Zobacz pełną wersję : Akcja serwisowa D5000
Szczegóły: http://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/44581/p/19%2C736/c/241/r_id/127724
Tu (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=1376900#post1376900) już była o tym mowa. Ale dobrze, że "wyciągnąłeś" temat do wierzchu. Może więcej osób się dowie.
zgredu72
22-07-2009, 10:22
No i się zaczęło. Mam D5000 o numerze seryjnym z wadą. Sprawdzacie swoje?
Ja dostałem komunikat: "Z przykrością informujemy, że D5000 o podanym numerze seryjnym może być dotknięty problemem i w związku z tym zalecamy przesłanie aparatu do naprawy. Proszę klinkąć tutaj aby znaleźć adres najbliższego serwisu Nikona"
Myślę, że chyba sporo będzie z tą wadą.
Jednego już miałem i padł a teraz mam drugiego i też z tą wadą. Co za pech. Ale chyba poczekam chwilkę zanim prześlę do serwisu. Jeszcze są wakacje i kilka zdjęć by się przydało cyknąć.
redredomega
22-07-2009, 10:32
mój też
zgredu72
22-07-2009, 10:33
No to już są jaja. Podałem kilkanaście numerów seryjnych i na wszystkie mi odpowiedziała strona, że ma wadę. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych ale to chyba nie "niewielka ilość" aparatów jest dotknięta tą przypadłością.
Serie 600xxxx, 601xxxx, 603xxxx, 605xxxx, 608xxxx. To chyba jednak źle zaprojektowana elektronika. To będą tysiące sztuk.
Dajcie znać jeśli komuś odpowie że nie ma wady!
PS. Wpisałem 200000 i dostałem: "D5000 o podanym numerze seryjnym nie jest dotknięty problemem i nie jest wymagane podjęcie żadnych dodatkowych działań Serdecznie przepraszamy za wszelkie niedogodności". No może ktoś trafi.
redredomega
22-07-2009, 10:36
to chyba ten moment w którym trzeba zrobić ankietę:mrgreen:
;) ;) ;)
Jeżeli Nikon robił nr.seryjne w D5000 od 6000001 to by z tego wynikało że tylko ok.1200 sztuk do nr. 6001200 jest sprawnych, reszta nr. powyżej tej liczby uszkodzony układ ma. Pozatym w/g mnie Nikon dokładnie chyba nie ustalił jakie nr. są uszkodzone. Bo zrobił by dokument z napisanymi nr. seryjnymi a tam obojętnie co się napisze stronka to łyka pisząc że jest uszkodzony. Tekst "że D5000 o podanym numerze seryjnym może być dotknięty problemem" - słowo może jest dla mnie nie dokładne. Posiadam D5000 o nr. 6002176 - migawka 2300 fotek, kupiłem go 09.05.2009 i myślę że pożyje mi długo. Licze na szczęście a jak by "tfu tfu" umarł to wtedy go pośle, nie każdy przecież musi mieć internet i czytać jakie akcje robi Nikon. Do 2 lat powinno wyjść szydło z worka, a jeżeli umarłby po 2 latach to wtedy można się posiłkować błędem technologicznym. Głowa do góry posiadacze D5000 ja nie wysyłam - robię nadal foty
maciek89
22-07-2009, 11:45
Mój egzemplarz zalicza się do tego wspaniałego grona i dam sobie rękę uciąć, że tysiące korpusów poleci do serwisu.
A najgorsze jest to:
Jak długo będę czekać się na powrót mojego aparatu?
A3. Nie jest praktycznie możliwe udzielenie precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. Jednakże, Nikon rozumie niedogodności z tym związane.
To są jaja. Chyba nawet nie wysyłam go i sprzedaję ten bubel- wracam do Pentaxa. Coś podpowiada mi, że nie zmieszczą się w 2 tygodniach, a dłużej nie mogę czekać. Póki jeszcze działa, postaram się go pozbyć.
Dwóch tygodniach? ;-D
Po dwóch tygodniach to Ci się tam po raz pierwszy uda dodzwonić...
Ja dwa tygodnie temu (minie jutro) wysłałem do nich obiektyw do naprawy (naprawa gwarancyjna, prawdopodobnie usterka fabryczna) i do dziś nie wiem, czy w ogóle trafił do techników. Status: Oczekujący na naprawę.
Wysyłając go do serwisu kupiłem w międzyczasie inny obiektyw pokrywający tą samą ogniskową, żeby ... robić zdjęcia, a nie czekać na łaskę lub niełaskę serwisu.
Zresztą kiedyś już przerabiałem to z korpusem, również naprawa gwarancyjna... (nie aktualnie posiadanym)
E:
Chociaż nie jest powiedziane, że skoro akcja D5k jest zakrojona na szerszą skalę, być może rozszerzyli dział od tych napraw i być może będzie to szło sprawniej. Kto wie.
redredomega
22-07-2009, 12:00
sprawnie by szło gdyby po prostu wymieniali na nowe egzemplarze...
maciek89
22-07-2009, 12:09
@redredomega- i tak powinno być. Kto wie, czy za miesiąc nie wyjdzie kolejna wada egzemplarzy z początku produkcji, dotkniętych chorobami wieku dziecięcego?
Czy polskie prawo w którymś miejscu jasno mówi, ile czasu ma firma na naprawę gwarancyjną swojego produktu?
Może gdyby uzbierało się nas więcej (a pewnie się uzbiera...) zorgzanizowalibyśmy strajk w biurze serwisu i wymusili naprawę w określonym czasie, bądź wymianę na nówki? Bowiem w kupie siła, a potencjalni klienci zainteresowani kupnem D5000 bez problemu natrafią na temat, gdzie 15 z 20 osób, które kupiły D5k czeka na swój "nowy" aparat drugi miesiąc... :P
pietia79
22-07-2009, 12:10
sprawnie by szło gdyby po prostu wymieniali na nowe egzemplarze...
Takie rzeczy to tylko w Erze... ;)
Wojtek Mąka
22-07-2009, 12:38
Wcale nie :) Robi tak np. serwis Garmina (gps) i u nas, i w GB - wymienia na nowy reklamowany sprzęt. Tyle że w wielu przypadkach to są urzadzenia "just like new", czyli po naprawach. Ale o tym niewielu użytkowników wie.
tomek...
22-07-2009, 12:45
Wcale nie :) Robi tak np. serwis Garmina (gps) i u nas, i w GB - wymienia na nowy reklamowany sprzęt. ---ciack---.
Podobnie robi Apple, przynajmniej w USA. Zaniosłem uszkodzonego Ipoda i od ręki dostałem nówkę.
Pozdrawiam
Tomek...
"Proszę klinkąć tutaj aby znaleźć adres najbliższego serwisu Nikona"
To niby jest więcej tych serwisów w Polsce? :mrgreen:
redredomega
22-07-2009, 13:22
jak to wygląda od praktycznej strony? trzeba im odesłać na własny koszt do warszawy?
czy oddaje się przez sklep?
maciek89
22-07-2009, 13:25
jak to wygląda od praktycznej strony? trzeba im odesłać na własny koszt do warszawy?
czy oddaje się przez sklep?
Albo tak, albo tak. Choć napisali, że gdy samemu się wyślę, to niby akcja zostanie przeprowadzona szybciej, choć mam co do tego wątpliwości. Taki Fotojoker w kilka dni zbierze powiedzmy 50 egzemplarzy, jako stały odbiorca odpowiednio przyciśnie Nikona i zrobią te sztuki "od ręki". Wcale by mnie to nie zdziwiło. Dlatego byłbym za utworzeniem forumowej konfederacji.
Cholera... po wpisaniu numeru seryjnego zaliczyło mojego D5000 do felernej serii :( Co do samego aparatu jak na razie nie mam żadnych zastrzeżeń, 3,5 tys zdjęć, kilka ładowań, używany w naprawdę róznych warunkach. Może to takie szczęście w nieszczęściu i akurat mój "może" ulec awarii lub nie ;) A tak na poważnie, świadomość tego że aparat w każdej chwili może odmówić posłuszeństwa, nie jest miła. I to akurat teraz kiedy bardzo potrzebuję go do zdjęć... chyba na razie wstrzymam się z wysyłką do serwisu, czekać do września na powrót aparatu? Echh...
Pozdrawiam.
Nikon to kpina, sami nawet nie wiedzą dokładnie co jest grane. Stąd owe "może" i to, że praktycznie wszystkie SN są objęte tą "możliwością"... Na dodatek z premedytacją wciąż sprzedają wadliwy sprzęt. Gdzie jest kontrola jakości w tej firmie? Co najmniej branżowe magazyny i portale powinny zająć się tą sprawą.
Oby tylko wizerunek Nikona w szerokiej rzeszy klientów poważnie ucierpiał. Może wtedy ktoś w tej firmie puknie się w głowę i zajmie się jakością i wizerunkiem marki na poważnie...
slav1973
25-07-2009, 11:17
Z tego co sie przypadkowo dowiedziałem w NPS [przypadkowo, bo w ogóle o to nie pytałem - tak jakos wyszło w trakcie rozmowy], to usterka polega ta tym, że wadliwy element powoduje zwarcie, na co aparat reaguje wyłaczeniem, żeby nie nastąpiły dalsze uszkodzenia.
Nikon to kpina, sami nawet nie wiedzą dokładnie co jest grane. Stąd owe "może" i to, że praktycznie wszystkie SN są objęte tą "możliwością"... Na dodatek z premedytacją wciąż sprzedają wadliwy sprzęt. Gdzie jest kontrola jakości w tej firmie? Co najmniej branżowe magazyny i portale powinny zająć się tą sprawą..
Zgadzam się, Nikon powinien wycofać ze sprzedaży aparaty wadliwej serii. Magazyny nic nie napiszą, bo nie dostaną więcej nic od Nikona do testów. Na forum znanej gazety foto napisałem coś na ten temat, to zbyli mnie milczeniem. Napisałem, że to nie w porządku z ich strony, że nie piszą nic o problemach z D5000 i D90 sygnalizowanych przez użytkowników, a wcześniej wydali entuzjastyczne recenzje. Po prostu mnie olali.
Cytat:
"Nadal jednak Panie i Panowie redaktorzy nie próbujecie wyjaśnić tego o czym pisałem wyżej (błędy w D90 i D5000). Czyżby było to niewygodne, tak jak pisał roccodaone? cyt. "Logiczne chyba jest, że pisma nie chcą pisać o wszystkich możliwych błędach w sprzęcie, bo nie dostawałyby go do testów. "
Zazwyczaj kupujący aparat, oprócz informacji z forum danego producenta, biorą pod uwagę opinie w prasie, min. DFV. Nieinformowanie o problemach, przy wcześniejszych entuzjastycznych czasami recenzjach, jest moim zdaniem wpuszczaniem PT. klientów w maliny."
ananas1991
30-07-2009, 00:15
Informacje uzyskane w serwisie:
1. aparaty jeszcze działające przechodzą tylko korektę komputerową oprogramowania i zasilania
2. ad1. czas przewidywany korekty oprogramowania przy dzisiejszym obłożeniu serwisu: 1,5 tygodnia
3. aparaty już niedziałające czeka wymiana płyty zasilania po spięciu
4. ad3. nowe części będą na początku sierpnia(czyli dopiero w przyszłym tygodniu)
Nie chcę nic mówić, ale to są niezłe kpiny. I na dodatek jeszcze jest napisane, że traktują to jako naprawę gwarancyjną i KLIENT MA ZAPŁACIĆ ZA WYSYŁKĘ DO SERWISU a oni łaskawie odeślą.
(W przypadku aparatów kupionych np w sklepie internetowym i tak nie mogę oddać do sprzedawcy...)
Jak robią aparat z wadą to powinni pokryć wszelkie koszty i bardzo przepraszać jeszcze za stracony czas i klatki w czasie naprawy.
A5. Chociaż wielu autoryzowanych sprzedawców firmy Nikon przyjmuje aparaty do naprawy od klientów i zajmuje się ich przesyłką do autoryzowanego centrum serwisowego firmy Nikon to my zalecamy przesyłanie ich tam bezpośrednio co ma na celu jak najszybszą usługę.
http://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/44673/related/1/p/19%2C736/c/241/r_id/127724
Poprzewracało sie w d....ach.
Na szczęście nie kupiłem jeszcze tego aparatu choć się poważnie zastanawiałem.
redredomega
31-07-2009, 17:45
smokwaw co racja to racja... nie dość że sami popsuli to jeszcze nam każą płacić 40 zł za kuriera
Witam.
Kupiłem D5000 i oczywiście jest z sn. "awaryjnym".
Oto moja korespondecja z serisem Nikon:
"Usterka fabryczna.
Nr referencyjny 090725-000579
Otrzymaliśmy ostatnio Twoje żądanie pomocy osobistej z naszego centrum online pomocy technicznej. Poniżej znajduje się podsumowanie żądania i nasza odpowiedź.
--------------------------------------------------------------------------------
Nikon Europe Support 27-07-2009 | 09:50
Szanowny Panie Andrzeju G......,
Dziękujemy za zadanie pytania odnośnie aparatu Nikon D5000.
Zgłoszenie serwisowe odnośnie aparatu Nikon D5000 jest rozpatrywane na drodze naprawy serwisowej i prawach naprawy serwisowej.
Koszt wysłania do serwisu lezy po stronie osoby wysyłającej.
W sprawach skarg/reklamacji, proszę aby skontaktował się Pan bezpośrednio z biurem Nikon Polska, pod numerem (022) 460 87 30, wewnętrzny 1.
Ponizej podaję Panu adres, telefony i opis procedury wysłania do serwisu.
Jedyny serwis Nikona znajduje się w Warszawie:
Serwis Nikon Polska Sp. z o.o.
02-676 Warszawa
ul. Postępu 14
tel.: 022-46087 34 /35 /36 /60 fax: 022-4608738
[email protected]
Aparat należy wysłać bez akcesoriów (bateria, karta pamięci, pasek, obiektyw, itp.), bezpiecznie zapakowany (na własny koszt dowolną firmą kurierską) wraz z opisem usterki i telefonem kontaktowym. Wysyłamy podstemplowaną polską kartę gwarancyjną, kartę gwarancyjną europejską (podstemplowaną) i kserokopię dowodu zakupu.
Serwis powinien skontaktować się z Panem i poinformować o zakresie naprawy.
W razie dodatkowych pytań dotyczących tej sprawy, proszę kliknąć link powyżej, aby uaktualnić zgłoszenie.
Z poważaniem
Bartlomiej Mazur
Europejskie Centrum Wsparcia Technicznego Nikon
www.europe-nikon.com/support
--------------------------------------------------------------------------------
Andrzej G........ 25-07-2009 | 13:32
Witam.
Kilka dni temu nabyłem D5000 (sn60.......) i niestety prawdopodobnie ma wadę fabryczną o której piszecie "że w niewielkiej ilości aparatów
Nikon D 5000 element elektroniczny odpowiedzialny za zasilanie aparatu nie spełnia normy fabrycznej , co czasami powoduje że aparat nie włącza się i uniemożliwia to dalsze działanie."
Czy ja dobrze rozumiem ?
Powinienem go wysłać do Was "NA MÓJ KOSZT", Wy go naprawicie o odeślecie na Swój koszt ?
Czyli, wypuściliście na rynek produkt wadliwy, ja go kupiłem zapłaciwszy sporą sumę MOICH pieniędzy i teraz mam go Wam odesłać i za to jeszcze zapłacić ?
pozdrawiam"
Hmmmm ...... :-(
Przynajniej do października foce nim, a później ... zapewne wezmę udział w tej "Akcji serwisowej".
pozdrawiam
Gatar
redredomega
31-07-2009, 21:27
hmm proponuje więcej maili z tego typu pytaniem :twisted:
może zorganizuja d2d :) jak to robią inne porządne firmy
To są kpiny, wcześniej nikon zamawiał kuriera do paczki jak aparat był kupiony z polskiej dystrybucji więc to był jakiś argument do tego by aparaty kupować w Polsce, ale teraz to już nie widzę żadnego powodu do takiego działania, chyba każdy mój następny zakup będzie właśnie nie z polskiej dystrybucji, jak im obroty w kraju spadną to może zaczną myśleć po europejsku.
To jest paranoja, sprzedają wadliwy produkt do czego się przyznają i jeszcze mamy płacić za koszty naprawy (przesyłka do serwisu jest jednym z etapów naprawy). Czas oczekiwania na realizację naprawy to już całkowite nieporozumienie.
Proponuję na nich nasłać UWAGĘ z TVN, lub jakieś inne media, aby narobiły im smrodu i reklamę na całą Polskę jaki to NIKON jest wspaniałomyślny. Jak stracą kilku klientów to może zaczną ich szanować.
Gdyby monopolistyczny serwis miał konkurencję to może działaliby sprawniej.
Nie wiem czy interwencja w NIKON Japan z prośbą otwarcia kolejnego serwisu w Polsce coś pomoże.
W końcu dla nich to koszty.
Pozdrawiam,
Kejmol.
P.S. Na razie swojego D5K nie zamierzam, wysyłać ale trzeba to zrobić przed upływem gwarancji bo nie wiadomo ile sobie będą liczyć za serwis pogwarancyjny.
