Zobacz pełną wersję : PSuje i inne gady
tak sobie czytam podpowiedzi różnych userów w różnych wątkach zarówno zdjęciowych, jak i technicznych...95% rad dotyczy PSa...bardzo jestem ciekaw, ilu radzących posiada ten program legalnie?...i jak to się ma do polityki tego forum w dziedzinie legalności oprogramowania?
Nawet jesli ktos sie przyzna, to i tak nic nie mozna mu udowodnic. Bo watpie zeby znalazl sie ktos kto poda na policje IP osoby ktora sie przyzna, a oni zadzialaja.
Wiem ze jest to topic jedynie pogladowy i nie masz na celu wykorzystywac tych informacji, ale szczerze watpie zeby ktos sie przyznal :) Ja jedynie moge powiedziec ze mam na dysku gdzies instalke PS + klucz, ale nawet nie zainstalowalem. Kiedys probowalem, ale to dla mnie zbyt potezne narzedzie. Czeka na czasy kiedy bede mial czas sie nauczyc, a jak bede potrafil cos wiecej to kupie oryginal. Z reguly wlasnie tak robie, ze najpierw testuje program na kopiach nie do konca legalnych, a potem jesli stwierdze ze to jest to i ze to mi sie przyda kupuje.
Dlaczego tak? Bo nie lubie wyrzucac pieniedzy w bloto, zawsze wole dotknac/przetestowac przed kupnem.
Mam nadzieje ze konsekwencje nie beda wyciagniete :roll:
Swoja droga, nie ma juz starego FAQ forum, czy tylko ja nie potrafie go znalezc?
może nie być bo forum zmienia oprogramowanie na nowe...i legalne :)
dla ścisłości...ja korzystam z legalnego corela 7...i kilku dodatków darmościowatych...
Kurcze temat dobry, ciekawi mnie bardzo jak sie rozwinie..
tak sobie czytam podpowiedzi różnych userów w różnych wątkach zarówno zdjęciowych, jak i technicznych...95% rad dotyczy PSa...bardzo jestem ciekaw, ilu radzących posiada ten program legalnie?...i jak to się ma do polityki tego forum w dziedzinie legalności oprogramowania?
Często do aparatu cyfrowego czy skanera w pakiecie sprzedawany jest Photoshop Elements. Jego cena 'saute' to raptem 300 zł. Może poprostu szukamy dziury w całym panie Alf? :wink:
A ja od dawna używam jednej ze starszych wersji Micrografix Picture Publisher, jaką za darmo dostałem kiedyś do skanera. Wystarczyło tylko wysłać emaila i się zarejestrować. Analogicznie teraz wykorzystuję program do tworzenia menu na stronę www. Co do PSuja, którego legalną wersję miałem przez pewien czas w służbowym kompie i mogłem mu się przyjrzeć z bliska to uważam, że jest to program dla grafików, a fakt jego popularności to wyłącznie kwestia … jak to się mówi możliwości długiego testowania ….
Natomiast zobaczyłem dzisiaj, że w jednej z gazet na płycie jest testowa wersja Adobe Lightroom Beta 3, więc mam zamiar ją przetestować w kompie. Z tego co piszą o tym programie wynika, że powinno to być idealne narzędzie dla fotografów. Pozostaje tylko pytanie ile to by kosztowało? Ale gdyby tak na forum zrobić zapisy na ten program i kupić z 1000 wersji, może by cena była na naszą kieszeń?
Pytanie jest o tyle retoryczne, co słuszne.
Jakiś czas temu przeżyłem swoistą "odnowę moralną" i pozbyłem się (przyznaję) większości nielegali na moim komputerze. Jest jeszcze parę niedobitków, które nabędę kiedy fundusze mi na to pozwolą.
PSa nie mam. Zastanawiam się nad PSE 5, bo chodzi opinia, że to już "prawie" pełny PS. Na razie miotam się pomiędzy RSE a Lightroom Beta.
Moje pytanie - jakie są funkcje w pełnym PSie (legalnym czy nie), których absolutnie nie ma w PSE (w piątce pojawiły się już krzywe), a które mogą się przydać przeciętnemu użytkownikowi/ amatorowi.
Jak napisał biadzi, PSE w sklepie kosztuje 3 stówki. IMHO to cena warta czystego sumienia.
ALF - jeśli moje pytanie jest za daleko od głównego tematu to daj znać - skasuję.
