

6 - No tak, zazdrosc. Prozne to, nic wiecej.

Tak wiec bzdury piszesz i nic wiecej. Przewaznie wszystko sie rozbija tak naprawde o czas i ludzi, ktorych ciagle brakuje.

Czyli Twoim zdaniem to dlatego, że nie mają ludzi? ta redakcja składa się z 4 osób niby. A Twoim zdaniem jak można ich przekonać?

fjerzy
30-07-2009, 18:44
W tym co czytam poniżej odnajduję wiele z tego co sam myślę. Jakoś wyjątkowo trudno (w różnych dziedzinach) dostać szansę. Myślę, że w tym coś jest. To nie tak, że z frustrowany gość pisze że nie rozumie dlaczego go nie chcą. Oczywiście, że są miejsca gdzie chyba nie warto pisać czy zgłaszać się, lepiej poczekać aż sami przyjdą i złożą propozycję np. NG albo Magnum czy AP. Dlaczego tak uważam? Bo za dużo dookoła nas tandety i bylejakości, żeby to jakość sprawiała, że nie dostajemy szansy. Nigdy nie wiemy czy z propozycją współpracy nie przychodzi do nas przyszły mistrz świata. Nie dać szansy, może tylko ignorant lub ktoś kto sam czuje się zagrożony. Zwykła ciekawość każe mi zgodzić się i dać spróbować.

Nie mam w tym zakresie osobistych doświadczeń, ale zapisz się chłopie do jakieś partii (obojętne jakiej), nie dadzą Ci zginąć choć obawiam się, że kiedyś przyjdą i o coś poproszą. Albo rób co lubisz ze znajomymi. Tylko uważaj, bo jak wam wyjdzie to kiedyś sami możecie nie przyjmować takich co chcą dostać swoją szansę. No i zawsze można czekać na łut szczęścia. Ale z tym często bywa tak, jak z obserwowaniem OFO z takiego Kawału z mojego dzieciństwa:

Otóż zobaczyć UFO nie jest trudno, wystarczy w bezchmurną noc wyjść na ciemną łąkę i patrzeć w niebo. Sukces murowany pod jednym warunkiem. W niebo trzeba się patrzeć cały czas. Ani na chwilę nie odrywać wzroku bo np. spojrzymy na zegarek, albo sięgniemy po picie czy kanapkę, a w tym czasie UFO przeleci i cała noc czekania stracona.

docxxx
30-07-2009, 19:02
Czyli Twoim zdaniem to dlatego, że nie mają ludzi? ta redakcja składa się z 4 osób niby. A Twoim zdaniem jak można ich przekonać?

Raczej niczym. Pracujac w redakcji gazety co chwile stykamy sie z mozliwoscia otrzymania od kogos materialow. Powstaje jednak problem: czy materialy sa jego (tu zdjecia, ale nie raz dostalismy teksty sciagniete z internetu), czy nastepnym razem przyjda na czas, ile miejsca zamakietowac, czy bedzie do tego tekst, czy strona tematyczna sie zgadza, itd. Jest naprawde duzo czynnikow, ktore beda nie do przejscia, bo po prostu nie bedzie sie mial kto tym zajac. Z drugiej strony, gdybys kogos znal z tej gazety, pewnie nie byloby problemu ze zdjeciami ("ej, moj kumpel robi zdjecia. Zaraz wam cos podesle." "Ok, nie ma sprawy, beda w nastepnym numerze"). Samo zycie...
A napisz cos wiecej o tej gazecie jaki profil, liczba stron itd. Z tego mozna duzo wywnioskowac.

docxxx
30-07-2009, 19:05
Poza tym koledzy, mu tu na forum patrzymy (doslownie i w przenosni) przez pryzmat fotografii. W gazecie (caly czas mowie o takiej nie z dziedziny foto, ale typowej) jest zupelnie inaczej. Nikt nie patrzy na zdjecie, jakim sprzetem bylo robione, bo i telefonem komorkowym sie zdarzaja. Liczy sie informacja.

bckp
30-07-2009, 19:30
uwierz mi to naprawde nic przyjemnego. za kase to jeszcze mozna sie zmusic bo sa gorsze zajecia, ale nie pchaj sie w takie cos za darmo.