Ale przecież nie musicie wysyłać tych aparatów do serwisu. Wystarczy zwrócić je w sklepie (zgodnie z Ustawą Konsumencką) jako fabrycznie wadliwe. Po takiej odpowiedzi serwisu sprzedawca musi oddać kasę. Nie ma wyjścia.
Nie ma co tyle narzekać. Trzeba płacić i tyle. Nie ma nic za darmo.
Ale może trzeba by to tak zrobić...
Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej:
2. Konsument może żądać obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy (zwrotu pieniędzy), dopiero gdy nastąpiła jedna z sytuacji:
- sytuacja opisana w pkt.1 (naprawa lub wymiana jest niemożliwa lub wymaga nadmiernych kosztów),
- sprzedawca nie zdoła wymienić lub naprawić produktu w odpowiednim czasie (przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia),
- naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.
Chyba należy się skonsultować z rzecznikiem...
Ale może trzeba by to tak zrobić...
Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej:
2. Konsument może żądać obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy (zwrotu pieniędzy), dopiero gdy nastąpiła jedna z sytuacji:
- sytuacja opisana w pkt.1 (naprawa lub wymiana jest niemożliwa lub wymaga nadmiernych kosztów),
- sprzedawca nie zdoła wymienić lub naprawić produktu w odpowiednim czasie (przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia),
- naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.
Chyba należy się skonsultować z rzecznikiem...
Niestety, takie rzeczy to tylko w PRL-u...
Niestety, takie rzeczy to tylko w PRL-u...
Abiel to ustawa z 2002 roku, jaki PRL...?
Abiel to ustawa z 2002 roku, jaki PRL...?
ups... to w takim razie zwracam honor
viperski
01-08-2009, 00:04
Dołączam do grona posiadaczy wadliwych D5000
i do grona wkur....nych na Nikona za to że puścił bubla, wypiął sie na klientów i każe płacić i czekać w nieskończoność.
Dolączam też do ych, którzy zwlekają z wysłaniem aparatu. Poczkam na rozwój sytuacji i dalsze opinie na forum, szczególnie od tych, co wysłali i czekają na zwrot.
Myślę że jeszcze bardziej w******ni (tu nie da się użyć innego słowa) będą ci co kupili aparat na wakacje, pojechali na wycieczkę zagraniczną i pstryknęli 20 fotek i już, bo nikon zrobił im prezent bonusowy.
Już w Nikon UK i Ireland sięgneli po "koło ratunkowe" i dają cashback na D5000:
http://www.nikon.co.uk/sites/cashback/D5000_offers.html
Może i do nas dotrze cokolwiek na otarcie łez...
Może i do nas dotrze cokolwiek na otarcie łez...
Szczerze wątpię.
Niech lepiej przygotują lepiej ową "akcję serwisową" i nie zmuszają Nas do dodatkowych opłat.
pozdrawiam
Gatar
Mój też padł ale wczoraj go dostałem po 46 dniach... REKORD! jestem lepszy od Marko o jeden dzień xD
Mój też padł ale wczoraj go dostałem po 46 dniach... REKORD! jestem lepszy od Marko o jeden dzień xD
Sprawdziłeś czy działa poprawnie zwłaszcza AF, u mnie po serwisie był spory FF.
Myślę że jeszcze bardziej w******ni (tu nie da się użyć innego słowa) będą ci co kupili aparat na wakacje, pojechali na wycieczkę zagraniczną i pstryknęli 20 fotek i już, bo nikon zrobił im prezent bonusowy.
W 2 kolejności załamią się ci, którym padnie przywieziony z USA.
U mnie działa poprawnie :)
Mój też padł ale wczoraj go dostałem po 46 dniach... REKORD! jestem lepszy od Marko o jeden dzień xD
Spokojnie, jeszcze nie wszystko przesądzone... :) Mój wciąż jest w serwisie od 10.07 (czy jakoś tak - nie mam przy sobie zlecenia), co prawda to dopiero połowa drogi Twojej i Marko, ale jestem "dobrej" myśli :P
Na razie się nie przejmuje, bo szczęściem w nieszczęściu dostałem aparat zastępczy ze sklepu. Natomiast najlepsze jest to, że dostałem kolejnego D5k :D aż mnie ciarki przechodzą kiedy mam go załączyć ;)
Witam wszystkich
Dołączam do właścicieli "sprawnego do czasu" D5K.
Ja nie wysyłam - rozmawiałem z serwisem twierdza że jak jeszcze działa to tylko mała poprawka jak już padnie to wymiana elektroniki.
Jak ich nie stać na porządną obsługę klienta to niech płaca za elektronikę - jak padnie to wyśle. Albo wcześniej pójdę do sklepu oddać jako uszkodzony fabrycznie (zgodnie z komunikatem).
... nawet mi się nie chce bluzgać pierwsza lustrzanka NIKON i od razu z liścia - na wejściu - nie ma to jak NIKON :( a miałem trzymać się marki Canon :|
Najgorsze, że jak kupowałem to NIKON już wiedział ze D5K jest felerne i tak nadal sprzedają.
Witam.
Jestem posiadaczem D5000 od miesiąca i mocno zasmuciła mnie ta wiadomość. Oczywiście wg. info ze strony nikona mój sprzęt jest w serii wadliwej. Nie chcę za bardzo wysyłać kurierem swojego aparatu bo zdaję sobie sprawę jak może być on "traktowany" :) Może zróbmy ankietę komu padł d5k i po jakim czasie użytkowania, bo może z tego wyniknąć że jak ma się zepsuć to psuje się na początku użytkowania, a powyżej danego okresu jak działa dobrze to już nic się z nim nie będzie działo. Można jeszcze dodać by szacunkowo wpisywać ilość zrobionych zdjęć. Jak się zapatrujecie na taką ankietę?
Pozdrawiam.
Witam.
Jestem posiadaczem D5000 od miesiąca i mocno zasmuciła mnie ta wiadomość. Oczywiście wg. info ze strony nikona mój sprzęt jest w serii wadliwej. Nie chcę za bardzo wysyłać kurierem swojego aparatu bo zdaję sobie sprawę jak może być on "traktowany" :) Może zróbmy ankietę komu padł d5k i po jakim czasie użytkowania, bo może z tego wyniknąć że jak ma się zepsuć to psuje się na początku użytkowania, a powyżej danego okresu jak działa dobrze to już nic się z nim nie będzie działo. Można jeszcze dodać by szacunkowo wpisywać ilość zrobionych zdjęć. Jak się zapatrujecie na taką ankietę?
Pozdrawiam.
W innym temacie już była próba robienia takiego zestawienia, ale wynika z niego, że ilość wykonanych zdjęć i czas użytkowania aparatu właściwie nie ma wpływu na awaryjność.
Czy polskie prawo w którymś miejscu jasno mówi, ile czasu ma firma na naprawę gwarancyjną swojego produktu?
niestety nie
...Tyle że w wielu przypadkach to są urzadzenia "just like new", czyli po naprawach. Ale o tym niewielu użytkowników wie.
to akurat jest mało legalne i ścigane - swego czasu ostro po d... dostał za to HP
Ale przecież nie musicie wysyłać tych aparatów do serwisu. Wystarczy zwrócić je w sklepie (zgodnie z Ustawą Konsumencką) jako fabrycznie wadliwe. Po takiej odpowiedzi serwisu sprzedawca musi oddać kasę. Nie ma wyjścia.
nic nie musi - ustawa wcale nie zmusza przy pierwszej reklamacji do automatycznego zwrotu kasy - więcej nawet - dązy się do tego, aby zawarta umowa kupna-sprzedaży była wciąż czynna, stąd najpierw naprawa lub wymiana, a dopiero gdy to się nie powiedzie to zwrot gotówki
A propos serwisu Nikona i jego szybkości. Kupiłem D60 z 18-55 VR. Dwa dni później Fotojoker wysłał go na moją prośbę do serwisu Nikona - niestety był front focus i nie sprawdziłem dokładnie w sklepie.
Napiszę krótko. Oddałem do sklepu 4 czerwca. Minęło 2 miesiące. Aparatu nie mam do dzisiaj.
Pozdrawiam,
Vermis
NIKON!!!
A propos serwisu Nikona i jego szybkości. Kupiłem D60 z 18-55 VR. Dwa dni później Fotojoker wysłał go na moją prośbę do serwisu Nikona - niestety był front focus i nie sprawdziłem dokładnie w sklepie.
Napiszę krótko. Oddałem do sklepu 4 czerwca. Minęło 2 miesiące. Aparatu nie mam do dzisiaj.
Pozdrawiam,
Vermis
NIKON!!!
nie przejmuj się, ja wysłałem aparat P6000 do serwisu w marcu i w końcu naprawiony (a dokładniej wymieniony na nowy) został w lipcu!!! po drodze parę razy odsyłali aparat, że niby jest wszystko ok i jak tylko trafiał do odbiorcy to "magicznie" przestawał działać - sprawa oparła się o szefostwo Nikon Polska (chce ktoś numery? ;)) i dopiero wówczas aparat został przysłany (mimo że obietnica wymiany była ponad miesiąc wcześniej) wraz z dużą ilością gratisów (między innymi skórzany ładny portfelik)
PS przy dzwonieniu do serwisu (udanym) starajcie się nie rozmawiać z panią Anną jakośtam - jak się z nią połączycie zażądajcie połączenia z kimkolwiek innym - ta baba jest tak niekompetentna, że powinna za to jakąś nagrodę dostać
Witam.
Erie--> dawaj te numery do szefostwa Nikona. Jak zaczniemy dzwonić to może nieco zmienią zasady tej "akcji serwisowej". :twisted:
Pytanko do zorientowanych .... jak dziala serwis Nikona w innych krajach, a w szczególności jak jest realizowana ta "akcja serwisowa" ?
pozdrawiam
Gatar
Witam.
Erie--> dawaj te numery do szefostwa Nikona. Jak zaczniemy dzwonić to może nieco zmienią zasady tej "akcji serwisowej". :twisted:
pozdrawiam
Gatar
Zmienią ale numery do szefostwa :)
Wielce prawdopodobne. :):???:
redredomega
05-08-2009, 11:22
ale jak tak będziemy siedzieć cicho to na pewno się nic nie poprawi...
może jakieś pismo zbiorowe... albo petycja... http://www.petycje.pl/index.php
czy coś podobnego ??
życie z myślą, iż każde włączenie aparatu grozi uszkodzeniem nie jest zbyt przyjemne
zgredu72
05-08-2009, 12:54
(..) Może zróbmy ankietę komu padł d5k i po jakim czasie użytkowania, (...)
Poczytaj tu (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=100360).
Za petycją się podpiszę. Ja mam jeden cel. Pstrykam zdjęcia aż do ...... (cenzura :-)). Jak padnie elektronika to ich problem. Ja mam gwarancję. Niech dadzą sztywny termin tej "drobnej" regulacji. Bo co za różnica czy będzie 4 tygodnie w naprawie czy regulacji. Dla mnie żadna a dla Nikona? jakieś 1000 zł? może?
Myślenie nie boli a marka niezawodnego sprzętu już upadła.
OT. Właśnie przeczytałem, że Nikon wypuszcza na rynek aparat z projektorem (czytaj tu (http://www.chip.pl/news/sprzet/kamery-i-aparaty/2009/08/nikon-vp650-kamera-i-projektor-w-jednym)). @#$%^& jeszcze może ekspres do kawy i elektryczne dłuto ......... Chyba się zaczęło dziadostwo i tu.
eh.
redredomega
05-08-2009, 13:02
z projektorem :-? a po co jeszcze projektor nosić na plener shit
Witam.
Rozmawiałem dziś z konsultantem z infolinii NIKONa i zapewnił mnie on iż ta wada będzie naprawiana nawet po upływie gwarancji.
Wydaje mi się że jest to dość istotna informacja dlatego przekazuję ją wam.
Pozdrawiam.
Zibi1970
05-08-2009, 15:33
z oferty Fotojokera znikł D5000.
Witam.
Rozmawiałem dziś z konsultantem z infolinii NIKONa i zapewnił mnie on iż ta wada będzie naprawiana nawet po upływie gwarancji.
Wydaje mi się że jest to dość istotna informacja dlatego przekazuję ją wam.
Pozdrawiam.
no muszą te naprawy rozciągnąć w czasie. Żaden serwis przy masowej akcji nie zdoła wykonać naprawy w standardowym (akceptowalnym przez klienta) czasie, więc serwis nikona pl tym bardziej.
z oferty Fotojokera znikł D5000.
Chwilowo, już jest znowu.
Szczegóły: http://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/44581/p/19%2C736/c/241/r_id/127724
Link już nie działa ... pewnie planują coś grugszego ;)
redredomega
06-08-2009, 12:36
hm już działa,
jest nawet napisane:
"Nowe - Informacja dla użytkowników aparatu Nikon D5000 (zaktualizowana 04 sierpnia)"
ale ja tam nie widze nowych zmian
Tak, już jest znowu dostępna ta strona.
Ja też nie widzę żadnych zmian :]
redredomega
06-08-2009, 17:53
najlepsza jest data publikacji: "Sty 01, 1970" :twisted:
oni wiedzieli od samego początku
Władca Pixeli
07-08-2009, 06:31
Jak się pozbyć wadliwych aparatów D5000 ze sklepów?
http://www.europe-nikon.com/news_room/news.html?locale=en_GB&bandwidth=broad&id=2249&type_index=2&universe=home
PS
Dotarł dzisiaj do mnie ze sklepu filtr Nikona. Pierścień zaciskający filtr nie jest zaciśnięty w środku pierścienia tylko wystaje na zewnątrz. Jest nieco pokrzywiony więc nie da się go zacisnąć.
Gdzie jest do cholery kontrola jakości!
Witajcie!
Moje D60 wróciło po dwóch miesiącach z serwisu. Z informacją, że nie stwierdzono usterki :-). Rozczarowałem się...
Pozdrawiam,
Vermis
redredomega
07-08-2009, 10:00
Władca Pixeli: tylko kiedy to będzie w Polsce ?
w fotojokerze promocja na D5000 - kup D5000 dostaniesz gratis drugi aparat (L20) - czymś w końcu trzeba robić zdjęcia ;)
w fotojokerze promocja na D5000 - kup D5000 dostaniesz gratis drugi aparat (L20) - czymś w końcu trzeba robić zdjęcia
hahah :D rozwaliło mnie to :D
w fotojokerze promocja na D5000 - kup D5000 dostaniesz gratis drugi aparat (L20) - czymś w końcu trzeba robić zdjęcia ;)
:mrgreen:
Mój też jest z tych podejrzanych. Najlepiej by było, gdyby od ręki wymieniali na bezwadliwe, ewentualnie oddawali kasę, rekompensowali stratę (np. jakimś fajnym osprzętem). Nie powinno się płacić za wysyłkę, i chyba, z tego co wyczytałam na forum, kilka lat temu taka była praktyka firmy. Widocznie za dużo jednak ich te przesyłki do nich kosztowały, skoro już tego nie ma.
Dziś wyczytałam o tych usterkach i się zesmutasiłam. Myślę, że wyślę do naprawy, jak coś się stanie aparacikowi, bo jest tylko "możliwe", że posiada wadę. Szkoda, że tylko jest jeden jedyny serwis.
Co do czasów napraw, to jest tylko taki zapis, że w przeciągu dwóch tygodni rzeczoznawca ma wyrazić opinię, co do zasadności reklamacji, jesli tego nie zrobi, to przyjmuje się, że zgadza się z roszczeniami, a sprzęt ma być naprawiony w możliwie najkrótszym czasie. Bez konkretów niestety. Może to być tydzień, albo miesiąc, albo pewnie i rok.
