Zobacz pełną wersję : Akcja serwisowa D5000
moj nikon d5000 ma ta wade ale ja sie nie przejmuje. Poczekam az padnie i wtedy go do nich wysle. Poki co od sierpnia aparat dziala. Widzieliście wyprzedaz nikonow d5000 w media za 2500 + 4gb + torba? Pewnie wyprzedaja uszkodzone modele. Powinni kase odddawac jak komus aparat padnie.
BBall_Freaker
30-10-2009, 17:20
Też mi wyprzedaż... Ja za 3200zł kupiłem w FJ D5000 z dwoma obiektywami jakieś półtora tygodnia temu...
MarcinPoland
30-10-2009, 17:37
w FJ d5000 kosztuje troszke ponad 2tysiace
Antonioo
30-10-2009, 17:44
w FJ d5000 kosztuje troszke ponad 2tysiace
ale to cena samej puchy i w sklepie internetowym....
bezpośrednio w sklepie mają drożej....zresztą jak wszędzie
BBall_Freaker
30-10-2009, 17:53
Ja zamawiając przez e-fotojoker.pl body z 18-55 i 55-200 zapłaciłem niewiele ponad 3200zł więc o prawie 300zł taniej niż w sklepie.
ananas1991
31-10-2009, 00:07
Nikon Polska nie odpowiada za poboczne kanały rozprowadzania swoich produktów.
Nikon Polska jako importer aparatów Nikon posiadał ograniczone pola manewru. Jego kanały dystrybucji ograniczone są do dużych sieci i hurtowni, które dystrybuują produkt dalej mniejszym podmiotom. Hurtownie i sieci powiadomione zostały, tak jak my o wadzie w dniu uruchomienia procedur naprawczych, a Nikon z dniem ogłoszenia akcji serwisowej zamknął swoje kanały i stoki handlowe. Nie miał jednak fizycznej możliwości wycofania wszystkich aparatów ze sklepów niekupujących bezpośrednio w Nikon Polska, z jednej strony przez brak możliwości bezpośredniego kontaktu, z drugiej z powodu (być może) braku chęci sklepów do zwrotu. To samo dotyczy sieci handlowych, które niemniej otrzymały, jak wspomniałem wyżej, stosowne informacje. Osobną kwestią pozostaje niewiedza Nikon o wadzie do połowy lipca, mimo iż my podejrzewaliśmy ją od połowy czerwca. Niemniej... z tego co mi wiadomo Nikon Polska przygotowywuje się właśnie do wykonania pewnego gestu handlowego względem swoich klientów... Czekamy na szczegóły...
BBall_Freaker
31-10-2009, 00:08
To jakiś cytat? Jeśli tak to jakiś cudzysłów by się przydał ;-)
ananas1991
31-10-2009, 00:23
Nie to nie jest cytat
Nikon Polska nie odpowiada za poboczne kanały rozprowadzania swoich produktów.
Nikon Polska jako importer aparatów Nikon posiadał ograniczone pola manewru. Jego kanały dystrybucji ograniczone są do dużych sieci i hurtowni, które dystrybuują produkt dalej mniejszym podmiotom. Hurtownie i sieci powiadomione zostały, tak jak my o wadzie w dniu uruchomienia procedur naprawczych, a Nikon z dniem ogłoszenia akcji serwisowej zamknął swoje kanały i stoki handlowe. Nie miał jednak fizycznej możliwości wycofania wszystkich aparatów ze sklepów niekupujących bezpośrednio w Nikon Polska, z jednej strony przez brak możliwości bezpośredniego kontaktu, z drugiej z powodu (być może) braku chęci sklepów do zwrotu. To samo dotyczy sieci handlowych, które niemniej otrzymały, jak wspomniałem wyżej, stosowne informacje. Osobną kwestią pozostaje niewiedza Nikon o wadzie do połowy lipca, mimo iż my podejrzewaliśmy ją od połowy czerwca. Niemniej... z tego co mi wiadomo Nikon Polska przygotowywuje się właśnie do wykonania pewnego gestu handlowego względem swoich klientów... Czekamy na szczegóły...
taaa Nikon poinformował o wadzie swoich odbiorców... tylko ci wstrętni i niedobrzy "zapomnieli" poinformować swoich odbiorców - np. Fotojoker "zapomniał" przekazać to info do swoich sklepów, MM nie wiedziało nic (od sprzedawców po kierownictwo sklepów), Vobis (który jest jednym z bezpośrednich odbiorców sprzętu Nikona od Nikon Polska) też dowiedział się o wadzie od wkurzonych użytkowników :D - weź przestań, Nikon Polska działa na zasadzie "cicho, może się nie wyda" :(
btw skoro to nie cytat to pisałeś to od siebie, ergo... czy masz coś wspólnego z Nikon Polska?
pioter m
31-10-2009, 01:27
taaa Nikon poinformował o wadzie swoich odbiorców... tylko ci wstrętni i niedobrzy "zapomnieli" poinformować swoich odbiorców - np. Fotojoker "zapomniał" przekazać to info do swoich sklepów, MM nie wiedziało nic (od sprzedawców po kierownictwo sklepów), Vobis (który jest jednym z bezpośrednich odbiorców sprzętu Nikona od Nikon Polska) też dowiedział się o wadzie od wkurzonych użytkowników :D - weź przestań, Nikon Polska działa na zasadzie "cicho, może się nie wyda" :(
btw skoro to nie cytat to pisałeś to od siebie, ergo... czy masz coś wspólnego z Nikon Polska?
Uwazaj, bo sie admin wscieknie, jak bedziesz sie tak czepial NP.
A tak po prawdzie, to bez utyskiwania tych wiecznie niezadowolonych, krnabrnych klintow, nikt by pary z geby nie puscil.
Uwazaj, bo sie admin wscieknie, jak bedziesz sie tak czepial NP.
A tak po prawdzie, to bez utyskiwania tych wiecznie niezadowolonych, krnabrnych klintow, nikt by pary z geby nie puscil.
przestań pie... - Piotra znam i wiem, że jest w trudnej sytuacji, poprosił o określone działanie, a nie nakazał, więc kurde nauczcie się czytać ze zrozumieniem i wówczas się wypowiadajcie drodzy krzykacze
Głupia sytuacja - Nikon Polska odczuje ją boleśnie bo ostatnio jest na cenzurowanym wśród Klientów nie tylko za serwis, ale między innymi za wpadkę z D5000 na którą zareagowali źle i za późno i za parę innych zachowań... - w związku z tym próbuje wymóc coś na Piotrze, który przypominam w sporze o serwis stoi po stronie użytkowników, a nie po stronie Nikona i nie jest pracownikiem Nikon Polska jak niektóre komentarze choćby na optycznych sugerują i nie odpowiada za politykę Nikon Polska. Równocześnie wiążą Piotra z Nikonem określone stosunki i nie może zabrać głosu w stylu "weźcie się pierd... - ja was nie lubię" tak jak niektórym oszołomom się wydaje i czego by oczekiwali.
Nikon Polska robił bardzo mało w zakresie zmiany postawy serwisu, teraz między innymi dzięki działaniom docxxxa może się coś zmieni, ale nie oczekujmy czarodziejskiej różdżki, która pstryk i wyczaruje nowy serwis, z idealnymi naprawami w ciągu 5 sekund, w dodatku za darmo. Uruchomienie nowego serwisu, czy wprowadzenie okreslonych procedur potrwa trochę i jak sądzę właśnie dokładniejsza informacja o planach i działaniach Nikon Polska zostanie przekazana Piotrowi w poniedziałek na spotkaniu, na które przypominam nie ma żadnego obowiązku jechać, a robi to za własne pieniądze, we własnym czasie, który mógłby poświęcić na zarabianie kasy, spędzić z rodziną etc. Admin może równocześnie na tym spotkaniu mieć jakiś wpływ (poprzez głos doradczy, przekazując pewne opinie) na to jak będzie wyglądała ta naprawa serwisu.
Więc może doceńmy to, że chce mu się działać,a nie wyskakujmy z pieprzeniem "cicho bo bana dostaniesz" etc.
ananas1991
31-10-2009, 15:36
taaa Nikon poinformował o wadzie swoich odbiorców... tylko ci wstrętni i niedobrzy "zapomnieli" poinformować swoich odbiorców - np. Fotojoker "zapomniał" przekazać to info do swoich sklepów, MM nie wiedziało nic (od sprzedawców po kierownictwo sklepów), Vobis (który jest jednym z bezpośrednich odbiorców sprzętu Nikona od Nikon Polska) też dowiedział się o wadzie od wkurzonych użytkowników :D - weź przestań, Nikon Polska działa na zasadzie "cicho, może się nie wyda" :(
btw skoro to nie cytat to pisałeś to od siebie, ergo... czy masz coś wspólnego z Nikon Polska?
Nie, nie mam nic wspólnego z Nikon Polska, pomijając oczywiście kwestię nagrania i pisma do UOKiK-u przeciw Nikon Polska w połowie sierpnia. Jestem klientem, tak jak my wszyscy, a to co napisałem o kanałach dystrybucji to tylko informacje firmy które zostały mi przekazane przez kompetentne i upoważnione do tego osoby. Tak jak napisałem wyżej odrębną kwestią jest tutaj mój stosunek do kwestii oficjalnej niewiedzy Nikona do połowy lipca o wadzie, ale to już mój osąd, który kiedyś już na forum zaistniał. Co do gestów handlowych według zapewnień w przyszłym tygodniu powinny zostać uruchomione faktyczne procedury.
ananas1991
31-10-2009, 15:52
przestań pie... - Piotra znam i wiem, że jest w trudnej sytuacji, poprosił o określone działanie, a nie nakazał, więc kurde nauczcie się czytać ze zrozumieniem i wówczas się wypowiadajcie drodzy krzykacze
Głupia sytuacja - Nikon Polska odczuje ją boleśnie bo ostatnio jest na cenzurowanym wśród Klientów nie tylko za serwis, ale między innymi za wpadkę z D5000 na którą zareagowali źle i za późno i za parę innych zachowań... - w związku z tym próbuje wymóc coś na Piotrze, który przypominam w sporze o serwis stoi po stronie użytkowników, a nie po stronie Nikona i nie jest pracownikiem Nikon Polska jak niektóre komentarze choćby na optycznych sugerują i nie odpowiada za politykę Nikon Polska. Równocześnie wiążą Piotra z Nikonem określone stosunki i nie może zabrać głosu w stylu "weźcie się pierd... - ja was nie lubię" tak jak niektórym oszołomom się wydaje i czego by oczekiwali.
Nikon Polska robił bardzo mało w zakresie zmiany postawy serwisu, teraz między innymi dzięki działaniom docxxxa może się coś zmieni, ale nie oczekujmy czarodziejskiej różdżki, która pstryk i wyczaruje nowy serwis, z idealnymi naprawami w ciągu 5 sekund, w dodatku za darmo. Uruchomienie nowego serwisu, czy wprowadzenie okreslonych procedur potrwa trochę i jak sądzę właśnie dokładniejsza informacja o planach i działaniach Nikon Polska zostanie przekazana Piotrowi w poniedziałek na spotkaniu, na które przypominam nie ma żadnego obowiązku jechać, a robi to za własne pieniądze, we własnym czasie, który mógłby poświęcić na zarabianie kasy, spędzić z rodziną etc. Admin może równocześnie na tym spotkaniu mieć jakiś wpływ (poprzez głos doradczy, przekazując pewne opinie) na to jak będzie wyglądała ta naprawa serwisu.
Więc może doceńmy to, że chce mu się działać,a nie wyskakujmy z pieprzeniem "cicho bo bana dostaniesz" etc.Czy mógłbym uzyskać jakieś informacje kto to "Piotr"? To ktoś z forum zajmujący się sprawą?