Jeśli ktoś gustuje w fp to opublikowanie sprawia dużą frajdę. Większą jeśli mimo konkurencji uda dostarczyć się fotki najszybciej i niezłej jakości ( w porównaniu do innych) Fakt, że zrobienie ich niekedy kosztuje sporo wysiłku a "żyją" krótko. Trzeba więc to lubić.

Władca Pixeli
30-07-2009, 19:43
Czyli że teoretycznie jakbym nic nie pisał że za darmo chcieli by współpracować?
Nie znaczy, że wtedy dostałbyś pozytywną opinię.
Takich zapytań jak Twoja jest więcej i firmy nie mają czasu czytania wszystkich ofert i analizowania więc stosują wiele sposobów odsiewania.
Kiedyś lepsze firmy pisały wyraźnie, że interesują ich zdjęcia od średniego formatu w górę. W ten sposób filtrowały ogromną ilość zapytań o pracę. Jeżeli ktoś kupował drogi sprzęt to szansa, że ma pojęcie o foto była dużo większa niż osoba zgłaszająca się z tańszym aparatem.
Czy system jest dobry? Nie.
W takiej pracy oprócz jakości zdjęć jest jeszcze wiele innych cech które trzeba spełniać, jak dyspozycyjność, pewność, że jak pojedziesz w teren to poradzisz sobie z każdym tematem a nie zostawisz gazetę na lodzie i nie powiesz, że dzisiaj masz sporo nauki czy innej roboty więc nie masz możliwości jechać.

docxxx
30-07-2009, 19:54
Nie znaczy, że wtedy dostałbyś pozytywną opinię.
Kiedyś lepsze firmy pisały wyraźnie, że interesują ich zdjęcia od średniego formatu w górę.

Kiedys... Poza tym mylisz chyba gazete z czasopismem.



W takiej pracy oprócz jakości zdjęć jest jeszcze wiele innych cech które trzeba spełniać, jak dyspozycyjność, pewność, że jak pojedziesz w teren to poradzisz sobie z każdym tematem a nie zostawisz gazetę na lodzie i nie powiesz, że dzisiaj masz sporo nauki czy innej roboty więc nie masz możliwości jechać.

Wlasnie. Poza tym my tu sie podniecamy zdjeciami, a w gazecie nie bardzo. Przyjdzie, wrzuci sie, wydrukuje i jedziemy dalej.

marius_m
30-07-2009, 20:02
Ze zdjęciami do gazety to jest specyficzna sprawa. Przede wszystkim to zdjęcie musi być ciekawe dla NICH, ( typu zdjęcie śmiesznej miny burmistrza czy inne podobne) walory artystyczne się raczej nie liczą. Żeby zamieścili twoje zdjęcie w gazecie idziesz na drugi dzień po jakimś miejscowym eventcie z laptopem do redakcji i pokazujesz co zrobiłeś i czy by nie byli zainteresowani którymś zdjęciem... jak usłyszysz podczas przeglądania od redaktora achy i ochy to znaczy że zdjęcia się podobają i wezmą któreś pod warunkiem, że nie zrobił im tak dobrych zdjęć ich dziennikarz. Wtedy powiedzą ci że mogą zaproponować za zdjecie x zł ( zazwyczaj śmieszna suma) no ale, że masz do wyboru taką sumą a zdjęcie i tak zrobiłeś przy okazji, to się godzisz. Robienie dobrych zdjęć to jest praca, która może też sprawiać satysfakcję. Jednak pracę trzeba szanować i cenić czas, umiejętności i doświadczenie... jak będziesz przyzwyczajał ludzi, że dobre zdjęcia mogą mieć za darmo to sobie sam tniesz gałąź, na której siedzisz... później nikt ci nie będzie chciał zapłacić, żebyś nawet nie wiem jakie dobre zdjęcia robił i spędzał nad nimi mnóstwo czasu... jak chcesz pokazać swoje zdjęcia to lepiej zagadaj i zorganizuj wystawę w miejscowej bibliotece.