Co do czasów napraw, to jest tylko taki zapis, że w przeciągu dwóch tygodni rzeczoznawca ma wyrazić opinię, co do zasadności reklamacji, jesli tego nie zrobi, to przyjmuje się, że zgadza się z roszczeniami, a sprzęt ma być naprawiony w możliwie najkrótszym czasie. Bez konkretów niestety. Może to być tydzień, albo miesiąc, albo pewnie i rok.
nieprawda, nie ma takiego zapisu
Jest coś podobnego w ustawie o sprzedaży konsumenckiej, ale niedokładnie to. Jest zapis, że jeżeli reklamowałeś u sprzedawcy na podstawie właśnie ustawy o sprzedaży konsumenckiej i sprzedawca nie poinformuje klienta w ciągu dwóch tygodni o tym, czy reklamacja jest uznana czy nie to automatycznie zostaje ona uznana na warunkach jakie zdeklarował reklamujący (nawet gdybyś samodzielnie rozbił aparat). Zatem jeżeli klient chciał naprawy to sprzęt będzie naprawiony, jak chciał wymiany to będzie musiał być wymieniony, jak chciał zwrotu gotówki to teoretycznie też powinien dostać (ale z tym jest już niestety różnie, bo ustawa dąży również do tego aby zawarta umowa kupna sprzedaży była podtrzymana i przy pierwszej reklamacji nie ma być zwrotu gotówki).
ananas1991
11-08-2009, 00:02
27 lipca wysłałem aparat do serwisu razem z 3 tygodniowym obiektywem(pyły na tylnej wewnętrznej soczewce- nigdy nie zdejmowany!!!). 28 lipca rozmawiałem z serwisem. Rozmowa przebiegała następujaco:
- poinformowałem że mój nikon już do nich dotarł, po czym dowiedziałem się iż cześci brak; pan poinformował mnie, że w moim przypadku naprawa polega tylko na korekcji oprogramowania więc części nie są wymagane, a sama naprawa(a raczej oczekiwanie na nią) potrwa ok. 1,5 tygodnia
- dopytałem się o usterkę i otrzymałem odpowiedź, iż to mozliwe spięcie w module zasilania
- na moje pytanie kiedy mieli pierwsze sygnały i D5000 zaczeły spływać im do serwisu pan potwierdził mój termin- początek czerwca
- wtedy zapytałem grzecznie dlaczego sprzedawali to mimo wiedzy o wadzie("to wina Japonii i polityki centrali"), dlaczego sie nie wyłamali("yyy"), dlaczego dalej sprzedają to niewiedzącym o problemie klientom i dlaczego nie wycofali ich ze sklepu("yyy"), czy wie że każde spięcie może wywołać teoretycznie pożar, a to już produkt potencjalnie niebezpieczny i powinien znaleźć się na liście UOKiK(UOKiK w razie niezgłoszenia przez producenta takowego niebezpieczeństwa wycofuje produkty z rynku i nakłada na producenta(importera) karę do 10% rocznych przychodów)
- po tym poprosiłem o rozmowę z kierownikiem serwisu i sprzedaży i też chciałem im powiedzieć co o tym myślę, ale "magicznie" przełączyło mnie do w.w. pana, który dopytał się o ostateczny termin wykonanaia usługi i dostarczenia pod drzwi
- po 2 dniach aparat był gotowy, czekałem na obiektyw w normalnym trybie
- 7 lipca otrzymałem informację, iż czyszczenie obiektywu nie podlega pod gwarancję(nawet tak młodego i nieściąganego, choć jestem pewien że to wina montażu fabrycznego), ale cóż trzeba przeżyć(4 pyłki mikroskopijnej wielkości widoczne pod kątem, pod światło- brak faktycznego wpływu na zdjęcia, choć wg. mnie nie powinno mieć to miejsca)
- po 2 tygodniach 10 sierpnia aparat wrócił cały i przede wszystkim zdrowy z serwisu
A teraz konkluzja: serwis musiał przestraszyć się UOKiK-u i w iście ekspresowym tempie wykonał usługę
PS:
-w ostatniej rozmowie poinformowałem, że rozmowę z 28 lipca nagrywałem
- mam na płycie przyznanie sie do wiedzy o usterce od czerwca i o spięciu
- na dniach wysyłam oficjalne zawiadomienie do UOKiK + płyta "bonus"(UOKiK rozpatruje tylko sprawy o charakterze otwartym nadawcy)
Przyszłościowo:
- zobaczymy jak UOKiK zareaguje na informację o produkcie potencjalnie niebezpiecznym rozprowadzanym od 3 m-cy za wiedzą Nikon Polska(UOKiK ma ustawowy obowiązek zająć się tym zgłoszeniem), i jak Nikon Polska zareaguje na UOKiK....
Może to nauczy firmę Nikon Polska jak powinno traktowac się konsumenta i jakie kroki podejmować w przypadku wadliwego seryjnie sprzętu...
Witam.
Brawo ananas1991, może faktycznie będzie jakaś normalna, konkretna reakcja ze strony Nikona.
redredomega
11-08-2009, 10:20
ananas1991 rulez
Ananas na prezydenta!
A teraz poważnie - świetnie załatwiona sprawa! Bo, jak widać, 'w Polszcze' - mimo upadku komuny - nadal jest 'i straszno i smutno'. Ech... Mam nadzieję, że jak w niedzielę pojadę na urlop w moje ukochane góry 'mój Nikon' będzie działał bez zakłóceń... Czego szczerze sobie i innym posiadaczom D5000 życzę!
Ananas1991 - jeśli faktycznie to zrobisz, to użytkownicy Nikona w Polsce będą Tobie dozgonnie wdzięczni :). Czas ukrócić nosa niektórym z Nikon Polska, bo chyba zapomnieli, że oni są dla nas a nie my dla nich!
MarcinPoland
11-08-2009, 12:09
to co wyprawia ostatnio nikon to przegiecie paly...
nie dosc ze podniesli ceny to wciskaja ludziom buble
Witam.
Rozmawiałem dziś z konsultantem z infolinii NIKONa i zapewnił mnie on iż ta wada będzie naprawiana nawet po upływie gwarancji.
Wydaje mi się że jest to dość istotna informacja dlatego przekazuję ją wam.
Pozdrawiam.
Czy ta obietnica jest też gdzieś na stronie Nikona? Nie wiem, ile jest warta, taka powiedziana komuś w rozmowie telefonicznej.
redredomega
12-08-2009, 10:01
usterki tego typu są naprawiane po gwarancji...
i chyba nawet kiedyś była podobna sytuacja z nikonem
Witam.
Potwierdzam, że takie usterki są naprawiane również po okresie gwarancji. Miałem wcześniej Nikona E5700 i była tam wada fabryczna matrycy. Aparat zepsuł mi się po 3,5 roku użytkowania i NP naprawił mi go nieodpłatnie. Jedynie musiałem pokryć koszt wysyłki w obydwie strony.
Miesiąc temu kupiłem D5000 i niedługo po tym dowiedziałem się że znowu ten model ma wadę fabryczną. Chyba nie mam szczęścia do Nikona. To mój drugi i prawdopodobnie ostatni zakup tej "profesjonalnej" marki.
Ostatnio bylem w jednej z sieci RTV, spisalem sobie numery seryjne D5000 wszystkich 3 modeli okazaly sie ze skaza. I zaznacze ze kazdy z numerow byl daleki od siebie: 603xxxx, 601xxxx oraz 608xxxx. I co w takim wypadku zrobic? Z jednej strony jestem zdecydowany na ten model z drugiej czy ta informacja na stronie nie jest seryjna?? Tzn czy aby Nikon sam nie wie ktory z modeli ma wade i kazdy model wpisany bedzie mial wade?
Inna sprawa sprzedawcy albo nie wiedza o tym albo nie chce wiedziec. A zeby sprawdzic numery seryjne D5000 w sklepie trzeba wszystko wyjasniac im bo twierdza ze nie moga podawac takich danych.
Czyżby jakiś następny problem z D5000?
Poczytajcie tutaj:
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=32672813
i tutaj: http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=32675473
Chyba, że serwis dostał jakieś złe instrukcje serwisowe :)
Władca Pixeli
14-08-2009, 00:22
Czyżby jakiś następny problem z D5000?
Poczytajcie tutaj:
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=32672813
i tutaj: http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=32675473
Chyba, że serwis dostał jakieś złe instrukcje serwisowe :)
Chyba na forum dpreview pisali niedawno, że po naprawach serwisowych d5000 pojawiał się inny problem.
Wydaje mi się że Nikon wysyła do zarejestrowanych posiadaczy D5000 informacje wraz z gotowym zestawem do przesłania body do serwisu, prawdopodobnie nie sprawdzali kto już naprawiał sprzęt i dlatego straszą biednych ludzi kurierem. Ciekawe czy w Polsce też tak zrobią... pewnie nie....
Czy ta obietnica jest też gdzieś na stronie Nikona? Nie wiem, ile jest warta, taka powiedziana komuś w rozmowie telefonicznej.
Kuzynka w Nikonie L16 miała fabryczną wadę. Serwis bez żadnych opłat po upływie gwarancji naprawił usterkę.
Nikelbak
15-08-2009, 11:55
Czyżby jakiś następny problem z D5000?
Na to wygląda: http://www.optyczne.pl/2131-nowość-Problemy_z_Nikonami_D5000_-_niekończąca_się_opowieść.html
Krążą plotki że podobno zatrudnili jakiegoś managera z Canona i dlatego są problemy z D5k :D
ananas1991
15-08-2009, 16:28
Na to wygląda: http://www.optyczne.pl/2131-nowość-Problemy_z_Nikonami_D5000_-_niekończąca_się_opowieść.html
Krążą plotki że podobno zatrudnili jakiegoś managera z Canona i dlatego są problemy z D5k :D
Mi to wygląda na to że listy dostaną ci u których naprawiano D5000 przed akcją serwisową. Po jej ogłoszeniu Nikon wymienia częścki(gdy padł), ale też wprowadza zaraz korektę oprogramowania. Wcześniej tego chyba nie robił. :???:
Planuję kupno D5000 ale jak czytam powyższe posty to mam mieszane uczucia.Wczoraj byłem w Foto Jokerze w którym pracuje kumpela i powiedziała iż do tej pory mieli dwie reklamacje.Wiedzą iż są wadliwe modele ale co mają zrobić.Jedyne wyjście to jest takie,aby przed kupnem aparatu zabrać ze sobą listę nr seryjnych i sprawdzać.
lista : http://www.nikon-d5000.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=69:ktore-d5000-s-wadliwe&catid=3:newsflash
Z drugiej strony jeśli część jest wadliwych a część nie, to czy są one gdzie indziej montowane czy pozbywają się jakiegoś bubla z elektroniki i muszą upchać w klika pod rząd modelach ?
DavidK-ce
15-08-2009, 19:46
Witam wszystkich! :-D
Mam zamiar kupić w poniedziałek moją pierwszą lustrzanke cyfrową na początku miał to być Nikon D60 ale wybór padł na D5k lecz czytając o jego wadach zaczynam sie bać zaś z drugie strony tłumacze sobie to tak trudno zepsuje się to wyśle się go do naprawy i po sprawie ale nasówa mi się tutaj pytanie czy jest możliwość sprawdzenia numeru seryjnego nikona w sklepie (RTVeuroAGD)?? Jeśli tak (wybaczcie mi to pytanie :oops:) gdzie znajde ten numer?? W sklepie jest kilka ofert związanymi z powyższym modelem jest sam Nikon + 18-55 VR za 2,999zł, Nikon D5000 18-55 VR Kit + karta SDHC 4GB za 2 929 zł i Nikon D5000 18-55 VR Kit + torba + karta SDHC 4GB za 2,999zł wydaje mi się że te co maja dodatki typu karta i torba to poprostu chwyt marketingowy który pomaga pozbyć się wadliwych sztuk ale sam nie wiem może Wy wiecie coś wiecej na ten temat :).
nr seryjny znajdziesz na spodzie aparatu,tam musi być nalepka z danymi.
Witaj.
O jakich "jego wadach" czytałeś ? Jego jedyną wadą jest "możliwość wystąpienia usterki".
Właściwie to wadą jest sposób realizacji "akcji serwisowej" i czas trwania usuwania usterki
przez serwis Nikon Polska. Przed zakupem D5000 wiedziałem o tym fakcie i kupiłem. Póki
co, cieszę się tym sprzętem. SN jest pod spodem body, wyraźnie widoczny.
DavidK-ce
15-08-2009, 20:15
Na pudełku nigdzie nie znajde??
Aha. Dzięki wielkie bardzo mi pomogliście w podjeciu decyzji teraz juz jestem w 100% pewny że chce ten model :-D
Na pudełku nigdzie nie znajde??
Aha. Dzięki wielkie bardzo mi pomogliście w podjeciu decyzji teraz juz jestem w 100% pewny że chce ten model :-D
nie patrz na pudełko bo liczy się zawartość,sprawdź na body.Przez przypadek lub specjalnie będzie podmieniony aparat i kicha wyjdzie.
blackside
15-08-2009, 20:38
Numery numerami a serwis nikona leży i kwiczy. Szczeże to zwątpiłem z tą "markę". Aparaty niby dobre do czasu jak coś padnie . Szkoda...
DavidK-ce
15-08-2009, 20:42
nie patrz na pudełko bo liczy się zawartość,sprawdź na body.Przez przypadek lub specjalnie będzie podmieniony aparat i kicha wyjdzie.
Jak przez przypadek lub specyjanie może być podmieniony?? Z czym mam porównać numer body żeby nie wyszła "kicha"??
nr seryjny porównaj z listą którą podałem wyżej.
DavidK-ce
15-08-2009, 20:50
Jak będzie wadliwy (chodź mam nadzieje że nie) to co mam zrobić, mam powiedzieć że ten model mi nie pasuje ponieważ jest wadliwy?? Ktoś równie dobrze może mi powiedzieć że nie ma innych, a tak naprawde ma ale to ja będe w kropce
Witam na forum, jako że piszę pierwszy raz.
Chyba serwis Nikona w Polsce przechodzi oblężenie. Nie dochodzą nawet maile na adres
[email protected].
Wiadomosc, ktora wystales/wyslalas
nie moze zostac wyslana do wszystkich adresatow.
Nastepujacy adresaci nie otrzymali wiadomosci:
save to /mailNG/domains2/N/I/nikon.pl/m/m.dunowska/Maildir/
generated by
[email protected]
(ultimately generated from
[email protected])
mailbox is full: retry timeout exceeded
blackside
15-08-2009, 21:13
miałem podobnie
miałem podobnie
Czyli czekać do poniedziałku, aż przeczytają pocztę i zwolnią miejsce w skrzynce?
Ps. A myślałem, że ich system ticketowy nada mojemu zgłoszeniu jakiś numer, na który będę się mógł później powołać. Chyba za dużo wymagałem ;\
blackside
15-08-2009, 21:44
Ja męczylem się kilka dni , tylko ja wysyłałem zdjęcia, w końcu doszło ale bez zdjęć... Ślij kilka razy dziennie
redredomega
15-08-2009, 23:06
aparat ok, ale
powiem tak... jak bym wiedział wcześniej o tej usterce D5000 to bym go nie kupił
Wiecie co mnie najbardziej w tym wszystkim denerwuje? To, że Nikon nas ignoruje, a właściwie serwis, na którym wielu wiesza psy. Wystarczy poczytać forum. Niestety nawet gazety "fotograficzne" i portale internetowe ( np. fotopolis, optyczne) nas olewają, wolą "jeść" z michy Nikona i nie narażać się biorąc użytkowników w obronę! To, że sprzęt się psuje jestem w stanie zrozumieć, ale olewactwo ludzi z ulicy Postępu jest już bezczelnością! Wielu poleca serwisy w Uk i Niemczech- lepiej zapłacić za przesyłkę niż mieć do czynienia z "Pożal się Boże" serwisem Nikon Polska.
Czy ktoś próbował zgłosić sprawę w UOKiK?
UOKiK powinien zakwestionować sprawę nie wycofania felernych D5000 z rynku pomimo, że Nikon Polska wie o usterce.
Myślę, że widmo nałożenia kary 10% ubiegłorocznego dochodu mogłoby zmobilizować Nikon Polska do lepszej obsługi Klientów.
ananas1991
15-08-2009, 23:55
Czy ktoś próbował zgłosić sprawę w UOKiK?
UOKiK powinien zakwestionować sprawę nie wycofania felernych D5000 z rynku pomimo, że Nikon Polska wie o usterce.
Myślę, że widmo nałożenia kary 10% ubiegłorocznego dochodu mogłoby zmobilizować Nikon Polska do lepszej obsługi Klientów.
Spójrz na kilka stron wcześniej. Mój post. UOKiK może to zrobić jeśli produkt jest niebezpieczny dla użytkownika, a na razie Nikon twierdzi że nie jest i nie zagraża. Nie przyzna się też oficjalnie do spięć powodujących awarię. Płytka już nagrana, pismo gotowe, wysyłam zaraz po powrocie z urlopu. Tylko to może pomóc, bo bez nagrania usłyszałem że UOKiK nie ma podstaw, bo nie ma oficjalnie problemu i to tylko moje przypuszczenia. Teraz z nagraniem to inna bajka...
ananas1991: Nie do końca UOKiK nic nie może z tym zrobić. Nikon Polska działa na szkodę przyszłych Klientów. Doskonale wie o wadzie produktu a mimo wszystko nie wycofuje go z rynku, albo nie nakazuje sprzedawcom oznaczania pudełek informacją o usterce - jest to ewidentnie wprowadzanie Klientów w błąd.
Klientów którzy kupili felerny sprzęt Nikon Polska z kolei za pośrednictwem notatki prasowej zaprasza do reklamowania usterki. Pomijam, że NP każe dodatkowo pokrywać koszty wysyłki do serwisu.
Znam słynne akcje typu recall gdzie np. Apple wymieniało baterie w notebookach za darmo, biorąc na siebie koszty kuriera, więc stanowisko Nikona jest zdecydowania nie na miejscu.
Mam prośbę do osób które posiadają D5000 z wadą-czy możecie podać nr seryjne z aparatów?
Pytam ponieważ chcę sprawdzić czy lista podana przez Nikona jest faktycznie prawdziwa. Może być tak iż aparat z wadą trafił do serwisu i po naprawie pojawia się na liście jako bez wady.
Jakby nie patrzeć, to czyste skur.....stwo ze strony Nikona, że nie wycofuje wadliwych serii.
PS Sorry za słowo, ale jak tu zachować kulturę?
ananas1991
16-08-2009, 15:50
ananas1991: Nie do końca UOKiK nic nie może z tym zrobić. Nikon Polska działa na szkodę przyszłych Klientów. Doskonale wie o wadzie produktu a mimo wszystko nie wycofuje go z rynku, albo nie nakazuje sprzedawcom oznaczania pudełek informacją o usterce - jest to ewidentnie wprowadzanie Klientów w błąd.
