PDA

Zobacz pełną wersję : D700 mb10 i corrupted files



Siupes
28-06-2009, 01:31
Wczoraj ze 110 zdjec 83 mam uszkodzone, zdazylo mi sie to pierwszy raz, na zapasowym sandisku 2gb generalnie jedyna roznica to fakt ze do mb10 wlozylem 8 akku lezacych z tydzien w torbie.
Czy ktos spotkal sie z podobnym przypadkiem?

Marcin_gda
28-06-2009, 11:19
Jak miałeś ustawione. Nef/Nef+JPG/JPG ?

docxxx
28-06-2009, 11:44
W D300 na aku nigdy nie mialem takich problemow.

Przemes
28-06-2009, 13:31
Też nigdy nie miałem takich problemów.

Sprawdź kartę.

andrzejp
29-06-2009, 10:39
Jak miałeś ustawione. Nef/Nef+JPG/JPG ?

Daje to jakąś różnicę? powinno działać dobrze w każdym zapisie.:???:

Marcin_gda
29-06-2009, 11:00
Daje to jakąś różnicę? powinno działać dobrze w każdym zapisie.:???:

Pozwala na postawienie hipotez.
Pliki mogły być wadliwe w trakcie zapisu, ale także mogły zostać "zaorane" w jakimś momencie...
Warto by sprawdzić, jaka jest kolejność plików (złe/dobre, dobre/złe czy mieszanaka)
Jeżeli padnięte są tylko pliki jednego typu - wskazywałoby to na jakiś bug w przetwarzaniu.

Powinno być dobrze??? Wszystkie ofiary psikusów współczesnej technologii mówią to samo.

bijeczek
29-06-2009, 11:08
A karta nie jest przypadkiem jakąś chińską podróbą?

gadas
29-06-2009, 12:33
Masz prawdopodobnie wadliwą kartę sandiska i nie ma tu co się dopatrywać jak miałeś ustawiony aparat JPG/NEF bo zapis to zapis .
Możesz zobaczyć czy formatowanie ponowne z aparatu jej cos pomoze .

Siupes
01-07-2009, 01:29
karte mam kupe czasu, i kupe czasu jej nie uzywalem.
zawsze formatuje karte po wlozeniu do aparatu.
karta jest oryginalna.
jako ze eksperymentowalem ze swiatlami, kazde zdjecie bylo sprawdzane na wyswietlaczu i bylo ok.
po wlozeniu karty do czytnika pojawily sie problemy z odczytem, rozowe pasy na pol zdjecia i inne jaja.
po przelozeniu karty do aparatu tam tez zaczely sie problemy, pokazywalo jedno zdjecie z przyblizalo inne itp itd.
chyba ja jutro sprawdze. najgorsze jest to ze pewnie padnie gdy bedzie potrzebna.

Władca Pixeli
01-07-2009, 04:48
W zbiorze RAW jest zaszyty jpg pełnej wielkości o kompresji podobnej do JPEG BASIC.
Podgląd w aparacie najprawdopodobniej czyta właśnie ten jpg aby nie robić konwersji RAW->JPG co zajmuje sporo czasu.
Można mieć więc uszkodzoną większość część zbioru NEF a aparat i tak na podglądzie będzie pokazywał , że wszystko jest OK.

fafniak
01-07-2009, 04:58
najgorsze jest to ze pewnie padnie gdy bedzie potrzebna.
Ona juz teraz padla....
U mnie karta po takim wybryku laduje w koszu. Nie wyobrazam sobie zeby swiadomy fotograf szedl na zdjecia majac w aparacie/zapasie potencjalnie uszkodzona karte.
Problemy z odzyskaniem zdjec z karty nie sa warte twoich nerwow/zdrowia

Siupes
01-07-2009, 18:58
Wladca - robilem w jpg ;)
fafniak - nigdy mi sie nic takiego nie zdazylo (no moze w d70 mialem jedno zdjecie rozowe wieki temu) wiec to powinno tlumaczyc szok :)
karta po formacie dziala, przepuscilem ja przez test z lexar image rescue i jest ok, jednak nadal wszystko mi mowi zeby jej nie uzywac.

bijeczek
01-07-2009, 20:40
(...) nadal wszystko mi mowi zeby jej nie uzywac.