docxxx
30-07-2009, 20:16
Podam przyklad z woj. Lubuskiego. Najpopularniejsza gazeta: 2zl za przeprowadzenie sondy w centrum miasta, 7zl za zdjecie. Jak to uslyszlalem, to myslalem, ze ktos sie pomylil min. o "dziesiec razy".
Jesli chodzi o sprzedaz zdjec, to trzeba przestawic sie z myslenia "sprzedam i bede mial kase" na "dam, bedzie o mnie wzmianka, ktora mozna potem wykorzystac". To samo jest w necie. Nikt nie wejdzie na twoja strone z super fotami, gdy przywita ich napis "aby wejsc, wyslij smsa za 2zl". Od razu uzytkownik naciska "Wstecz". A jak dasz foty, ktore mozna przegladac, a np. pod nimi pasek z reklamami, za ktore moze byc grosik, to wlasnie "wykorzystanie". To oczywiscie skrot myslowy, "forumowy". A z tym "dam" nie chodzi oddanie zdjec, z ktorych oczywiscie bedzie "wprost" dobra kasa (kalendarz, wystawa itd.).

Władca Pixeli
30-07-2009, 20:19
Kiedys... Poza tym mylisz chyba gazete z czasopismem.

Nie mylę tylko podaję przykłady jakimi kryteriami firmy, agencje, redakcje posługują się sortując zapytania o pracę.
Czasami są bardzo zaskakujące.

Kilkanaście lat temu kiedy mieszkałem jeszcze w Polsce pojechałem do jednej z największych wtedy agencji. Cel wizyty był całkowicie nie związany z fotografią ale "przypadkowo" :mrgreen: wziąłem ze sobą najnowszego Nikona, który się wtedy ukazał. Na tamte czasy kosztował równowartość kilku lat pracy. Sprowadzony zaraz po premierze prosto z USA.
Przez cały czas spotkania szef marketingu w agencji spoglądał na nowiutką torbę foto. Pod koniec rozmowy nie wytrzymał i poprosił o pokazanie sprzętu. Zobaczył aparat, powiedział, że nawet oni nie mają takiego sprzętu, podniósł słuchawkę i powiedział, że jutro mam odebrać legitymację prasową.
Dzisiaj taki numer jest raczej niemożliwy :mrgreen:

driftmen
30-07-2009, 21:01
To jest ta gazeta http://echokrasnegostawu.pl/ to jest naprawdę małą gazeta, nie sądzę żeby mieli jakieś inne propozycje.
Ja już sie pogubiłem, naprawdę chciałbym to robić dla przyjemności nie dla pieniędzy, podpis pod zdjęciem w gazecie jest moim marzeniem. Nie ukrywam że chciałbym się wypromować trochę i nabrać doświadczenia aby później mieć lepszą "sytuacje" kiedy będę chciał podjąć współprace z większymi wydawnictwami.

jasiu102
30-07-2009, 22:04
To jest ta gazeta http://echokrasnegostawu.pl/ to jest naprawdę małą gazeta, nie sądzę żeby mieli jakieś inne propozycje.
Ja już sie pogubiłem, naprawdę chciałbym to robić dla przyjemności nie dla pieniędzy, podpis pod zdjęciem w gazecie jest moim marzeniem. Nie ukrywam że chciałbym się wypromować trochę i nabrać doświadczenia aby później mieć lepszą "sytuacje" kiedy będę chciał podjąć współprace z większymi wydawnictwami.
nno to ja ci powiem tak. Może w Twoim mieście jest ktoś kto fotografię traktuje bardziej poważnie niż Ty i oprócz tego, że robi foty dla przyjemności to chce coś osiągnąć w fotografii prasowej. Daj mu szansę a dla przyjemności rób foty dziewczynie i okolicznym pejzażom. :)

docxxx
30-07-2009, 22:23
To jest ta gazeta http://echokrasnegostawu.pl/ to jest naprawdę małą gazeta, nie sądzę żeby mieli jakieś inne propozycje.
Ja już sie pogubiłem, naprawdę chciałbym to robić dla przyjemności nie dla pieniędzy, podpis pod zdjęciem w gazecie jest moim marzeniem. Nie ukrywam że chciałbym się wypromować trochę i nabrać doświadczenia aby później mieć lepszą "sytuacje" kiedy będę chciał podjąć współprace z większymi wydawnictwami.