Klientów którzy kupili felerny sprzęt Nikon Polska z kolei za pośrednictwem notatki prasowej zaprasza do reklamowania usterki. Pomijam, że NP każe dodatkowo pokrywać koszty wysyłki do serwisu.
Znam słynne akcje typu recall gdzie np. Apple wymieniało baterie w notebookach za darmo, biorąc na siebie koszty kuriera, więc stanowisko Nikona jest zdecydowania nie na miejscu.
UOKiK może podjąć działania, gdy działanie firmy godzi w zbiorowe interesy konsumentów. Tak jest w tym przypadku. O wszczęcie postępowania może poprosić Inspekcja Handlowa, sam konsument, lub prezes UOKiK z inicjatywy własnej. Klientem(konsumentem) jest i obecny i przyszły nabywca. Nikon Polska działa na ich szkodę, oraz wiedząc o sprawie ukrywał ją 1,5 m-ca. Do tego jest to produkt niebezpieczny(obowiązek powiadomienia i rejestru oraz naprawy i pełnej informacji klientów obecnych jak i przyszłych). Nikon przez 1,5 m-ca nie podjął tych kroków, a teraz i tak nie zgłosił tego do UOKiK. To już grozi karą do 10% rocznych przychodów. Wczytaj się dokładnie w post z 11 sierpnia!!!
http://www.uokik.gov.pl/pl/ochrona_konsumentow/zbiorowe_interesy_konsumentow/
http://www.uokik.gov.pl/pl/ogolne_bezpieczenstwo_produktow/kompetencje_prezesa_uokik_w_z/
ananas1991
16-08-2009, 15:54
Dzisiaj wysłałem do UOKiK w Warszawie zawiadomienie oraz płytę z nagraniem rozmowy(patrz post z 11 sierpnia 2009). Dojdzie we wtorek. Potem UOKiK powinien wszcząć postępowanie na podstawie zgłoszenia i w.w. nagrania. Bądźmy dobrej myśli. Nam to aparatów nagle nie naprawi, ale nauczy Nikon Polska czegoś na przyszłość i zapobiegnie problemom przyszłych, nieświadomych nabywców D5000:)
ananas1991
16-08-2009, 15:57
Mam prośbę do osób które posiadają D5000 z wadą-czy możecie podać nr seryjne z aparatów?
Pytam ponieważ chcę sprawdzić czy lista podana przez Nikona jest faktycznie prawdziwa. Może być tak iż aparat z wadą trafił do serwisu i po naprawie pojawia się na liście jako bez wady.
Niestety nie ma aktualizacji. Mój jest już naprawiony, a dalej "wisi" jako zepsuty... Ja na przyszłość będę wysyłać aparat do Niemiec. Wyższy koszt wysyłki, ale obsługa pewnie o niebo lepsza.
Nikelbak
16-08-2009, 16:56
Wedlug mnie D5k to produkt z wada fabryczna i powinien jako taki byc wycofany ze sprzedazy do momentu gdy wszystkie wadliwe egzemplarze zostana naprawione.
Nikon powinien byc w stanie zlokalizowac wszystkie D5k z ta wada poprzez swoje kanaly dystrybucji. Z wielu wypowiedzi na ten temat (np. bythom.com) wynika ze jest to problem nie tylko NP ale chyba w zadnym kraju jeszcze nie zostala podjeta decyzja o wycofaniu tego modelu.
Oczywiscie nie jest to zgodne z prawami konsumenta w Polsce ale takze wydaje mi sie ze jest to wbrew zasadom ladu korporacyjnego firmy Nikon.
To jak Nikon probuje rozwiazac ten problem jest po prostu smieszne bo uwazam ze wielu przyszlych i moze obecnych uzytkownikow Nikona majac tak zle doswiadczenia poprostu da sobie spokoj i przezuci sie na inna marke (niekoniecznie na Canona :)) Swiat juz zna wiele przypadkow wadliwych modeli (np. 'wybuchajace' laptopy Della) i te firmy poradzily sobie z tym duzo lepiej niz Nikon. Co prawda D5k nie wybucha ale czy musi zeby w koncu firma podjela odpowiednie kroki w tej sprawie?
Tak mi sie zebralo na przemyslenia...
Dzisiaj ponownie rozmawiałem z kumpelą z Foto Jokera i powiedziała iż ostatnie dostawy D5000 są już bez wad.Nikon na opakowaniach aparatów nakleja nalepki aby łatwiej odróżnić.Powiedziała mi cichcem iż w Foto Jokerze nie sprzedają wadliwych bo nie chcą się później bawić w reklamacje a sama potwierdziła iż serwis to pomyłka.Czyli przed kupnem dobrze jest pogadać ze sprzedawcą i może się uda kupić bez wady.Bo wiadomo w innych sklepach będą się chcieli wadliwych pozbyć.
moonlight
16-08-2009, 19:18
czy myslicie ze wystarczy sprawdzic numer serujny tuz przed zakupem? własnie jestem bliska zakupu d5000 , nie stac mnie na d90 a d5000 wydaje mi sie znacznie lepszy niz d60. jest to dla mnie wymarzony aparat, ale ta wada mnie odstrasza. jaka bede miala pewnosc, ze nie trafie na felerny model?
czy myslicie ze wystarczy sprawdzic numer serujny tuz przed zakupem? własnie jestem bliska zakupu d5000 , nie stac mnie na d90 a d5000 wydaje mi sie znacznie lepszy niz d60. jest to dla mnie wymarzony aparat, ale ta wada mnie odstrasza. jaka bede miala pewnosc, ze nie trafie na felerny model?
ja myślę iż warto listę mieć ze sobą,a po drugie pogadaj ze sprzedawcą może będzie miał nowe aparaty i będą już bez wady.Jak zobaczy,że jesteś przygotowany to raczej wadliwego Ci nie wciśnie.Powodzenia.
ja myślę iż warto listę mieć ze sobą,a po drugie pogadaj ze sprzedawcą może będzie miał nowe aparaty i będą już bez wady.Jak zobaczy,że jesteś przygotowany to raczej wadliwego Ci nie wciśnie.Powodzenia.
Pobożne życzenie aby sprzedawca był w temacie. :mrgreen:
Byłem nie raz świadkiem jak gość w sklepie bez przygotowania wciskał klientowi towar. I na prawdę był nie świadomy tego co mówił. Jak się włączyłem do rozmowy i przyznałem się, że co nie co się na sprzedawanym towarze znam (a były to akurat komputery) gość uciekł na zaplecze i już się nie pojawił.
Dlatego podpisuje się pod Garosem, aby przygotować się do rozmowy rzetelnie i nie dać sobie wcisnąć kitu.
To co czasami robią sprzedawcy, to jest mistrzostwo świata... Ja kiedyś powiedziałem kupującemu, że obok w sklepie jest kilka stów taniej , to sprzedawca mało mnie nie pobił ( abstrahując od tego, że wciskał ostatni badziew) :)
ja myślę iż warto listę mieć ze sobą,a po drugie pogadaj ze sprzedawcą może będzie miał nowe aparaty i będą już bez wady.Jak zobaczy,że jesteś przygotowany to raczej wadliwego Ci nie wciśnie.Powodzenia.
Zakładając, że sprzedawca będzie świadom usterki. Mam wrażenie, że w części sklepów pracują mało zorientowani w temacie ludzie.
To co czasami robią sprzedawcy, to jest mistrzostwo świata... Ja kiedyś powiedziałem kupującemu, że obok w sklepie jest kilka stów taniej , to sprzedawca mało mnie nie pobił ( abstrahując od tego, że wciskał ostatni badziew) :)
Akurat takie zachowanie było mało eleganckie - jakbyś zareagował, gdyby do Ciebie przyszedł Klient, a ktoś kto akurat byłby u Ciebie powiedział temu Klientowi, że "za rogiem" jest taniej? Sądzę że też byś się wkurzył i byłoby to uzasadnione. Inna sprawa, że nosi to znamiona nieuczciwej konkurencji... może akurat to Twój sklep jest ten obok (sprzedawca tego nie wie)?
Od tego by porównywać ceny są organizacje konsumenckie, portale porównywarek cenowych, fora internetowe itd. W sklepie tego typu rzeczy raczej nie robi się, bo możesz zostać grzecznie lub mniej grzecznie wyrzucony za drzwi.
PS Tak więc... to co robią "klienci" to tez jest mistrzostwo świata. Abstrahuję przy tym od wciskania badziewia.
Zbyszek66
17-08-2009, 23:14
Akcja http://www.fotomaniak.pl/8562/nikon-d5000-problem-z-serwisem/
Nikon wydał komunikat dotyczący całej tej kwestii zwracania już wcześniej naprawionych D5000 i chyba tym razem to będzie finał całej historii...
Link do tekstu po polsku (http://www.fotomaniak.pl/8864/nikon-wyjasnia-zamieszanie-zwiazane-z-d5000/)
Link do tekstu po angielsku (http://www.dpreview.com/news/0908/09081901nikond5000service.asp?from=rss)
W najnowszym Chip'ie na stronie 137 pan Tomasz Kulas opisuje D5000 i słowem nie wspomniał nawet o awaryjności tego sprzętu. :-(
W najnowszym Chip'ie na stronie 137 pan Tomasz Kulas opisuje D5000 i słowem nie wspomniał nawet o awaryjności tego sprzętu. :-(
biorąc pod uwagę cykl wydawniczy to tekst mógł zostać napisany przed rozpowszechnieniem informacji o awaryjności D5000
Jano1640
19-08-2009, 17:03
Witam wszystkich.Chyba miałem naprawdę szczęście,mój D5000 też był z "podejrzanej" serii,i wysłałem go do serwisu.Teraz najlepsze!!! Kurier dostarczył aparat do moich rąk dokładnie w 7 DZIEŃ po wysłaniu do serwisu Nikona.Co wy na to?
enthropia
19-08-2009, 17:19
Witam wszystkich.Chyba miałem naprawdę szczęście,mój D5000 też był z "podejrzanej" serii,i wysłałem go do serwisu.Teraz najlepsze!!! Kurier dostarczył aparat do moich rąk dokładnie w 7 DZIEŃ po wysłaniu do serwisu Nikona.Co wy na to?
To jest prawdziwy cud.
Zgłoś się do Pana Premiera. :D
To już grozi karą do 10% rocznych przychodów.
http://www.uokik.gov.pl/pl/ogolne_bezpieczenstwo_produktow/kompetencje_prezesa_uokik_w_z/
Nie wiem skąd wyczarowałeś te 10%, ale kara za wprowadzenie niebezpiecznego produktu na rynek, to maksymalnie 100 000 PLN (art. 33a ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów Dz.U. z 2003 r. Nr 229, poz. 2275, z 2007 r. Nr 35, poz. 215.). Nawet jest o tym wspomniane w drugim linku, który wkleiłeś.
Poza tym maksymalne kary UOKiK wlepia, za rażące naruszenia przepisów, brak współpracy itp.
Kara do 10% rocznego przychodu dotyczy zakazu porozumień ograniczających konkurencję i wynika z ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.
MZ powodem, dla którego tak szybko załatwiono Twoją sprawę jest, to, że chciano się pozbyć marudzącego klienta, niż jakiś strach przed UOKiK. Tak naprawdę dysponujesz nagraniem rozmowy z szeregowym pracownikiem serwisu. Prawnicy Nikona doskonale sobie z tym poradą, a jedyna osoba, która może ucierpiec jest ten pracownik, jeśli zostanie zidentyfikowany.
Nagrwyanie rozmowy bez uzyskania zgody na to, też jest wątpliwe, na pewno moralnie, a prawnie, to już zależy od biegłości prawników.
Witam wszystkich.Chyba miałem naprawdę szczęście,mój D5000 też był z "podejrzanej" serii,i wysłałem go do serwisu.Teraz najlepsze!!! Kurier dostarczył aparat do moich rąk dokładnie w 7 DZIEŃ po wysłaniu do serwisu Nikona.Co wy na to?
A może tylko przerzucili kartonik? Dostałeś jakiś raport z serwisu co robili z aparatem?
A może tylko przerzucili kartonik? Dostałeś jakiś raport z serwisu co robili z aparatem?
Bez przesady... opieszałość w usuwaniu usterki przez serwis to minus, pokrywanie kosztów wysyłki przez klienta do serwisu, to też minus. Sprawa z D5000 już się wyjaśniła, może zaczęli trochę priorytetowo traktować naprawę tego modelu?
Pozdrawiam.
Jano1640
19-08-2009, 23:38
A może tylko przerzucili kartonik? Dostałeś jakiś raport z serwisu co robili z aparatem?
Mam papier na którym jest napisane;Naprawa systemu elektrycznego.er0,ex625
enthropia
20-08-2009, 14:08
Jak się pozbyć D5000?
Właśnie w TV ujrzałem reklamę fantastycznej promocji Fotojokera. ''Kup lustrzankę D5000 a otrzymasz gralis coolpixa L20". :D
Jak się pozbyć D5000?
Właśnie w TV ujrzałem reklamę fantastycznej promocji Fotojokera. ''Kup lustrzankę D5000 a otrzymasz gralis coolpixa L20". :D
wow, zaszalałeś - info o tej promocji jest już od ponad tygodnia w tym wątku :)
Jak myślicie, czy wszystkie wadliwe egzemplarze zostały wycofane z rynku, czy nie? Jeśli nie, to czy nie jest to podstawą do oskarżenia Nikona ( sprzedawcy)o handel niepełnowartościowym towarem, pomimo wiedzy na ten temat? Bo nie wierzę, że na pudełkach jest napis "Egzemplarz z wadą" ;)
mucha-cmax
20-08-2009, 21:12
Nie, zostały i pewnie jeszcze jakiś czas będą, w FJ którym sprawdzałem nawet nie wiedzieli o tej akcji jak im linka podałem to się dziwili.
A w sumie to już chyba swój wadliwy czas by wysłać do serwisu :-(
Kostek93
20-08-2009, 22:38
Jak myślicie, czy wszystkie wadliwe egzemplarze zostały wycofane z rynku, czy nie? Jeśli nie, to czy nie jest to podstawą do oskarżenia Nikona ( sprzedawcy)o handel niepełnowartościowym towarem, pomimo wiedzy na ten temat? Bo nie wierzę, że na pudełkach jest napis "Egzemplarz z wadą" ;)
Ostatnio zgłosiłem zainteresowanie zakupem d5000 na stronie cyfrowe.pl jednocześnie prosząc o sprawdzenie na stronie Nikona czy posiadają egzemplarze wolne od wad. Otrzymałem taką oto odpowiedź:
"Nikony D5000 z naszej oferty pochodzą z nowych dostaw z Nikon Polska podam przykładowy numer aparatu który jest aktualnie dostępny w naszym sklepie w Warszawie (...) 6056239"
Kiedy wstukałem ten numer na stronie Nikona okazało się, że: "Twój D5000 jest dotknięty problemem". Nie mogłem tego nie skomentować pisząc kolejnego maila do tego sklepu. 18 sierpnia otrzymałem taką odpowiedź:
"Niestety z informacji od Nikona wynika, że wolne od wad są w zasadzie tylko aparaty z pierwszych serii. Aktualnie dostajemy dostawy od Nikona z aparatami które na stronie zgłaszają usterkę."
Jednym słowem Nikon z pełną świadomością zasypuje polski rynek wadliwymi aparatami, które sprzedaje jako w pełni sprawne nieświadomym niczego klientom...
Witajcie,
Jako, że piszecie odnośnie problemów z kontaktem z nikon-PL, "aby pocieszyc..." powiem, wam, że zadałem kilka pytań do NIKON -Niemcy, odnośnie procedury przesłania d5000 do serwisu. Odpowiedzi przychodziły średnio po 1- 3 godzin od momentu wysłania pytania:)
Niestety smutne, jest to, ze koszt przesyłki trzeba pokryć osobiście w jedną stronę- a to kwoty około 700-800 zeta (sprawdzalem na www ups-a i dhl-a) :(
Oczywiście napisali, że im przykro itd itd, i abym mimo sprawnego sprzetu jak najszybciej im to odesłał na adres:
Nikon GmbH Zentralservice
Tiefenbroicher Weg 25
D- 40472 Düsseldorf
Tel: 09001-645667*
* 0,36 EUR/Min. aus dem Festnetz der deutschen Telekom
E-Mail:
[email protected]
www.nikonrepair.de
Sposób pakowania itd. jak podaje nikon PL.
Pozdro
elm
To zebrać się w kilka osób i wysłać do Niemiec hurtem,będzie taniej.Czym więcej tym taniej dla jednej osoby.
Rozmawiałem dzisiaj w FJ w Lubinie i jak się u nich kupi to koszty przesyłki pokrywa Nikon.Czyli nie musimy płacić za wysyłkę do serwisu.
ThomasVoland
21-08-2009, 19:42
Zawsze jak się gwarancję załatwia przez sklep, a nie wysyła bezpośrednio do serwisu to nie ponosi się kosztów transportu. Chyba, że ktoś kupił przez net, to wtedy pewnie ma na tyle daleko do sklepu, że i tak musi wysyłać to lepiej wysłać od razu do Nikona.
