Zobacz pełną wersję : dwa pytanka - Tatry
Hejka wszystkim,
niedługo śmigam w Tatry na tydzień (amatorsko, nie jakaś tam zaawansowana wspinaczka;)).
mam dwa krótkie pytanka - warto oprócz Sigmy 10-20 wziąć N18-55 i N105VR? przydadzą się? Czy nie bardzo? 18-55 licha jakość i pewnie nie będzie mi się chciało zdjąć Sigmy żeby uzyskać tylko 35mm.. a co do 105? czy nie za ciasno w góry? generalnie niektórzy do krajobrazów (zwłaszcza górskich) używają dłuższych ogniskowych, ale jak myślicie? miejsce w plecaku teoretycznie jest, ale czy naprawdę jest sens?
a drugie pytanko - wiąże się z pierwszym trochę..
jak to jest ze zmienianiem obiektywów? mam jedną puszkę tylko (d40) więc każda zmiana S10-20 na N105VR będzie się wiązała z : "ej chłopaki, zaczekajcie no!!"....-> "kurna, gdzie oni są??"...
no i mam przykre dość doświadczenia jeśli chodzi o "syfki" na matrycy podczas zmiany obiektywu, tudzież ze stykami coś się złego dzieje:/ mimo że Sigma prawie nowa już musiałem przeczyszczać bo AF nie łapał po jednym wypadzie do arboretum:/
To jak? brać/nie brać.. zmieniać/nie zmieniać?
Dodałbym sondę do wątku ale nie wiem jak i czy wolno mi;p
pozdrowionka dla wszystkich urlopowiczów i wszystkich na których urlop jeszcze czeka:)
semyazza
17-07-2009, 08:33
Problem polega na tym, ze zakres Twoich szkiel jest malo ergonomiczny :)
Dlatego proponuje, abys wzial wszystkie i tak zaglosuje.
Z praktyki chodzenia po gorach powiem, ze gdy jeszcze mialem canona, to 97% zdjec opedzilem 24-105 - to dawalo mi duze mozliwosc w lapaniu kadru. Samo 10-20 to stanowczo za szeroko i gwarantuje Ci, ze nie zrobisz wszystkich ujec.
Wiem, ze to oczywista oczywistosc, ale na takie wycieczki najlepsze sa spacerzoomy, ktorych nie masz... niestety, wiec chyba nie masz zbyt duzego wyboru....
Jeżeli pod pojęciem N105VR kryje się 18-105VR to brać.
Wycieczka ze stacjonarną bazą czy łazikowanie z plecakami i całym dobytkiem od schroniska do schroniska?
wycieczka ze stacjonarną bazą, noclegi w tym samym miejscu:)
a pod N105VR kryje się Nikkor Micro 105 VR - stałka makro:) uwielbiany przeze mnie za jakość:)
z uwagi na panujące zmnienne warunki - weź coś na pioruny!
szeroka sigma jest ok do takiej wycieczki ale nie raz braknie Ci ogniskowej jak w oddali wypatrzysz jakiegoś niedźwiedzia (albo 4 niedźwiedzie - wiem z własnego doswiadczenia;) )
Na szczęście nie masz jeszcze tego za dużo więc i dylemat jest mniejszy... Bierz wsio!
A co do zmieniania to bez przesady - musiałoby nieźle dąć, żeby zmiany niosły za sobą jakieś ryzyko...
Dla szybkosci zawsze mozna wywalić wszystkie dekielki do kosza - a matryca?? Sie wyczyści, się;)
Nie ma co się przejmować czyli innymi słowy:
Bądź PRO i pi....ol TO ;)
Oczywiście nie zapomnij o filtrze polaryzacyjnym...
z uwagi na panujące zmnienne warunki - weź coś na pioruny!
- to tak serio czy joke? bo zwątpiłem już?;p
Bądź PRO i pi....ol TO ;)
- niezłe hasło, zapamiętam:D
Oczywiście nie zapomnij o filtrze polaryzacyjnym...