Nie maja zadnego archiwum na stronie?
Co do promocji, to naprawde "oni" inaczej patrza na fotografie niz Ty. Znam to z autopsji. Ludzie po prostu robia swoje i nie chce sie nawiazywac z kims kontaktow. Co z tego ze mam zdjecia z ekstraligii zuzlowej lub pierwszej ligii kosza i pracuje w tej gazecie, skoro nie ma tam moich zdjec. Nawet nie chce zeby byly. Innych tez nie ma. A dlaczego? Bo albo nie ma dzialu sport, albo ktos przysyla z zewnatrz. Czy sa lepsze? Czy przysyla ktos znany? Nie, nie o to chodzi. Wiemy, ze dostaniemy. Nic wiecej nas nei interesuje. Zadna ekspozycja, kadr, mocne punkty obrazu, regula lewej reki czy zasada zachowania pedu. Mamy, wrzucamy, zamykamy strone i tyle. Pisze to z wlasnego doswiadczenia. Pewnie w innych gazetach jest inaczej. Jakby bylo archiwum (np. pdf) to moznaby bylo rzucic okiem na te gazete.

arturjb
30-07-2009, 22:23
driftmen - wybacz pytanie - ile masz lat?
ja rozumowałem w ten sposób jak Ty w wieku 16 lat

pawel
30-07-2009, 22:25
A ja Ci powiem tak - jeśli przyniesiesz zdjęcia które przekonają właściwe osoby w redakcji to będzie o czym gadać. Jeśli nie, to nawet jeśli będziesz chciał dopłacać szanse są nikłe.

Po drugie sytuacja jest taka, że jeśli chcesz coś robić dla frajdy, to na pewno nie będziesz poważnie traktowany. Już widzę większe szanse, gdybyś się zgłosił z chęcią odbycia stażu, żeby zdobyć doświadczenie na którym Ci zależy.

driftmen
30-07-2009, 22:27
driftmen - wybacz pytanie - ile masz lat?
ja rozumowałem w ten sposób jak Ty w wieku 16 lat

18 dochodzi.

driftmen
30-07-2009, 22:29
nno to ja ci powiem tak. Może w Twoim mieście jest ktoś kto fotografię traktuje bardziej poważnie niż Ty i oprócz tego, że robi foty dla przyjemności to chce coś osiągnąć w fotografii prasowej. Daj mu szansę a dla przyjemności rób foty dziewczynie i okolicznym pejzażom. :)

Co masz na myśli? Żeby dać sobie spokój bo inni robią tam zdjęcia i robią to lepiej?, nikt nie robi, dziennikarze sami "zasuwają" z aparatami.

arturjb
30-07-2009, 22:31
Ja w wieku 18, moze juz po, po przepracowaniu około 2 lat w Gazecie Łapskiej, zacząłem się domagać pieniędzy. Nie dali, bo nie mieli, płacili tylko za teksty. No i zacząłem też pisać. Za tydzień idę na praktyki do PAPu, bynajmniej nie jako fotograf ;)

driftmen
30-07-2009, 22:36
Ja w wieku 18, moze juz po, po przepracowaniu około 2 lat w Gazecie Łapskiej, zacząłem się domagać pieniędzy. Nie dali, bo nie mieli, płacili tylko za teksty. No i zacząłem też pisać. Za tydzień idę na praktyki do PAPu, bynajmniej nie jako fotograf ;)

Ja chce mieć z tego zabawe i cieszyć sie z tego ale przy okazji nabrać doświadczenia i wyrobić sobie jakąś marke.


