Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Rumuński tryptyk
peludito
05-07-2009, 19:57
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/viewer.php?file=9emhqjcksr175s0g1z6m.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/viewer.php?file=fyejfb6cgbexzmtutgpt.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/viewer.php?file=s144gd0rkz85hzrcjj.jpg)
pzdr
Dwójka bardzo sugestywna, cały tryptyk świetny
Piotrek Charchuła
05-07-2009, 20:02
Mnie też się podoba ale widział bym to raczej w BW
Lucky_Luck
05-07-2009, 22:09
Po prostu piękne te Krakowskie...
Dla mnie najlepszy motyw tych trzech jest na nr 3 i stoi z laska i to na nim bym skupil uwage. Moze ustrzelisles ta pania w tej pozie osobno ?
hmm..trzecie jest wg mnie genialne!
Megazordon
05-07-2009, 23:50
Trójkę bardzo dobrze uchwyciłeś. Najlepsza z serii.
peludito
06-07-2009, 00:43
Dzięki, panowie. Ja też lubię trójkę. Co do zadymy między dzieciakiem i mamą mam jeszcze kilka bardziej emocjonalnych, ale były problemy kompozycyjne (ruchliwa ulica, było zasłaniane co chwila) i zdecydowałem się wybrać najbardziej czyste kadry.
Dla mnie najlepszy motyw tych trzech jest na nr 3 i stoi z laska i to na nim bym skupil uwage. Moze ustrzelisles ta pania w tej pozie osobno ?
Niestety, ten motyw wszedł na scenę tak szybko, jak z niej zszedł - kobitki chyba mają swoje terytoria, nie mogą siedzieć w kupie bo jedna drugiej chleb zabiera.
ostrygad
06-07-2009, 09:51
...dobry kadr na 3 , sytuacyjnie też git. pzdr
mam co najmniej mieszane uczucia, oglądając te zdjecia.
Pomijając fakt, ze prawdopodobnie nie masz zgody osob na upowszechnianie wizerunku, to pokazujesz jakiś wyrwany z kontekstu moment, każąc nam przezywac jakies wyimaginowane emocje.
A przeslanie z tego tryptyku ? To, ze na ulicach są zebracy ? Trochę mało odkrywcze.
peludito
06-07-2009, 15:50
Dziękuję wszystkim za uwagę i opinie.
mam co najmniej mieszane uczucia, oglądając te zdjecia.
Pomijając fakt, ze prawdopodobnie nie masz zgody osob na upowszechnianie wizerunku, to pokazujesz jakiś wyrwany z kontekstu moment, każąc nam przezywac jakies wyimaginowane emocje.
A przeslanie z tego tryptyku ? To, ze na ulicach są zebracy ? Trochę mało odkrywcze.
Tryptyk przedstawia scysję zakończoną agresją fizyczną pomiędzy matką i dzieckiem. W trakcie trwania szarpaniny znalazła się obok kolejna przedstawicielka mniejszości i załamała ręce nad tym wszystkim. Dokładnie to, ni mniej ni więcej, chciałem pokazać. Przesłanie, skoro nie płynie dla ciebie z obrazków, wyłuszczam: ludzie, którzy spędzają całe dnie, praktycznie całe życie na ulicy są zmuszeni do rozwiązywania wszystkich swoich problemów - przeżywanie kłótni, zmartwień i wszelkich innych emocji - właśnie na ulicy. Ta krótka obserwacja wywołała u mnie takie pytania: Jak wygląda system wartości, zasady, które przekazuje w tej społeczności matka dzieciom? Jak wygląda kwestia autorytetu? Co sprawia, że kilkuletni dzieciak ma czelność rzucić się na matkę z pięściami? A może to nie jego matka, tylko kuzynka i odgrywają rolę matka-dziecko, żeby grać na emocjach i skuteczniej zarabiać?
Wyrwany z kontekstu? Czy fotografując awanturę mam obowiązek zacząć pół godziny wcześniej i podać na 100 fotkach, jak do niej doszło? W jakim kontekście chciałbyś zobaczyć ten moment?
Po raz kolejny wypływa na forum kwestia zgody osób na rozpowszechnianie wizerunku. Interesuję się taką formą fotografii, oglądam mnóstwo zdjęć z ulic całego świata i nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia z powodu opublikowania tych. Fotografia uliczna z definicji nie służy pokazywaniu cukierkowego życia, tylko rzeczywistego, ze wszystkimi jego smakami.
pzdr
PS.