Paweł
biadzi, wierz mi, że nie...przejrzyj te 5000 wątków, to pogadamy :D
corela 11 w wersji dla studentów, nauczycieli i podobnych można kupić już za 187zł, 12 już za 240zł, więc jest tańsze oprogramowanie, ale zobacz w ilu wątkach jest mowa o tym, że triala NXa można używac w nieskończoność...itp...
PaSkal, no problem :D
wi_ni, mój corel pochdzi z podobnego źródła co twój MPP :grin:
Co do PSuja, (..) ]to uważam, że jest to program dla grafików
Retusz nie jest czymś, co nadeszło wraz z komputerami. Nasi dziadkowie siedzieli w ciemniach z pędzelkami i nożykami tak jak my dzisiaj z tabletowymi piórkami. I wtedy i dzisiaj trzeba było potrafić to robić, PS niewiele nas w tym wyręcza. Podstawowy retusz fotografii jest nieodłączną częścia procesu w niektórych jej dziedzinach, nie jest to kwestia mody czy techniki, ale specyfiki odbioru zdjęcia przez widza.
Oglądając niedopracowane zdjęcie widz się pogubi, tak jak na filmie opartym na chaotycznym scenariuszu. Niby wszystko widać- ale nie wiadomo o co chodzi.
ALF - obowiązuje zasada domniemania niewinności. Jest tu sporo osób, które w mniejszym czy większym stopniu bawią się w te klocki zawodowo i zwykle mają dostęp do legalnego oprogramowania, bądź sami takowe nabyli. Na forum nie ma i nie będzie przyzwolenia na propagowanie piractwa i pod tym względem jest pełna jasność - ale nie popadajmy w paranoję.
Przykładowo - moje porady i tutoriale wykonuję przy użyciu legalnego PS 7.0, będącego moją własnością.
Alf, zrób ankietę.
Ja przyznaję od razu - korzystam z nielegalnego software-u choć nie jestem z tego powodu specjalnie dumny. Porównując jednak moje oprogramowanie do tego sprzed kilku lat zauważam bardzo pozytywną tendencję. I tak dla przykładu w '93 roku na pececie 486DX pirackie miałem praktycznie wszystko poza garstką freewarów choćby dlatego, że legalny soft nie był na naszym rynku powszechnie dostępny. Dzisiaj piratki zainstalowane na moim sprzęcie mogę policzyć na palcach jednej ręki i nie mam na myśli systemu operacyjnego czy pakietu office. Nie zamierzam się z tego tłumaczyć bo nie o to chyba chodzi w tym wątku. Mam świadomość, że jest to niemoralne, złe i godne napiętnowania ale jestem dobrej myśli. Jak tak dalej pójdzie to za 2-3 latka mój komputer będzie w 100% legalny czego wszystkim wam serdecznie życzę. :>
.... dziadkowie siedzieli w ciemniach z pędzelkami i nożykami ...
Pędzelkiem i nożyczkami do retuszu po raz pierwszy zająłem się dokładnie 18-cie latek temu w szkolnej ciemni. Ale się przyznam, że szybko mnie to znudziło i wolałem ten czas poświęcić na sport i góry.
Natomiast mając do czynienia z zawodowym grafikiem, którego nie tak dawno miałem w dziale marketingu widziałem co on potrafił zrobić w PSuju. A o robieniu zdjęć nie miał żadnego pojęcia i co jak co, ale za fotografię się nigdy nie brał. Dlatego uważam nadal, że PSuj jest dla grafików, a to że wykorzystują go fotograficy do graficznej obróbki zdjęć to ich wola. Tylko jaki procent istniejących tam narzędzi wykorzystują do normalnej obróbki zdjęcia? Może to policzysz z pewną tolerancją określisz tą ilość, tylko bez zbędnej przesady i np. liczenia narzędzi do edycji tekstu, ograniczmy się do samego zdjęcia? Przełóżmy potem ten procent na cenę programu i wyjdzie nam ile za niego przepłacamy.
Dlatego z zaciekawieniem tak spoglądam w stronę tego Adobe Lightroom Beta 3, bo wydaje mi się że będzie to typowe narzędzie dla fotografów, którym cała reszta PSujowych graficznych narzędzi nie jest potrzebna. I jeśli będzie jakaś tańsza - light - wersja tego programu, która mi wystarczy do tego co potrzebuję ze zdjęciem zrobić, to na pewno ją kupię.