Nie wiem już sam:( liczyłem na to że mi się uda ale sie chyba przeliczyłem:(

Argymir Iwicki
30-07-2009, 22:40
W zeszłym roku odbył się konkurs Stowarzyszenia Gazet Lokalnych na najlepsze materiały dziennikarskie. Nagrody w dziale fotografia nie przyznano z uwagi na zbyt słaby poziom prac.

ovserwator
30-07-2009, 23:02
Argymir - bo tam przeważnie niezłe gnioty sadzą... A niejaki driftman niech dośwaidczenia nabiera fotografując, a nie rzemiosło ćwiczyć w materiałach do malowania ścian... i niech uczy się i zdobywa doświadczenie, a nie na odwrót... Toć przecież może se bloga założyć i nazwać*nawet lokalną gazetą - efekt ten sam.
Chyba, że to sposób na wyrwanie lachona, taki podpis pod zdjęciem w Echach Tygodnia jakiegoś tam miasteczka :)

driftmen
31-07-2009, 08:51
Argymir - bo tam przeważnie niezłe gnioty sadzą... A niejaki driftman niech dośwaidczenia nabiera fotografując, a nie rzemiosło ćwiczyć w materiałach do malowania ścian... i niech uczy się i zdobywa doświadczenie, a nie na odwrót... Toć przecież może se bloga założyć i nazwać*nawet lokalną gazetą - efekt ten sam.
Chyba, że to sposób na wyrwanie lachona, taki podpis pod zdjęciem w Echach Tygodnia jakiegoś tam miasteczka :)

To nie chodzi o "lachona", wolałbyś prowadzić bloga czy prowadzić bloga i przy okazji umieszczać niektórych w gazecie? Nie chciałbyś zobaczyć w niej swojego zdjęcia?

arturjb
31-07-2009, 09:17
Lachona to na nazwisko w gazecie on nie wyrwie, moze to nawet przynieść odwrotny skutek; w takich zapadłych dziurach rówieśnicy są bardzo 'życzliwi' i 'przyjaźnie nastawieni' do każdego, kto się czymś wyróżnia. Łatwiej było by z dziewczyną, spokojną, ułożoną... dobra za długa dygresja
Driftmen, mysle, ze było by Ci łatwiej, gdybyś pokazał co potrafisz. Może dobrym pomysłe było by pokazanie w redakcji jakiegoś potrfolio; pokaż zdjęcia z wydarzeń, ale lepsze od tych wyrdukowanych w gazecie. Albo poznaj się z kimś kto pisze. Nie wiem jaka jest struktura twojej gazety, ale jeżeli faktycznie osoba pisząca i fotografująca to jeden człowiek to zwyczajnie z nim zagada, powiedz, że chętnie prześlesz do gazety swoje zdjęcia. W małych miejscowościach lepiej jest wszytko załatwiać osobiście, twarzą w twarz. Jeśli starczy Ci odwagi to idź do red. naczelnego, porozmawiaj z nim. Na pewno Cię nie zje, nie sądze by cię jakoś skrytykował, najgorsze co możesz od niego usłyszeć to, że nie szukają fotografa. Powodzenia.

wuqa
31-07-2009, 09:29
Driftmen.
Z tego co widziałem, jak to Echo wygląda (skład, druk, papier, obróbka foto), to lepiej, żeby Twoje nazwisko nie pojawiało się na łamach tej gazetki;)
Jak jest w innych lokalnych, nieco poważniejszych? W Nowym Tygodniu w Chełmie dziennikarze sami biegają z aparatami - mają większą wierszówkę za tekst z foto, więc Twoje "darmowe" dostarczanie zdjęć do redakcji to dla nich żaden interes. A szefostwo dba o interes dziennikarzy, więc raczej też nie będą zainteresowani. Podobnie jest w Super Tygodniu i Tygodniku Chełmskim. W tym ostatnim dziennikarko-fotografka zna się na rzeczy i raczej jej nie przeskoczysz;). Znałem kiedyś dwóch kolesi co nasłuchiwali na CB pogotowie czy policję i zawsze byli pierwsi na miejscu: wypadku, pożaru czy innego wydarzenia. Jak przychodzili z gotowymi fotkami, to gazety to brały za grosze. Jedynie Nowy Tydzień w Lublinie zatrudnia profesjonalnego fotoreportera, który często się nie wyrabia na zakrętach. Tam mógłbyś spróbować;) Powodzenia.

