PDA

Zobacz pełną wersję : ekspozycja



Rafal1977
11-06-2009, 20:08
Pytanie jest takie. Chcę zrobić HDRa powiedzmy z 5 fotek. Ustawiam statyw, robię 5 fotek zmieniając czas naświetlania tak aby uzyskać ekspozycję -2, -1, 0, +1, +2. I teraz pytanie - czy taki sam efekt otrzymam jeśli 5 razy wywołam NEFa z jednego zdjęcia o ekspozycji 0? Oczywiście zmieniając odpowiednio ekspozycję do - 2, -1, +1, +2

mateo912
11-06-2009, 20:13
teoretycznie tak.
Lecz będzie sie to wiązało ze wzrostem szumów i spadkiem jakości zdjęcia.

piotr w
11-06-2009, 20:21
Zdecydowanie nie. Przede wszystkim ze wzgledu na informację w cieniach i światłach. Osobne naświetlenia pozwolą je poprawnie zarejestrować, pokazując detale. Wołanie z jednego NEFa, to nic innego, jak grzebanie w tym samym śmietniku.

Shexbeer
11-06-2009, 20:28
Tak jak napisał kolega mateo912... teoretycznie tak. W praktyce jest tak, że w porównaniu do 5 fotek strzelonych z bracketingiem te same 5 wywołanych z jednego NEFa nie dadzą Ci tego samego. Przy scenach dobrze oświetlonych jeszcze można kombinować ale jak będziesz miał słabe światło to szum wyjdzie Ci bokami głównie w cieniach ;) Są różne "odszumiacze" ale i tak Ci w tej sytuacji wiele nie pomogą gdyż szum ten jest dość brzydki i różni się wizualnie od tego że się tak wyrażę "zwykłego" który otrzymasz np. przy wysokich ISO. Pozdro!

koles
11-06-2009, 20:29
...czy taki sam efekt otrzymam jeśli 5 razy wywołam NEFa z jednego zdjęcia o ekspozycji 0? Oczywiście zmieniając odpowiednio ekspozycję do - 2, -1, +1, +2
Zarówno teroretycznie jak i praktycznie NIE. NEF nie zawiera informacji, które znikły z racji zbyt dużej lub zbyt małej ilości światła docierającej do matrycy (poniżej czułości lub powyżej nasycenia). To tak z grubsza mówiąc.

Rafal1977
11-06-2009, 20:45
Dzięki. To wyjaśnia moje wątpliwości.

SlaWasII
12-06-2009, 01:04
Dzięki. To wyjaśnia moje wątpliwości.
Moich nie. Mam wrażenie, że w większości przypadków, w granicach +/- 2 EV będzie OK... :roll:

velaskez
12-06-2009, 06:19
Moich nie. Mam wrażenie, że w większości przypadków, w granicach +/- 2 EV będzie OK... :roll:

Zależy od aparatu:mrgreen:
(Już słyszę dźwięk szczęki trzaskającej o podłogę...)
Jak wykazał Niedzwiedz (http://img222.imageshack.us/img222/1732/potegas3ub8.jpg) na swoim autoportrecie, Fufu S3 da rade więcej :-P

SlaWasII
12-06-2009, 09:10
Wiesz Maciek, mi chodzi o to, że jak praiwidłowo naświetlisz bardzo kontrastową scenę, i przyjmiesz to za 0, to żeby nie wiem jakich sracketingów używać, w zdjęciu +2EV będą obszary prześwietlone bez szczegółów w słońcu, ze szczegółami w cieniach. I to samo uzyskasz ręcami. To samo, bez względu jaką puszką!
I w drugą stronę, będzie zdjęcie bez prześwietleń z utraconymi szczegółami w cieniach. Mogę się mylić... A tu koledzy piszą, że to nie to samo. :shock:

"Bracketing" - funkcja współczesnych aparatów fotograficznych polegająca na automatycznej ekspozycji kilku sąsiednich klatek filmu z lekko zmienionymi parametrami - od lekkiego niedoświetlenia do lekkiego prześwietlenia

piotr w
12-06-2009, 12:04
Jak zwykle zaznaczył sie podział na religijnych wyznawców Nikona, zaślepionych swoją wiarą w NEF i zdroworozsądkowych niedowiarków :). A wystarczy usiąść i pomyśleć, co z czego sie bierze.