BBall_Freaker
31-10-2009, 15:53
Zapewne chodzi o administratora.
ananas1991
31-10-2009, 16:08
Zapewne chodzi o administratora.
Ale którego? Ktoś się orientuje?
BBall_Freaker
31-10-2009, 16:12
Administratora o nicku "admin" :-P
Kurcze! Ledwo sobie zakupiłam aparacik, nota bene na ebayu w usa za psi grosz:) (bo ja z Krakowa), ledwo się zarejestrowałam i juz się dowiedziałam, że aparacik mam odesłać do serwisu...no chyba mnie pokręci... Na razie jadę w świat, na wycieczke porobić fajne foty (mam nadzieję, ze sprzęt nie padnie) i po powrocie ...do serwisu....Jasny gwint...
BBall_Freaker
31-10-2009, 22:16
No to kolego współczuję. Szkoda, że nie sprawdziłeś D5000 zanim go nie kupiłeś :/
No to kolego współczuję. Szkoda, że nie sprawdziłeś D5000 zanim go nie kupiłeś :/
uhm... raczej: Koleżanko i kupiłaś :D
BBall_Freaker
31-10-2009, 22:46
Łaaaaaaa, my mistake :-P
PopaY;) Wybaczam:) Na razie testuje... Obiektywik kiepskawy...juz szukam na ebayu. ;)
mlesniew
09-11-2009, 13:38
Witam wszystkich, jestem tu nowy. Jeszcze nie mam swojego Nikona ale skłaniam się ku D5000...
Aktualnie w Euro AGD przy zakupie internetowym mają niezłą cenę (choć niedawno przez chwilę była jeszcze lepsza).
Czy może wiecie, czy do sprzedaży wysyłkowej dają jeszcze egzemplarze z wadą czy już jej pozbawione?
Przy zamawianiu nie mam możliwości sprawdzić numeru seryjnego. Będzie mi objawiony dopiero po otwarciu pudełka czyli praktycznie po zakupie. Może ktoś już kupował w ten sposób i zechciałby się podzielić swoim doświadczeniem. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.
BBall_Freaker
09-11-2009, 18:19
Odpowiedziałem Ci co i jak na PW... Otworzyć pudełko możesz bez kupowania aparatu, bo masz możliwość sprawdzenia sprzetu PRZED zakupem. Dopiero po takim "zabiegu" podejmujesz decyzję. Mam nadzieję, że numer seryjny bedzie się zaczynał od 62......, bo to są już egzemplarze, które na ślepo można brać, wcześniejsze należy koniecznie sprawdzić!
Będzie mi objawiony dopiero po otwarciu pudełka...
Numer seryjny jest na pudełku i możesz go sprawdzić przy dostawcy bez otwierania pudełka. Przy zakupach internetowych masz możliwość zwrotu sprzętu do 10 dni bez podawania przyczyny. Musisz jednak zwrócić towar w stanie nienaruszonym. Przychodzi dostawca (zakładam, że kurier) sprawdzasz i w razie czego nie odbierasz. Powinieneś otrzymać zwrot kasy.
Ile wynosi ta atrakcyjna cena, bo może wcale nie jest taka atrakcyjna? Nie ma tam opcji zamówienia przez internet i odbioru w sklepie - tak ma np. FJ (ja tam swojego kupiłem, bo było najtaniej). Może tak lepiej zrobić? Duża sieć hipermarketów A.... :) ma również atrakcyjne ceny sprzętu foto, ale tam bym uważał z felerną serią.
PopaY sorki, ale jak kupując przez internet możesz
Otworzyć pudełko możesz bez kupowania aparatu, bo masz możliwość sprawdzenia sprzetu PRZED zakupem.
Może to chyba jedynie zrobić sprzedawca w twoim imieniu. Zazwyczaj musisz najpierw zapłacić i dopiero wysyłają towar. No chyba że Euro AGD sprzedaje "za pobraniem", to sprawa jest prosta. Jeśli się mylę, to mnie popraw(cie) - może przyda się na przyszłość.
Ps. mlesniew, jeśli masz na myśli RTV Euro AGD, to:
Produkty zamówione w sklepie internetowym lub przez telefon dostarczymy Ci do domu lub możesz je odebrać w większości sklepów RTV EURO AGD na terenie całej Polski. Wybrane produkty z oferty sklepu internetowego dostępne są wyłącznie w dostawie do domu.
BBall_Freaker
09-11-2009, 23:09
W Euro jest tak jak napisałem i tyle w temacie. Jeśli się zamawia towar z odbiorem w sklepie to można obejrzeć sprzęt przez zakupem bez problemu. Zawsze tak robię i nigdy mi nie odmówiono. Zresztą jakby tak nie było to teraz miałbym wadliwą sztukę.
W Euro jest tak jak napisałem i tyle w temacie. Jeśli się zamawia towar z odbiorem w sklepie to można obejrzeć sprzęt przez zakupem bez problemu.
Oki, teraz wszystko jasne :) Również o to mi chodziło - kupując tą metodą problem nie istnieje.
mlesniew
10-11-2009, 11:00
W Euro AGD była cena 2944zł z obiektywem 18-105 i za tyle zamówiłem. Dziś już dostałem sms, że towar czeka na mnie w wybranym przeze mnie sklepie EuroAgd. Po robocie pójdę i zobaczę numerek. Trochę się zgapowałem bo tydzień temu przez chwilę była cena 2799zł. Ale póki co ta cena, za którą zamówiłem i tak jest niższa niż w FJ czy Vobisie czy nawet samym EuroAgd przy zakupie z półki.
Zastanawiam się jeszcze nad wzięciem dodatkowego ubezpieczenia na 5 lat, na wypadek zniszczenia (również z mojej winy), nie płacę za części i naprawę przez 5 lat. Tylko że to podraża cały zakup o ok 1000zł. Co sądzicie o takim ubezpieczeniu?
W Euro AGD była cena 2944zł z obiektywem 18-105 i za tyle zamówiłem. Dziś już dostałem sms, że towar czeka na mnie w wybranym przeze mnie sklepie EuroAgd. Po robocie pójdę i zobaczę numerek. Trochę się zgapowałem bo tydzień temu przez chwilę była cena 2799zł. Ale póki co ta cena, za którą zamówiłem i tak jest niższa niż w FJ czy Vobisie czy nawet samym EuroAgd przy zakupie z półki.
Zastanawiam się jeszcze nad wzięciem dodatkowego ubezpieczenia na 5 lat, na wypadek zniszczenia (również z mojej winy), nie płacę za części i naprawę przez 5 lat. Tylko że to podraża cały zakup o ok 1000zł. Co sądzicie o takim ubezpieczeniu?
Zamiast ubezpieczenia kup sobie lampę.
leoleoleo
10-11-2009, 13:10
Ma ktoś z was problem przy D5000 z seryjnymi zdjęciami ? bo u mnie max mogę zrobić 4 i sie wiesza już, karty sprawdziałem przeróżne, szybsze wolniejsze i problem wciąż jest ten sam...
Co radzicie w tym wypadku zrobić ? Udać sie do sklepu i zgłosić niezgodnośc towaru ze specyfikacją czy może od razu walczyć z serwisem i zostać bez aparatu na 2 tygodnie ?!
BBall_Freaker
10-11-2009, 15:00
Zamiast ubezpieczenia kup sobie lampę.
Nie każdy potrzebuje lampy...
jackrabbit
10-11-2009, 15:07
to ubezpieczenie jest o 500zl za drogie, na 3 lata kosztuje jakies 300zl przy podobnej wartosci sprzetu
mlesniew
10-11-2009, 15:40
to ubezpieczenie jest o 500zl za drogie, na 3 lata kosztuje jakies 300zl przy podobnej wartosci sprzetu
...no tanie nie jest ale za to przez 5 lat się nie muszę o nic martwić (no może po za tym żeby go nie zgubić) bo przez ten czas robią wszystko za free a w razie potrzeby wymieniają na nowy.
Zdarzyło mi się już nie raz że mi upadł kompaktowy kodak ale nic mu się nie stało lecz lustrzanka pewnie dużo delikatniejsza, że o obiektywie nie wspomnę.
jackrabbit
10-11-2009, 16:02
ja nie mowie ze to ubezpieczenie jest zle tylko ze warto poszukac tanszego, ja za 3 letnie placilem 60 funtow, ktos na forum pisal ze w Polsce zanabyl za 300zl, to takie bardziej ludzkie stawki
Zbyszekag
10-11-2009, 16:25
Witam
Właśnie czeka na mnie D5000 z nr 6150117, nie wiem z jakiej parti i kiedy wyprodukowany ale na: http://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/44581/c/241/r_id/127724 wklepuje ten nr i wyskakuje: "D5000 o podanym numerze seryjnym nie jest dotknięty problemem i nie jest wymagane podjęcie żadnych dodatkowych działań Serdecznie przepraszamy za wszelkie niedogodności".
Ktoś tutaj pisał, że numery powyżej 62...... są pozbawione problemu a tutaj dużo poniżej i okazuje sie ok.
Ktoś doszedł do czegoś z tymi numerami, bo sie zastanawiam czy za chwile nie bede musial odsylac do Wa-wki?
Pozdrawiam
mlesniew
10-11-2009, 18:00
ja nie mowie ze to ubezpieczenie jest zle tylko ze warto poszukac tanszego, ja za 3 letnie placilem 60 funtow, ktos na forum pisal ze w Polsce zanabyl za 300zl, to takie bardziej ludzkie stawki
No takie ubezpieczenie proponuje mi sprzedawca w Hestii więc mogę albo się na nie zgodzić albo nie. Chyba, że się da gdzieś poza sklepem, ale nie wiem czy tak można.
Ok, już numerek mi podano: 6151034, wg strony Nikona nie ma go na czarnej liście.
Do Zbyszekag, mnie ktoś życzliwy na Forum powiedział, że od 62 w górę są ok i można brać w ciemno a wcześniejsze bezwzględnie trzeba sprawdzić na stronce ale wychodzi, że "nasze" są OK.
Zbyszekag a po co masz dochodzić? Wklepałeś, czysty - trza się cieszyć. Po co martwić się na zaś...
Nie każdy potrzebuje lampy...
No to cokolwiek innego. Płacenie 1000zł za ubezpieczenie sprzętu o wartości 2944zł to lekka przesada.
...no tanie nie jest ale za to przez 5 lat się nie muszę o nic martwić (no może po za tym żeby go nie zgubić) bo przez ten czas robią wszystko za free a w razie potrzeby wymieniają na nowy.
Zdarzyło mi się już nie raz że mi upadł kompaktowy kodak ale nic mu się nie stało lecz lustrzanka pewnie dużo delikatniejsza, że o obiektywie nie wspomnę.
Jesteś pewny, że nie ma w umowie klauzul małym druczkiem? Bo to byłoby zbyt proste. Po 4 latach używania rozwalasz aparat przy użyciu młotka i żądasz naprawy. Oczywiście jej koszt jest dużo wyższy od wartości aparatu i co dadzą ci nowy? Ciekawe skąd wezmą nowego D5000 za 4 lata. Więc oddają ci pieniądze a jeśli tak to ile? A jak nie pieniądze to co? Wymienią ci na najnowszy model EL Nikona? Wczytaj się dokładnie w umowę bo możesz się potem zdziwić.
mlesniew
10-11-2009, 19:52
No to cokolwiek innego. Płacenie 1000zł za ubezpieczenie sprzętu o wartości 2944zł to lekka przesada.
Jesteś pewny, że nie ma w umowie klauzul małym druczkiem? Bo to byłoby zbyt proste. Po 4 latach używania rozwalasz aparat przy użyciu młotka i żądasz naprawy. Oczywiście jej koszt jest dużo wyższy od wartości aparatu i co dadzą ci nowy? Ciekawe skąd wezmą nowego D5000 za 4 lata. Więc oddają ci pieniądze a jeśli tak to ile? A jak nie pieniądze to co? Wymienią ci na najnowszy model EL Nikona? Wczytaj się dokładnie w umowę bo możesz się potem zdziwić.