driftmen
31-07-2009, 10:44
Driftmen.
Z tego co widziałem, jak to Echo wygląda (skład, druk, papier, obróbka foto), to lepiej, żeby Twoje nazwisko nie pojawiało się na łamach tej gazetki;)

:mrgreen: naprawde?



Jak jest w innych lokalnych, nieco poważniejszych? W Nowym Tygodniu w Chełmie dziennikarze sami biegają z aparatami - mają większą wierszówkę za tekst z foto, więc Twoje "darmowe" dostarczanie zdjęć do redakcji to dla nich żaden interes. A szefostwo dba o interes dziennikarzy, więc raczej też nie będą zainteresowani. Podobnie jest w Super Tygodniu i Tygodniku Chełmskim. W tym ostatnim dziennikarko-fotografka zna się na rzeczy i raczej jej nie przeskoczysz;). Znałem kiedyś dwóch kolesi co nasłuchiwali na CB pogotowie czy policję i zawsze byli pierwsi na miejscu: wypadku, pożaru czy innego wydarzenia. Jak przychodzili z gotowymi fotkami, to gazety to brały za grosze. Jedynie Nowy Tydzień w Lublinie zatrudnia profesjonalnego fotoreportera, który często się nie wyrabia na zakrętach. Tam mógłbyś spróbować;) Powodzenia.

Czyli chyba szanse są nikłe.

Argymir Iwicki
31-07-2009, 11:35
Jestem naczelnym w tygodniku Czas Chojnic (6000 tys. nakład, 90 tys. ludzi mieszka na obszarze ukazywania się Czasu). Dziennikarz musi umieć zrobić w miarę przyzwoite zdjęcie, a fotograf musi umieć napisać w miarę przyzwoity tekst. Takie są realia. Szefuję już siódmy rok. W tym czasie swoje usługi zgłaszało kilku fotoamatorów, z czego ostał się jeden. Masowego parcia i zalewu fotografów nie odczuwam, chociaż mój tygodnik jest największy w regionie. Ciekawe zdjęcie szło u mnie zawsze. Większość fotoamatorów wysypuje się, gdy każę im zrobić podpis pod zdjęcie (co jest na zdjęciu, kto, w jakiej sytuacji, itp., itd.).

pjolofoto
01-08-2009, 22:55
Zenujace, teraz to juz nawet za darmo nie chca.
Pewnie przyszlo juz zbyt wielu co robia za darmo.
Co maja powiedziec profesjonalisci.
Ci ktorzy placa ZUS, karmia dzieci.
Rynek fotograficzny to dno, wlasciwie to puka w nie od spodu.

bezetkace
01-08-2009, 23:19
Czy komuś poza mną przy otwarciu strony Atrurajb Avast sygnalizuje wirusa? : |

leon001
01-08-2009, 23:44
Ja chce mieć z tego zabawe i cieszyć sie z tego ale przy okazji nabrać doświadczenia i wyrobić sobie jakąś marke.


Nie wiem już sam:( liczyłem na to że mi się uda ale sie chyba przeliczyłem:(

To po prostu załóż własną gazetę i nie zawracaj d...y. Ktoś słusznie napisał wcześniej, że jak chcesz robić za darmo - to będziesz zawsze tak robił, a przy okazji psujesz innym fotografom ( prasowym ) rynek z powodu swojego marzenia - podpisu pod zdjęciem.
Powiem Ci z własnego zawodowego doświadczenia - nie ma w świecie zawodowych fotoreporterów nic gorszego niż taki frajer co chce robić za podpis pod zdjęciem i pokazywać go babci.
A markę to sobie wyrobisz co najwyżej... już nie napiszę...