Przez te problemy z D5000 mam dylemat , poniewaz bardzo chce miec ten model ale blokuje mnie to ze mialbym wysylac do serwisu :( A odpowiednikiem najblizszym to Canon EOS 500D i czy jednak jego brac :(
psznuzio
21-08-2009, 23:56
Witam!
Zakupiłem D5000 niedawno, niestety po paru dniach dowiedziałem się że ma wadę fabryczną. Wcześniej wachałem się między D5000 a Canonem 50D wybrałem nikona z różnych względów, wracając powiem szczerze że krew mnie zalała jak musiałem go oddać do serwisu spędził tam 1,5 tygodnia. Mimo to że nikon wypuścił wadliwą partię aparatów mimo to że miałem go w serwisie to powiem że drugi raz taż bym go kupił. Zdjęcia robi naprawdę rewelacyjne w porównaniu z 50D moim zdaniem lepsze. Polecam ten aparat naprawdę warto! :)
Pozdrawiam
Zakupiłem D5000 niedawno, niestety po paru dniach dowiedziałem się że ma wadę fabryczną. Wcześniej wachałem się między D5000 a Canonem 50D wybrałem nikona z różnych względów, wracając powiem szczerze że krew mnie zalała jak musiałem go oddać do serwisu spędził tam 1,5 tygodnia. Mimo to że nikon wypuścił wadliwą partię aparatów mimo to że miałem go w serwisie to powiem że drugi raz taż bym go kupił. Zdjęcia robi naprawdę rewelacyjne w porównaniu z 50D moim zdaniem lepsze. Polecam ten aparat naprawdę warto! :)
Chyba masz na myśli model Canon 500D. 50D to już trochę wyższa półka.
Witam!
Zakupiłem D5000 niedawno, niestety po paru dniach dowiedziałem się że ma wadę fabryczną. Wcześniej wachałem się między D5000 a Canonem 50D wybrałem nikona z różnych względów, wracając powiem szczerze że krew mnie zalała jak musiałem go oddać do serwisu spędził tam 1,5 tygodnia. Mimo to że nikon wypuścił wadliwą partię aparatów mimo to że miałem go w serwisie to powiem że drugi raz taż bym go kupił. Zdjęcia robi naprawdę rewelacyjne w porównaniu z 50D moim zdaniem lepsze. Polecam ten aparat naprawdę warto! :)
Pozdrawiam
i to mnie jeszcze bardziej utwierdza aby kupić D5000 :-D
Witam!
.. niestety po paru dniach dowiedziałem się że ma wadę fabryczną. ..... że krew mnie zalała jak musiałem go oddać do serwisu spędził tam 1,5 tygodnia.
Pozdrawiam
Witam.
Wcale nie musiałeś wysyłać go do serwisu, chyba, że faktycznie "aparatu nie można włączyć".
"Wadą" D5000 jest możliwość wystąpienia usterki. Mój jest z serii "wadliwej" i na razie działa.
Zamierzam się nim cieszyć póki się da, ew. może późną jesienią wyśle do N. 1,5 tygodnia to i tak dobry wynik.:)
Chyba chodziło ci o 500D.
Mój od 08.05.2009r. jest użytkowany i klapnięć migawy ma 2590 - był w kraju Tunezja gdzie leżał sobie na słoneczku w pokrowcu i tez to wytrzymał. Więc jak narazie działa i oby tak dalej
THX kolego PSZNUZIO ;)
Swym postem mnie przekonales , niechialbym brnąc w inny system , osobiscie Nikony są duzo bardziej przyjazne w obsludze niz Canony dla takiego amatora jak ja ;) Mialem kupowac D90, niestety lista moich zakupow sie wydluzyla i zmuszony jestem do ciec funuszy ;) A D5000 i tak ma wszystko co mi potrzeba a idealem dla mych potrzeb bylby D90 z ekranem ruchomym , mam nadzieje ze nastepca badzie mial juz taką opcje :)
psznuzio
22-08-2009, 15:40
Tak chodziło mi o 500D przepraszam za wprowadzenie w błąd. Ja też myślałem nad D90 niestety kosztuje koło 5000zł z fajnym obiektywem to 2000zł różnicy między D5000. Powiem że jako amator początkujący D5000 spokojnie wystarcza a nawet ma nad to opcji ;) Polecam tego Nikona naprawdę warto. A co do serwisu to odesłałem go i już mam spokój wiedząc że wymienione części są ok. Mam nadzieję że nikon popracuje nad swoim serwisem i że pojawią się serwisy w większych miastach a nie tylko w wawie i że ich sprawność i szybkość napraw naprawdę będzie solidna. No ale podobnież nie można mieć wszystkiego. Wysoka jakość kiepski serwis coś kosztem czegoś heheh :)
Mam wiec pytanie , czy da sie na miejscu z komputera w sklepie fotograficznym zweryfikowac czy dany model Nikona D5000 jest objety tym problemem? Czy dlugo się czeka na odpowiedz ?
psznuzio
22-08-2009, 20:28
Tak do się odrazu. Poproś sprzedawcę aby wszedł na stone www.nikon.pl w zakladke wsparcie techniczne i sprawdzil. Ja jak sie dowiedzialem w domu ze mam wade techniczna pojechalem do media gdzie kupowalem i poprosilem o sprawdzenie wszystkich modeli jakie mieli na stanie d5000 bo chcialem same body wymienic niestety w media wszystkie byla dotkniete tym problemem. Proponuje aparatem troszke sie pobawic i odrazu go wysac zeby miec problem z glowy chyba ze bedzie sie szykowala jakas okazja to lepiej nie bo serwis roznie dziala :) pozdrawiam :)
enthropia
22-08-2009, 23:23
wow, zaszalałeś - info o tej promocji jest już od ponad tygodnia w tym wątku :)
Hyhy.
No nie czytałem aż tak namiętnie całego wątku. ;)
Ale powiem szczerze, reklama w TV mnie mocno zdziwiła. ;)
amatorom, ktorzy wczesniej mieli choc troche do czynienia z fotografia analogowa polecam D90 zamiast D5000. lub lepiej D300. ergonomia na znacznie wyzszym poziomie. ale to tez kwestia rzeczywistych potrzeb, wymagan i mozliwosci finansowych...
a tak przy okazji - dobra okazja na zakup nowego body D5000 po naprawie serwisowej (nie ma problemu z wysylka i czekaniem na zwrot z serwisu - aparat jest juz w 100% wolny od wady fabrycznej), no i z pewnej reki, tanio: http://www.allegro.pl/item721193241_nikon_d5000_body_nowy_bez_wady_fabry cznej_gw_fv.html
Mój od 08.05.2009r. jest użytkowany i klapnięć migawy ma 2590 - był w kraju Tunezja gdzie leżał sobie na słoneczku w pokrowcu i tez to wytrzymał. Więc jak narazie działa i oby tak dalej
Mój również działa... pomimo tego że jest z felernej serii :) Na dziś 4589 zdjęć, w przeróżnych warunkach.
Pozdrawiam.
Ze się zapytam Marrab jaki masz nr. seryjny - bo mój to 6002176 - mam nadzieje że Nikon nie wie dokładnie jakie są uszkodzone w 100% i tylko ma przypuszczenia z ta swoją stroną do spr. nr.
psznuzio
23-08-2009, 09:17
no właśnie też sam się nad tym zastanawiałem jak w media wszystkie modela mają wadę. Byłem też w Vobisie i tam modele też były z wadą. Ale jak oddałem aparat do serwisu to dostałem dokumentację z wymienionymi częściami. Wymieniają jakiś tranzystor i układ scalony. Piszą dokładnie podając symbole co wymienili może poprostu cała partia zaczynająca się na 6xxxxxxxxx jest wadliwa.
Niestety mój D5000 tez został dotknięty ta wadą lecz po dwóch tygodniach spędzonych w serwisie oddano mi go Wymienili płytę elektroniki cyfrowej Lecz zapomnieli chyba wyregulować ostrości bo AF bije gdzie chce no i nadal się wyłącza Więc znowu oddałem do serwisu i czekam Wydałem 3000 zł po co ? Nikon powinien wycofać wszystkie modele D5000 jeżeli to jest wada seryjna Ciekawie po co wypuścili D3000 ?????????? Czyżby D5000 już zakończył karierę ? A co z nami poszkodowanymi
Ciekawie po co wypuścili D3000 ?????????? Czyżby D5000 już zakończył karierę ? A co z nami poszkodowanymi
D3000 jest następcą D60,więc to trochę inna półka niż D5000.
A D5000 nie jest następcą D60 ???????
A D5000 nie jest następcą D60 ???????
raczej nie,ponieważ D5000 jest też aparatem dla początkujących ale wprowadzającym nowe tendencje w klasie starter-level.Zastosowano w nim matrycę CMOS, która daje lepsze osiągi aparatu na wysokich czułościach.
D60 oraz D3000 mają matrycę CCD.
Ze się zapytam Marrab jaki masz nr. seryjny - bo mój to 6002176 - mam nadzieje że Nikon nie wie dokładnie jakie są uszkodzone w 100% i tylko ma przypuszczenia z ta swoją stroną do spr. nr.
O SN już było... mój to 6011360. Nikon informuje ze usterka "może" wystąpić w aparatach o SN z listy. Skoro juz wiemy dokładnie co jest przyczyną awarii, jakie są objawy i co robić aby im zapobiec, nie ma co się już wgłębiać w temat czy Nikon wie dokładnie jakie partie mają felerną część czy nie wie i asekuracyjnie na listę zakwalifikował wszystkie D5000 wyprodukowane do dnia X. Dopóki mój działa, nie mam zamiaru go wysyłać do serwisu.
Pozdrawiam.
Dziś dostałem wiadomość od sklepu w którym zakupiłem D5000 ze wymienia mi go na nowy Tylko czy wziąć ten sam model ? Może potargować się na jakiś inny ? Co mi radzicie ?
Witam.
Jeśli D5000 w pełni Ci odpowiadał (cenowo także) i masz możliwość wymiany na egzemplarz
bez tej "wady" to bierz go. Jeśli nie lub masz więcej kasy to może D90 ?
Witam wszystkich!
28.07.2009r zakupiłem D5000.
Ciekawe, że w FJ nie wiedzieli o wadliwej serii, gdzie NIKON oficjalnie przyznał się do błędu 13 lipca b.r. !
(http://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/44581/c/241/r_id/127724)
Albo są nieświadomi i mało zorientowani albo faktycznie wciskają specjalnie kit.
Wczoraj przeczytałem wszystkie posty dotyczące problemu.
Tak, jestem również ofiarą - póki co jeszcze mi nie padł D5k, ale to z pewnością kwestia czasu.
Bulwersuje mnie fakt, iż na swój koszt muszę wysłać aparat do serwisu - koszt w okolicach 40zł.
To maja pierwsza lustrzanka. Nie da się ukryć, że jestem rozczarowany.
Skoro reklamują D5k w TV, że wraz z zakupem modelu, gratis dodają małego kompakta, to dlaczego NIKON w ramach rekompensaty nie prześle poszkodowanym użytkownikom tego gratisa???
No tak powiedzą, że promocji w tedy nie było tylko jest teraz.
Czekam na rozwój wydarzeń, może jednak ktoś przemyśli sprawę i zachęci nas-klientów abyśmy zostali "w NIKONIE"
Jesteśmy tu po to, aby sobie nawzajem pomagać i na forum wygłaszać swoje opinie:)
Pozdrawiam wszystkich czytających to FORUM.
Grzesiek
psznuzio
26-08-2009, 11:06
Witam!
Skoro zakupiłeś w lipcu tego roku to oddaj go na gwarancji do serwisu nie zapłacisz nic za transport znaczy się oddaj go do punktu w którym kupiłeś i niech oni go wyślą. Ja tak zrobiłem ze swoim w media po 4 dniach od zakupu go odesłałem 1,5 tygodnia w serwisie i wymienili jakiś tranzystor i układ scalony. Wszystko działa idealnie ;) i mam już z tym spokój co do jakiegoś gadżetu związanego z tą naprawą też się z tobą zgodzę. Powinniśmy coś dostać od nikona. W końcu to firma na poziomie która dba o jakość.
dzięki, że zgadzasz się z moim postem.
Może znajdzie się więcej podobnych opinii.
Witam
Tak, jestem również ofiarą - póki co jeszcze mi nie padł D5k, ale to z pewnością kwestia czasu.
Dlaczego ? Wcale paść nie musi.
Bulwersuje mnie fakt, iż na swój koszt muszę wysłać aparat do serwisu - koszt w okolicach 40zł.
Mnie także (o czym pisałem) i innych również.
To maja pierwsza lustrzanka. Nie da się ukryć, że jestem rozczarowany.
Czym jesteś rozczarowany ? Ja jestem także rozczarowany, ale postępowaniem serwisu NP, a nie D5000.
Wady zawsze mogą się zdarzyć, ale jak już są to wskazana jest NORMALNA akcja serwisowa.
Skoro reklamują D5k w TV, że wraz z zakupem modelu, gratis dodają małego kompakta, to dlaczego NIKON w ramach rekompensaty nie prześle poszkodowanym użytkownikom tego gratisa???
Zapytaj NP :)
Czekam na rozwój wydarzeń, może jednak ktoś przemyśli sprawę i zachęci nas-klientów abyśmy zostali "w NIKONIE"
Ja też czekam, ale nadzieji na lepszy serwis NP, raczej nie widzę.
Jesteśmy tu po to, aby sobie nawzajem pomagać i na forum wygłaszać swoje opinie:)
Oczywiście, a jest inaczej ?:)
dzięki, że zgadzasz się z moim postem.
Może znajdzie się więcej podobnych opinii.
Moim zdanie wszyscy (albo prawie) użytkownicy D5000 mają podobne zdanie.
Dzięki Gatar za rozwinięcie puenty :) - numer seryjny mojego aparatu jest na skażonej liście.
Mam go nie wysyłać do serwisu?
Witaj.
Nie jest pewne, że aparat ulegnie awarii.
Ja nie wysyłam. Focę i cieszę się.
Z tego co pisali tutaj to nawet po gwarancji jeśli ten podzespół (obarczony 'wadą")
ulegnie awarii to naprawią jak "na gwarancji".
A ja powiem tak Gdy za pierwszym razem padł mi D5000 oddałem go do sklepu Fotojoker w ramach gwarancji Serwis ""naprawił"" ową usterkę lecz po około tygodniu stwierdziłem ze coś jest nie tak z ostrością AF strzelał gdzie popadnie a mało tego aparat znowu się wyłączał mimo ze na monitorze stan baterii był na full Zareklamowałem znowu aparat do Fotojokera tylko nie w ramach gwarancji lecz z Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży Fotojoker przysłał mi pismo ze wymienia mi D5000 na nowy egzemplarz W rezultacie i z uprzejmości sklepu Fotojoker zamieniłem D5000 na D90 z którego po upływie krótkiego czasu użytkowania jestem bardzo zadowolony
Brawo dla Fotojokera.
Może NP brałby z nich wzór.
Krew mnie zalewa kupiłam wczoraj na agito.pl właśnie Nikona D5000 dzisiaj go rozkładam i ...buba. Właśnie mam awarje. Wkładam akumulatorki i nic. Ot tak nie włącza się. Wpisałam w owo sprawdzarkę i mam cudną wiadomośc:
Z przykrością informujemy, że Twój D5000 jest dotknięty problemem i w związku z tym zalecamy przesłanie aparatu do naprawy. Proszę klinkąć tutaj aby znaleźć adres nabliższego serwisu Nikona. Serdecznie przepraszamy za wszelkie niedogodności związane z powyższym problemem. W razie dalszych pytań prosimy klinkąć tutaj, aby uzyskać więcej informacji.
Z jednej strony dobrze, ze nie jestem sama a z drugiej taki bubel. Teraz wiem dlaczego była na niego promocja na agito. I wiecie co mam poziom niesamowity flustracji . Wydałam 2700 a to piechotą niechodzi. Wysłałam już meila reklamacyjnego i mam nadzieję. że szbko odpowiedzą.
Gdybym o tym pamiętała to bym wolała D60. Kurcze ...
Co ja mam teraz robic?
Krew mnie zalewa kupiłam wczoraj na agito.pl właśnie Nikona D5000 dzisiaj go rozkładam i ...buba. Właśnie mam awarje. Wkładam akumulatorki i nic. Ot tak nie włącza się. Wpisałam w owo sprawdzarkę i mam cudną wiadomośc:
Z przykrością informujemy, że Twój D5000 jest dotknięty problemem i w związku z tym zalecamy przesłanie aparatu do naprawy. Proszę klinkąć tutaj aby znaleźć adres nabliższego serwisu Nikona. Serdecznie przepraszamy za wszelkie niedogodności związane z powyższym problemem. W razie dalszych pytań prosimy klinkąć tutaj, aby uzyskać więcej informacji.
Z jednej strony dobrze, ze nie jestem sama a z drugiej taki bubel. Teraz wiem dlaczego była na niego promocja na agito. I wiecie co mam poziom niesamowity flustracji . Wydałam 2700 a to piechotą niechodzi. Wysłałam już meila reklamacyjnego i mam nadzieję. że szbko odpowiedzą.
Gdybym o tym pamiętała to bym wolała D60. Kurcze ...
Co ja mam teraz robic?