Już pół roku temu jak kupowałem netbooka proponowali mi w EuroAgd takie ubezpieczenie ale wtedy nie wziąłem bo zależało mi żeby jak najtaniej kupić bez żadnych dodatkowych kosztów. I właśnie wtedy sprzedawca zapewniał, że nawet z mojej winy jak coś uszkodzę, to nie ponoszę kosztów za naprawę/wymianę. Z tym młotkiem to raczej przesada bo to musi być uszkodzenie związane z normalnym użytkowaniem. Ja to rozumiem w ten sposób, że powiedzmy jak aparat mi upadnie albo na przykład jak wpadnę z nim do jeziora pływając łódką.
Sprzedawca nawet mówił, że za 3-4 lata jak już nie będzie takiego sprzętu to dostanę w razie uszkodzenia jego nowszy odpowiednik.
Dla mnie jest to kusząca propozycja bo 5 lat to sporo czasu i wiele się może wydarzyć jeśli się dużo sprzętu używa. A sama świadomość, że się nie muszę o aparat martwić może wpłynąć na to, że chętniej i częściej go będę zabierać.
Może dlatego tak sporo to kosztuje, że takie kuszące warunki są.
Plan mam taki, żeby zapłacić za aparat a ewentualnie samo ubezpieczenie wziąć na jakieś raty, żeby mi się nie zdawało, że aparat kosztował 4000zł ;)
Dla zainteresowanych treść umowy:
http://www.euro.com.pl/warranty/14493523/PG_Warunki_Ubezpieczenia_www_20_02_2009.pdf
wygląda raczej OK ale może się mylę. Zapytam jeszcze bezpośrednio w samej Hestii bo mam u nich ubezpieczony samochód i mieszkanie to może coś opuszczą.
Z tym młotkiem to raczej przesada bo to musi być uszkodzenie związane z normalnym użytkowaniem. Ja to rozumiem w ten sposób, że powiedzmy jak aparat mi upadnie albo na przykład jak wpadnę z nim do jeziora pływając łódką.
Sprzedawca nawet mówił, że za 3-4 lata jak już nie będzie takiego sprzętu to dostanę w razie uszkodzenia jego nowszy odpowiednik.
To nie wal młotkiem a zrzuć z 2. piętra na beton. Powiesz, że ci się wyśliznął w czasie robienia zdjęć. To byłby świetny system. Wystarczy odczekać by aparat który masz zniknął ze sklepów. Niszczysz go w dowolny sposób i dostajesz nowszy model. Jakoś nie mogę uwierzyć w taką hojność ubezpieczyciela.
mlesniew
10-11-2009, 21:12
To nie wal młotkiem a zrzuć z 2. piętra na beton. Powiesz, że ci się wyśliznął w czasie robienia zdjęć. To byłby świetny system. Wystarczy odczekać by aparat który masz zniknął ze sklepów. Niszczysz go w dowolny sposób i dostajesz nowszy model. Jakoś nie mogę uwierzyć w taką hojność ubezpieczyciela.
Upadł z 2 piętra ...o i tu jesteś już bliżej warunków ubezpieczenia... ;)
Ja tylko piszę co mówią sprzedawcy i w warunkach umowy też tak jest chyba, że czegoś nie rozumiem. Jeśli tak to proszę mnie wyprowadzić z błędu co bym już nie brnął w ciemności...
Opisałem to tak jak mi to przedstawiono kładąc nacisk na to, że również uszkodzenia z MOJEJ WINY objęte są ubezpieczeniem.
Może już ktoś korzystał z takiego ubezpieczenia to się wypowie.
Upadł z 2 piętra ...o i tu jesteś już bliżej warunków ubezpieczenia... ;)
Ja tylko piszę co mówią sprzedawcy i w warunkach umowy też tak jest chyba, że czegoś nie rozumiem. Jeśli tak to proszę mnie wyprowadzić z błędu co bym już nie brnął w ciemności...
Opisałem to tak jak mi to przedstawiono kładąc nacisk na to, że również uszkodzenia z MOJEJ WINY objęte są ubezpieczeniem.
Może już ktoś korzystał z takiego ubezpieczenia to się wypowie.
Tak na szybko:
Umowa
PRZEDMIOT I ZAKRES UBEZPIECZENIA
§8
1. Ochrona ubezpieczeniowa nie są objęte następujące szkody:
.....
.....
5) powstałe wskutek użytkowania ubezpieczonego sprzętu w sposób niezgodny z instrukcja obsługi;
.....
I na podstawie tego punktu mogą odmówić ci wypłaty odszkodowania praktycznie w większości wypadków bo w instrukcji swojego aparatu znajdziesz następujące informacje:
Nie upuszczaj aparatu. Aparat może wadliwie działać po silnym wstrząsie lub po poddaniu go wibracjom.
Chroń przed wilgocią. Aparat nie jest wodoodporny i może działać wadliwie po zamoczeniu w wodzie oraz
przy wysokiej wilgotności powietrza. Korozja wewnętrznych mechanizmów może spowodować nieodwracalne uszkodzenia.
Unikaj nagłych zmian temperatury. Nagłe zmiany temperatury, na przykład podczas wchodzenia i wychodzenia z ogrzewanego budynku w chłodny dzień, mogą powodować skraplanie pary wodnej wewnątrz urządzenia. Aby
zapobiec skraplaniu, włóż aparat do futerału lub plastikowej torby przed wystawieniem go na nagłe zmiany temperatury.
Unikaj silnych pol magnetycznych. Nie używaj ani nie przechowuj aparatu w pobliżu sprzętu generującego silne promieniowanie elektromagnetyczne oraz wytwarzającego pole magnetyczne. Silne ładunki elektrostatyczne oraz pola magnetyczne wytwarzane przez urządzenia takie jak nadajniki radiowe, mogą zakłócać działanie monitora, uszkodzić dane przechowywane na karcie pamięci oraz wpływać negatywnie na funkcjonowanie wewnętrznych obwodów aparatu.
i wiele innych zaleceń.
A sprzedawca zrobi co może, że wcisnąć ci ubezpieczenie bo ma od tego prowizję. Tak samo jest z ubezpieczeniem kredytów, które tak na prawdę przed niczym nie ubezpieczają.
mlesniew
10-11-2009, 22:39
Tak na szybko:
Umowa
PRZEDMIOT I ZAKRES UBEZPIECZENIA
§8
1. Ochrona ubezpieczeniowa nie są objęte następujące szkody:
.....
.....
5) powstałe wskutek użytkowania ubezpieczonego sprzętu w sposób niezgodny z instrukcja obsługi;
..... [/FONT]
Też sobie to zakreśliłem ten punkt do ewentualnego wyjaśnienia jak czytałem warunki...
ale
...ubezpieczenie pokrywa naprawę/wymianę uszkodzenia wskutek nieszczęśliwego wypadku - za który uważa się uniemożliwienie używania wskazanego w dokumencie ubezpieczenia sprzętu wywołane nagłym i nieprzewidzianym zaprzestaniem prawidłowej pracy elementu lub zespołu sprzętu, powodujące przerwanie jego funkcji lub unieruchomienie sprzętu wynikłe z nieszczęśliwego wypadku, jakiego doznał ubezpieczony sprzęt podczas jego normalnej eksploatacji, zgodnej z instrukcją obsługi tego sprzętu...
Ale w zasadzie trudno sobie wyobrazić uszkodzenie sprzętu postępując ściśle wg instrukcji, wobec tego takie ubezpieczenie nie miałoby sensu. Ale cóż w naszym kraju wszystko jest możliwe.
Ja jednak uczepiłbym się słów NIESZCZĘŚLIWY WYPADEK, które zawsze będą w sprzeczności z instrukcją.
Dlatego dobrze by było jakby się wypowiedział ktoś kto już korzystał z takiego ubezpieczenia. Bo tak do końca nie wiemy jak zachowa się ubezpieczyciel.
Nie każdy potrzebuje lampy...
To dodatkowy obiektyw.. Choćby N 35/1.8. I jeszcze zostanie na dobry filtr... :)
Azazel85
11-11-2009, 03:20
Nie chce mi się czytać pełnych warunków - ale czy to ubezpieczenie obejmuje uszkodzenia powstałe nie z winy użytkownika? Czyli jak np po 2 latach aparat nagle nie uruchamia się? Coś co podchodziło by pod gwarancję ale gwarancji już nie ma....??
Ale w ogóle masakrycznie drogie to wg mnie;) Mi dużo bardziej podoba się taka opcja:
Wydłużenie Gwarancji do 3 lat - 89zł (http://www.vobis.pl/oferta/gwarancje_i_ubezpieczenia/sprzedaz_51-100/499414_ubezpieczenie_aparat_kam_1_2.aspx)
Ubezpieczenie sprzętu na 3 lata (uszkodzenie z winy klienta, kradzież itd) - 119zł (http://www.vobis.pl/oferta/gwarancje_i_ubezpieczenia/sprzedaz_101-150/499321_all_risk_aparat_0_3.aspx)
Warunki Ubezpieczenia (http://www.vobis.pl/pliki/regulaminy/OWU.pdf)
Dlatego D300s którego na dniach planuję kupować, wolę kupić w Vobisie o te 200zł drożej niż w internecie, dołożyć jeszcze 200zł i mieć do sprzętu za 6 tyś zł 3 letnią gwarancję i 3 letnie ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia i kradzieży :)
Też sobie to zakreśliłem ten punkt do ewentualnego wyjaśnienia jak czytałem warunki...
ale
...ubezpieczenie pokrywa naprawę/wymianę uszkodzenia wskutek nieszczęśliwego wypadku - za który uważa się uniemożliwienie używania wskazanego w dokumencie ubezpieczenia sprzętu wywołane nagłym i nieprzewidzianym zaprzestaniem prawidłowej pracy elementu lub zespołu sprzętu, powodujące przerwanie jego funkcji lub unieruchomienie sprzętu wynikłe z nieszczęśliwego wypadku, jakiego doznał ubezpieczony sprzęt podczas jego normalnej eksploatacji, zgodnej z instrukcją obsługi tego sprzętu...
Ale w zasadzie trudno sobie wyobrazić uszkodzenie sprzętu postępując ściśle wg instrukcji, wobec tego takie ubezpieczenie nie miałoby sensu. Ale cóż w naszym kraju wszystko jest możliwe.
Ja jednak uczepiłbym się słów NIESZCZĘŚLIWY WYPADEK, które zawsze będą w sprzeczności z instrukcją.
Dlatego dobrze by było jakby się wypowiedział ktoś kto już korzystał z takiego ubezpieczenia. Bo tak do końca nie wiemy jak zachowa się ubezpieczyciel.
Ogólnie umowa pozwala im na wiele. Wszystko zależy od dobrej woli ubezpieczyciela i tego jak podejdzie do określenia przyczyny uszkodzenia. Przypuszczam, że w przypadku drobnych napraw nie będzie problemu ale gdy wejdzie w grę dostarczenie nowego sprzętu to mogą zacząć się schody. Zostawili sobie kilka furtek bezpieczeństwa i wtedy pozostanie ci tylko sąd a prawników to firmy ubezpieczeniowe mają dobrych.
mlesniew
11-11-2009, 09:18
Nie chce mi się czytać pełnych warunków - ale czy to ubezpieczenie obejmuje uszkodzenia powstałe nie z winy użytkownika? Czyli jak np po 2 latach aparat nagle nie uruchamia się? Coś co podchodziło by pod gwarancję ale gwarancji już nie ma....??