- i tu dupa niestety bo jeszcze się nie dorobiłem porządnego, a lichego nie chciałem kupować.. poza tym jak widzicie obiektywy mam z różnych bajek.. a do S10-20 ponoć błąd polararara i takie tam;)
Dzięki wszystkim za odzew i zapraszam do dalszego udziału w zabawie;p
nagród niestety nie ma bo muszę oszczędzać kasę na słowacką stronę;p
- to tak serio czy joke? bo zwątpiłem już?;p
No wiesz, wyższe modele mają już instalacje odgromową - a w d40... wiadomo, cięcie kosztów.
Sam ciągnę za sobą 30 metrów kabla z uziemieniem...
Tak czy inaczej na kuliste nie ma rady - jak wpadnie taki do obiektywu to z matrycy zrobi "jesień średniowiecza"! Dla bezpieczeństwa mozna nosić wiadro z wodą - jak nie ma "Morskiego Oka" w okolicy... Podobno kuliste zawsze szukają ujścia w wodzie...
Dobra... tyle jajcenia na poczatek dnia styknie. Już się nie odzywam;)
Miłej wycieczki!
Hejka wszystkim,
niedługo śmigam w Tatry na tydzień (amatorsko, nie jakaś tam zaawansowana wspinaczka;)).
Amatorsko, ale z zamiarem chodzenia po górach, a nie po Krupówkach? To ja bym celował w zestaw minimalistyczny ( optimum: 10-20 + 50/1.8 ) aby nie dźwigać zbędnych gramów. Gdy byłem ostatnio w Tatrach, wziąłem 3 szkła, a koniec końcem i tak 99,9% zdjęć zrobiłem jednym ( 24/2.8 ) -> http://panfotograf.blogspot.com/2008/02/3001-02022008.html
Ja najczęściej używam 17-55, szerszego już nic nie mam tele zakładam bardzo często, więc jak najbardziej bierz 105-kę.
Generalnie jest to problem osobisty i każdy musi sobie sam odpowiedzieć jakie zdjęcia go interesują. Jesteś w stanie wykorzystać wszystkie swoje szkła. Lecz skoro pytasz, a ja marudzę to i się wypowiem o sobie.
Nauczyłem się, że chodząc w góry z towarzystwem idę przede wszystkim w góry. Więc biorę tylko 50kę (na FX).
Jeśli chcę fotografować to po pierwsze jadę sam, a po drugie plecak jest ciężki. Bardzo.
Moje, bardzo subiektywne:) zdanie:
Tylko 18-105
Dlaczego? bo najbliższy spacerzoomowi.
Ilekroć jestem w górach, ostatnią rzeczą na którą mam ochotę to noszenie w plecaku szkieł, których i tak potem...nie chce mi się przepinać:)
Ale oczywiście dużo zależy od planowanych tras, towarzystwa itp.
Myslę, że kluczowe jest tu pytanie czy jedziemy w góry połazić czy na plener foto.
Jeśli połazić to liczy się wygoda ponad wszystko;)
marcinekl
17-07-2009, 12:24
w ubiegłym tygodniu byłem właśnie w Tatrach, myślę że wszystkie Ci się mogą przydać, ale z doświadczenia wiem, że nie chce się wymieniać szkieł... Ale jak masz nocleg w stałym miejscu to warto wziąć wszystko najwyżej zostanie w pokoju :)
Udanego wypadu i dobrego światła
Piotrek Charchuła
17-07-2009, 13:05
Moje, bardzo subiektywne:) zdanie:
Tylko 18-105
Dlaczego? bo najbliższy spacerzoomowi.
Ilekroć jestem w górach, ostatnią rzeczą na którą mam ochotę to noszenie w plecaku szkieł, których i tak potem...nie chce mi się przepinać:)
Ale oczywiście dużo zależy od planowanych tras, towarzystwa itp.