Nie panikować. Dotąd D5000 ulegały awarii po jakimś czasie użytkowania, a to komplikowało trochę sprawę reklamacji. To chyba pierwszy przypadek że aparat nie działa po wyjęciu z pudełka. Też mam D5000, jego numer seryjny tez zalicza się do "trefnej" listy a aparat działa świetnie, wykonał już prawie 5 tys zdjęć :)
Rozumiem doskonale Twoje rozgoryczenie i złość, złoż jak najszybciej reklamację, jeśli przebiegnie pomyślnie, możesz juz za kilka dni cieszyć się nowym aparatem. Co do D60... od D5000 dzieli go mała przepaść, zdecydowanie radziłbym pozostać przy D5000. Mimo wszystko.
Pozdrawiam.
Tak też planuje. Zatem ja muszę miec ten pierwszy raz z trefnością od początku. Moim pierwszym aparatem była kompaktówka Nikona też musiałą zareklamowac. Biłam się z nimi 3 miesiące i dali mi nówkę L16. Teraz mam przygody z lustrzanką Cóż nie panikuje i czekam na odpowiedź z agito.
Pozdrawiam
Co ja mam teraz robic?
Zdaje się, że w przeciągu 10 dni nie masz prawa odstąpić od umowy kupna. Nie masz niestety gwarancji, że kolejny egzemplarz uda Ci się kupić bez wspomnianej wady.
Więc chyba najlepiej będzie serwisować sprzęt. Daj później znać na forum ile trwała naprawa. Sam noszę się z wysłaniem sprzętu bo także posiadam felerny egzemplarz, tyle, że mój w dalszym ciągu działa.
NIestety już koelga wspomniał, zę chyba jako jedyna mam feler od początku tzn. że nawet się włączyc nie chce. A akumulator ładowałam ze 2-3 h. Serwisowac sprzęt zamierzam, ale i tak powinnam odesłac do miejsca skąd kupiłam. Oczywiście poinformuje ile trwała naprawa i w jakich nastrojach.
Niektórzy to jednak mają więcej szczęście , że wadliwe a jednak działa.
Serwisowac sprzęt zamierzam, ale i tak powinnam odesłac do miejsca skąd kupiłam.
A czy wysyłanie do agito zamiast bezpośrednio do serwisu Nikona nie wydłuży czasu naprawy?
Zdaje się, że w przeciągu 10 dni nie masz prawa odstąpić od umowy kupna. Nie masz niestety gwarancji, że kolejny egzemplarz uda Ci się kupić bez wspomnianej wady.
Więc chyba najlepiej będzie serwisować sprzęt. Daj później znać na forum ile trwała naprawa. Sam noszę się z wysłaniem sprzętu bo także posiadam felerny egzemplarz, tyle, że mój w dalszym ciągu działa.
Cóż chyba w przeciągu 10 mogę. Kurcze teraz załuje , ze nie załatwiłąm w tego normalnym sklepie a internetowym. Choc agito jest solidne
A czy wysyłanie do agito zamiast bezpośrednio do serwisu Nikona nie wydłuży czasu naprawy?
Może wydłuży, ale chyba lepiej potraktują sklep niż mnie jako szaraczka do serwisu. Czy się mylę?
Cóż chyba w przeciągu 10 mogę. Kurcze teraz załuje , ze nie załatwiłąm w tego normalnym sklepie a internetowym. Choc agito jest solidne
Zakup sprzętu w sklepie "stacjonarnym" spowoduje, że nie będziesz mogła po prostu odstąpić od umowy kupna. Tylko sprzedaż wysyłkowa daje taką możliwość.
Myślę, żę agito ani inny dystrybutor nie jest w tym wypadku winny. Oni kupują sprzęt nawet nie zdając sobie sprawy, że jest wadliwy.
Tez tak myśle i dlatego nie winię agito. W końu oni kupują ale fakt, zę towar mieli w promocji o czymś świadczy. ;) Właśnie przez tą wysyłkę mogę im odrazu odesłac. Ciekawa jestem co mi napiszą.
Dla mnie skandalem jest to, że Nikon dalej sprzedaje wadliwe egzemplarze (bo sklepu tu nie winię)...
W końu oni kupują ale fakt, zę towar mieli w promocji o czymś świadczy. ;)
Myślę, że mają promocję nie tylko na D5000. Według mnie zbieg okoliczności.
Byc może węszę jakąś teorię spiskową. :) Dzisiaj mam nastrój , ze mogłabym gryźc. Przepraszam za literówki , ale po formacie laptopa coś mi świruje.
Elfi tez myślę, ze powinni to jakoś rozwiązac i od górnie naprawiac. Skandal
Dla mnie skandalem jest to, że Nikon dalej sprzedaje wadliwe egzemplarze (bo sklepu tu nie winię)...
Jestes pewien zo to Nikon sprzedaje??? To kupcy powinni odeslac wadliwe serie i wymienic na wolne od wad.....to kupcy sprzedaja nie Nikon......wydaje mi sie ze Nikon juz walczy z tym problemem .....a kupcy maja pelne magazyny zlomu......"no to promocja"!
Jestes pewien zo to Nikon sprzedaje??? To kupcy powinni odeslac wadliwe serie i wymienic na wolne od wad.....to kupcy sprzedaja nie Nikon......wydaje mi sie ze Nikon juz walczy z tym problemem .....a kupcy maja pelne magazyny zlomu......"no to promocja"!
Nikon niejako "z urzędu" powinien to zrobić. To w końcu on jest producentem. W końcu przez dystrybucję może sprawdzić kto, ile wziął.
Wiesz jak jest z samochodami? W momencie stwierdzenia wady, żaden samochód nie może być sprzedany bez dokonania wymiany wadliwej części - sprzedane do naprawy w ramach gwarancji. Samochód ( ten nie sprzedany) nie idzie do fabryki tylko do serwisu. Wiem, że aparat to nie auto, ale szanujący się producent tak powinien zrobić.
tez mi wyszedł ze wadliwy dobrze ze wakacje sie skonczyły moz e go pod koniec wrzesnia wysle , u mnie zadnych objawów sprzet działa bez zarzutów .......mam canonas1 i po kilku latach poszła matryca bez gwarancji karta gwarancyjna nie podbita brak dowodu zakupu wywaliłem go w kosz , i wymienili matryce i czesc obiektywu (nie wiem dlaczego moze uszkodzili czy jak) gratis zapłaciłem tylko za przesyłke 40zł co po pieciu latach sie ceni załatwienie klienta profi....a zobaczymy jak to jest w nikonie... dla mnie sprawy reklamacji są bezlitosne czas.termin rzecz święta..
Pedro100
03-09-2009, 10:14
Pomimo "powyższego" zastanawiam się nad kupnem D5000. Czy jeżeli sprawdzę nr seryjny, a potem poproszę o uruchomienie apartu przed zakupem w sklepie... czy jest jeszcze coś co mogę zrobić żeby się upewnić, że dany egzemplarz jest ok.?
Pomimo "powyższego" zastanawiam się nad kupnem D5000. Czy jeżeli sprawdzę nr seryjny, a potem poproszę o uruchomienie apartu przed zakupem w sklepie... czy jest jeszcze coś co mogę zrobić żeby się upewnić, że dany egzemplarz jest ok.?
Nic więcej nie wymyślisz.
Co ja mam teraz robic?
nie reklamuj zz tytułu gwarancji, tylko z tytułu niezgodności towaru z umową. Na pewno będzie szybciej, no i raczej na pewno wymienią Ci aparat na nowy.
... no i raczej na pewno wymienią Ci aparat na nowy.
Hmmm....tylko z jakiej serii (bez "wady") ? :)
Pedro100
03-09-2009, 17:12
Dzwoniłem do nikona i mają się na dniach pojawić nowe, dobre serie.
Dzwoniłem do nikona i mają się na dniach pojawić nowe, dobre serie.
już są np. w FotoJokerze.
Ja wczoraj kupiłem D5000,na pudełku Nikon nakleja czerwoną kropkę,sprawdzałem również na stronie podając nr i pojawiło się info iż jest bez wady :-D
Ja kupiłem D 5000 w czerwcu. Po kilku (nie pamiętam już dokładnie ilu) dniach "padł". Wysłałem do serwisu (jeszcze przed akcją serwisową). W serwisie oczekiwał i oczekiwał na naprawę. Ostatecznie naprawiony otrzymałem na początku sierpnia. Po raz kolejny "padł" 1 września . Straciłem cierpliwość i zadzwoniłem do sklepu (kupiłem w Bydgoszczy) z prośbą o wymianę na...D 90, za dopłatą oczywiście. Dzisiaj odebrałem w Poznaniu nowy D 90. Prawdopodobnie mój D 5000 był mega felerny. Dopiero zaczynam z fotografią i być może D 90 to trochę za wysokie progi, ale co tam, jak złapię bakcyla, zapewne go (D 90) docenię.
Zybek To tak samo jak u mnie tez mi dwa razy padł i tez wymieniłem na D90 oczywiście za dobra wola Fotojokera Myślę ze D5000 to nie udany model Za szybko się Nikon pospieszył
Sam noszę się z wysłaniem sprzętu bo także posiadam felerny egzemplarz, tyle, że mój w dalszym ciągu działa.
mam to samo, ale już nie zwlekam z serwisem bo co się stanie jak mi siądzie aparat na jakiejś imprezie?
Więc liczymy dni - o 13:00 dziś oddam D5000 do sklepu w którym go kupiłem-FJ
Oczywiście spytam się dlaczego sprzedali mi bubla skoro 3tyg temu (od chwili mojego zakupu) NIKON ogłosił na swojej stronie wiadomość z problemem!!!
Spytam się również jak to jest z tym gratisem-kompaktem :)
pozdrawiam
mam to samo, ale już nie zwlekam z serwisem bo co się stanie jak mi siądzie aparat na jakiejś imprezie?
Więc liczymy dni - o 13:00 dziś oddam D5000 do sklepu w którym go kupiłem-FJ
Oczywiście spytam się dlaczego sprzedali mi bubla skoro 3tyg temu (od chwili mojego zakupu) NIKON ogłosił na swojej stronie wiadomość z problemem!!!
Spytam się również jak to jest z tym gratisem-kompaktem :)
pozdrawiam
Gratis kompakt L20 dostałbyś gdybyś kupił aparat wraz z tym gratisem. Nie wymagaj, aby jakikolwiek sklep wprowadzając promocję robił ją wstecz. Czyli np. dzisiaj kupiłeś coś za 2000 zł, od jutra cena spada do 1800 to nikt Ci 200 zł nie zwróci. Podobnie zresztą jak kupisz za 2000 zł i cena wzrośnie do 2200 to przecież nikt nie każe Ci dopłacać.
A co do sprzedaży "bubla" - Nikon tak wspaniale poinformował wszystkich swoich partnerów o wadzie, że duża część dowiedziała się o tym z... forum Nikona. Poza tym fakt, że dany aparat jest z felernej serii wcale nie oznacza że na 100% padnie.
ThomasVoland
07-09-2009, 14:03
cena spada do 1800 to nikt Ci 200 zł nie zwróci
Apple zwracało kasę ludziom, którzy kupili pierwszego iPhone jakiś czas przed obniżką :)
Apple zwracało kasę ludziom, którzy kupili pierwszego iPhone jakiś czas przed obniżką :)
może i zwracało (nie wiem nic o tym, ale jest to możliwe)... biorac pod uwagę jakie to jest g... to mogliby i 100% zwracać, albo i dopłacać
nie ma jednak takiego obowiązku w żadnym prawie
Władca Pixeli
07-09-2009, 18:49
Gratis kompakt L20 dostałbyś gdybyś kupił aparat wraz z tym gratisem. Nie wymagaj, aby jakikolwiek sklep wprowadzając promocję robił ją wstecz. Czyli np. dzisiaj kupiłeś coś za 2000 zł, od jutra cena spada do 1800 to nikt Ci 200 zł nie zwróci.
Są kraje gdzie sklep do 30 dni od daty sprzedaży zwraca różnicę w cenie, jeżeli konkurencja lub sam sklep obniży cenę na dany produkt w tym czasie. Oczywiście są wyjątki. Nie może to być nieznany sklep na internecie.
Co więcej, jak sklepy organizują wyprzedaż i towaru zabraknie to sklep ma obowiązek wystawienia zaświadczenia o niemożliwości kupna, i z tym papierem przy najbliższej dostawie można to kupić za ceną w dniu wyprzedaży.
Są kraje gdzie sklep do 30 dni od daty sprzedaży zwraca różnicę w cenie, jeżeli konkurencja lub sam sklep obniży cenę na dany produkt w tym czasie. Oczywiście są wyjątki. Nie może to być nieznany sklep na internecie.
Co więcej, jak sklepy organizują wyprzedaż i towaru zabraknie to sklep ma obowiązek wystawienia zaświadczenia o niemożliwości kupna, i z tym papierem przy najbliższej dostawie można to kupić za ceną w dniu wyprzedaży.
Nie "są kraje" tylko "są sklepy" jeśli już - ale tutaj już zaczynamy bawić sie w bicie piany. Nie można sprzedać czegoś poniżej kosztów zakupu bez uzasadnienia, bo wchodzi się w dumping i jest "trochę" lipa. A jak sklep kupił coś za 900, sprzedał za 1000, a następnie ma promocję bo udało mu się kupić za 600 i sprzedaje za 700 to nie może do tych sprzedanych wcześniej sztuk zrobić zwrotu wstecznie w wysokości 300 zł bo by wyszło że sprzedał poniżej kosztów i... ceny dumpingowe. Nawet w daleko bardziej kapitalistycznych krajach niż Polska mało kto sobie na taką bzdurę pozwoli.
Władca Pixeli
07-09-2009, 20:17
Nie "są kraje" tylko "są sklepy" jeśli już - ale tutaj już zaczynamy bawić sie w bicie piany. Nie można sprzedać czegoś poniżej kosztów zakupu bez uzasadnienia, bo wchodzi się w dumping i jest "trochę" lipa. A jak sklep kupił coś za 900, sprzedał za 1000, a następnie ma promocję bo udało mu się kupić za 600 i sprzedaje za 700 to nie może do tych sprzedanych wcześniej sztuk zrobić zwrotu wstecznie w wysokości 300 zł bo by wyszło że sprzedał poniżej kosztów i... ceny dumpingowe. Nawet w daleko bardziej kapitalistycznych krajach niż Polska mało kto sobie na taką bzdurę pozwoli.
Jeżeli masz możliwość zwrotu towaru do 15-30 dni, to jeżeli kilka dni po kupnie towar jest w niższej cenie to idziesz i oddajesz kupiony wcześniej a następnie kupujesz nowy po niższej cenie. Aby uniknąć takiego absurdu, przynosisz rachunek na wyższą ceną i sklep zwraca różnicę. Podobnie jak masz wydruk, że inny sklep ma niższą ceną a jest daleko od domu, to drukujesz stronę, jedziesz do innego sklepu i pokazujesz, że ktoś ma niższą cenę i za taką sklep sprzedaje lub zwraca różnicę. Niektóre sklepy nawet piszą, że jak znajdziesz cenę niższą to zwrócą różnicę + dodatkowo 10% różnicy.
Robiłem ta wielokrotnie i zawsze kupowałem po niższej cenie lub dostawałem zwrot różnicy.
Przykład pierwszego lepszego sklepu:
Best Buy Retail Store Price Match Guarantee
http://images.bestbuy.com/BestBuy_US/images/global/misc/spacer.gif
źródło (http://images.bestbuy.com/BestBuy_US/images/global/misc/spacer.gif)
If you find a lower advertised price on the same available brand and model prior to your purchase or during the exchange and return period, we will match that price. Simply bring in the ad of the local retail competitor or Best Buy, while the lower price is in effect and receive your price match.
Jeżeli masz możliwość zwrotu towaru do 15-30 dni, to jeżeli kilka dni po kupnie towar jest w niższej cenie to idziesz i oddajesz kupiony wcześniej a następnie kupujesz nowy po niższej cenie. Aby uniknąć takiego absurdu, przynosisz rachunek na wyższą ceną i sklep zwraca różnicę. Podobnie jak masz wydruk, że inny sklep ma niższą ceną a jest daleko od domu, to drukujesz stronę, jedziesz do innego sklepu i pokazujesz, że ktoś ma niższą cenę i za taką sklep sprzedaje lub zwraca różnicę. Niektóre sklepy nawet piszą, że jak znajdziesz cenę niższą to zwrócą różnicę + dodatkowo 10% różnicy.
Robiłem ta wielokrotnie i zawsze kupowałem po niższej cenie lub dostawałem zwrot różnicy.
Władco nie dociera chyba do Ciebie to co chciałem przekazać.
Jakie sklepy sobie mogą pozwoilić na takie działanie jak piszesz? Te które mają marże np. 30% - wówczas obojętnie od tego czy sprzeda za 1000, czy za 750 to i tak zarabia. W przypadku sprzętu foto, gdzie marże są zdecydowanie niższe takich zabaw nie uświadczysz raczej, chyba że w drogich sklepach firmowych, np. w salonach Sony (ale tam absurdem są ceny same w sobie - dla przykładu Alfa w salonie Sony 2999 zł, ta sama Alfa w Euro 10 metrów dalej 2599zł, a w FJ 50 metrów dalej już 2299 zł - sytuacja z Forum w Gliwicach).