W warunkach ubezpieczenia piszą "również z winy użytkownika" więc wady tkwiące w samym aparacie tym bardzie podlegają ubezpieczeniu.
BBall_Freaker
11-11-2009, 11:21
Nie chce mi się czytać pełnych warunków - ale czy to ubezpieczenie obejmuje uszkodzenia powstałe nie z winy użytkownika? Czyli jak np po 2 latach aparat nagle nie uruchamia się? Coś co podchodziło by pod gwarancję ale gwarancji już nie ma....??
Ale w ogóle masakrycznie drogie to wg mnie;) Mi dużo bardziej podoba się taka opcja:
Wydłużenie Gwarancji do 3 lat - 89zł (http://www.vobis.pl/oferta/gwarancje_i_ubezpieczenia/sprzedaz_51-100/499414_ubezpieczenie_aparat_kam_1_2.aspx)
Ubezpieczenie sprzętu na 3 lata (uszkodzenie z winy klienta, kradzież itd) - 119zł (http://www.vobis.pl/oferta/gwarancje_i_ubezpieczenia/sprzedaz_101-150/499321_all_risk_aparat_0_3.aspx)
Warunki Ubezpieczenia (http://www.vobis.pl/pliki/regulaminy/OWU.pdf)
Dlatego D300s którego na dniach planuję kupować, wolę kupić w Vobisie o te 200zł drożej niż w internecie, dołożyć jeszcze 200zł i mieć do sprzętu za 6 tyś zł 3 letnią gwarancję i 3 letnie ubezpieczenie od przypadkowego uszkodzenia i kradzieży :)
Najpierw przeczytaj może co to jest gwarancja, bo bzdury piszesz. Jedynym gwarantem jest ZAWSZE producent, a producent daje tylko rok gwarancji. Gwarancja wg Vobisa to po prostu ubezpieczenie, a nie gwarancja.
Najpierw przeczytaj może co to jest gwarancja, bo bzdury piszesz. Jedynym gwarantem jest ZAWSZE producent, a producent daje tylko rok gwarancji. Gwarancja wg Vobisa to po prostu ubezpieczenie, a nie gwarancja.
Nie jest to prawda - gwarantem może być dodatkowo sklep, sprzedawca - niekoniecznie musi to być producent. Jak sklep da Ci swoją kartę gwarancyjną to sklep jest gwarantem (niezaleznie od gwarancji udzielanej przez producenta). Np. w przypadku kart sieciowych 3COM sklepy dawały gwarancję swoją 2 lub 3 lata, a producent dawał gwarancję dożywotnią.
BTW spotkałem się apropos wady Nikona D5000 ze stanowiskiem Federacji Konsumenta, że za tą wadę nie odpowiada sprzedawca zgodnie z ustawą o sprzedaży konsumenckiej.
Odpowiedzialność sprzedawcy wyłączają przesłanki wskazane w przepisie art. 7 ustawy konsumenckiej. Zgodnie z zawartymi tam postanowieniami, sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący w chwili zawarcia umowy o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć.
Co z punktu widzenia klienta jest trochę bez sensu...
mlesniew
11-11-2009, 16:35
Ogólnie umowa pozwala im na wiele. Wszystko zależy od dobrej woli ubezpieczyciela i tego jak podejdzie do określenia przyczyny uszkodzenia. Przypuszczam, że w przypadku drobnych napraw nie będzie problemu ale gdy wejdzie w grę dostarczenie nowego sprzętu to mogą zacząć się schody. Zostawili sobie kilka furtek bezpieczeństwa i wtedy pozostanie ci tylko sąd a prawników to firmy ubezpieczeniowe mają dobrych.
Tak to reklamują na stronie:
Zyskujesz:
Już od następnego dnia po zakupie 5 lat bezpłatnych napraw i części w razie przypadkowych uszkodzeń nawet z Twojej winy (nieszczęśliwy wypadek) np.:
* przypadkowe uszkodzenie ekranu LCD
* zapiaszczenie aparatu
* uszkodzenie obiektywu
* upadek do wody
Naprawy takich uszkodzeń nie uwzględnia standardowa gwarancja.
A przy tym po zakończeniu gwarancji producenta lub sklepu, dodatkowe 3 lata bezpłatnych napraw i części w razie awarii sprzętu.
Dodatkowo:
* wymiana na nowy sprzęt, jeśli naprawa będzie nieopłacalna
* naprawy tylko w wyspecjalizowanych serwisach
* bez limitu napraw i ukrytych opłat
Przedłużoną Gwarancję kupisz wraz z produktem bezpośrednio dodając ją do koszyka lub w zakładce usługi.
mlesniew
12-11-2009, 19:40
Napisałem o swoich (naszych) wątpliwościach do Centrum Autoryzacji Szkód i oto co mi odpisano:
Wariant rozszerzony ubezpieczenia na okres 5 lat, obejmuje ochroną przez cały okres ubezpieczenia uszkodzenia przypadkowe (uszkodzenie w wyniku przepięcia prądu lub wskutek nieszczęśliwego wypadku), zaś przez ostatnie 3 lata ubezpieczenia awarie sprzętu.
Nieszczęśliwy wypadek, zgodnie z definicją zawartą w Warunkach Ubezpieczenia, to nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, wskutek którego uszkodzeniu uległ ubezpieczony sprzęt, który w chwili tegoż wypadku był użytkowany w sposób zgodny z instrukcją obsługi.
Uszkodzenie mechaniczne sprzętu, powstałe przez przypadkowe upuszczenie, trącenie, czy zalanie, jest objęte ubezpieczeniem, które pokrywa koszty naprawy sprzętu, a w razie, gdy naprawa jest nieopłacalna lub niemożliwa – wymianę na nowy.
Producent sprzętu w instrukcji obsługi zaznacza, by użytkować sprzęt w warunkach o określonej wilgotności, temperaturze, unikać silnych pól magnetycznych.
Zawilgocenie sprzętu wskutek użytkowania go podczas opadów deszczu, nie zostanie zakwalifikowane do nagłego i nieprzewidzianego wypadku, ale do korzystania sprzętu niezgodnie z instrukcją obsługi, czyli bezpośrednie narażenie sprzętu na uszkodzenie.
Zalanie sprzętu, powstałe wskutek np. poślizgnięcia się i upuszczenia aparatu do kałuży, może być zgłoszone do naprawy z ubezpieczenia, gdyż będzie to nagłe i nieprzewidziane zdarzenie.
Jeżeli zatem w momencie użytkowania sprzętu zgodnie z instrukcją obsługi, dojdzie do nagłego wypadku, a wskutek niego do przerwania prawidłowej pracy urządzenia, roszczenie zgłaszane przez Klienta może zostać uznane za zasadne.
Zacząłem się interesować całą akcją na początku września, nawet nie sprawdziłem swojego D5000, obecnie ma przebieg 5000 zdjęć mam go od początku sierpnia, wpisałem dzisiaj numer seryjny na stronce nikona wyskoczyło bez magicznego słowa ''może'' tzn. że według tego jest uszkodzony i nie wiem co robić wysyłać czy czekać aż się zdupi bo się narazie nie zapowiada.
BBall_Freaker
15-11-2009, 01:24
Czekać...
blackside
15-11-2009, 16:00
A jaki masz nr. tz. początek chociaż ?
BBall_Freaker
15-11-2009, 21:07
Seria czerwcowa, niestety wadliwa :/ Ale jeszcze nie wysyłaj, dopóki działa jest dobrze. Zresztą nie wiadomo czy wada ta kiedykolwiek się "obudzi". Fakt faktem pamiętaj by wysłać sprzęt do serwisu zanim minie gwarancja.
... Fakt faktem pamiętaj by wysłać sprzęt do serwisu zanim minie gwarancja.
Sprzęt z wadą ma być rzekomo naprawiany również po upływie gwarancji, była o tym mowa na początku wątku (bodajże strona 6).
BBall_Freaker
16-11-2009, 21:23
Tak, ale moim zdaniem lepiej być przezornym.
Wprawdzie serwis Nikona nie przyznał się do tego na czym polega wada podlegająca naprawie w ramach akcji serwisowej, ale jedyny problem z jakim się spotkałem, to to, że 3 razy aparat zamiast zapisać zrobioną fotkę*wywala komunikat: błąd. Nie można sformatować karty. Po wyłączeniu i włączeniu dalej pracuje prawidłowo. Ale zdjęcia zrobionego w momencie wywalenia komunikatu nie zapisał, nawet uszkodzonego pliku. Karty, uprzedzając pytanie, nowe 8GB oryginalne Sandiski extremeIII
BBall_Freaker
17-11-2009, 18:15
Jak to się nie przyznał? Przecież wyraźnie jest napisane, nawet chyba na stronie Nikon,a że wada polegała na anomalii w układzie zasilania aparatem.
A anomalia polega na tym, że jest coś nie tak. W tym sensie powiedzieli. Czyli jest niesprawne, to znaczy, że się zepsuło.
Wprawdzie serwis Nikona nie przyznał się do tego na czym polega wada podlegająca naprawie w ramach akcji serwisowej, ale jedyny problem z jakim się spotkałem, to to, że 3 razy aparat zamiast zapisać zrobioną fotkę*wywala komunikat: błąd. Nie można sformatować karty. Po wyłączeniu i włączeniu dalej pracuje prawidłowo. Ale zdjęcia zrobionego w momencie wywalenia komunikatu nie zapisał, nawet uszkodzonego pliku. Karty, uprzedzając pytanie, nowe 8GB oryginalne Sandiski extremeIII
Wada układu zasilania do której przyznał się Nikon uwidaczniała się całkowitym padem (niemożliwością włączenia) tak więc u ciebie jest coś innego.
No to kamień spadł mi z serca. Czyli tylko zwyczajnie jest padnięty. Tak bez akcji. Ufff :-)
No to kamień spadł mi z serca. Czyli tylko zwyczajnie jest padnięty. Tak bez akcji. Ufff :-)
Pogratulować dobrego humoru. Ja bym się wk... :-D
No bardzo szczęśliwy nie jestem, zwłaszcza, że druga puszka (D300) siedzi w serwisie. Ale staram się mieć dystans do rzeczywistości. Sam tego nie naprawię, a póki nie wróci d300 to d5000 nie oddam
Zacząłem się interesować całą akcją na początku września, nawet nie sprawdziłem swojego D5000, obecnie ma przebieg 5000 zdjęć mam go od początku sierpnia, wpisałem dzisiaj numer seryjny na stronce nikona wyskoczyło bez magicznego słowa ''może'' tzn. że według tego jest uszkodzony i nie wiem co robić wysyłać czy czekać aż się zdupi bo się narazie nie zapowiada.
Jestem nowy w tym towarzystwie. W totka nie wygrałem, ale wylosowałem trefny numer D5000. O akcji wiedziałem od początku. Przetrzymałem wyjazdy letnie (nawet w egzotyczne kierunki) i po powrocie choć aparat był sprawny wysłałem do serwisu 9 listopada. 17 listopada kurier dostarczył do mnie paczkę z aparatem. Otrzymałem stwierdzenie , że aparat został objęty akcją serwisową i obecnie jest sprawny. Nie wiem czy coś robiono, ale chyba mam nowy fimware (L1.001). Może zamiast mieć wątpliwości po prostu wysłać aparat do przeglądu? Pozdrawiam
BBall_Freaker
19-11-2009, 21:02
L1.001 to standardowy (jedyny) FW jaki jest obecnie dla D5000 :) Tu generalnie nie chodziło o FW, ale dobrze, że jest naprawiony, a felerna część wymieniona. Oby się sprawował jak należy.
ananas1991
20-11-2009, 20:56
Nikon z dniem dzisiejszym rozpoczął akcję mającą wyjaśnić do końca nieprzyjemną dla wszystkich sytuację Nikon-a D5000. Nie znam szczegółów, ale wszystko powinno wyjaśnić się z momentem odebrania pierwszych listów ze skrzynek z początkiem przyszłego tygodnia...:)
soryy za OT Mam pytanko a jak to wygląda w przypadku D3000? Poleciłem komuś ten aparcik na początek przygody z fotografią i nie chciał bm by była to wtopa.:neutral:
BBall_Freaker
20-11-2009, 21:06
D3000 nie ma żadnej wady fabrycznej :) Brat ma i używa i jest zadowolony. To taka poprawiona wersja D60.