core
12-06-2009, 15:31
Pytanie jest takie. Chcę zrobić HDRa powiedzmy z 5 fotek. Ustawiam statyw, robię 5 fotek zmieniając czas naświetlania tak aby uzyskać ekspozycję -2, -1, 0, +1, +2. I teraz pytanie - czy taki sam efekt otrzymam jeśli 5 razy wywołam NEFa z jednego zdjęcia o ekspozycji 0? Oczywiście zmieniając odpowiednio ekspozycję do - 2, -1, +1, +2

Jeżeli ten HDR ma być 8 bitowy, to efekt będzie prawie taki sam, bo NEF jest 12 bitowy. Każdy 1 dodatkowy bit to rozpiętość tonalna większa o 1EV (2x większa), więc z 12 bitowego NEFa masz 4 bitowy zapas rozpiętości (+/- 2EV).
Napisałem "prawie" bo trzeba pamiętać o SNR matrycy. Szum ujawnia się na najmłodszych bitach - czyli w cieniach.

piotr w
12-06-2009, 20:15
Jeżeli ten HDR ma być 8 bitowy, to efekt będzie prawie taki sam, bo NEF jest 12 bitowy. Każdy 1 dodatkowy bit to rozpiętość tonalna większa o 1EV (2x większa), więc z 12 bitowego NEFa masz 4 bitowy zapas rozpiętości (+/- 2EV).
Napisałem "prawie" bo trzeba pamiętać o SNR matrycy. Szum ujawnia się na najmłodszych bitach - czyli w cieniach.

Zdaje się, że się kolega znaczaco myli. To, za pomocą ilu wiaderek z wodą przedstawia się maksimum, nie ma najmniejszego wpływy na tę wartość (żeby było jasne chodzi o np 2 wiaderka 5 l, albo 4 po 2,5l). Maksimum, to maksimum i już. Trochę inaczej sprawa ma się z minimum, ale zdecydowanie nie tak, jak przedstawiono powyżej. Rozpiętość tonalna matrycy, a ilość bitów w jakiej zapisana jest wartość, to dwie różne rzeczy.
Tak jak napisałem na samy początku, majstrowanie przy NEFie, to grzebanie się w tym samym śmietniku i nic więcej. NEF pomaga coś uratować, ale nie służy jako zastępstwo braketingu. Jest takie powiedzenie o bacie i ... .

SlaWasII
13-06-2009, 01:37
Zdaje się, że się kolega znaczaco myli.
To myli się, czy się tylko tak wydaje?!
Choć Kopernikowi i Kolumbowi też się najpierw zdawało... :mrgreen:

Jeśli efektem finalnym tego grzebania jest JPG, to zakres tonalny NEF-a jast na tyle duży, że nie "coś", a nieomal wszystko da się uratować w podanym zakresie +/- 2EV.

costi
13-06-2009, 01:51
piotrze w - pozwole sie nie zgodzic. Rozklad bitow w NEFie jest liniowy, wiec w tych 12 bitach czesc zawiera dane o przepalach, a czesc o glebokich cieniach. I o ile z przepalu, ze tak powiem, do bialosci, juz nic sie nie wydlubie, to z 2-3 gornych bitow (nie wiem jaki jest faktyczny rozklad, strzelam), ktore przy konwersji do jpg zostana zamienione w biel, cos jeszcze da sie wyciagnac. Na tym przeciez polega cala idea NEFa. Po prostu to, co w jpg wychodzi jako totalny przepal, w nef jest jeszcze jako-tako do uratowania.
Powyzszy wywod tyczy sie rowniez cieni, z tym ze z nich jest latwiej cos wydlubac (bo zawsze jakas szczatkowa ilosc swiatla tam padla).
Na tym zasadza sie cala idea robienia HDR z jednego RAWa. NIe zmienia to jednak faktu, ze robiac trzy ekspozycje wychodzi z reguly lepiej (bo powyzszy wywod stosuje sie wtedy do zdjecia, ktore ogolnie jest jasniejsze, wiec rozklad bitow nefa jest bardziej korzystny)

Widzialem gdzies na sieci artykul (tylko jak zwykle nie pamietam gdzie), w ktorym gosc robil porownanie NEF z D300 12 bit vs 14 bit. Ogolne wnioski byly takie, ze o ile z przepalen niewiele sie dalo wydlubac w obu przypadkach i 2 dodatkowe bity niewiele tu pomogly, to w cieniach roznica byla kolosalna i z teoretycznie czarnego obszaru przy 14 bitach dalo sie odzyskac calkiem duzo.