Sam skorzystałem przy zakupie lampy z takiej promocji w Leroy Merlin, że jak znajdę w promieniu 70 km od sklepu taniej to mi zwrócą różnicę + bonus (nie pamiętam dokładnie jak wygladał, ale chyba jeszcze raz różnica). Tylko, że marże na lampy w sklepach są, biorąc pod uwagę cenę z hurtowni, wysokie.
Druga sprawa to fakt, że jeśli sklep kupił np. 100 szt w nowej cenie 700 i Ty zwrócisz jedną sztukę w cenie 1000 to średnia cena wynosi 71000/ 101 = 702,97 czyli zwrot tej sztuki podniesie cenę niewiele.
Trzecia sprawa to fakt, że w przypadku tego typu zabaw ze zwrotami towar musi być raczej nieużywany, bo jak ewentualnie zwrócisz Nikona D700 z np. natrzaskanymi 10 000 klatek bo gdzieśtam jest taniej o 500 zł?
dobra to już całkiem nie na temat akcji serwisowej Nikona :)
fakt, że dany aparat jest z felernej serii wcale nie oznacza że na 100% padnie.
Może i masz racje, ale skoro piszą że jest dotknięty problemem to nie będę ryzykował. Co zrobisz jak sprzęt padnie Ci w trakcie focenia jakiś ważnych chwil?
Wracając do tematu. FJ bardzo ładnie się zachował, bo wymienili mi od ręki aparat na nowy (z nowej dostawy)
Wszystko przebiegało bez żadnych problemów, wypisali nowe papiery, ładnie zapakowali itp
Nie dawało mi to jednak spokoju i poprosiłem, aby sprawdzili numer seryjny z testerem w necie.
Ku rozczarowaniu nas wszystkich okazało się że ów model również jest dotknięty problemem. I ZONG :(
Nie mieli na sklepie "czystego" towaru. Kazali mi czekać na kolejną dostawę.
Co do gratisa to niestety promocja nie działa wstecz - przepadł :(
Ale dlaczego sklep nie chce mi zwrócić równowartości zakupu, skoro rezygnuję z towaru???
Drugi raz chcieli mi wcisnąć wadliwy towar!
to zaczyna się robić śmieszne
pozdrawiam
czerwienny
08-09-2009, 01:46
Może i masz racje, ale skoro piszą że jest dotknięty problemem to nie będę ryzykował. Co zrobisz jak sprzęt padnie Ci w trakcie focenia jakiś ważnych chwil?
Dokladnie...
Caly rok pracujemy na wymarzone wakacje grzes na koncu swiata,bierzemy ze soba sprzecik...i wracamy bez zdjec...heh
...wiec teksty typu; "jak padnie,to wtedy oddam do serwisu" traca tutaj sens,bo nikt nam nie zaplaci za wykupienie kojenego wyjazdu,nie wspominajac juz o tym,ze kolejny wyjazd,to kolejne dni i nie zarabiajac-tracimy kolejne pieniadze...
Ja miedzy innymi foce sluby...moj przycisk do papieru D200 nigdy nie zawiodl,ale gdybym kupil jako drugie body sprzet,ktory w razie potrzeby nie odpali,to nie dosc,ze bym stracil sporo pieniedzy,bo nie sprzedalbym zdjec z prawdopodobnie jedynego slubu w zyciu pary mlodej,to oni zrobiliby mi taka reklame,ze ogolne moje straty w sensie czasu czyli braku potencjalnych klientow,ktorych moglbym miec po poleceniu przez wlasnie ta mloda pare,wynioslyby prawdopodomnie wiecej,niz wydalem na sprzet foto w calym swoim zyciu...
A podstawa do takiego twierdzenia jest fakt,ze producenci sprzetu foto,komputerow,kart pamieci w regulaminach,gwarancjach itp maja napisane,ze nie odpowiadaja za straty moralne,intelektualne itd...
Czyli ogolnie klient jest w d...ie...
Ale znajac zycie widze swiatelko w tunelu...
Wytlumacze; nabylismy aparat z wadliwej serii...nie mamy obowiazku czytac artykulow na stronach zwiazanych z foto...nie mamy...NIKON nie oglosil w mediach (prasa,TV),ze wypuscil wadliwa serie...nie ma tez namiarow do kazdego nabywcy,w koncu nie kazdy wymaga faktury...ale nawet do tych,do ktorych moga dotzrec bez uzycia srodkow masowego przekazu nie cha jakos wyslac info...to juz jest conajmniej przegiecie...
I jestem zdania,ze gdy na niepowtarzalnych wakacjach padnie nam taki wadliwy sprzet,to spokojnie mozna zarzadac od producenta zadoscuczynienia za straty inne niz materialne,a tu mozna juz operowac kwotami duzo wiekszymi,niz wartosc samego sprzetu,ktory zwiodl (i producent wiedzial,ze moze zwiesc)...ale bez przesady oczywiscie...
Gdybym na swoim slubie poprosil kogos,kto umie focic conajmniej tak,jak ja o zrobienie reportazu,ale ta osoba nie mialaby w tym czasie swojego spzretu,dalbym tej osobie sprzet,ktory jest wadliwy (tz produent wie,ze sprzedal wadliwy sprzet,ale mnie we wlasciwym czasie i we wlasciwy sposob nie poinformowal) i ten sprzet padlby ,to straty wycenilbym na conajmniej 50tys zl...conajmniej...bylbym tak wqrwiony,ze prawnika bym tak cisnal,aby firma ,wyplacajac mi odszkodowanie padla na kolana...tylko tak mozna nauczyc firmy szacunku do klientow...ja tak ucze ludzi,ktorzy mi podpadli i z reguly dziala...(pieerwsze,co przychodzi mi na mysl,to nieuczciwi sprzedajacy z allegro,ktorzy wyludzajac ode mnie kwote np 60zl pozniej,jak juz ich odwiedzam,placa 10 razy tyle,bo w koncu paliwo,moj czs...moje nerwy...)
Ale ja juz dawno po rozwodzie,wiec powyzsze tylko tak teoretycznie;)
Takze Panowie i Panie; nie plakac,ze trzeba placic za wysylke do serwisu-wyslac odpowiednio sformuowane pismo z zadaniem zwrotu kosztow-firma nie bedzie miala zadnego argumentu w przypadku wadliwej serii...i musza zwrocic koszty...
Aha...a jak ktos chce focic poki nie padnie,to tez fajnie (to juz ic wybor)...jak padnie za rok,poltora,to reklamacja z tytulu niezgodnosci towaru z umowa-zwrot kasy..a ze sprzet tanieje,to za ta kase mozna kupic nowy (czyt. lepszy-chyba,bo to watpliwe czytajac ten watek) sprzet:)
No chyba,ze nie jestem na bierzaco z prawem handlowym,a to prawdopodobne,bo nie chcialo mi sie isc na studia;)
Jezeli jest tu osoba,ktora zna podstawy prawne do powyzszego,to niech cos naskrobie...poprawi mnie...ale mysle,ze moj tok rozumowania nakierowal niektorych na wlasciwy tor...
pzdr
Takze Panowie i Panie; nie plakac,ze trzeba placic za wysylke do serwisu-wyslac odpowiednio sformuowane pismo z zadaniem zwrotu kosztow-firma nie bedzie miala zadnego argumentu w przypadku wadliwej serii...i musza zwrocic koszty...
pzdr
Witam.
Zgadzam się z Tobą prawie w 100%. To, że "muszą zwrócić" poddaje w wątpliwość. Powinni zwrócić ... to fakt, ale
czy muszą ? Utrzymują, że w tym przypadku postępowanie jest jak przy naprawie gwarancyjnej, a tam jest napisane,
że wysyłka jest na koszt klienta. Rozmawiałem z federacją konsumenta i też nic nie poradzili sensownego.
Dochodzenie na drodze sądowej jest zawsze możliwe, tylko czy opłacalne ?
NIKON robi nas w balona i tyle.
To zabawa w kotka i myszkę.
Każdy inaczej rozwiązuje tą sprawę.
Kto ma więcej gadane wywalczy więcej, kto mniej to jeszcze dopłaci do interesu.
Antonioo
08-09-2009, 09:33
no u nas się trafił w sklepie jeden wadliwy aparat , ale to jeszcze na początku, zaraz jak zdefiniowano problem...klient przyniósł na szczęście nie robił nam awantur, bo już po urlopie był:D
no ale wysłaliśmy do serwisu i po niecałym tygodniu przyszedł nowy model...nic nie wymieniali, po prostu dali nowy.
później info, że wstrzymana wysyłka z centralnego NP a potem się okazało, że znowu padają....a sprzedawcom się obrywa
Witam.
Właśnie otrzymałem emila od NP (jako zarejestrowany użytkownik D5000) informującego o usterkach
D5000 i "akcji serwisowej". Nic nowego .... oprócz "Wazna uwaga :system sprawdzania numerów seryjnych zostal ostatnio zaktualizowany ( dolaczono nowe numery seryjne)".
Mam od prawie momentu ukazania D70, jakiś czas temu zabrała mi go córka (coż taki los ;-} ), pewnie inaczej nie myślałbym o czymś nowym... pomyślałem o D5000 (głownie ze względu na obrotowy wyświetlacz wygrał z D90), czytam, czytam, włos mi się jeży... To jest jakiś skandal, to jest i wina kupców i Nikona, kupcy nie powinni (znając sytuację) zamawiać i sprzedawać takiego towaru a Nikon powinien całą partię wycofać z rynku do momentu zmiany sytuacji a nie dodawać jeszcze nowe numery seryjne do listy! Wiem, wiem, to wszystko już było pisane ale piszę to tylko i wyłącznie w nadziei że czytuje to forum ktoś z Zarządu NP (choć wątpię by traktował to poważnie) w ten sposób pragnąc przekazać informację że firma Nikon przestaje być brana przeze mnie pod uwagę w jakichkolwiek dalszych zakupach a i przestrzegać będę innych przed nierozważnym wydaniem pieniędzy. Pozdrawiam!
Witam.
Właśnie otrzymałem emila od NP (jako zarejestrowany użytkownik D5000) informującego o usterkach
D5000 i "akcji serwisowej". Nic nowego .... oprócz "Wazna uwaga :system sprawdzania numerów seryjnych zostal ostatnio zaktualizowany ( dolaczono nowe numery seryjne)".
Witam.Mój D5000 działa nadal bez ingerencji serwisu , ale jak przeczytałem wiadomość od NP tak jak kol. GATAR to się wpieniłem. Przecież przy rejestracji podawałem nr seryjny body i powinienem otrzymać wiadomość że mam go Im dostarczyć a nie sprawdzać czy jest dobry. Totalna olewka.
Witam wszystkich,
co do skryptu określającego możliwość wystąpienia usterki: wpisałem nr seryjny swojego D5000, pojawiła się informacja o potencjalnej wadzie. Wróciłem do wyszukiwarki, wpisałem nr seryjny D90'ki mojego taty i... wyskoczyło identyczne ostrzeżenie.
A czy ktoś zorientowany w prawach konsumenta może powiedzieć czy w zaistniałej sytuacji oddając dotychczas sprawne D5000 do serwisu mam prawo poprosić o aparat zastępczy? Nie widzę na razie możliwości zostawienia aparatu w serwisie na kilka tygodni, a jak ktoś już słusznie zauważył, jeśli tak się złoży że sprzęt padnie w pechowym momencie to będzie przerąbane.
A czy ktoś zorientowany w prawach konsumenta może powiedzieć czy w zaistniałej sytuacji oddając dotychczas sprawne D5000 do serwisu mam prawo poprosić o aparat zastępczy? Nie widzę na razie możliwości zostawienia aparatu w serwisie na kilka tygodni, a jak ktoś już słusznie zauważył, jeśli tak się złoży że sprzęt padnie w pechowym momencie to będzie przerąbane.
Poprosić zawsze możesz, serwis zawsze może odmówić. Nie masz podstawy prawnej, która gwarantowałaby Tobie taką wymianę.
Gdy "mój były" D 5000 oczekiwał w serwisie na naprawę, serwis zaproponował zastępczy D 50. A był to czas urlopów. Pozdrawiam.
co do skryptu określającego możliwość wystąpienia usterki: wpisałem nr seryjny swojego D5000, pojawiła się informacja o potencjalnej wadzie. Wróciłem do wyszukiwarki, wpisałem nr seryjny D90'ki mojego taty i... wyskoczyło identyczne ostrzeżenie.
I to świadczy o tym, że D5000 o takim numerze, jak wpisałeś z D90 może być wadliwy. Nic więcej. Raczej mało prawdopodobne, że typ aparatu jest zakodowany w numerze seryjnym.
hmm, czytając te wpisy chyba jeszcze się zastanowię nad kupnem nikona d 5000 !
jak polecacie dla amatora? powinien być podobny do tego nikona !
już są np. w FotoJokerze.
Ja wczoraj kupiłem D5000,na pudełku Nikon nakleja czerwoną kropkę,sprawdzałem również na stronie podając nr i pojawiło się info iż jest bez wady :-D
Dam sobie rękę uciąć że pracujesz w tym FJ za każdym razem twierdzisz że tam najtaniej,najlepiej,najmilej.......sprytne:)
Dam sobie rękę uciąć że pracujesz w tym FJ za każdym razem twierdzisz że tam najtaniej,najlepiej,najmilej.......sprytne:)
to właśnie straciłeś rękę i jak teraz wyglądasz ?
Nie pracuję w FJ,jak wspomniałem na początku pracuje koleżanka.Nie uważam iż w FJ jest wszystko naj,bo mają też droższe rzeczy i nie odwiedziłem wszystkich salonów aby uważać iż jest najmilej.
Ciekawe jak sobie poradzisz teraz z jedną ręką-powodzenia.
to właśnie straciłeś rękę i jak teraz wyglądasz ?
Nie pracuję w FJ,jak wspomniałem na początku pracuje koleżanka.Nie uważam iż w FJ jest wszystko naj,bo mają też droższe rzeczy i nie odwiedziłem wszystkich salonów aby uważać iż jest najmilej.
Ciekawe jak sobie poradzisz teraz z jedną ręką-powodzenia.
Na słowo Ci nie uwierzę:mrgreen:
poza tym piszesz jak rasowy sprzedawca.wiem coś o tym bo sama pracuję jak twoja koleżanka.nie w FJ ale blisko...
A bez jednej ręki da sie żyć:mrgreen:
Biorąc pod uwagę, że w zasadzie jestem już zdecydowany na D5000 i tylko czekam na nie-wadliwe dostawy odwiedziłem wczoraj dwa sklepy w Krakowie.
Euro RTV Agd - człowiek który mnie tam obsługiwał niestety stwierdził, że on o niczym nie ma pojęcia, jak chodzi o SN to nie poda mi ich bo ich nie ma w systemie..... jedyne co mogłem zrobić to sprawdzić ten egzemplarz z dostawy (podobno pochodzi z dostawy przełom sierpnia/września) - oczywiście obarczony usterką.
Sklep który według szyldu jest salonem Nikona (choć mają również Sony i może nawet innych vendorów - nie rozglądałem się) - człowiek z którym próbowałem chwilę porozmawiać stwierdził, że Nikon (najwyraźniej) na wyrost wrzucił za dużo SNów do bazy uszkodzonych, a tak na prawde to jak się nie zepsuje w pierwszych 2-3 dniach to już się nie zepsuje ..... no o ile wiem z tego forum to oczywiście kompletna BZDURA bo chyba nawet zazwyczaj usterka wychodzi później.
No i cóż, pozostaje dalej czekać.
Na słowo Ci nie uwierzę:mrgreen:
poza tym piszesz jak rasowy sprzedawca.wiem coś o tym bo sama pracuję jak twoja koleżanka.nie w FJ ale blisko...
A bez jednej ręki da sie żyć:mrgreen:
bo przepracowałem 9 lat jako sprzedawca ale w zupełnie innej branży a teraz jestem przedstawicielem handlowym.A bez jednej ręki ciężko robić zdjęcia.
Pozdrawiam :-D
Biorąc pod uwagę, że w zasadzie jestem już zdecydowany na D5000 i tylko czekam na nie-wadliwe dostawy odwiedziłem wczoraj dwa sklepy w Krakowie.
Euro RTV Agd - człowiek który mnie tam obsługiwał niestety stwierdził, że on o niczym nie ma pojęcia, jak chodzi o SN to nie poda mi ich bo ich nie ma w systemie..... jedyne co mogłem zrobić to sprawdzić ten egzemplarz z dostawy (podobno pochodzi z dostawy przełom sierpnia/września) - oczywiście obarczony usterką.
Sklep który według szyldu jest salonem Nikona (choć mają również Sony i może nawet innych vendorów - nie rozglądałem się) - człowiek z którym próbowałem chwilę porozmawiać stwierdził, że Nikon (najwyraźniej) na wyrost wrzucił za dużo SNów do bazy uszkodzonych, a tak na prawde to jak się nie zepsuje w pierwszych 2-3 dniach to już się nie zepsuje ..... no o ile wiem z tego forum to oczywiście kompletna BZDURA bo chyba nawet zazwyczaj usterka wychodzi później.
No i cóż, pozostaje dalej czekać.