Czy komuś zwrócili pięniądze, w końcu naruszone prawa konsumenta, czy to tylko marzenia ?
Czy komuś zwrócili pięniądze, w końcu naruszone prawa konsumenta, czy to tylko marzenia ?
Ale za co mieli zwracać pieniądze?
Nikon z dniem dzisiejszym rozpoczął akcję mającą wyjaśnić do końca nieprzyjemną dla wszystkich sytuację Nikon-a D5000. Nie znam szczegółów, ale wszystko powinno wyjaśnić się z momentem odebrania pierwszych listów ze skrzynek z początkiem przyszłego tygodnia...:)
Wyjaśniło się. Nikon zwraca koszty przesyłki. Była wp[adka, ale rozwiązanie przyzwoite.http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif
Czy komuś zwrócili pięniądze, w końcu naruszone prawa konsumenta, czy to tylko marzenia ?
Ale za co mieli zwracać pieniądze?
Czyżby chodziło o niezgodność towaru z umową?
Wyjaśniło się. Nikon zwraca koszty przesyłki. Była wp[adka, ale rozwiązanie przyzwoite.http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon10.gif
Naprawdę będą zwracać pieniądze za przesyłkę? :shock: Czyżby wizyty w UOKiK pomogły :twisted:
ananas1991
24-11-2009, 22:27
Nie, to tylko ugoda i obutronne porozumienie z Nikonem.
Jak to jest z tą akcją serwisową? Znajoma chce kupić d5000 - teraz już można?
Jak to jest z tą akcją serwisową? Znajoma chce kupić d5000 - teraz już można?
Trzeba sprawdzić numer seryjny w momencie zakupu. Nadal krążą po sklepach te z wadliwych serii.
A ok, dzięki za inf. Zakładam że na forum znajdę te numerki:)
A ok, dzięki za inf. Zakładam że na forum znajdę te numerki:)
Nigdzie nie podają pełnego wykazu. Najprościej to sprawdzić w sklepie jak mają dostęp do internetu. Jak nie to spisać numer i sprawdzić w domu.
Strona na której można sprawdzić czy dany numer pochodzi z wadliwej serii >link (http://advisory.nikonrepair.eu/language_select.aspx)<
Aha, jeszcze raz dzięki:)
dobra dostaliśmy dzisiaj w firmie pisemko od NIKON Polska ... zwrócą nam koszt wysłania d5000 do serwisu
hej
kupiłem nie dawno Nikona D5000 co się okazało ma tą wadę ;/ :( głupia usterka nie wiem czy wysyłać czy czekać aż padnie.. chyba nie ma różnicy na razie nigdzie się nie ruszam z domu..
tak średnio ile trwa naprawa ? wiadomo coś nowego w tej sprawie ?
dzięki za info
BBall_Freaker
29-11-2009, 01:04
Wszystko jest opisane w topiku.
witam
Mój d5000 padł po półrocznym użytkowaniu(chodzi o brak zasilania), obecnie jest w serwisie i pozostaje czekanie
mój jeszcze nie padł i nie wiem czy warto odsyłać.
a po drugie nie mam paragonu sprzedawca mi zapomniał dać (kupiony przez allegro)
na pisz kiedy poszedł do serwisu i kiedy wróci dzięki
Antonioo
29-11-2009, 14:32
mój jeszcze nie padł i nie wiem czy warto odsyłać.
A po drugie nie mam paragonu sprzedawca mi zapomniał dać (kupiony przez allegro)
na pisz kiedy poszedł do serwisu i kiedy wróci dzięki
to na co czekasz????? Dzwoń do sklepu i załatwiaj paragon.......
Gwarancja jest nic nie warta bez oryginału potwierdzenia zakupu....serwis wymaga :
-kart gwarancyjnych podbitych przez sklep
-paragon lub faktura--oryginał...nawet ksero nie przejdzie
to na co czekasz????? Dzwoń do sklepu i załatwiaj paragon.......
Gwarancja jest nic nie warta bez oryginału potwierdzenia zakupu....serwis wymaga :
-kart gwarancyjnych podbitych przez sklep
-paragon lub faktura--oryginał...nawet ksero nie przejdzie
serwis nie ma prawa wymagać oryginału paragonu lub faktury i nigdy tego nie wymagał, wiec nie pisz bzdur - faktura (oryginał) w firmie trafia do księgowości i jest do wglądu dla US, a nie dla serwisów - zawsze Klientom mówimy przy wysyłce do serwisu, że mają wysłać oryginał karty gwarancyjnej i KOPIĘ paragonu/ faktury (aby wykluczyć sytuację, że szanowny serwis zgubi dowód zakupu) - dowód zakupu jest dokumentem dla Klienta
emmilius
29-11-2009, 14:55
Ciekawi mnie czy stronka z wadliwymi SN ma w bazie wszystkie numery, tzn że jak bym kupił aparat i w sklepie sprawdził SN to mogło by pokazać że jest OK, a po jakimś czasie niKOŃ mi się skaszani. Mam obecnie P90 i planuję go sprzedać na rzecz D5K ale nie ma mowy o 1 m-cu w serwisie więc go chyba zostawię na jakiś czas.
Antonioo
29-11-2009, 15:10
serwis nie ma prawa wymagać oryginału paragonu lub faktury i nigdy tego nie wymagał, wiec nie pisz bzdur - faktura (oryginał) w firmie trafia do księgowości i jest do wglądu dla US, a nie dla serwisów - zawsze Klientom mówimy przy wysyłce do serwisu, że mają wysłać oryginał karty gwarancyjnej i KOPIĘ paragonu/ faktury (aby wykluczyć sytuację, że szanowny serwis zgubi dowód zakupu) - dowód zakupu jest dokumentem dla Klienta
to nie mój wymysł
Ty piszesz bzdury, że ja pisze bzdury:)...też pracuję w sklepie foto....i jak raz jeden jedyny wysłałem ksero dowodu zakupu wrócił z powrotem...z inf, aby wysłać im oryginał i co Ty na to ???
punkt 9 karta gwarancyjna.( widocznie serwis interpretuje po swojemu)
tak czy owak nie ma nawet kopii więc nie załatwi na razie nic...........
to nie mój wymysł
Ty piszesz bzdury, że ja pisze bzdury:)....pracuję w sklepie foto....i jak raz jeden jedyny wysłałem ksero dowodu zakupu wrócił z powrotem...z inf, aby wysłać im oryginał i co Ty na to ???
punkt 9 karta gwarancyjna.( widocznie serwis interpretuje po swojemu)
od 10 lat mam do czynienia z gwarancjami jako przedstawiciel sprzedawcy (od momentu jak dorabiałem sobie u dystrybutora na Polskę sprzętu foto), potem miałem do czynienia ze sklepami fotograficznymi, w których pracowałem, wiele razy reklamowałem swoje zakupione zabawki (niekoniecznie foto, ale komputerowe i AGD) i nigdy nie dałem, ani nie wysłałem oryginału dowodu zakupu - serwis nie ma prawa żądać oryginału dowodu sprzedaży - masz im dostarczyć dowód, że zakupiłeś sprzęt w takim a nie innym miejscu i w takim a nie innym terminie, ale nie musi to być wcale oryginał
spróbuj powiedzieć księgowej, że ma Ci dac oryginał faktury VAT, który ty wyślesz do serwisu na np. 3 miesiące i w międzyczasie będzie kontrola skarbowa i zaczną się czepiać urzędnicy, a potrafią się czepiać o przysłowiowe zapałki czy waciki ;)
pkt. 9 - ... Wraz z kartą gwarancyjną należy równiez przedstawić dowód zakupu produktu. - powiedz gdzie tutaj jest napisane że masz wysłać oryginał? Masz przedstawić dowód zakupu - możesz go równie dobrze przynieść do serwisu, pokazać i zabrać ze sobą. Możesz zostawić kopię i tak się dzieje najczęściej i jest najsensowniejsze, bo serwis ma ciągły wgląd w dane z dowodu zakupu (data sprzedaży, kwota, dane sklepu). Nie ma jednak prawnego obowiązku zostawiania w serwisie jedynego dowodu jaki masz , że sprzet wogóle zakupiłeś.
Wyobraź sobie sytuację, że serwis np. zagubi ten dowód zakupu, a sprzet ulegnie zniszczeniu/ skradzeniu w serwisie - udowodnienie, że byłeś posiadaczem tego sprzętu będzie oczywiście możliwe, ale będzie czasochłonne i utrudnione. Po iluś tam miesiącach od sprzedaży (nie pamiętam ilu - chyba 12 miesiącach, ale to trzeba by było sprawdzić) sprzedawca nie musi już bowiem wydawać duplikatu dowodu sprzedaży.
Potwierdzam - w przypadku wysyłki wadliwego towaru do serwisu wystarczy załączyć ksero dowodu zakupu.
No chyba, że NP zaostrzył wymagania do poziomu absurdu w związku z trwającą akcją wokół serwisu??
Pytanie w sprawie duplikatu - jak w praktyce można się tego domagać od sprzedawcy? Załóżmy, że coś kupiłam w sklepie X, paragon mi zaginął, idę do sklepu...no właśnie i co dalej?
Sklep ma obowiązek wydać mi duplikat?
Na jakiej podstawie?
Potwierdzam - w przypadku wysyłki wadliwego towaru do serwisu wystarczy załączyć ksero dowodu zakupu.
No chyba, że NP zaostrzył wymagania do poziomu absurdu w związku z trwającą akcją wokół serwisu??
Pytanie w sprawie duplikatu - jak w praktyce można się tego domagać od sprzedawcy? Załóżmy, że coś kupiłam w sklepie X, paragon mi zaginął, idę do sklepu...no właśnie i co dalej?
Sklep ma obowiązek wydać mi duplikat?
Na jakiej podstawie?
Sklep ma obowiązek wydać Ci duplikat faktury (imiennej lub na firmę) na podstawie prawa obowiązującego w Polsce i Twojego żądania. Ty musisz jednakże podać jak najbliższy przedział czasowy kiedy był kupiony sprzęt i nazwę nabywcy (przy zakupie na firmę najleiej podać NIP). Gorzej jest z paragonami w postaci wydruku z kasy fiskalnej - jak udowodnić że aparat x kupiony w dniu np. 11.03.2009 za kwotę y to kupiony przez Ciebie, a nie przez inną osobę - dlatego zawsze polecam kupować na fakturę imienną. Tu już trzeba liczyć na dobrą wolę sprzedawcy, który może ale nie musi zrobić np. ksero paragonu z rolki którą ma u siebie.
Sklep ma obowiązek wydać Ci duplikat faktury (imiennej lub na firmę) na podstawie prawa obowiązującego w Polsce i Twojego żądania. Ty musisz jednakże podać jak najbliższy przedział czasowy kiedy był kupiony sprzęt i nazwę nabywcy (przy zakupie na firmę najleiej podać NIP). Gorzej jest z paragonami w postaci wydruku z kasy fiskalnej - jak udowodnić że aparat x kupiony w dniu np. 11.03.2009 za kwotę y to kupiony przez Ciebie, a nie przez inną osobę - dlatego zawsze polecam kupować na fakturę imienną. Tu już trzeba liczyć na dobrą wolę sprzedawcy, który może ale nie musi zrobić np. ksero paragonu z rolki którą ma u siebie.