Może to policzysz z pewną tolerancją określisz tą ilość, tylko bez zbędnej przesady i np. liczenia narzędzi do edycji tekstu, ograniczmy się do samego zdjęcia? Przełóżmy potem ten procent na cenę programu i wyjdzie nam ile za niego przepłacamy.
przepłacamy czy też nie, wykorzystywanie nawet 1% możliwości oprogramowania bez kupna licencji jest nielegalne i słusznie nazywane kradzieżą. trzeba postawić sprawę jasno i nie bawić się w tego typu relatywizmy.
Echh czy inni maja nielegalne czy legalne? NIe rozumiem w jakim celu chcecie zagladac innym w majtki? To prywatna sprawa kazdego z uzytkownikow softu.
... trzeba postawić sprawę jasno i nie bawić się w tego typu relatywizmy.
Wydaje mi się że nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi dla Andy_O. I dlatego ten powyższy cytat jest niefortunny.
Pisałem tam nie o piractwie, bo osobiście Psuja nie używam, tylko o tym że według mnie – PSuj nie jest idealnym narzędziem dla fotografów, a mówię to po raz kolejny i to na podstawie obserwacji co z tym programem potrafi zrobić zawodowy grafik, nie mający aparatu nigdy w rękach.
biadzi, o...to jest postawa zmierzająca we właściwym kierunku...
rachunek sumienia
wyznanie grzechów
żal za grzechy
mocne postanowienie poprawy...
...to pozostało jeszcze zadoścuczynienie i pokuta :D
w ramach pokuty proszę przygotować tutek z PSuja :mrgreen:
u mnie też zosła jeden spadek po okresie błędów i wypaczeń, ale w najbliższym czasie zamierzam dokonać nabycia poprzez zakup najnowszej wersji, zwłaszcza, że cena zmierza ku granicy przyzwoitości...
Czornyj, zapomniałeś, że żyjemy w polsce PIS...i że tu trzeba tłumaczyć, że nie jest się wielbądem? :D
a swoją drogą...zakładając, że masz rację i cześć ludzi posiada firmowego PSuja, to obróbka prywatnych zdjęć na firmowym (zakładam, że to nie firma jednoosobowa) oprogramowaniu jest legalna? :wink:
założeniem wątku jest nie tyle napiętnowanie i skazywanie winnych, co raczej skłonienie do refleksji, przemyśleń i wyciągnięcia wniosków...
Wersji Light Lightrooma (he, he) pewnie nie będzie. Tak sobie myślę.
Jego cenę zgaduję na 500 dolków - nie tyle co PS, ale na pewno więcej od standardowych programów do obróbki RAW (NC, Bibble, C1 itp.).
W Lightroomie nie ma i pewnie nie będzie typowych narzędzi do retuszu - wszystkie pędzelki, klony, gumki. Nie widzę też operacji na wybranym fragmencie zdjęcia.
Co do ankiety - ja bym tylko postawił warunek, że powinny odpowiadać na nią osoby, które korzystają z oprogramowania w trybie, że tak powiem indywidualnym - np. prywatnie albo w ramach własnej działalności. Ktoś, kto pracuje jako grafik w gazecie pewnie pracuje na legalnym sofcie, ale zapewne to nie on go kupował, czy podejmował decyzję o jego kupnie.
P.
(trochę postów się pojawiłe jak pisałem swoją epistołę, więc widzę, że conieco się powiela)
wi_ni, nawet o tym nie wiedząc ująłeś dobrze pewien fenomen towarzyszący, czy też wywołany przez PSa.
Mówimy sobie skrótowo PS, ale nazwa brzmi PhotoShop. To coś jak PhotoWorkshop - warsztat do photo. Pamiętam ten program od wersji 2.5.1 - czyli pierwszej, jaka pojawiła się na Windowsy - i patrząc wstecz widzę, że ten program od zawsze kładł nacisk na dwie rzeczy: retusz zdjęć i przygotowane ich do druku.
Niech o pierwszym (retusz) świadczy chociażby zestaw narzędzi (ich nazw i ikonek): pędzel, crop, gąbka, watka... Popatrz się, jak wygląda ikonka Burn tool - nic Ci to nie mówi? Sam tak robiłem, tylko oboma dłońmi. To wszystko przecież żywcem ciemnia. Manipulacje kolorem, kontrastem, black&white - przecież to twardy i miękki papier, długość naświetlania i wołania, temperatura wywoływacza. Cały czas ciemnia.
Nie ma najmniejszej wątpliwości, że to program dla fotografów.