Czekać - jak długo?Odpuść sobie D5000, kilka m-cy wstecz, również byłem (prawie) zdecydowany na D5000, lecz po dogłębnej analizie "za" i "przeciw" wybrałem jednak D90 i mam dziś ten komfort ,że mogę np. wybrać sobie obiektywy na jakie w danej chwili będzie mnie stać nie myśląc czy ma wbudowany silnik AF czy nie; o cenie (obiektywów AF-S) nie wspomnę.Szczerze polecam D90.:)
bo przepracowałem 9 lat jako sprzedawca ale w zupełnie innej branży a teraz jestem przedstawicielem handlowym.A bez jednej ręki ciężko robić zdjęcia.
Pozdrawiam :-D
Ha...swój swojego pozna:-D
o tym nie pomyślałam,szczególnie że poluję często na burze:(
Jeśli chodzi d 5000 to wiem pewną informację ze te które z numerów seryjnych wychodzą na nie wadliwe to w 100%tak zostanie:)
Pozdr
I mam nowiutki aparat D5000 z tym że bez gratisa-kompakcika. Po prostu wymienili sztukę za sztukę.
Ciekawostką jest to w nowej karcie gwarancyjnej piesze "ZESTAW PROMOCYJNY".
Ciekawe gdzie jest ta promocja ?
Witam
Stalem sie posiadaczem D5000 i tez mialem metlik w glowie w zwiazku z ta bolaczką. Chodzilem po sklepach , przegladalem fora itp. itd.
W koncu kupilem w Foto Jokerze , nie dosc , ze najtaniej ze sklepow , w ktorych szukalem to jeszcze jako jedyni wiedzieli o problemie. Na szczescie maja juz tylko serie nie wadliwa. Na pudelku mam zoltą kropeczke. Nie wiem jakie to ma znaczenie , ze kolega wyzej ma czerwona :P Na stronie oczywiscie sprawdzalem i jest bez wad.
Pozdrawiam
mucha-cmax
22-09-2009, 18:51
Koledzy a nie orientujecie się ile trzeba aktualnie czekać za naprawą usterki, jestem na liście wadliwego sprzętu ale jak na razie nic się z nim nie dzieje, lecz za tydzień może dwa na jakiś czas nie będę używał D5k i myślę go posłać do serwisu.
Koledzy a nie orientujecie się ile trzeba aktualnie czekać za naprawą usterki, jestem na liście wadliwego sprzętu ale jak na razie nic się z nim nie dzieje, lecz za tydzień może dwa na jakiś czas nie będę używał D5k i myślę go posłać do serwisu.
ja na Twoim miejscu bym nie wysyłał dopóki działa,chyba iż wyjeżdżasz gdzieś i chcesz mieć 100 % pewność.
Może być też taka sytuacja,że Ci aparat nie padnie-czego życzę.
Koledzy a nie orientujecie się ile trzeba aktualnie czekać za naprawą usterki, jestem na liście wadliwego sprzętu ale jak na razie nic się z nim nie dzieje, lecz za tydzień może dwa na jakiś czas nie będę używał D5k i myślę go posłać do serwisu.
Dzisiaj odesłali z serwisu po 3,5 tygodniu / akcja serwisowa/Telefony 2 w tygodniu.
mucha-cmax
25-09-2009, 10:28
No to chyba poczekam aż padnie :-( a może da rade i nie padnie, bo szkoda mi go odsyłać na miecha do serwisu.
Po wielkich wachaniach wyboru kupna D5k a D90 dzis jestem juz posiadaczem D90 :)))) Ojjjjjjjjj warto ;) aczkolwiek czeka mnie studiowanie instrukcji bo to juz wyzsza szkola niz bylo to w D40 ;))
malyandrzejek
25-10-2009, 14:58
Czy ktoś wie, czy obecnie dostępne w sprzedaży egzemplarze D5k są "wolne" od tej usterki? Zastanawiam się nad kupnem i nie chciałbym od razu zaczynać przygody od kontaktu z serwisem.
Czy ktoś wie, czy obecnie dostępne w sprzedaży egzemplarze D5k są "wolne" od tej usterki? Zastanawiam się nad kupnem i nie chciałbym od razu zaczynać przygody od kontaktu z serwisem.
trudno powiedzieć - może się okazać że w sklepie w którym kupisz akurat jest 9 wolnych od wady sztuk i 2 z wadą i... kupisz ten z wadą albo... że Nikon znów powiększy listę tych z awarią i te 9 też będzie na niej - aktualnie w znanych mi sklepach sprzedawcy od razu uprzedzają że jest taka, a nie inna wada i że aparat może być nią również objęty - serwis Nikona jednakże w miarę szybko uwija się z naprawami tych aparatów (zaniedbując jeszcze bardziej inne naprawy pewnie :()
malyandrzejek
25-10-2009, 18:56
trudno powiedzieć - może się okazać że w sklepie w którym kupisz akurat jest 9 wolnych od wady sztuk i 2 z wadą i... kupisz ten z wadą albo... że Nikon znów powiększy listę tych z awarią i te 9 też będzie na niej - aktualnie w znanych mi sklepach sprzedawcy od razu uprzedzają że jest taka, a nie inna wada i że aparat może być nią również objęty - serwis Nikona jednakże w miarę szybko uwija się z naprawami tych aparatów (zaniedbując jeszcze bardziej inne naprawy pewnie :()
Jednym słowem lipa. Liczyłem na to, że producent jeśli nie wycofał z rynku wadliwych serii, to przynajmniej już ich nie rozprowadza. W takim razie chyba jeszcze jakiś czas się wstrzymam.
Ile wam trzyma bateria? Ja byłem wczoraj na targach i przez 6 godzin mialem wlaczony aparat (nieraz go wylaczalem) narobilem ok 600 zdjec i kilka filmow. Dopiero dzisiaj zaczeła mi kreska mrygac. Czy to normalne ze p oalym dniu moze sie rozladowac czy jednak to przez te wade? Dodam ze aparat byl wlaczony od 9 bo zapomnialem go wylaczyc przed schowaniem do pokrowca;)
blackside
26-10-2009, 00:21
????
600 to mało. Dane podają 510 zdjęć.
Co do schowania to zależy jak masz ustawione w menu. Ale po pewnym czasie pomiary oraz LCD się wyłącza. Więc spoko. Ja generalnie cały dzień nie wyłączam i dobrze jest.
BBall_Freaker
26-10-2009, 00:37
Mam bardzo ważną informację odnośnie wady w N 5k oraz sprzedaży w sklepach! Tydzień temu miałem zakupić zestaw D5000 z dwoma kitami z Euro RTV AGD. Zamówiłem przez sklep internetowy, sprzęt przyjechał, poprosiłem przed zakupem o podanie nru seryjnego. Jak się okazało, aparat miał wadę. Napisałem maila do osoby zajmującej się moim zamówieniem, Pan ten bardzo się zdenerwował na dystrybutora i obiecał dowiedzieć się dlaczego wadliwa sztuka "wpadła" do sprzedaży do takiej dużej firmy jak Euro. Po dwóch dniach otrzymałem maila, w którym przeczytałem, że aparaty (serie) objęte wadą fabryczną wykryte w fabryce i wprowadzone na listę aparatów wadliwych, po czym naprawione z tej listy nie znikają. Tak czy siak odpisałem, że nawet jeśli ta sztuka (nr seryjny 6083460) jest wolna od wady to nie zaryzykuję zakupu. Zamówiłem sobie z Fotojokera, taniej wyszło, a wprowadzony numer seryjny nie wykazał wady. Mam jednak pewne obawy, jako, że numer seryjny aparatu zakupionego w FJ jest stosunkowo nowy (zaczyna się od 62) i nie wiem czy lada dzień nie znajdzie się na w/w liście...
PS. jeśli ktoś się zastanawia nad wyborem między D90, a D5000 to moim zdaniem zdecydowanie należy dołożyć te kilka setek na D90 ;) Ja kupiłem D5000 ze względu na jednak właśnie niższą cenę i obrotowy LCD i tyle.
Czyli z moim akumulatorem jest ok ?
BBall_Freaker
26-10-2009, 18:45
Twój akumulator jest jak najbardziej w porządku. Przypominam, że wg testów CIPA D5k potrafi zrobić 510 zdjęć na jednorazowym aku więc wszystko jest ok.
Jednym słowem lipa. Liczyłem na to, że producent jeśli nie wycofał z rynku wadliwych serii, to przynajmniej już ich nie rozprowadza. W takim razie chyba jeszcze jakiś czas się wstrzymam.
Witam :) Przecież zawsze przed zakupem można na stronie NIKONA sprawdzić po numerze seryjnym czy dany egzemplarz "jest dotknięty problemem" i może być zagrożony wystąpieniem wady, czy też nie. Ja tak zrobiłem i od 2 miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem sprawnego d5000. Zamawiałem aparat w Euro AGD, gdzie oczywiście "nic nie wiedzieli o wadzie".. Chociaż zawsze istnieje ryzyko, że NIKON znowu zaktualizuje listę numerów seryjnych...
malyandrzejek
27-10-2009, 09:19
.. Chociaż zawsze istnieje ryzyko, że NIKON znowu zaktualizuje listę numerów seryjnych...
Dokładnie! Co z tego, że numer będzie ok, skoro za jakiś czas może się okazać, że już nie jest ok? Wolałbym aby Nikon po prostu przestał rozprowadzać wadliwe serie do sklepów... bo póki co wygląda na to, że nadal to robi...
BBall_Freaker
27-10-2009, 17:59
Może kogoś to zainteresuje ;)
Moje pytanie do supportu:
Witam.
Posiadam N D5000, który jest wolny od wady frabrycznej zasilania. Mam jednak cały czas obawy, że prędzej czy później jednak coś się stanie. Proszę mi szczerze odpowiedzieć: jak duże pradwopodobieństwo jest, że mój egzemplarz w końcu pojawi się na liście wadliwych numerów seryjnych?
Proszę na prawdę o szczerą odpowiedź...
Odpowiedź:
Szanowny Panie Marcinie xxx,
Dziękujemy za zadanie pytania odnośnie aparatu Nikon D5000.
Pana egzemplarz nie pojawi się na liście wadliwych aparatów Nikon D5000, ponieważ nie posiada w sobie wadliwego elementu sterującego zasilaniem.
Nie powinien on ulec uszkodzeniu, które jest związane z tymże wadliwym elementem.
Proszę się nie martwić, Pana egzemplarz Nikona D5000 jest sprawny i wolny od wady fabrycznej...
Z tego więc wynika, że nowe numery seryjne czyli te od 62xxxxxx (produkcja od września 2009) nie mają tej usterki, a podzespół odpowiedzialny za zasilanie jest już wolny od tej wady. Dla mnie ulga. Ale w razie czego pozostawię sobie tego maila ;)
blackside
27-10-2009, 18:45
Papay pomocny post i to bardzo :-)
Wydaje mi sie ze sami sobie mącimy w głowie, sam posiadam D5000 wolego od wady fabrycznej. Przy kupnie aparatu przy sprzedawcy sprawdziłem numer seryjny. Puki co nie mam z nim żadnego problemu i osobiście nie martwię sie na zapas ;) co ma być to będzie
BBall_Freaker
27-10-2009, 19:55
blackside popraw proszę mój nick w Twojej wypowiedzi...
malyandrzejek
27-10-2009, 21:39
Może kogoś to zainteresuje ;)
Moje pytanie do supportu:
Witam.
Posiadam N D5000, który jest wolny od wady frabrycznej zasilania. Mam jednak cały czas obawy, że prędzej czy później jednak coś się stanie. Proszę mi szczerze odpowiedzieć: jak duże pradwopodobieństwo jest, że mój egzemplarz w końcu pojawi się na liście wadliwych numerów seryjnych?
Proszę na prawdę o szczerą odpowiedź...
Odpowiedź:
Szanowny Panie Marcinie xxx,
Dziękujemy za zadanie pytania odnośnie aparatu Nikon D5000.
Pana egzemplarz nie pojawi się na liście wadliwych aparatów Nikon D5000, ponieważ nie posiada w sobie wadliwego elementu sterującego zasilaniem.
Nie powinien on ulec uszkodzeniu, które jest związane z tymże wadliwym elementem.
Proszę się nie martwić, Pana egzemplarz Nikona D5000 jest sprawny i wolny od wady fabrycznej...
Z tego więc wynika, że nowe numery seryjne czyli te od 62xxxxxx (produkcja od września 2009) nie mają tej usterki, a podzespół odpowiedzialny za zasilanie jest już wolny od tej wady. Dla mnie ulga. Ale w razie czego pozostawię sobie tego maila ;)
HE, he, he... powiedz na jaką odpowiedź liczyłeś?? Dla mnie to żadne uspokojenie. Tym bardziej, że w tej odpowiedzi koleś napisał to co sam mógłbyś sobie sprawdzić wpisując numer seryjny swojego egzemplarza na odpowiedniej stronie! Uspokoiłbym się gdyby odpowiedź brzmiała mniej więcej tak:
"Producent zapewnił, że obecnie produkowane i dystrybuowane egzemplarze, od numeru seryjnego 62xxxx, nie posiadają wady, którą obarczone były pierwsze egzemplarze D5000. Poza tym wycofane zostały ze sklepów wszystkie wadliwe egzemplarze..." :)
To by mnie uspokoiło, a Twoja wypowiedź potwierdza tylko to, że w Nikon Polska sami nie wiedzą co się dzieje... i tyle:)
BBall_Freaker
27-10-2009, 22:43
To może uderzyć z tym do Nikon Europe?
blackside
27-10-2009, 23:49
... zobaczymy. Jeżeli wada wyszła dawno temu. To naprawde nikon musiałby by być xxx by nadal wsadzać wadliwy elemęt. Przecież dla nich to są koszta więc nawet z ich punktu widzenia powinno im zależeć na szybkim usunięciu usterki na poziomie "taśmy montarzowej".
Jeżeli aparat jest z września to ja osobiście jakoś w to wierze .
nie reklamuj zz tytułu gwarancji, tylko z tytułu niezgodności towaru z umową. Na pewno będzie szybciej, no i raczej na pewno wymienią Ci aparat na nowy.
Akurat gdybym wiedziała wcześniej a tak po ptokach poszło z gwarancji. ;(
Cóż wczoraj dostałam aparat z Nikona (prawie 2 miesiace trwało to wszystko). Cóż ładowałam akumulator całą noc i i dzis z rana próbuje włączyc. Elegancko tak jak trzeba i nic. W piśmie napisali , "że aparat jest wolny od jakichkolwiek wad." Więc są niby teraz trzy możliwości albo nie został naprawiony jak trzeba, albo akumulator jest wadliwy albo ( co najgorsze) nie potrafię się obsługiwac(:D ale tego nie biorę pod uwagę) . W końcu z techniką nie pierwszy raz mam doczynienia. Co myslicie ? Jakies pomysły? Niechciałabym postąpic pochopnie ?
BBall_Freaker
30-10-2009, 10:23
Pozostaje Ci tylko oddać aparat ponownie do serwisu i to najlepiej dziś jeśli wczoraj go odebrałaś. Tym razem nie dawaj karty gwarancyjnej sprzedawcy lecz samą fakturę i reklamuj go na niezgodność towaru z umową żądając wymiany na nową sztukę wolną od wad. W piśmie reklamacyjnym podkreśl, że aparat odebrałaś w dniu wczorajszym z nieusuniętą usterką fabryczną.
Antonioo
30-10-2009, 10:52
ale ta wada dotyczyła pewnej serii....następne wypuszczone są już pozbawione tej usterki....
BBall_Freaker
30-10-2009, 11:02
Ta wada dotyczyła z tego co wiem dwóch lub trzech serii... Dopiero ostatnia seria produkcji sierpień-wrzesień jest jej pozbawiona niby w całości.
Cóz mogę was teraz poinformowac, ze o powtórnym ładowaniu akumulatora wszystko jest ok. Włączenie już bez problemu i śmiga przecudnie. Mam nadzieję, ze już nie będzie mi odwalała żadnych niespodzianek. Dzięki za pomoc! Teraz lecę zagłębiac sie w tajniki fotografii .
Moim zdaniem informacje o wadliwym elemencie elektronicznym, to ściema. Nic tam w konstrukcji nie zmieniono, tylko przeprogramowano soft. Sposób usunięcia usterki D5000 z listy w aparatach jeszcze działających, polega przecież na "przeprogramowaniu układu" - nic tam fizycznie nie wymieniają. Jak już padnie, to padnie i musi nastąpić wymiana płytki oraz upgrade softu. W pierwszych egzemplarzach, w których wymieniono tylko płytkę wzywano przecież do ponownego odwiedzenia serwisu celem aktualizacji softu. IMO nowe serie są już "fabrycznie" poddane tuningowi, a sama elektronika jest ta sama, to są te same bebechy. Oczywiście, ważne by działał, a co tam wykombinowano, to szczegół.
Antonioo
30-10-2009, 15:09
Sposób usunięcia usterki D5000 z listy w aparatach jeszcze działających, polega przecież na "przeprogramowaniu układu" - nic tam fizycznie nie wymieniają.
no nie wiem....
u mnie dla klienta w 5 dni przysłali nówkę sztukę.... z 3 mc. temu
.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.