Mogłabym via PW ale może ktoś jeszcze skorzysta...
Duplikat faktury imiennej - czy w wypadku kiedy przy zakupie proszę o fakture imienną (zamiast paragonu - wydruku z kasy fiskalnej), mam nadal prawo do korzystania z ustawy konsumenckiej - tzn 2 lat odpowiedzialności sprzedawcy za prawidłowość działania towaru?
Wiem, że jeśli kupuje się na fakturę na firmę, to niestety nie ma tego przywileju w postaci 24 miesięcy odpowiedzialności sklepu. Jak to jest w przypadku faktury imiennej, np na Zofię Kwiatkowską??? Jest ona w "działaniu gwarancyjnym" tożsama z paragonem ? Niby zakup jest na osobę fizyczną, więc tak powinno być... ale..?
Mogłabym via PW ale może ktoś jeszcze skorzysta...
Duplikat faktury imiennej - czy w wypadku kiedy przy zakupie proszę o fakture imienną (zamiast paragonu - wydruku z kasy fiskalnej), mam nadal prawo do korzystania z ustawy konsumenckiej - tzn 2 lat odpowiedzialności sprzedawcy za prawidłowość działania towaru?
Wiem, że jeśli kupuje się na fakturę na firmę, to niestety nie ma tego przywileju w postaci 24 miesięcy odpowiedzialności sklepu. Jak to jest w przypadku faktury imiennej, np na Zofię Kwiatkowską??? Jest ona w "działaniu gwarancyjnym" tożsama z paragonem ? Niby zakup jest na osobę fizyczną, więc tak powinno być... ale..?
faktura imienna to jest nic innego jak paragon imienny - masz te same prawa i obowiązku jak przy zakupie na zwykły paragon z kasy fiskalnej - po prostu zamiast kawałka papieru z rolki dostajesz wydruk A4 z Twoimi danymi oraz listą i cenami zakupionych rzeczy oraz pieczątką i podpisem sprzedawcy
Ja nie mam paragonu z kasy fiskalnej (nie dali mi) a nie zwróciłem uwagi pierwsze lustro .. zachwycenie obczajenia lustra a nie myślałem o paragonie;/
mam Gwarancje tam jest podbita przez sklep i te inne karty też mam podbite
ale w Gwarancji jaką datę mam wpisać ?
myślałem że już nie będzie wadliwych sztuk a tu jednak wpadka.
a przy zakupie wyleciał mi ten MINUS D5000 i od nikona dostałem rozczarowanie problemy długi okres oczekiwania.. zapewne.. i moje ciężko zarobione pieniądze poszły "w Problemy"
pozdrawiam i życzę szybkich i skutecznych napraw swych cacek. bo jak ja pomyśle że będą mi go rozbierać grzebać pewnie się kusz wpierniczy etc. to rzygać mi się chce na Nikona.
Ja wysłałem swojego D5000 do serwisu z kserem dowodu zakupu i z niewypełnioną, niepodstemplowaną kartą gwarancyjną. Wrócił naprawiony dziś. Chodziło o akcję serwisową.
a kiedy wysłałeś swojego D5000 ?
p.s. dostałem już dowód zakupu od sklepu etc. ;) teraz pytanie wysyłać czy czekać aż padnie;/ nie będę miał czym focić :/ wrrr
czekaj
chyba, że zaplanujesz sobie ze dwa tygodnie wakacji od foto :)
2 tygodnie z dobrym wiatrem... ;)
a kiedy wysłałeś swojego D5000 ?
Wysłałem 23.11, przyjęli go do naprawy podobno 26.11, była jakaś modernizacja serwera, więc wcześniej się nie dało.
A mnie to właściwie wszystko już wkurzyło...Bo co jest do jasnej, ciasnej! ja kupowałam Nikona w USA, a oni tu rządaja gwarancji polskie, polskiego rachunku itp...no kpina...Firma handluje aparatami na całym świecie, sklepy internetowe nie znają granic. Kupiłam go legalnie, wiec czego???? Teraz mam wysyłać do usa??? Coś mi się wydaje, że szanowny Nikon jest mało honorny... Może jeszcze zdjęcia mamy robić tylko w kraju zakupu...No, ludzie....
vince.vega
06-12-2009, 19:57
witam bylem dziś w media i w vobis mają d5k z numerami zaczynającymi się o 62...... kolo w vobisie mi powiedział że nikon wycofał wszystkie aparaty wadliwej partii czy to prawda nie wiem, w media natomiast stwierdzili ze o żadnej wadzie nie wiedza i wadliwej partii nie mieli haha . macie jakieś potwierdzone info ze d5k z numerami zaczynającymi się od 62 są ok?
emmilius
13-12-2009, 01:25
Musisz po prostu sprawdzić SN na miejscu. Ja też przymierzam się do kupna D5K i zamierzam tak zrobić że poinformuję sprzedawcę o tym że wezmę aparat tylko jeżeli nie będzie on należał do feralnej serii. Pytanie tylko czy jest to w 100% wiarygodny sposób na wyeliminowanie pobytu maszynki w serwisie :/.
Kundzior
13-12-2009, 13:53
Ze wszystkich sklpeów FJ d5k z wadliwej serii zostało wycofane. A przeęt już zakupiony był wymieniany na nowy, gdy wada się ujawniła.
salamandra1944
13-12-2009, 22:30
Witaj1 kupiłem w Media Markt w Krakowie Nikon D5000 o Nr seryjnym 6213210 i test odpowiedział że jest bez wady
Pozdrawiam Piotr
Hej! Ja mam zakupiony w FJ numer seryjny z początkiem 62... i test wyświetla że bez wady
Crusader
19-12-2009, 20:09
moj nr tez zaczyna sie od 6226225 i w tescie na stronie NIkona wychodzi ze jest bez wady.
Zakupiony w MediaMarkt w Heidelberg.
A moj D5000 ma niby wade ale jak narazie smiga bez zastrzezen wiec poco oddawac :D
mój jeszcze nie padł i nie wiem czy warto odsyłać.
a po drugie nie mam paragonu sprzedawca mi zapomniał dać (kupiony przez allegro)
na pisz kiedy poszedł do serwisu i kiedy wróci dzięki
Przyszedł naprawiony po 3 tyg
zgredu72
22-12-2009, 16:08
Naprawa trwa różnie. U mnie trwała ok 11 dni. Wysłałem w październiku, aparat działał i nie wysyłałem go wcześniej.
Z tego, że październik był słabiutki pogodowo, nie miałem za dużo do kadrowania i przejazdem byłem w Warszawie to go oddałem. Wysłali do mnie kurierem.
Jeśli działa to możesz nie wysyłać. NP twierdzi że naprawa jak nie działa trwa dłużej, bo palą się też inne części.
Mój działał tak samo przed jak i po akcji serwisowej.
kattebush
27-12-2009, 21:40
Ufff.... Jest nie dotknięty wadą :) Dziś właśnie go kupiłam....
A ja dałem do serwsiu poczekałem 2 tygodnie zadzwoniłem że chce zwrot pieniędzy, pieniądze dostałem kupiłem d90 i jestem happy bo dopłaciłem tylko 300 zł :D i obiektyw lepszy bo 18-105 a był 55
Ze wszystkich sklpeów FJ d5k z wadliwej serii zostało wycofane. A przeęt już zakupiony był wymieniany na nowy, gdy wada się ujawniła.
tzn z fotojokera wycofali wszystkie wadliwki ;) pytam bo dziś u nich zamówiłem d5000:) i nie chciał bym odrazu po serwisach sie miotać:(
Być może w sprzedaży wyczerpały się już te egzemplarze z serii wadliwych. Ja swój kupowałam w RTV Euro Agd w Gdyni troszkę z duszą na ramieniu, ale sprawdziłam że numer serii jest wyższy od 60 tys.
Inna sprawa, że egzemplarz, który sprzedający pokazał mi wyciągając z gabloty wzbudził moje wątpliwości. Są prezentowane w podświetlanych halogenami gablotach i ten, który mi podał był gorący jak żelazko. Na cale moje szczęście mieli w magazynie oryginalnie zapakowany i tamten kupiłam. Mam wątpliwości co może być wart taki przegrzany sprzęt - w końcu trzymają je tam długo. Uważam, że na to też kupujący powinni zwracać uwagę.
Kundzior
02-01-2010, 09:43
W FJ nie kupisz felernej serii.
kattebush
02-01-2010, 14:10
Kupowałam w MegaAvansie w Krakowie w Bonarce.
emmilius
03-01-2010, 00:40
A jeszcze takie pytanko do osób którym padł D5K. Po ilu mniej-więcej zdjęciach objawiła sie wada z zasilaniem?
Kundzior
03-01-2010, 14:34
Tu nie ma po ilu zdjęciach jedym odrazu sie psuje po kilku innym po kilkunastu a jeszcze innym po kilkuset a nawet tysiącach.
kasias32
16-01-2010, 23:41
witam
kupiłam d500 na początku grudnia i nie mam wady jupii :D
Kundzior
16-01-2010, 23:45
nie dziwię sie takiego modelu nie ma ;)
No niestety - od końca czerwca ubiegłego roku wszystko ok, a wczoraj strzeliło, mignęło i amen :(. Sprawdziłem numer seryjny - do wymiany. Zadzwoniłem na infolinie - po 3 próbach udało mi się dodzwonić (w poprzednich sygnał "zajęte" i rozłącza, po wciśnięciu 2-ki <infolinia> słyszałem "wybrano nieprawidłowy klawisz, spróbój ponownie" :D). W każdym razie Pani poinformowała, że naprawa ok. 2 tyg, wysyłka kurierem DHL na ich koszt, na wszelki wypadek wyciągnąłem nr klienta, żeby przypadkiem kurier nie chciał kasy. Jak z dotrzymaniem terminu - okaże się. Czy mogę spytać szanownych forumowiczów jak to jest ze zwrotem kasy? Może by tak postąpić jak kolega Mikee i wymienić na inne body...
witam
kupiłam d500 na początku grudnia i nie mam wady jupii :D
o k****, wyszlo juz D500? cholera, ale jestem w lesie z najnowszymi body.
wysyłka kurierem DHL na ich koszt
czyżby jakaś zmiana polityki serwisowej Nikona? zwykle serwis pokrywał koszty tylko w jedną stronę, a wysyłka była na koszt klienta
ananas1991
06-03-2010, 18:59
czyżby jakaś zmiana polityki serwisowej Nikona? zwykle serwis pokrywał koszty tylko w jedną stronę, a wysyłka była na koszt klienta
Teraz w związku z akcją serwisową D5000 przesyłka "idzie" za free w obie strony, a ci co już zapłacili dostają 50 zł zwrotu. :)
D5000 o podanym numerze seryjnym nie jest dotknięty problemem i nie jest wymagane podjęcie żadnych dodatkowych działań Serdecznie przepraszamy za wszelkie niedogodności.
uffff....
casius2502
15-03-2010, 01:29
kurcze... dopiero dziś trafiłem na wasze forum i okazuje się, że mam wadliwy. kupiłem w październiku w Kielcach w Euro RTV AGD. jutro dzwonie do nikona. fatalna sprawa.
D5000 o podanym numerze seryjnym nie jest dotknięty problemem ....
Nr seryjny 633xxxx, zakupiony w marcu 2010 w sieci RTV EURO AGD.
Dzięki uprzejmości sprzedawcy sprawdziłem sobie nr seryjny jeszcze przed zakupem (jak widać mobilny net ma i tu zastosowanie).
Wkurzające było tylko to, że nikt w tym sklepie o problemie nie wiedział.
Gdyby nie forum mógłbym się naciąć.