Jednak zaawansowane mechanizmy cmykowania (moim zdaniem niedościgłe w żadnym innym programie), generacja czerni, duotony, robienie nadlewek, gain control (czyli rozróżnienie, na jakim papierze drukujemy: wsiąkającym szmatławcu, czy powlekanej kredzie), a także wysokospecjalistyczne dodatki w postaci choćby zarządzania kolorem czynią ten program mistrzem w przygotowaniu do druku. Dlatego używa go kasta ludzi, o których inni mówią 'grafik komputerowy'. Mówią mocno nieściśle zresztą, bo przecież webmaster, animator, gość od Flasha, authoringu DVD, prezentacji directorowych, czy choćby tłuczenia wizytówek pod corelem - oni też są grafikami, a PS nie jest potrzebny (choć nie przeszkadza :)).
Jak widzisz - zawodowy grafik, o którym mówisz posługiwał się PSem, a o robieniu zdjęć pojęcia nie miał. I bardzo dobrze! MIał za to pojęcie o przygotowaniu zdjęć do druku - i tak ma być. To właśnie ten fenomen - program stricte dla photografów wzbogacony o CMYK i okolice stał siętakże niezbędny dla tzw. 'zawodowych grafików komputerowych' (fuj!).
Nie albo dla tych, albo dla tych. I dla tych i dla tych - to ten fenomen.
biadzi, o...to jest postawa zmierzająca we właściwym kierunku...
rachunek sumienia
wyznanie grzechów
żal za grzechy
mocne postanowienie poprawy...
...to pozostało jeszcze zadoścuczynienie i pokuta :D
w ramach pokuty proszę przygotować tutek z PSuja :mrgreen:
ja to ewentualnie mogę zrobić tutek z kadrowania. :razz:
bombel – masz sto procent racji,
... dlatego takie ludki jak ja, które robią 99% zdjęć na swoją stronę WWW, a resztę do domowego albumu, nie potrzebują PSuja. I denerwuje ich jak im się wytyka błędy na prezentowanych zdjęciach w sposób wyłącznie Psujowy. Czyli nie mówi im się co schrzanili, tylko jedzie slangiem narzędzi z programu. A mi wystarczy w zupełności to z oprogramowania co dostałem za darmo, kupując skaner czy aparat.
Natomiast gdyby się pojawił bardzo dobry program, w którym miałbym wszystko jak na tacy to bym go i kupił. Myślę że taki będzie Adobe Lightroom, a może za rok nie będzie tak drogi jak pisał wyżej Paskal.
Ps. ten grafik o którym pisałem wyżej, był właśnie równocześnie bardzo dobrym webmasterem.
ludki jak ja, które robią 99% zdjęć na swoją stronę WWW, a resztę do domowego albumu, nie potrzebują PSuja.
Ale może wystarczy im PSE? Stąd moje pytanie.
Jego cena jest naprawdę konkurencyjna, a Camera RAW jako plugin się ściąga od Adobe.
P.
... Ale może wystarczy im PSE? Stąd moje pytanie. Jego cena jest naprawdę konkurencyjna, a Camera RAW jako plugin się ściąga od Adobe. ...
Dzięki za dobrą sugestię, jak wrócę z urlopu z 2G zdjęć z krajobrazami z Dolomitów to poszukam wersji testowej lub 30-to dniowej tego programu i go porównam z moim Micrografixem, do którego się już bardzo przyzwyczaiłem. Ale skoro nie tak dawno zamieniłem analoga na cyfrę, to i może jest już pora zmienić oprogramowanie.
Dzięki za dobrą sugestię
Cała przyjemność po mojej stronie. Nigdy nie byłem zwolenikiem jeżdżenia tirem po zakupy na bazarek. Tylko jakoś nikt nie odpowiada na moje palące pytanie! :roll:
Jako zawodowy twórca oprogramowania dążę do 100% legalności softu, wiedząc (jak pewnie wielu tu obecnych) ile potu i krwi wymaga stworzenie oprogramowania na pewnym poziomie. :)
Chciałem więc przypomnieć towarzystwu o GIMPie - jest zupełnie darmowy, a po opanowaniu upierdliwego interfejsu okazuje się być wygodniejszy od wielu innych programów. Poza tym jest wcale szybki i dużo potrafi.
PaSkal, testowałem z zamiarem kupna: PSE i Paint Shopa Pro, ale wróciłem do GIMPa . Za wolno chodziły. Niestety, twórcy tych programów skupili się na fantazyjnym interfejsie, który mnie wkurza i wyraźnie spowalnia działanie. Ale może jeszcze przemyślę sprawę i nabędę PSP. Zrobił na mnie lepsze wrażenie niż PSE. Co do palącego pytania - IMHO żadne.