Myslę, że kluczowe jest tu pytanie czy jedziemy w góry połazić czy na plener foto.
Jeśli połazić to liczy się wygoda ponad wszystko;)
Widać że nie chciało Ci się przeczytać całego tematu, on ma stałke 105 a nie 18-105 :-P
A co do wyboru obiektywów to zabrał bym wszystkie, przecież 18-55 jest takie malutkie i takie lekkie że spakowanie go to nie problem a możesz faktycznie potrzebować zakresu tej ogniskowej.
I na Twoim miejscu dokupił bym jeszcze jakąś szarą połówkę :-)
oczywiście, że wszystkie
góry zrobione wąskim kątem wyglądają jak góry, mają taki "pazur" w sobie, fajnie wychodzą, a nie rozlazłe - strzelone na 10 mm
oczywiście i 10mm i 105 mm to ogniskowe, które trzeba umieć wykorzystać - można spieprzyć i można zrobić piękne zdjęcia
coż, zagłosowałem jak większość - masz obiektywy takie, a nie inne, więc jeśli w rachubę wchodzą wycieczki do Kościeliskiej, Chochołowskiej, na Morskie Oko, to nie unikniesz przepinania szkieł, bo nie ogarniesz raczej jednej trasy jednym szkłem. Ja w zeszłym roku podczas takich wycieczek zmieniałem obiektywy kilka-kilkanaście razy dziennie, z 18-55 na 70-300 i z powrotem. Raz dlatego, że dopiero co kupiłem sprzęt, a dwa, że pierwszy raz chodziłem po Tatrach ;) Do tego jeśli jedziesz z kobietą, to zdarzy Ci się nieraz zrobić jakiś fajny portret 105mm, a za chwilę będziesz potrzebował szerokiego spojrzenia... A 18-55 to tak jak napisał Piotrek - nic nie waży, a ten zakres od 20 do 55 jest w Tatrach przydatny, w górach nie zawsze można cofnąć się czy podejść bliżej... A kiedy jedziesz? Bo kto wie, może gdzieś się spotkamy na ścieżce, jak spotkam gościa, który będzie przeklinał kolesi z forum, że zalecali mu wziąć 3 szkła, to będę wiedział, że to Ty :D Ja tam będę 3-10 sierpnia. Pozdrawiam
eldritch
17-07-2009, 18:10
eee, ale kto w górach fotografuje obiektywem szerokokątnym???
w góry bierz 70-200! i do tego na wszelki wypadek jakieś 24 28 lub 35 mm (dla małego obrazka)
Dziękuję wszytkim serdecznie za oddane głosy, już teraz widzę tendencja jest oczywista - brać wszystko, co prawdopodobnie uczynię rzeczywiście, brać forumowa ma doświadczenie więc trzeba Wasze zdanie uwzględniać;)
najwyżej potem będę psy wieszał na co po niektórych;p nie no żart oczywiście:)
spróbuję zabrać wszystko i nie pogubić:) na szczęście jedziemy większą ekipką to się nie będę bał że mnie ktoś skroi;)
filtrów - połówki i polara jak mi radzono - nie zdążę zakupić a i pieniężnie nie wyrobię w tej chwili:/
a co do terminu mojego wyjazdu - najpewniej od 1 sierpnia, więc jest istotnie szansa na spotkanko:)
do zobaczenia na szlaku;)
a co do sugestii typu :
eee, ale kto w górach fotografuje obiektywem szerokokątnym???
w góry bierz 70-200! i do tego na wszelki wypadek jakieś 24 28 lub 35 mm (dla małego obrazka)
no to pewnie że by było fajnie, ale co zrobić w sytuacji jak takim sprzętem nie dysponuję.. spójrz w moją stopkę na forum.. ona prawdę Ci powie.. (.. no chyba że to była ironia;p..)