Pozdrawiam
DonArturo
16-03-2010, 17:07
o wadzie dowiedziałem się dopiero po zakupie, ale miałem szczęście i kupiłem aparat bez wady :)
kamillo44
22-03-2010, 18:29
Panie i Panowie, mój D5k okazał się z wadą, używałem go od sierpnia 2009. (teraz UWAGA!) Oddałem sprawnego w piątek 19 marca, a dziś ( poniedziałek 22 marca) dzwoni do mnie Pan z serwisu, że już mogę po niego przyjeżdżać :D Wymienili co trzeba i wszystko hula jak trza :D
Naczytałem się negatywnych opinii o serwisie na Postępu, ale w moim odczuciu serwis jest pierwsza klasa.
Trzeba też Nikonowi oddać to, że przyznali się do tej usterki D5k, mogli wcale tego nie robić i jak komuś padnie naprawiać normalnie na gwarancji.
malyandrzejek
22-03-2010, 19:52
Wymienili co trzeba i wszystko hula jak trza :D
Ciekawe czy w ogóle coś wymienili skoro uwinęli się z tym tak szybko;)
kamillo44
22-03-2010, 22:51
Ciekawe czy w ogóle coś wymienili skoro uwinęli się z tym tak szybko;)
no mam raport z naprawy, jest napisane że wymieniony był jakiś tam moduł zasilania.
Zostałem poproszony o poradę w kupieniu prostej lustrzanki. Zastanawiam się na D5000, ale proszę o informację: czy ta wada fabryczna została już usunięta?
pozdr.
Dla Taty kupowałem ostatnio D5000, sprawdziłem numer seryjny nie było go na liscie i co? Po dwóch dniach pad płaski i koniec. Nie ma reguły, wydaje się, że nikon nic z tym nie zrobił i woli stracić troche na marce niz wymieniać teraz wszystkie modyły zasilania.
Kolega, któremu wymienili to w 3 dni powinien w totolotka jeszcze póścić :) Normalnie spokojnie im to 3 tygodnie zabiera :)
Pozdrawiam,
AMI
AMI, mógłbyś podać dwie pierwsze cyfry z numeru seryjnego tego D5k i gdzie kupowałeś (aukcja, sklep)?
no bez przesady... wypuszczanie aparatu z wadą... i ciągłe go sprzedawanie oraz w grudniu robienie wielkiej kampanii reklamowej z nim na czele to jednak nieporozumienie...
no ale Nikon nie od dziś ma w dupie klientów...
sprawdzanie numerów seryjnych nie ma znaczenia, ponieważ Nikon wypuścił potem (po stworzeniu strony z numerami) kolejną notke prasową, w której informowali, że nie wiedzą, które aparaty mają wady, a które nie...
zakup D5000 - ryzyk fizyk... a nóż się uda...
ja bym jednak w tego bubla nie zainwestował żadnych pieniędzy...
AMI, mógłbyś podać dwie pierwsze cyfry z numeru seryjnego tego D5k i gdzie kupowałeś (aukcja, sklep)?
ad2122 kupowałem w fotojeker. Ale tak jak pisze Vasco bez znaczenia jaki numer, nie utrafisz. Co gorsze moze pasc po 20 zdjeciach jak i po 3 tysiącach, najgorzej jak na wymarzonej wyprawie do Indii alb od Afryki.
no bez przesady... wypuszczanie aparatu z wadą... i ciągłe go sprzedawanie oraz w grudniu robienie wielkiej kampanii reklamowej z nim na czele to jednak nieporozumienie...
no ale Nikon nie od dziś ma w dupie klientów...
sprawdzanie numerów seryjnych nie ma znaczenia, ponieważ Nikon wypuścił potem (po stworzeniu strony z numerami) kolejną notke prasową, w której informowali, że nie wiedzą, które aparaty mają wady, a które nie...
zakup D5000 - ryzyk fizyk... a nóż się uda...
ja bym jednak w tego bubla nie zainwestował żadnych pieniędzy...
vasco5, bubel nie bubel po wymianie modułu działa bez zarzutu i jak na tą cene ma świetne możliwości. Tylko ciągle nie mogę wyjść z podziwu dla Nikona, że pozwolił sobie na taki blamaż. To jest traktowanie klientów jak śmieci - " jedź sobie na wakacje życia kup nasz aparat a najlepiej dwa bo nie wiadomo czy sie nie zepsuje ".
Po tylu wylanych smutkach, dziwie się że ludzie, którzy czytają ten wątek zanim kupili d5000, jeszcze się na niego decydują, ludzie dopłaćcie trochę bierzcie d90, albo canona d500/d550.
Po tylu wylanych smutkach, dziwie się że ludzie, którzy czytają ten wątek zanim kupili d5000, jeszcze się na niego decydują, ludzie dopłaćcie trochę bierzcie d90, albo canona d500/d550.
Mikee oprocz tej haniebnej sprawy z modułem zasilania sprzet dziala bez zarzutu, po drugie nie bierzesz pod uwage innych za - np. starsze osoby chciały by pofotografować lustrzanka ale D90 czy inne modele, to juz jest kawał cegły w porównaniu do jednej z najmniejszych lustrzanek na rynku jaką jest D5000 ( nie wspominając o obrotowym wyświetlaczy, który ma chyba tylko D5000 ). A to może być bardzo ważny powód dla którego można zdecydować się na zakup D5000 i nie chodzi tu o dopłacenie tych 700 zlotych różnicy do 90tki. Kupując pół roku temu dla starszej osoby D5000 byłem świadom że moduł pada ale na tyle ile poświęcilem się tematowi wynikało, ze tylko te padaja co maja określone numery seryjne, które mogłeś sprawdzić na stronie NIKONA!!
Czyli swiadomi wprowadzali w błąd ludzi dając im zludna nadzieje ze kupisz dobry sprzet. To nie chodzi o aparat, tu chodzi o traktowanie przez nikona swoich klientow.
Było dla mnie oczywiste, że jak tylko wykryto wadę, zaczęto produkować sprzęt ze sprawnymi modułami zasilania. Jak widać tak nie jest. Ale zapewne tak jak ja wiele osób przekonało się o tym dopiero w serwisie naiwnie wierząc w dobrą marke i poważne traktowanie klientów. Dla mnie temat usterki wyczerpany. Nikon dał plame, co nie znaczy, że po wymianie jest to bardzo dobry aparat.
Pozdrawiam,
AMI
Rozumiem ale mam wielu znajomych którzy posiadają d5000 sam go miałem, tyle że na skutek szcześliwego zbiegu okoliczności, który opisałem kilka stron wcześniej mam d90. Odchylanego wyswietlacza mało osób używa i teraz najchętniej bym wziął canona, 15 mln pixeli (akurat mało istotne ale dużo osób na to zwraca uwagę) i jeszcze jakie ładne filmy kręci.
Antonioo
01-04-2010, 11:27
ja sprzedaję, ludzie kupują i są zadowoleni, bo do dobry aparat....
AMI, ja już swojego D5k mam, a pytam o początek numeru z czystej ciekawości. Z tego co rozmawiałem ze sprzedawcami w FJ, to oni się nie szczypią w takich wypadkach i po prostu wymieniają body na nowe D5k (a może jak i dobrze pogadasz, to i na inne). Tak mnie poinformowano w moim mieście - nie miałem jeszcze możliwości sprawdzenia tego.
vasco5, mówią, że nie ma ryzyka - nie ma zabawy :)
A tak na poważnie, to jakoś nie słyszałem o innych dolegliwościach D5k, więc skreślanie tego body wyłącznie z tego powodu, to hmmm IMO tak trochę na wyrost. Wszystkie D5k objęte są dożywotnią gwarancją na ten feler - to w czym problem, że padnie na wycieczce? A jaką masz gwarancję, że np D90 nie odmówi posłuszeństwa w tropikach (a jest tego na forum)? Dlatego, jak gdzieś jadę, to zawsze biorę zapasowy aparat - aby nie zostać na lodzie. Jak body ulegnie awarii, to odsyłasz na Postępu i w przeciągu 2 tygodni (jakoś nie słychać by trwało to znacząco dłużej) naprawiają i po ptokach. To nie wyrok śmierci.
Nie bronię tu Nikona, bo uważam, że postępowanie firmy w tej sprawie jest nie fair. Jeśli sami nie wiedzą, które numery są obarczone wadą, to powinni dać klientowi możliwość wymiany na inny model. A jak nie chcesz, to używaj - w razie padu naprawiamy.
Ps. Ma ktoś może link, do tej notki prasowej, w której przyznają się, że sami nie wiedzą o jakie numery chodzi?
AMI, ja już swojego D5k mam, a pytam o początek numeru z czystej ciekawości. Z tego co rozmawiałem ze sprzedawcami w FJ, to oni się nie szczypią w takich wypadkach i po prostu wymieniają body na nowe D5k (a może jak i dobrze pogadasz, to i na inne). Tak mnie poinformowano w moim mieście - nie miałem jeszcze możliwości sprawdzenia tego.
ad2122 to bardzo miły sprzedawca w tym fotojokerze powiedz gdzie:) w warszawie w Arkadii gosciu jedyne co łaskawie zaproponował gdy przynieśliśmy po dwóch dniach sprzęt, że może go wysłać do serwisu, ale jak sami to zrobimy to będzie szybciej.
Pozdrawiam,
AMI
To byłaby reklama, a za to mi nie płacą :) A na poważnie, to pewnie zależy to od sklepu. Mnie tak poinformowano, a jak byłoby w praktyce, hehehehe - pewnie bym się zdziwił.
Tak szukam w necie i nie mogę znaleźć tej notki, że nikon nie zna numerów wadliwej partii. Wyczytałem kiedyś, gdzieś, że seria powyżej 6xxxxxx, czy nawet 62xxxxx jest już czysta - dlatego pytałem o początek.
mi powiedziano w FJ, że nie mają już wadliwych sztuk.
jacekwwa
04-04-2010, 00:05
Ja kupiłem w FJ, sprzedawca poinformował mnie, że aparaty bez wady mają na pudełku niebieską kropkę. Fakt. Problemu o którym tu piszecie nie było, natomiast już zdążyłem go reklamować (kupionyu 17.03.2010), kompletnie nie lapal focusa na 18mm, na pozostałych ogniskowych potworny BF ( na różnych obiektywach). W serwisie skalibrowali/naprawili AF i zrobili mapowanie pikseli wg wzorca. Co ciekawe od momentu zostawienia na "Podstępu" do wykonania naprawy nie minęło nawet 24h !
o niebieskiej kropce nie słyszałem. u mnie jej nie ma, natomiast numer seryjny ok i sprzęt działa jak należy (seria 63XXXXX). kontaktowałem się z kilkoma sklepami i w każdym zapewniali ze wadliwe modele były wycofane mniej więcej listopada ub. r. a nowe nie są obarczona wada, ale i tak dawali możliwość sprawdzenia serii przed zakupem.
"Ps. Ma ktoś może link, do tej notki prasowej, w której przyznają się, że sami nie wiedzą o jakie numery chodzi?"
nie, bo nie było takiej noty serwisowej. pierwsza informacja dotyczyła tego, że problem istnieje i w przypadku jego wystąpienia należy zgłaszać się do serwisu. natomiast druga, opublikowania krótko po pierwszej, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, zawierała link do strony, na której można było dokonać weryfikacji numeru.
"Ps. Ma ktoś może link, do tej notki prasowej, w której przyznają się, że sami nie wiedzą o jakie numery chodzi?"
nie, bo nie było takiej noty serwisowej. pierwsza informacja dotyczyła tego, że problem istnieje i w przypadku jego wystąpienia należy zgłaszać się do serwisu. natomiast druga, opublikowania krótko po pierwszej, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, zawierała link do strony, na której można było dokonać weryfikacji numeru.
ja też nie słyszałem. Słyszałem natomiast, że nikon nie wiedział, które partie są felerne, ale z tych wcześniejszych, przed 6xxxxxx.
jacekwwa
05-04-2010, 19:26
ja też nie słyszałem.
oto i ona :
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/04/8ee2fa9817d0e217m-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ee2fa9817d0e217.html)
Ja takiej kropki na pudełku nie miałem, a mam model bez wady.