core
13-06-2009, 03:11
Zdaje się, że się kolega znaczaco myli. To, za pomocą ilu wiaderek z wodą przedstawia się maksimum, nie ma najmniejszego wpływy na tę wartość (żeby było jasne chodzi o np 2 wiaderka 5 l, albo 4 po 2,5l). Maksimum, to maksimum i już. Trochę inaczej sprawa ma się z minimum, ale zdecydowanie nie tak, jak przedstawiono powyżej. Rozpiętość tonalna matrycy, a ilość bitów w jakiej zapisana jest wartość, to dwie różne rzeczy.
Tak jak napisałem na samy początku, majstrowanie przy NEFie, to grzebanie się w tym samym śmietniku i nic więcej. NEF pomaga coś uratować, ale nie służy jako zastępstwo braketingu. Jest takie powiedzenie o bacie i ... .

Kolega sugeruje że 12 bitowa kwantyzacja danych z matrycy jest zrobiona po to żeby sobie ją tak po prostu znormalizować do 8 bitów? Matryca ma większy zakres tonalny niż przykładowy 8 bitowy JPG.
OK, może być na wiaderkach… w JPG mamy zakres tonalny 256 wiaderek, a matryca (z 12 bitową rozdzielczością) ma zakres 4096 wiaderek i teraz od suwaczka korekcji EV zależy z jakiego przedziału tych 4096 wiaderek wyciągniemy nasze 256 wiaderek do JPG.

velaskez
13-06-2009, 03:48
:mrgreen:

piotr w
13-06-2009, 20:28
piotrze w - pozwole sie nie zgodzic.

Widzialem gdzies na sieci artykul (tylko jak zwykle nie pamietam gdzie), w ktorym gosc robil porownanie NEF z D300 12 bit vs 14 bit. Ogolne wnioski byly takie, ze o ile z przepalen niewiele sie dalo wydlubac w obu przypadkach i 2 dodatkowe bity niewiele tu pomogly, to w cieniach roznica byla kolosalna i z teoretycznie czarnego obszaru przy 14 bitach dalo sie odzyskac calkiem duzo.

No i słusznie, że sie nie zgadzasz, bo to co najmniej rozmowa na cały wieczór przy piwie. Kwantyzacja, nie jest łatwym zagadnieniem i po moim uogólnieniu można wyciągnąć różne wnioski. Ja zostaję przy swoim, ale z pewnościa nie bede tu przytaczał całego wywodu dlaczego.

Co do artykułu, który widziałeś, to właśnie dlatego zaznaczyłem, że z minimum sprawa ma się inaczej.


To myli się, czy się tylko tak wydaje?!

Jeśli efektem finalnym tego grzebania jest JPG, to zakres tonalny NEF-a jast na tyle duży, że nie "coś", a nieomal wszystko da się uratować w podanym zakresie +/- 2EV.

Myli się moim zdaniem, masz inne zdanie, ja je szanuję.


Kolega sugeruje że 12 bitowa kwantyzacja danych z matrycy jest zrobiona po to żeby sobie ją tak po prostu znormalizować do 8 bitów?

Kolega nic nie sugeruje, kolega używa ogólników, które jeżeli nie są rozumiane, prowadzą do ślepej uliczki.

NEF jest doskonałym formatem - prawda.
NEF pozwala ratować z opresji - prawda.
Do braketingu słuzy braketing - prawda.
NEF nie jest lekarstwem na wszystko - prawda.

Pozdrawiam.

core
14-06-2009, 02:44
Kwantyzacja, nie jest łatwym zagadnieniem

Może dla kolegi... Pewnie stąd zasłanianie się "ogólnikami" ;)

Pozdrawiam :)

Greg77
14-06-2009, 02:59
A moze poza teoria troche praktyki??
Otoz HDR z jednego NEFa wychodzi niezle choc nie jest to do konca HDR.
Wiem z doswiadczenia ze wywolujac NEFa nie zaleca sie wolac powyzej +,- 1EV chyba ze NEF bedzie wykonany przy idealnym naswietleniu (ale po co nam wtedy HDR??;))
Przy wywolaniu -2EV nie jest zle ale juz przy +2EV i polaczeniu w calosc z cieni wychodza jakies ochydne kolorowe pixele i HDR jest do bani.....z regoly wystarcza -1 i +1 EV......
Zalecana lektora http://onephoto.net/?p0=4&p1=1&news=31
Mam pytanie bo padlo w poscie stwierdzenie o 5 zdjeciach w braketingu na D90.....ale czy jest taka mozliwosc??
Wydaje mi sie ze D90 robi max 3 klatki......

piotr w
14-06-2009, 10:47
Może dla kolegi... Pewnie stąd zasłanianie się "ogólnikami" ;)

Pozdrawiam :)

Kolega ma wyższe wykształecenie politechniczne w zakresie teorii sygnałów. I wie o czym pisze. Nie jest jednak wyznawcą religii NEF, Nikon, itp.
:).

core
14-06-2009, 12:06
Kolega ma wyższe wykształecenie politechniczne w zakresie teorii sygnałów. I wie o czym pisze. Nie jest jednak wyznawcą religii NEF, Nikon, itp.
:).