żeby nie było - nie bawię się w panią Arbus, nie jestem łowcą niedoskonałości i nie tylko na tym koncentruję się na ulicy. Chyba udaje mi się jak do tej pory zachować proporcje:
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/viewer.php?file=pg5aelgdlqz1vvqpq7p9.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/viewer.php?file=b91l2zdbnwri7jlzogv.jpg)
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/viewer.php?file=jndecl0y81l8d11ff4ql.jpg)
7.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://iv.pl/viewer.php?file=se4xgbguwlwkoyo75iv2.jpg)
Ostatnie kadry bardzo sympatyczne i myślę, ze bardziej streetowe niż ten -sorry - watpliwy set rumuński
Tryptyk przedstawia scysję zakończoną agresją fizyczną pomiędzy matką i dzieckiem. W trakcie trwania szarpaniny znalazła się obok kolejna przedstawicielka mniejszości i załamała ręce nad tym wszystkim. Dokładnie to, ni mniej ni więcej, chciałem pokazać. Przesłanie, skoro nie płynie dla ciebie z obrazków, wyłuszczam: ludzie, którzy spędzają całe dnie, praktycznie całe życie na ulicy są zmuszeni do rozwiązywania wszystkich swoich problemów - przeżywanie kłótni, zmartwień i wszelkich innych emocji - właśnie na ulicy. Ta krótka obserwacja wywołała u mnie takie pytania: Jak wygląda system wartości, zasady, które przekazuje w tej społeczności matka dzieciom? Jak wygląda kwestia autorytetu? Co sprawia, że kilkuletni dzieciak ma czelność rzucić się na matkę z pięściami? A może to nie jego matka, tylko kuzynka i odgrywają rolę matka-dziecko, żeby grać na emocjach i skuteczniej zarabiać?
Rozwazanie zapewne ciekawe, ale raczej akademickie, i na pewno nie pozwalające na wyciaganie wniosków z tej konkretnej sytuacji.
Ja na tym zdjeciu jakiejs specjalnej sgresji nie widzę. Moze to tylko przejaw złosci ?
A w ogóle moze w kulturze tego narodu - skąd poza tym wiesz ze to Rumuni ? - takie zachowanie to przejaw miłosci ?
W kazdym razie nic niezwykłego. Kazde dziecko w taki czy inny sposob potrafi pokazac złość. A ze na ulicy ? Nigdy nie widziałes spazmów w sklepie, kiedy matka/ojciec nie chce kupic zabawki ? I to bynajmniej nie żebracy.
Zatem bez przesady z dobudowywaniem skomplikowanych teorii społecznych do zwykłych sytuacji. I odrobinę zastanowienia sie nad powielaniem ogólnych stereotypów.
Ta historyjka moze i dobra jest do "faktu" jako ilustracja "problemu", ale jako reportaż jest zła.
Po raz kolejny wypływa na forum kwestia zgody osób na rozpowszechnianie wizerunku. Interesuję się taką formą fotografii, oglądam mnóstwo zdjęć z ulic całego świata i nie mam najmniejszych wyrzutów sumienia z powodu opublikowania tych. Fotografia uliczna z definicji nie służy pokazywaniu cukierkowego życia, tylko rzeczywistego, ze wszystkimi jego smakami.
pzdr
No wiesz, tutaj rzecz niestety nie jest taka prosta. Twoje sumienie - twoja sprawa, ale prawo dośc jednoznacznie mówi o konieczności zgody na publikację.
Zwłaszcza w przypadku, gdy pokazujesz te osoby w swietle, powszechnie uznanym za niekorzystne.
Podejrzewam, ze gdybys zapytał te panie o zgode, to byś jej nie uzyskał.
Robiłem kiedyś reportaż o ludziach mieszkających na wysypisku i byłem przekonany, ze zgodzą sie na sesję, za przysłowiową flaszkę.
Otóz nie chcieli sie zgodzic nawet za skrzynkę...