Ja miałem żółtą zamiast niebieskiej i też bez wady :)
oto i ona :
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/04/8ee2fa9817d0e217m-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8ee2fa9817d0e217.html)
Po co pokazujesz mi tą kropkę? Podeślij mi lepiej link do informacji, w której nikon przyznaje się, że nie wie, które partie są wadliwe. Notka ta ma niby dotyczyć również nowych partii, o numerach większych niż 6xxxxxx.
daltonnb
06-04-2010, 22:17
Witam. mam taki mały problem gdyż w moim d5k w wizjerze chyba przy zmianie obiektywu wpadły albo jakąś inna drogą dostały się paprochy. Czyściłem wszystko (nie rozkręcałem body) wizjer lustro pod lustrem wszystko co się dało gruszką i nadal one są. Na zdjęciach ich nie widać ale bardzo irytują przy robieniu zdjęć. Wie ktoś może jak mam to usunąć gdzie te paprochy mogą się znajdować? To wygląda mniej więcej tak
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img88.imageshack.us/i/wizjer.jpg/)
matówkę wyczyść, ściereczką bo grucha rzadko kiedy przynosi pożądany efekt.
matówkę wyczyść, ściereczką bo grucha rzadko kiedy przynosi pożądany efekt.
Próbowałeś robić to co proponujesz? Jak nie to spróbuj ale zawczasu organizuj sobie wymianę matówki na nową.
tak, a jedynym tego efektem było pozbycie się kurzu.
daltonnb
08-04-2010, 22:08
a wiec co mi radzicie ? Jakie będzie najbezpieczniejsze rozwiązanie ?
ponieważ żaden z nich nie przykrywa czujnika AF możesz sobie odpuścić. z czasem irytacja każdym najdrobniejszym paprochem minie, przynajmniej ja tak miałem. te większe zawsze staraj się usuwać - do nich powinna wystarczyć grucha.
pzdr.
daltonnb
10-04-2010, 11:24
bylem w serwisie próbowali wyczyścić matówkę czymś swoim nie udało się i kazali mi w domu przetrzeć ją patyczkami do uszu ale dalej są te paprochy.. no chyba nic innego mi nie zostaje jak przyzwyczaić sie
daltonnb, mam to samo, ale w moim wypadku (takie odnoszę wrażenie) paproch siedzi gdzieś w wizjerze. Zmieniając kąt patrzenia w wizjer paproch przesuwa się względem linii na matówce, po tym wnoszę, że to nie na matówce. Dmuchałem, trząsłem i siedzi dalej. Chyba przyjdzie się przyzwyczaić :)
kwasniak
10-04-2010, 15:59
bylem w serwisie próbowali wyczyścić matówkę czymś swoim nie udało się i kazali mi w domu przetrzeć ją patyczkami do uszu ale dalej są te paprochy.. no chyba nic innego mi nie zostaje jak przyzwyczaić sie
A gwarancja, wymiana na nowy ?
A gwarancja, wymiana na nowy ?
a jak wybrudzisz samochód to jedziesz do myjni czy na gwarancji wymieniasz na nowy?
kwasniak
10-04-2010, 20:28
bylem w serwisie próbowali wyczyścić matówkę czymś swoim nie udało się i kazali mi w domu przetrzeć ją patyczkami do uszu ale dalej są te paprochy.. no chyba nic innego mi nie zostaje jak przyzwyczaić sie
Skoro byl w serwisie i nie da sie wyczyscic to moze to nie winna brudu ? Dlatego napisalem o gwarancji .
Pewne sprawy są oczywiste-po prostu widać,że to paproch i już.Problem tylko gdzie i jak go usunąć.Gwarancja z pewnością tego nie obejmuje,ale odpłatnie w serwisie autoryzowanym jak trzeba będzie to i rozmontują co trzeba.
Greinert
04-05-2011, 00:15
Witam, jestem tu nowy i niestety muszę odswierzyć wątek. Mój D5000 padł w sposób już wszystkim znany, czyli umarł jakby ktoś wyjął baterię. Stało się to niestety po okresie gwarancyjnym. Seria wadliwa, 6500 zrobionych zdjęć. Czy ktoś ma wiedzę i doświadczenie jak do takiej sytuacji podchodzi Nikon Polska pod kątem ewentualnych kosztów. Serwis nie ma najlepszych opini i boję się że mogą naciągać na kasę.
Pozdrawiam Jurek
Witam, jestem tu nowy i niestety muszę odswierzyć wątek. Mój D5000 padł w sposób już wszystkim znany, czyli umarł jakby ktoś wyjął baterię. Stało się to niestety po okresie gwarancyjnym. Seria wadliwa, 6500 zrobionych zdjęć. Czy ktoś ma wiedzę i doświadczenie jak do takiej sytuacji podchodzi Nikon Polska pod kątem ewentualnych kosztów. Serwis nie ma najlepszych opini i boję się że mogą naciągać na kasę.
Pozdrawiam Jurek
Najprościej zadzwonić do serwisu i ustalić, ale jak sądzę będzie to bezkosztowo (nie licząc kosztów dostarczenia aparatu do serwisu), z uwagi na to, że była to wada fabryczna całej serii.
PS. odświeżyć
Greinert
05-05-2011, 15:39
Najprościej zadzwonić do serwisu i ustalić, ale jak sądzę będzie to bezkosztowo (nie licząc kosztów dostarczenia aparatu do serwisu), z uwagi na to, że była to wada fabryczna całej serii.
Witam, to jasne, okazało się że serwis przyjmie aparat do naprawy beż dodatkowych kosztów (nawet wysyłki). Bardziej interesowało mnie czy ktoś miał taki przypadek po okresie gwarancji i np nie było prób naciagnięcia na dodatkowe usterki ??
Ponoć wadliwe D5k zostały poprawione w następnych seriach poprzez modyfikację modułu zasilania ale (!!!!) także płyty głównej i naprawa tego pierwszego musi być dokonana przez wymianę modułu, co oczywiste, ale do starych płyt głównych nie pasują nowe moduły zasilania. Sooo.. może być taki efekt że usterka się powtórzy, serwis niezależny wprost doradził mi naprawę aparatu i .....allegro.
Pozdrawiam Jurek
Najlepiej połatać co się da i wypchnąć komuś jako ideał. Uwielbiam takie podejście...
Greinert
06-05-2011, 15:06
Najlepiej połatać co się da i wypchnąć komuś jako ideał. Uwielbiam takie podejście...
Po pierwsze nie powiedziałem że tak zrobię a po drugie i najważniejsze jakby firma Nikon nie wypuszczała bubli i nie łatała napraw aby, aby to problem by nie istniał. Mam aparat który ma na liczniku 6500 zdjęć i nie wiadowo kiedy padnie. Za...ście, takich jaj nie miałem z rzadnym aparatem.
Pozdrawoiam Jurek
Antonioo
06-05-2011, 15:18
To może serwis niezależny tak właśnie naprawi na słowo honoru....
W serwis nikona raczej bym wierzył w kwestii napraw d5000.
A już większej bzdury jak ta, to nie słyszałem.....
Ponoć wadliwe D5k zostały poprawione w następnych seriach poprzez modyfikację modułu zasilania ale (!!!!) także płyty głównej i naprawa tego pierwszego musi być dokonana przez wymianę modułu, co oczywiste, ale do starych płyt głównych nie pasują nowe moduły zasilania. Sooo.. może być taki efekt że usterka się powtórzy, serwis niezależny wprost doradził mi naprawę aparatu i .....allegro.
Pozdrawiam Jurek
Greinert
06-05-2011, 17:03
Panowie, spokojnie, nie oskarżam, ani nie staram się być stronniczy. Z jednej strony fakt, ciężko uwierzyć aby aparaty w ramach akcji naprawczej na całym świecie były naprawiane byle jak ( to by była granda) ale z drugiej nie mam powodu nie wierzyć komuś kto serwisuje od lat i dba o lokalna renomę bez której dawno by zbankrutował. Poczytajcie wszystkie posty gdzie "zachwycamy" się nad serwisem na Postępu w Warszawie......
Sooo.... może darujmy sobie komentarze a niech wypowie się ktoś kto ma wymieniony moduł zasilania i napisze jak dalej sprawuje się D5000. Akcja objęła tyle egzemplarzy że powinien ktoś się znależć. Takiej wiedzy tu szukam, odświerzając posta. Ja ze swojej strony byłbym najszczęśliwszy gdyby naprawiony aparat działał mi jeszcze latami, gdyż idealnie odpowiada mi parametrami i nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba.
Pozdrawiam Jurek
Greinert
13-05-2011, 19:28
Witam, muszę oddać sprawiedliwość i pochwalić serwis. Aparat został naprawiony (wliczając czas kurierów) w ciągu tygodnia w 100% na koszt Nikona. Pokryli również koszty przesyłek. Przypominam że lustro mam po okresie gwarancji.
Tylko się cieszyć i robić zdjęcia.
Pozdrawiam Jurek
werewolf88
03-06-2011, 17:36
Witam, jestem kolejnym poszkodowanym przez Nikona D5000, padł po 20 miesiącach szczęśliwego związku. Do serwisu pojechał na koszt Nikona. Dwa tygodnie później wrócił z nowymi częściami. Zrobiłem na szybkości dwie foty i wydaje się, że wszystko jest jak najbardziej ok.
Podsumowując: tym razem serwis się spisał:)
Witam, jestem kolejnym poszkodowanym przez Nikona D5000, padł po 20 miesiącach szczęśliwego związku. Do serwisu pojechał na koszt Nikona. Dwa tygodnie później wrócił z nowymi częściami. Zrobiłem na szybkości dwie foty i wydaje się, że wszystko jest jak najbardziej ok.
Podsumowując: tym razem serwis się spisał:)
to chyba nie poszkodowanym a zadowolonym
daltonnb
17-12-2011, 19:39
Witam moj problem polega na tym iż gdy podłączyłem juz ktoryś raz z kolei wyzwalacz radiowy do lampy i nagle przestał działać myslalem ze to wina odbiornika wiec zakupilem nowy innej firmy wyzwalacz. Okazało się, że to nie odbiornik jest wadliwy bo sprawdzałem na innym body a na mojej lampie. Przycisk test działa lampa błyska lecz nie przy naciśnięciu spustu migawki chyba, że podłącze to kabelkiem synchronizacyjnym a nie uśmiecha mi się kupywac kable synchronizacyjne do zestawu BEZPRZEWODOWEGO :| Moje pytanie brzmi co może być przyczyną tego, że lampa nadajnik niewyzwala lampy przez naciśniecie spustu
A sama lampka jak ją naciągniesz na stopkę odpala? Może masz ustawione inne kanały na wyzwalaczu i odbiorniku, a po kablu ciągnie, bo kanał nie ma znaczenia? Może bateria słaba?
daltonnb
11-03-2012, 18:26
wiec tak jak podłącze lampę normalnie na stopkę to działa normalnie tylko z nadajnik ma jakiś problem z wysłaniem sygnału do odbiornika. Zakupilem już trzeci odbiornik i na początku działało elegancko w domu zabrałem na sesje wyzwalacz i parasolki podłączam i dupa nie działa. Musze poruszać tym nadajnikiem to zaskakuje czasami lecz NIE ZAWSZE...
która bateria może być słaba ? wireless flash trigger tf-362 tx posiadam ten wyzwalacz z nadanikiem i ma opcje pilota do aparatu i on normalnie działa więc bateria jest raczej dobra
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.