leon001
01-08-2009, 23:47
Czy komuś poza mną przy otwarciu strony Atrurajb Avast sygnalizuje wirusa? : |
On ma tego wirusa z pół roku co najmniej, ja tam nie wchodzę.

arturjb
02-08-2009, 01:37
wszytkch najmocniej przepraszam!
blog jest wolny od takich problemów

bckp
02-08-2009, 09:31
Nie znam statystyk ale wydaje mi się, że po gazety sięgaja obecnie osoby po 70tce. Większość ludzi gdy chce obejrzeć zdjęcia z jakiegoś wydarzenia np. rajdu czy pielgrzymki raczej skorzysta z googla niż będzie biegać po kioskach. Chyba lepiej starać się o dobre pozycjonowanie lub dotarcie do zainteresowanych z adresem stronki/galerii niż o zamieszczanie w gazetach.

driftmen
02-08-2009, 10:36
To po prostu załóż własną gazetę i nie zawracaj d...y. Ktoś słusznie napisał wcześniej, że jak chcesz robić za darmo - to będziesz zawsze tak robił, a przy okazji psujesz innym fotografom ( prasowym ) rynek z powodu swojego marzenia - podpisu pod zdjęciem.
Powiem Ci z własnego zawodowego doświadczenia - nie ma w świecie zawodowych fotoreporterów nic gorszego niż taki frajer co chce robić za podpis pod zdjęciem i pokazywać go babci.
A markę to sobie wyrobisz co najwyżej... już nie napiszę...

My tu nie mówimy o Gazecie Wyborczej czy podobnych, tylko o gazecie która ma 2000 nakładu na dwa tygodnie. Jeżeli gazeta zatrudnia czterech dziennikarzy i cisną się w 2 pokojach to nie sądzę żeby mieli pieniądze na zawodowego fotografa.


taki frajer co chce robić za podpis pod zdjęciem i pokazywać go babci.

Dzięki.

driftmen
02-08-2009, 10:44
Jeszcze raz powtarzam to nie jest gazeta pokroju Gazety Wyborczej, Newsweeka itd. Jest to gazeta lokalna o małym nakładzie (2000) i to jest dwutygodnik. Nie sądzę aby ta gazeta mogła zapłacić jakiekolwiek pieniądze za zdjęcia.

velaskez
02-08-2009, 10:59
Ja ostatni rok robiłem do lokalnego Daily Star (http://www.thedailystar.com/). Praca marna, wcale nie łatwa. Głównie zanosiłem im zdjęcia szkolnego footballu i koszykówki czasem wrestling. Jak się podobały to brali, jak nie to wsio. Za pierwszą stronę (z zakończenia sezonu np.) oferowali 50-60USD za zdjęcie, w rubryce sportowej 10-15USD. No i to jest dziennik;)
A wiekiem się nie martw. Sam dopiero skończyłem 18:-P

A trafiło mi się to przypadkiem. Cykałem zdjęcia na meczu i podszedł koleś, dałem wizytówkę ze stroną i tak się zaczęło.

driftmen
02-08-2009, 21:13
Ja ostatni rok robiłem do lokalnego Daily Star (http://www.thedailystar.com/). Praca marna, wcale nie łatwa. Głównie zanosiłem im zdjęcia szkolnego footballu i koszykówki czasem wrestling. Jak się podobały to brali, jak nie to wsio. Za pierwszą stronę (z zakończenia sezonu np.) oferowali 50-60USD za zdjęcie, w rubryce sportowej 10-15USD. No i to jest dziennik;)
A wiekiem się nie martw. Sam dopiero skończyłem 18:-P

A trafiło mi się to przypadkiem. Cykałem zdjęcia na meczu i podszedł koleś, dałem wizytówkę ze stroną i tak się zaczęło.

No to gratuluje, niestety ja jestem w Polsce. Moim zdaniem ładne pieniądze zarabiałeś.

velaskez
02-08-2009, 21:18
Odpowiedziałem Ci na PM;)