Zycie z pewnościa nie jest cukierkowe i nalezy je pokazywać prawdziwie. Ale to nie oznacza - prymitywnie i z potencjalną szkodą dla innych.
peludito
06-07-2009, 18:20
Ostatnie kadry bardzo sympatyczne i myślę, ze bardziej streetowe niż ten -sorry - watpliwy set rumuński
Rozwazanie zapewne ciekawe, ale raczej akademickie, i na pewno nie pozwalające na wyciaganie wniosków z tej konkretnej sytuacji.
Ja na tym zdjeciu jakiejs specjalnej sgresji nie widzę. Moze to tylko przejaw złosci ?
A w ogóle moze w kulturze tego narodu - skąd poza tym wiesz ze to Rumuni ? - takie zachowanie to przejaw miłosci ?
W kazdym razie nic niezwykłego. Kazde dziecko w taki czy inny sposob potrafi pokazac złość. A ze na ulicy ? Nigdy nie widziałes spazmów w sklepie, kiedy matka/ojciec nie chce kupic zabawki ? I to bynajmniej nie żebracy.
Zatem bez przesady z dobudowywaniem skomplikowanych teorii społecznych do zwykłych sytuacji. I odrobinę zastanowienia sie nad powielaniem ogólnych stereotypów.
Ta historyjka moze i dobra jest do "faktu" jako ilustracja "problemu", ale jako reportaż jest zła.
No wiesz, tutaj rzecz niestety nie jest taka prosta. Twoje sumienie - twoja sprawa, ale prawo dośc jednoznacznie mówi o konieczności zgody na publikację.
Zwłaszcza w przypadku, gdy pokazujesz te osoby w swietle, powszechnie uznanym za niekorzystne.
Podejrzewam, ze gdybys zapytał te panie o zgode, to byś jej nie uzyskał.
Robiłem kiedyś reportaż o ludziach mieszkających na wysypisku i byłem przekonany, ze zgodzą sie na sesję, za przysłowiową flaszkę.
Otóz nie chcieli sie zgodzic nawet za skrzynkę...
Zycie z pewnościa nie jest cukierkowe i nalezy je pokazywać prawdziwie. Ale to nie oznacza - prymitywnie i z potencjalną szkodą dla innych.
1. Masz rację, nie wiem, czy to Rumuni, ale zakładam, że Romowie. Jestem daleki od piętnowania przedstawicieli obcych kultur i powielania stereotypów. Czy pokazując sikającego pod drzewem Murzyna przyczyniam się do rozpowszechniania stereotypu pt."Murzyni zwykli byli sikać pod drzewami"? To tylko sytuacja - 10 sekund wcześniej i kilka minut później w obozie znowu panował spokój, dziecko z powrotem usiadło na kolanach kobiety. Owszem, to był przejaw złości wśród ludzi obdarzonych ponadprzeciętnym temperamentem i myślę, że to na tych zdjęciach widać. Obserwując od miesięcy forum i znając poziom intelektualny użytkowników zakładam, że nikt z forumowiczów nie wyciąga na podstawie zdjęć prostych i bzdurnych wniosków.
2. Skoro ta sytuacja to nic niezwykłego - dlaczego miałbym jej nie pokazać? Nie uważam, żebym w ten sposób kreował rzeczywistość, po prostu pokazałem kłótnię między kobietą i dzieckiem, wycinek ich popołudnia. To się działo, nie sprowokowałem tej sytuacji - jedynie ją zatrzymałem.
3. Na fotografiach należących do nurtu roi się od śpiących na ławkach bezdomnych i tym podobnych obrazków. Ja doskonale zdaję sobie sprawę z kontrowersji wokół pewnego typu zdjęć. Myślę, że gdyby każdy trzymał się ściśle prawa prasowego i przekładał etykę nad ciekawość świata nie byłoby połowy zdjęć uhonorowanych międzynarodowymi nagrodami. Jeżeli faktycznie trzymać się ściśle prawa - obronię się tak: kobieta jest w trakcie stosunku pracy. Ludzi podczas wykonywania pracy można fotografować bez pytania ich o zgodę.