Może jednak zamiast się licytować, kolega pokusi się o dokładne przeczytanie mojego pierwszego posta... Jeżeli są jakieś problemy to proponuję zrobić prosty eksperyment.

PS. Cieszę się że kolega ma wyższe wykształcenie politechniczne w zakresie teorii sygnałów... jedni mają wykształcenie w tej dziedzinie a drudzy mają wykształcenie i pracują w tym zawodzie już jakiś czas ;)
Ta licytacja nie ma sensu… zrobił się OT

Jacek_Z
14-06-2009, 12:17
piotr w ma rację, a co istotniejsze wszyscy jak się okazuje wiedzą dlaczego, bo core tez zauważył:

Napisałem "prawie" bo trzeba pamiętać o SNR matrycy. Szum ujawnia się na najmłodszych bitach - czyli w cieniach.
Wszystko zalezy od progu akceptacji pewnej jakości. Jak kto robi do netu to mu starcza jeden NEF. Jak ktoś jest perfekcjonistą - to potrzebuje ich 3 (lub więcej)

Rafal1977
14-06-2009, 12:22
Mam pytanie bo padlo w poscie stwierdzenie o 5 zdjeciach w braketingu na D90.....ale czy jest taka mozliwosc??
Wydaje mi sie ze D90 robi max 3 klatki......[/QUOTE]

Tak w kwestii formalnej, nie mówiłem, że 5 fotek było z bracketingu. Miałem na myśli 5 fotek robionych ''ręcznie''. Pewny nie jestem, ale wydaje mi się, że bracketing w D90 robi tylko 3 zdjęcia.

SlaWasII
14-06-2009, 13:00
Wszystko zależy od progu akceptacji pewnej jakości.
Czyli odpowiedź na post Rafala1977 brzmi TAK, a nawet NIE... :mrgreen:

Erie
14-06-2009, 13:39
wyobrażmy sobie fotografowaną scenę jako zbiornik cieczy, matryca aparatu to naczynie jakim chcemy tą wodę ze zbiornika przenieść i ta matryca może pomieścić maksymalnie 1000 jednostek (powiedzmy litrów) - nie można wlać tam więcej bo się wyleje, prawda?

a teraz wyobraźmy sobie, że cieczy w zbiorniku jest 2000 litrów, czyli możemy nalać do naszej matrycy 1000 l i niestety kolejne 1000 l zostanie (przekroczy mozliwości rejestracji matrycy) i obojętnie czy będziemy nalewali to po jednym litrze (kwantyzacja 1/1000 pojemności matrycy), czy po 10 l (kwantyzacja 1/100 pojemności matrycy), czy też po kropelce (kwantyzacja jak cholera, niemal już układ ciągły) to i tak nie wlejemy tych dodatkowych 1000 l, które zostaną w zbiorniku

a teraz wracając do obrazu - jezeli mamy scenę o rozpiętości np. 14 EV (bardzo jasne niebo i czarny garnitur w głębokim cieniu) to nie ma szans abyśmy za pomocą matrycy która rejestruje 10 EV zarejestrowali zarówno cienie jak i światła (zostanie nam te 4EV uwalone i 1000 l złotego płynu zostanie zmarnowane ;))

jeżeli jednak zrobimy dwa zdjęcia - jedno z naświetleniem od 0EV do 10 EV (czyli zarejestrujemy cienie), a drugie przesunięte względem pierwszego o 4 EV (skrócimy czas ekspozycji, zmienimy przesłonę, obniżymy ISO - cokolwiek), czyli zarejestrujemy szczegóły w obszarze świateł fotografowanej sceny i następnie złożymy je w kompie to otrzymamy zarejestrowaną scenę od 0 do 14 EV (nie wnikam w to jak będzie wyglądała) - analogicznie do tego, że dwa razy napełnimy naszą matrycę tysiącem litrów złocistego napoju

mam nadzieję, że te alkoholowy wywód bardziej trafi

core
14-06-2009, 14:10
To oczywiście wszystko prawda... dla zainteresowanych dość przystępny opis tego o czym mówiłem: http://www.urbanowicz.net.pl/artykul_5