eldritch
18-07-2009, 15:10
to była ironia ale mało ironiczna
raczej miała pokazać, że 10-20 jako jedyne szkło w góry to samobójstwo... IMHO oczywiście...
po prostu każdy amator musi mieć w górach szerokikąt, ale w górach zdecydowanie lepiej spisują się ogniskowe od 50 do 200 mm (dla 35)
szczerze mówiąc jeśli masz DX to jedyny sensowny obiektyw z Twoich to ten 18-55, 105 to jest na dxsie prawie 160 i jako stałką może nie być Ci łatwo kadrować.
oddałem głos na wszystko ale 18-55 to mały, lekki, przymknięty nie jest zły, w góry ok i z nim bym biegał na szyi a i koszt nie jest duży w razie np uderzenia o grań, skałę, w jaskini itp - z tego powodu zostawiłbym 105 w domu - ciężki, stałka ogranicza bardzo, czasem nie ma gdzie się cofnąć parę kroków, w zabawę makro pewnie nie pozwolą koledzy bo im zawsze będzie śpieszno a i szkło trochę kosztuje;
S10-20 wiadomo - ale na pewno wszystkiego nią nie zrobisz, i .... kup, pożycz coś z zakresu 70 -300 lub 55-200 przyda się i to bardzo, nie musisz mieć szkieł ze światłem 2,8 (cena, waga) wystarczy np pożyczyć S 70-300 z pro centrum lub od kolegi znajomego, czasem warto mieć tele w plecaku, ja trafiłem nie cztery misie ale trzy choć dopiero w domu na kompie zobaczyłem ilość bo byłem pewny że jest tylko matka z małym (drugiego malucha odkryłem w borówkach już w domu) a miałem ze sobą kita 18-55 i dałbym wtedy dużo nawet za taką ciemną sigmę ale co by te 300mm miała a są jeszcze i inne zwierzaki
eldritch
18-07-2009, 15:26
jak chcesz to dam ci wskazówkę jak fotografować w górach...
góry są jak ludzie - więc należy je portretować! można robić portrety pojedynczych gór można i razem z kolegami...
w tym względzie Tatry są jak ludzie starzy - tak jak oni mają bruzdy na "twarzy" i widać ślady czasu... a więc często sprawdza się boczne oświetlenie
a teraz wyobraź sobie zdjęcie tłumu na ulicy - z reguły nic ciekawego - podobnie jak większość nietrafionych panoram Tatr...
widziałeś kiedyś portret człowieka zrobiony obiektywem 10 mm z bliska - wychodzi tak samo jak portret góry robiony od jej podnóża 10mm szkłem....
ciekawe rzeczy mówicie Koledzy:) dziękuję za zwrócenie uwagi na te przydatne aspekty:)
zapamiętam Wasze punkty widzenia i popróbuję coś z tego dla siebie wyciągnąć:)
dobrze że ta rozmowa oprócz sprzętu odnosi się również do procesu twórczego, bo tak zostałby niedosyt;)
pozdrowienia dla wszystkich
jak chcesz to dam ci wskazówkę jak fotografować w górach...
góry są jak ludzie - więc należy je portretować! można robić portrety pojedynczych gór można i razem z kolegami...
w tym względzie Tatry są jak ludzie starzy - tak jak oni mają bruzdy na "twarzy" i widać ślady czasu... a więc często sprawdza się boczne oświetlenie
a teraz wyobraź sobie zdjęcie tłumu na ulicy - z reguły nic ciekawego - podobnie jak większość nietrafionych panoram Tatr...
widziałeś kiedyś portret człowieka zrobiony obiektywem 10 mm z bliska - wychodzi tak samo jak portret góry robiony od jej podnóża 10mm szkłem....
Pięknie powiedziane! Nic dodać nic ująć. Tez mam w planach Tatry, a i inne górki w najblizszym czasie. Teraz wiem, że warto zabrac 70-210.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.