4. Zarzucasz mi prymitywizm - to poważny i przykry zarzut, z którym nie mogę się zgodzić. Nie sfotografowałem podcierającego sobie tyłek żebraka ani nic innego, co może być odbierane jako niesmaczne i płytkie. Nazwa działu brzmi "Ludzie - fotografia uliczna, reportaż". To dość obszerny worek. Nie wszystkie zdjęcia ludzi na ulicy to reportaż. Nie zamieściłem tych zdjęć w dziale "Reportaż", ich treść odnosi się bardziej do pierwszego członu nazwy tego działu.
pzdr
ok, Peludito, zakładam, ze nie podchodzisz do tego bezkrytycznie i to w zasadzie jest juz sukces.
Bardzo trudno jest w reportażu społecznym obiektywnie przedstawić problem - łatwo natomiast jest go uprościć, "ztabloizować" czyli prymitywnie spłycić.
Zatem uważałbym z tytułem "rumunski..." i wyciaganiem/sugerowaniem wniosków. Forum moze i inteligentne jest ;-)
ale w koncu nie robisz chyba zdjec wyłacznie dla forum...
Jezeli chciałes pokazac moment sytuacyjny, to w dalszym ciagu uwazam, ze nie ma w nim nic interesującego, co nalezałoby pokazac.
Z zestawu rzeczywiscie zostawiłbym 3-ke jako pojedyncze, ładnie skomponowane zdjecie.
obronię się tak: kobieta jest w trakcie stosunku pracy.
heh, no to jest dobre :-)
W najemnym? Czy prowadzi samodziałalność ?
A tak BTW, to w ust o pr. autorskim, (rozdzial o ochronie wizerunku) dopuszcza sie fotografowanie osob publicznie znanych podczas wykonywania np funkcji zawodowych.
Nie ma tam mowy o automatycznym pozwoleniu na upublicznianie zdjec kazdej pracującej osoby.
peludito, chciałabym tylko zwrócić uwagę na to, że "rumuński" nie jest równoznaczny z "romski".
Zakładając, że na zdjęciu są Romowie, tu znajdziesz wskazówkę dotyczącą zgody na publikację zdjęcia przedstawiającego kobietę: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,6704491,_Cyganie__Tomasza_Tomaszewskiego.h tml
Tak sobie myślę, że mimo iż wypowiedzi lechupe są często irytujące, bo nieprzyjemnie drąży, w pewnej sprawie nie sposób się z nim nie zgodzić. Niestety, aby przedstawić jakiś problem trzeba się w niego wgryźć. Pokazać całość, niekoniecznie tylko fotografią, czasem wystarczy dodać kilka zdań wyjaśnienia... Ale pokazać go nie tylko z naszego punktu widzenia, ale również z punku widzenia przedstawionych na zdjęciu osób. Wówczas zdjęcie nabiera nowej wartości, staje się opowieścią.
Gdy ktoś doceni streeta, najczęściej doceni go za uchwycony moment, kompozycję, często dynamikę. Ale raczej nie treść. Ponieważ tę treść widz dopowiada sobie sam.
Ja, jako zdecydowanie ciekawe streetowe zdjęcie odbieram trójkę. Daje mi szansę znalezienia własnej opowieści.
peludito
07-07-2009, 13:00
No dobra, dobra. To nie jest tak, że Lechupe niesprawiedliwy - wszyscy chwalą a on zrugał. Nie jestem bezkrytyczny, w fotografii nie ma na to miejsca. Za to lubię podyskutować i próbować się obronić. Dałeś mi do myślenia, a to najcenniejsza rzecz, jaką może wypłynąć z publikacji zdjęć na forum. Po dogłębnym przemyśleniu tematu mam do siebie pretensję o to, że w tytule i opisie pojawiła się ta nieszczęsna Rumunia. Faktycznie, nie zdokumentowałem tego, nie wiem i nie powinienem tak tytułować serii. Z całą resztą Twoich zarzutów przeprowadziłem wewnętrzną dyskusję i mam mieszane uczucia. Z jednej strony ruszyłeś trochę moje sumienie, z drugiej - jestem pewny, że gdybym drugi raz idąc z aparatem zobaczył taką scenę zrobiłbym to samo, czyli uwiecznił. Za to zastanowiłbym się nad publikacją. To znany problem etyczny w mediach - sensacji zawsze towarzyszy czyjaś potencjalna szkoda, ale sensacja najlepiej żre. Tacy jesteśmy;)
"...do kręgu osób powszechnie znanych zalicza się znanych w skali całego kraju polityków, artystów, sportowców, a także - w zależności od okoliczności konkretnego przypadku - osoby aktywne publicznie w zakresie wykonywanej działalności (zawodowej, społecznej itp)." Są aktywni publicznie? Chyba jak mało kto;)
dzięki i pozdrawiam
[QUOTE=abre;1362332]p...