Dobry pomysł.

mOSAd
03-07-2009, 00:00
Dość ciekawy przypadek szczerze mowiąc, bo patrząc od strony elektroniczno programistycznej, to są praktycznie zerowe szanse na to, że padła pamięc jako taka. Natomiast elektronika na karcie, lub jakieś zimne luty/styki - już tak. Dlaczego? Ano z tej prostej przyczyny, że tylko odczytując dane z karty, się ich nie modyfikuje (niepotrzebnie), zatem, jeśli po którymś tam odczycie, nagle zaczyna sie coś dziać, to kieruje to podejrzenia na wadliwy sam proces odczytu. Może była zgięta niechcący kiedyś za mocno, może w temperaturze zbyt wysokiej się znalazła itp. A być może po prostu ze starości coś zaczyna szwankować (np. się utleniło). Kartę radziłbym zatem uznać za niezdatną do użycia, bo nie wiadomo kiedy może się ta sama usterka odezwać znowu. czasem może się udać odczytać dane poprawnie, a czasem nie. Aha, o ile pamięci flash mają ograniczoną możliwą ilość zapisów, to odczytów raczej można wykonać dowolną ilość, zatem znów wskazuje to na sam proces odczytu lub transferu danych (ale ten jest różny w aparacie i w komputerze, zatem czytnik jest ok).

Raczej wykluczyłbym tutaj winę aparatu, czy zasilania, a nawet czytnika - one tylko odczytywały dane, bez zapisu, a prawdopodobieństwo, że robiły to np. ze zbyt dużym natężeniem prądu, co doprowadziło do uszkodzenia elektroniki karty, jest chyba bliskie zeru. Jedynie serwis lub ponowny taki przypadek mogłyby coś powiedzieć w kwestii "dlaczego".

Siupes
03-07-2009, 02:52
generalnie wydaje mi sie ze ostatnie zdjecie rozwalilo wszystko, przyfarcilem bo 8gb sandiski (w normalnym sklepie, normalne karty ;) ) za pol ceny byly wiec ta zostala godnie zastapiona.

mOSAd
03-07-2009, 10:59
generalnie wydaje mi sie ze ostatnie zdjecie rozwalilo wszystko
No właśnie jest małe prawdopodobieństwo by tak się stało. A to dlatego, że w momencie zapisu jednego zdjęcia, pozostałe nie są dotykane. Modyfikowany jest co prawda system plików, ale ten (w uproszczeniu) jest w dwóch kopiach i teoretycznie jeśli jedna jest wadliwa, to powinna zadziałać dobra. Ale w praktyce może jest inaczej - dawno nie śledziłem tego tematu - i może istnieje szansa by jeden zapis, może nie usunął dane z karty, ale uniemożliwił potem normalny poprawny odczyt zdjęć (dane są, ale nie wiadomo jak je poskładac do kupy). Dane z takiej karty powinno dać się natomiast odzyskać przy pomocy oprogramowania do odzyskiwania danych i być może dlatego SanDisk takie oprogramowanie gratis dokłada. Na pewno znają limity swoich produktów, wiedzą, że czasem może coś pójść nie tak i być może właśnie to jest powodem, a nie dobroć wujka.

PS. A jeszcze głupie pytanie - czy jest możliwość, że wyjąłeś kartę w trakcie zapisu?

Siupes
03-07-2009, 16:33
Nic glupiego nie robilem, chociaz ballantine's tez byl zaproszony;)
odzyskiwanie nic nie dalo, zdjecia mialy rozowe lub innokolorowe czesci, paski i inne herezje. Skladam to na karb pecha, karte przerobie na breloczek a aparat juz przetestowany powaznie i nic zlego sie nie dzieje.
Zycie toczy sie dalej.

sadki
13-07-2009, 19:28
Kiedyś miałem takie symptomy. NEF-y pięknie zgrał na dysk, ale okazało się, że większość z nich jest nie do odczytu.
Wadliwy był czytnik, a dokładnie jeden z pinów, który w czytniku kiepsko kontaktował. Po przelutowaniu było ok, ale czytnik i tak wywaliłem.