Zobacz pełną wersję : LOW ISO w D300
Mam pytanie co do low iso. Ponieważ jestem na wakacjach i nie mam dostępu do komputera , nie mogę tego dokładnie sprawdzić. Potrzebuję wydłużyć czas a przysłona mi się kończy(filtrów też nie zabrałem) i moje pytanie jest , jak low iso wpływa na jakość zdjęć ? Przy hi wiadomo - bardzo wysokie szumy , a jak jest w drugą stronę. Na wyświetlaczu wygląda dobrze , ale nie chcę marnować miejsca na karci , a w domu na monitorze stwierdzić że wszystko idzie do kosza.
Pozdrawiam ze słonecznego wybrzeża :mrgreen:
Iso powyżej 200 (czyli te Hi*) są realizowane programowo, niestety.
Zdjęcie naświetlane jest i tak na iso 200, jednak przy parametrach prawidłowych dla iso100. A później "obróbka" aparatu podciąga obraz tak, żeby był naświetlony poprawnie.
Przynajmniej z tego co gdzieś czytałem działą to w ten sposób.
Już lepiej chyba samemu na iso200 niedoświetlić zdjęcie, zrobić raw i później wyciągać poprawną ekspozycję w postprocessie.
A najsłuszniejszym ratunkiem są filtry ND :) -- w które sam się muszę w końcu zresztą zaopatrzyć przed wyjazdem.
EDIT:
Przy czym jeśli robisz zdjęcia w jpg i są to fotki z wakacji (gdzie absolutnie perfekcyjna jakość nie ma aż takiego znaczenia) -- po prostu korzystaj z tych "sztucznych" czułości bez zastanawiania się.
W połączeniu z ADL efekty na pewno powinny być zadowalające (nawet, jeśli dynamika tonalna ciut się pogarsza, to w ostateczności nie ma to aż takiego znaczenia).
Nie dajmy się zwariować :)
stachmuszel
17-07-2009, 11:05
Iso powyżej 200 (czyli te Hi*) są realizowane programowo, niestety.
.....
Chyba coś pokręciłeś.
Powinno być: "Iso poniżej 200 (czyli te Lo*) są realizowane programowo, niestety."
No chyba, że ja Cię nie zrozumiałem.
Pozdr.
Messer (czyli po angielsku, w wolnym tłumaczeniu bałaganiarz) generalnie ciągle coś kręci :) Myślę, że to połączenie niedoczytań z rozkojarzeniem, czyli własnie ów bałagan ;)
Chyba coś pokręciłeś.
Powinno być: "Iso poniżej 200 (czyli te Lo*) są realizowane programowo, niestety."
No chyba, że ja Cię nie zrozumiałem.
Pozdr.
Oczywiście, że tak.
Myśląc o sztucznych ISO zawsze kojarzą mi się z wartościami powyżej 3200/6400... stąd to Hi i powyżej.
Wprowadzając do mojego posta powyższe poprawki -- reszta sensu na szczęście i tak nie traci. :)
Messer (czyli po angielsku, w wolnym tłumaczeniu bałaganiarz) generalnie ciągle coś kręci :) Myślę, że to połączenie niedoczytań z rozkojarzeniem, czyli własnie ów bałagan ;)
Nick "Messer" nie tłumaczy się w ten sposób.
Co do "ciągłego generalnego kręcenia" -- traktuję to w kategorii żartu, jednak wolałbym żeby unikano na forum osobistych wycieczek, zresztą mówi o tym chyba również regulamin.
W kwestii meritum -- odpowiedziałem powyżej, a za niedopatrzenie przepraszam.
a tego to nie wiedziałem....
Już lepiej chyba samemu na iso200 niedoświetlić zdjęcie, zrobić raw i później wyciągać poprawną ekspozycję w postprocessie.
A nie chodzi czasem o prześwietlenie a nie niedoświetlenie? Przecież brak niskiego ISO doskwiera w zbyt dużej ilości światła, gdzie właśnie nie doświetlić po prostu się nie da.
Wprowadzając do mojego posta powyższe poprawki -- reszta sensu na szczęście i tak nie traci. :)
No nie za bardzo ;)
nonnatus
04-08-2009, 22:48
Zdjęcie naświetlane jest i tak na iso 200, jednak przy parametrach prawidłowych dla iso100. A później "obróbka" aparatu podciąga obraz tak, żeby był naświetlony poprawnie.
Przynajmniej z tego co gdzieś czytałem działą to w ten sposób.