Tak sobie myślę, że mimo iż wypowiedzi lechupe są często irytujące, bo nieprzyjemnie drąży, ..QUOTE]
wiem.
ale staram sie wyłącznie dla SPRAWY :-D
peludito
07-07-2009, 13:45
peludito, chciałabym tylko zwrócić uwagę na to, że "rumuński" nie jest równoznaczny z "romski".
Błagam Cię, tą wiedzą dysponuje chyba każdy po podstawówce...
Zakładając, że na zdjęciu są Romowie, tu znajdziesz wskazówkę dotyczącą zgody na publikację zdjęcia przedstawiającego kobietę: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,6704491,_Cyganie__Tomasza_Tomaszewskiego.h tml
Bardzo dobry i wnoszący artykuł, dzięki. W świetle tego faktycznie pozostaje mieć nadzieję, że na moich zdjęciach są jednak nie Romowie i przyznać rację lechupe.
Ja, jako zdecydowanie ciekawe streetowe zdjęcie odbieram trójkę. Daje mi szansę znalezienia własnej opowieści.
dziękuję
Napisałeś: "1. Masz rację, nie wiem, czy to Rumuni, ale zakładam, że Romowie."
Skoro zakładasz, że to Romowie to dlaczego podpisujesz zdjęcia jako "Rumuński tryptyk"? Równie dobrze mógłbyś zrobić zdjęcie w Anglii Ukraińcowi i podpisać, że to Polak - przecież Ukraińcy też w Polsce mieszkają, tak jak Białorusini, Romowie, Rosjanie, Niemcy... Jeśli na zdjęciu są Romowie to jest to w takim razie romski tryptyk.
peludito
07-07-2009, 14:50
Napisałeś: "1. Masz rację, nie wiem, czy to Rumuni, ale zakładam, że Romowie."
Skoro zakładasz, że to Romowie to dlaczego podpisujesz zdjęcia jako "Rumuński tryptyk"? Równie dobrze mógłbyś zrobić zdjęcie w Anglii Ukraińcowi i podpisać, że to Polak - przecież Ukraińcy też w Polsce mieszkają, tak jak Białorusini, Romowie, Rosjanie, Niemcy... Jeśli na zdjęciu są Romowie to jest to w takim razie romski tryptyk.
Już ustaliliśmy, że zrobiłem błąd podpisując tryptyk - pokornie się do tego przyznałem i nie widzę potrzeby dalszego roztrzepywania tego na piankę. Jeżeli się da zaraz wyedytuję tytuł (a jeżeli nie - proszę moda o zmianę tytułu na "Tryptyk"). Nie będąc kulturoznawcą trudno po samym wyglądzie i profesji ocenić, czy to Romowie, Rumuni, czy może rumuńscy Romowie. Tytuł faktycznie oparłem na przypuszczeniach, kierując się klasycznym stereotypem "żebracy o charakterystycznej aparycji na polskich ulicach to Rumuni". Przyznaję się również do tego, że zdjęcia opatrzone tym tytułem mogą propagować negatywne postrzeganie Rumunii i Rumunów, co zupełnie nie było przeze mnie zamierzone.
Chciałem tylko podzielić się zdjęciami a dostałem porządną lekcję rzetelności dziennikarskiej (i bardzo dobrze).
ostrygad
08-07-2009, 12:27
...żal dupę ściska jak się to czyta. Współczuję peludito...zarzuty czy pytania o prawa do publikacji są śmieszne i nie na miejscu. Jestem na kilku portalach foto ale tylko tutaj można czytać o takich "problemach" . Tylko tutaj ludzi potrafią zarzucać ,że zdjęcia publikowane/robione są bez zgody. Chore to...na niekorzyść samej FOTOGRAFII. Lechupe, pejzażysto, powieś tu jaki widoczek, mam ogromną nadzieję ,że odezwie się Wiesiek z Poznania i powie ,że zdjęcie zrobiłeś na jego prywatnym terenie , bez jego zgody na fotografowanie i publikację.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.