Lolas, nie zaglądamy, tylko jak napisałem wyżej:
założeniem wątku jest nie tyle napiętnowanie i skazywanie winnych, co raczej skłonienie do refleksji, przemyśleń i wyciągnięcia wniosków...
odie:
Ten fantazyjny interfejs to zapewne ukłon w stronę wszystkich cioć, dziadków i niedzielnych pstrykaczy, którzy tak naprawdę tylko chcą wysłać zdjęcia swoim dzieciom. Zdaję sobie sprawę, że programy na poziomie PSE są obładowane różnymi funkcjami typu "share" (fotoalbumy, wysyłanie mejlem - wiecie, o czym mówię), które są mi tak samo niepotrzebne jak zaawansowany prepress w PS.
Ale to niezupełnie odpowiada na moje pytanie... :sad:
Z GIMPem się trochę zmagam, bo nie mam czasu, żeby się porządnie do niego przysiąść, a na szybko jest dla mnie mało intuicyjny...
PaSkal, tak, wiem i bardzo chciałbym móc to wyłączyć. Wtedy zostałyby fajne programy z dobrą funkcjonalnością, zupełnie wystarczające na potrzeby amatorów, przynajmniej takich jak ja.
... dlatego takie ludki jak ja, które robią 99% zdjęć na swoją stronę WWW, a resztę do domowego albumu, nie potrzebują PSuja. I denerwuje ich jak im się wytyka błędy na prezentowanych zdjęciach w sposób wyłącznie Psujowy. Czyli nie mówi im się co schrzanili, tylko jedzie slangiem narzędzi z programu.
He, he - to teraz na własnej skórze poczułeś, co naprawdę oznacza slogan reklamowy (w wypadku PSa jest to zresztą szczera prawda) mówiący, że PS stał się standartem.
Standart? Oczywiście. Jak ja, kiedy dostałem od pewnej francuskiej drukarni krzywe cmykowania dla wyczynowych druków.
Standart. Po prostu standart. Nikt nie pyta, czy Ty znasz, albo czy ja znam (i używam ) PSa. Milcząco się przyjmuje, że począwszy od pewnego etapu zaawansowania musi się znać (i używać w razie potrzeby). Dlatego o wiele łatwiej jest tłumaczyć coś za pomocą narzędzi PSowych; ma to zresztą pewne plusy: uzgodnioną terminologię. Dla przykładu krzywe (Qurves) - mogą się nazywać w wielu różnych programach inaczej, ale i tak wszyscy wiedzą co to jest i jak się to je.
Standart chłopie, tak działa standart i przed tym nie uciekniesz.
Oj..
a mnie się wydawało, że PS jest oczywiście standardem (jak Illustrator czy Quark), ale to nie ludzie zaczynają mówić PSowym slangiem, tylko podobne funkcjonalności wprowadzają do swoich produktów inni producenci. Bo np. Curves jest już chyba w każdym programie, Unsharp Mask w większości (Nikon Capture ma nawet "piętrowe"), warstwy są już niemal wszędzie..
Więc kiedy słysze o "USM 60/3/1 na nowej warstwie" wcale nie mam wrażenia, że mówią o PhotoShopie.
Krzywe nazywane są krzywymi, bo są to krzywe. Jak inaczej można nazwać krzywą, jak nie krzywą? Nomenklatura PS-a oparta jest na nomenklaturze tradycyjnej, analogowo-ciemniowo-srebrowo-atelierowej. Techniki takie jak np. "Burn", "Dodge", "Unsharp mask" itp. istniały na długo przed pojawieniem się kolorowych monitorów komputerowcych. A PS oczywiście jest standardem przemysłowym, podobnie jak całe środowisko Adobe.
No właśnie, to kolejny dowód na to, że PS jest dla fotografów.
Co zaś do nomenklatury i nazywania krzywych inaczej - przytoczę cytat z pisma Publish (profesjonalne DTP), parę lat temu do tyłu, porównującego 3 programy wiodące na rynku: 'menu, nazwy funkcji i ich rozmieszczenie w programie Corela zostały zaprojektowane w taki sposób, aby maksymalnie zmylić użytkownika'. Autentyk! :) Jak widać da się krzywe nazwać inaczej, jeśli chcę się zmylić usera.
Dodam tylko, że pismo nie jest znane z poprawności politycznej, np. nazywając Illustratora Ill(fr)ustrator (to akrat było na okładce) :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.