Już lepiej chyba samemu na iso200 niedoświetlić zdjęcie, zrobić raw i później wyciągać poprawną ekspozycję w postprocessie.
no dobrze, a jak robisz w rawach? to co się dzieje i jak się dzieje to iso100 (LO1).
robiłem kiedyś sesję na ISO 100 w D300 - nie bylem zadowolony.
teraz tego nie ruszam. zostawiam ISO 200 i jest lepiej.
więc nie bardzo rozumiejac dlaczego z praktyki mówię, ze lepiej nie stosować tego zwłaszcza w studio. IMO.
ale Ty śmigasz po plenerkach, więc... :)
d300 na iso 100 ma tendencje do przypaleń zdjęć...
wszystkie czułości LO, Hi, są niekalibrowane, uzyskiwane poprzez soft :)
iso 200 to najnizsza wartość czułosci d300
nonnatus
04-08-2009, 23:26
d300 na iso 100 ma tendencje do przypaleń zdjęć...
wszystkie czułości LO, Hi, są niekalibrowane, uzyskiwane poprzez soft :)
iso 200 to najnizsza wartość czułosci d300
czyli, co, jak robisz w rawach to nie ma znaczenia czy ISO 100 czy ISO 200? ???
coś mi tu nie gra...
czyli, co, jak robisz w rawach to nie ma znaczenia czy ISO 100 czy ISO 200? ???
coś mi tu nie gra...
Masz deczysta.
TO sprawdź :)
nonnatus
04-08-2009, 23:41
masz oczy to przeczytaj mój wpis wyżej.
no właśnie to nie jest to samo.
więc dopytuję, co chce kolega mount przez to powiedzieć :)
a Ciebie własnie zapytuję, jak to jest z tymi rawami (przy LO1), których przecież soft nie tyka.
czyli, co, jak robisz w rawach to nie ma znaczenia czy ISO 100 czy ISO 200? ???
coś mi tu nie gra...
owszem, ma znaczenie, nie pamiętam ile leci, ale chyba -1.5 EV na ekspozycji
iso 100 to wartość zaniżonego iso 200, dla mnie w ogóle jest nie użyteczna, ma ogromną tendencję do przypaleń w "ostrym świetle"...
owszem przydatne kiedy światła za dużo, a brakuje czasu i przysłony
ja pstrykam na iso 200, nie ma to jak prawdziwa czułość :)
nonnatus
05-08-2009, 19:42
czyli z tego co piszesz wynika, ze przy robiebieniu RAWów na LO1 i ISO 200 nie ma różnicy poza 1,5 EV, tak? ergo wystarczy że wbije w puszkę te 1,5 EV i mam to samo?
z mojego skromnego doswiadczenia widzę, że jednak różnica jest dośc znaczna w zapisie z matrycy. nie iwem czy to tylko kwestia tego 1,5 EV.
może ktoś wyjasni to jak sześciolatkowi?
właśnie starałem się to wytłumaczyć na przykładzie EV :)
dzisiaj pstrykałem na iso 200 na rawach, przy okazji pstrykałem też na LO1
po 22 dam sample oraz cropy :)
LO1 to wartość uzyskiwana poprzez soft, czyli jest niekalibrowaną wartością. w d300 objawy są widoczne tendencją do przypaleń - mogą być, co nie znaczy że muszą
mój d300 w studiu na iso100 smażył każde zdjęcie, warto zapytać fotografów studyjnych co sądzą o LO1
grudzinsky
05-08-2009, 20:33
przy landszafcie mozna spokojnie uzywac LO w d300. wieczorami i w nocy sie to sprawdza wysmienicie gdzie trzeba wydluzyc czas naswietlania. spokojnie mozna tez EV podkrecic co by bardziej wydluzyc czas ekspozycji. przy "iso 100" EV podbijam o +1. jest delikatnie przesietlone, ale przy wolaniu raw'ow lepiej jest przygasic zdjecie niz wyciagac cienie uwidaczniajac szum ;) przez prawie rok robilem zdjecia tylko i wylacznie na LO iso :)
"ma ogromną tendencję do przypaleń w "ostrym świetle"... " - jak wiadomo z podrecznikow do fotografii unika sie robienia zdjec w ostrym swietle ;)
Nie rozumiem w ogóle o czym ta dyskusja.
Wszystko poniżej ISO200 realizowane jest programowo, co oznacza że matryca naświetla na ISO200 a potem soft odpowiednio skaluje wartości w rawie (powinien dzielić przez 2 żeby uzyskać -1EV). Stąd problem z prześwietleniami (naświetlanie o 1EV więcej i zrobienie -1EV w obróbce spowoduje że traci się 1EV dynamiki w światłach, ale zyskuje 1EV [z dokładnością do zapasu bitów w rawie, dlatego przydaje się tu 14 bitowy raw] w cieniach). I nie ma żadnego znaczenia czy robi się w rawach czy jpegach - matryca zawsze działa w trybie ISO200.
A co do ingerowania w rawy - D300 pięknie je odszumia, więc z tym nie ingerowaniem nie jest tak prosto jak by się mogło wydawać.
Z urlopu wróciłem i widzę , że dyskusja odżyła na nowo. Niestety wydaje mi się trochę bezowocna , bo chyba tak naprawdę nikt dokładnie nie wie jak jest realizowane LOW ISO. Mogę tylko stwierdzić , że fotki wyszły doskonałe i nie zauważyłem żadnych ułomności technicznych. Zdjęcia były w RAWach , a chodziło mi o pokazanie ruchu śmigieł wiatraka w słoneczne popołudnie. Dzięki LOW ISO mogłem zejść do 1/40 (przysłona maksymalnie zamknięta + polar) i zdjęcia technicznie były doskonałe. Inna sprawa , to kompozycja która jakoś się nie ułożyła i w końcu fotki skasowałem.
Myślę , że właśnie do takich zastosowań zostało to zaprojektowane przez inżynierów NIKONA (sztuczny , elektronichny filtr szary). Co do zdjęć studyjnych , to chyba używanie LOW ISO nie ma najmniejszego sensu , gdzie oświetlenie regulujemy lampami i wtedy przy sztucznych ISO automatyka aparatu zwyczajnie głupieje.
Jak ktoś ma wiedzę techniczną na ten temat to chętnie poczytam.
nonnatus
06-08-2009, 00:17
...zdjęcia technicznie były doskonałe (...) i w końcu fotki skasowałem...
a to ciekawe..
Co do zdjęć studyjnych , to chyba używanie LOW ISO nie ma najmniejszego sensu , gdzie oświetlenie regulujemy lampami i wtedy przy sztucznych ISO automatyka aparatu zwyczajnie głupieje
w studiu analogicznie do pleneru masz duzo światła. a lampki nie zejdą poniżej tego co mogą zejść :)
ja robię fotki studyjne na 4 m2 i jak chcę mieć mocno otwartą przesłonę to jest problem...
skoro nie ma sensu, to zapytaj Jacka_Z dlaczego uzywa/ł D200 a nie D300 :D
m.in. ze względu na to że D200 ma iso 100.
a ja nadal nie wiem jak to działa.
czornyj ostatnio gdzieś pisał, że nic ale to absolutnie nic nie ma wplywu na RAW poza ustawieniami ekspozycji.
więc czegoś tu nie rozumiem. skoro LO1 jest kalibrowane przez soft, a on nie powienien mieć wpływu na RAW, to jak powstaje to LO1 w rawach?
czy jest tak jak ktoś napisał, że to właściwie RAW z ISO 200 ale z różnicą 1,5 EV... ?
może mi ktoś bez złośliwości i łopatologicznie jak chłopowi na miedzy to wyjaśnić... bo nie kumam...
czornyj ostatnio gdzieś pisał, że nic ale to absolutnie nic nie ma wplywu na RAW poza ustawieniami ekspozycji.
Poza ustawieniami ekspozycji _oraz_ ustawieniem wartości ISO ;-)
Wartość iso jak wiadomo żyje w ścisłym związku z wybranym czasem i wartością przysłony.
ISO 100 to nawet mój "jeszcze" D80 posiada. Szkoda tego trybu, jeśli przekładał się (a tak było) na parametry emulsji światłoczułej o 100 ISO - ziarno, nasycenie, ostrość - to naprawdę smutne, że aparat w cenie 5K tego nie posiada tylko jakąś emulację.
Nie dramatyzujmy. Oczywiście, że wartość ISO100 jest często przyjemna i przydatna. Tak samo, jak 50 i nawet 25.
Jednak ISO200 przy znacznej większości sytuacji jest wystarczające, a w przypadku, kiedy cierpimy na nadmiar światła -- zawsze pozostają szare filtry. Co zresztą przy ISO100 również było czasami jedynym sensownym rozwiązaniem.
Noooo właśnie, 50... Pamiętam negatyw Agfa Ultra 50 nie wspominająć o Velvii.... Szkoda, że tego samego nie da się uzyskać teraz od razu z aparatu tylko trzeba siedzieć w cyfrowej ciemni i bziukać suwaczkami. Ale coś za coś Velvia kosztująca 40zł za rolkę i 40 zł jej wywołanie... to już wolę D300 i ISO 200 gdzie koszt zdjęcia to 3 grosze (5500/150000 kłapnięć)...
.. to naprawdę smutne, że aparat w cenie 5K tego nie posiada tylko jakąś emulację.ISO 200 to jest czułość natywna D300 - to oznacza, że ma na takim ISO nasycenie, ziarno (szum), detal (ostrość) takie (a nawet lepsze) jak D80 ma swoim natywnym ISO 100.
Brak ISO 100 nie ma negatywnego skutku w jakości obrazu, ale bywa problemem z uzyskaniem pożądanej ekspozycji (dłuższego o 1 EV czasu lub przysłony)
nonnatus
06-08-2009, 21:54
Poza ustawieniami ekspozycji _oraz_ ustawieniem wartości ISO ;-)
Wartość iso jak wiadomo żyje w ścisłym związku z wybranym czasem i wartością przysłony.
tak. oczwywiście racja. ekspozycja + ISO. w domysle było. w tekście uciekło było... :)
dzieki za sprostowanie.
...a ja dalej nie wiem jak powstaje RAW LO1 :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.