Pozdrawiam

SlaWasII
14-06-2009, 14:21
To oczywiście wszystko prawda...
Czy ja wiem...?!
Warto poczytać jeszcze to: http://nikonklub.pl/?/content/read/rozpietosc_1, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniego akapitu.
Wygląda na to, że Fufu "powiększa" rozpiętość tonalną algorytmem, na który zwrócił uwagę autor tego wątku... migawka Fufu klika raz...

core
14-06-2009, 14:46
Warto poczytać jeszcze to: http://nikonklub.pl/?/content/read/rozpietosc_1
To kolejne poparcie mojego wywodu w pierwszym poście ;)

SlaWasII
14-06-2009, 15:38
Przecie nie przeczę! ;)

piotr w
14-06-2009, 15:40
I wychodzi na to, że większość ma rację, bądź większość sie myli :). A tego tu nie ustalimy, bo każdy obstaje przy swoim stanowisku, bo ... może, gdyż kwantyzacja, a zwłaszcza sposób działania algorytmów zamieniających NEF w Jpeg jest zagadniniem skomplikowanym (jak już napisałem). I pozwala na spory margines interpretacyjny, z uwagi na swój charakter funkcjonowania (znowu ogólniki niestety).
W rzeczywistości zaś, ten margines istnieje, o ile zdjęcie zostało poprawnie naświetlone. Ale co to znaczy poprawnie ? I tu jest problem, bo poprawnie wcale nie znaczy idealnie średnio (biorąc pod uwage np histogram), co więcej, być może zamysł artystyczny był taki a nie inny, i tak dalej, i tak dalej ...
Dlatego właśnie upieram się przy tym, że TYLKO funkja braketingu jest odpowiednią metodą realizacji braketingu.
W szczególnym, jednym, jedynym przypadku tak nie jest i wtedy możemy uzyskać całkiem zadowalające efekty z NEF. Ten jedyny przypadek, to scena, dla której "średnie naświetlenie" jest dobrą ekspozycją, a ilość światła jest na tyle duża i ilość szczegółow w cieniach na tyle mała, że można tam pomajstrować bez widocznej (na papierze) straty jakości.

Rafal1977
14-06-2009, 16:13
To ja na wszelki wypadek będę robił kilka fotek a nie wywoływał NEFa kilka razy :)) A tak na zdrowy rozum, to w pewnych przypadkach, nie da się zarejestrować takiej samej ilości informacji na jednym zdjęciu, co powiedzmy na 5 z różną ekspozycją. Czyli odpowiedź na moje pytanie brzmi raczej, że NIE niż TAK.

okon
14-06-2009, 16:50
Nie wiem czemu niektórzy się tak mocno upierają przy wykorzystaniu 1 NEF-a do HDR.
Gdyby dawało to zadowalające efekty to już dawno w lustrzankach nie byłoby funkcji bracketingu bo i po co? RAW przecież jest!

A tak z mojej skromnej bardzo praktyki. Jeżeli naświetlimy zdjęcie prawidłowo - czyli wypełnimy cały histogram z lewa do prawa, to nie ma sensu robienie HDR-a bo wszystko jest cacy.
Z kolei w kontrastowych scenach (np. fotografowanie na zewnątrz w słoneczny dzień), jeżeli zdarzy nam się wyjazd poza histogram w światłach to niestety żaden NEF nam nie pomoże... Niestety światła są nie do uratowania szczególnie jeżeli wszystkie kanały R,G,B są przepalone. Tak więc nie ma sensu robienie ekspozycji na -1 czy -2EV.
Co innego cienie - tam jest jeszcze sporo do wyciągnięcia - oczywiście kosztem szumów.

Zdarzało mi się "ratować" w ten sposób ujęcie robiąc z NEF-a ekspozycję na +1, lub +2 EV i łącząc ją z naświetloną w miarę poprawną nieprzepaloną ekspozycją i efekt jest całkiem niezły w większości przypadków.

Natomiast jeżeli naszym zamiarem jest poprawne naświetlenie sceny o zbyt wysokiej rozpiętości tonalnej jak na możliwości naszego aparatu to wyjście jest tylko jedno - zrobienie kilku ekspozycji.

Pozdrawiam,

SlaWasII
14-06-2009, 17:26
Nie wiem czemu niektórzy się tak mocno upierają przy wykorzystaniu 1 NEF-a do HDR.
Gdyby dawało to zadowalające efekty to już dawno w lustrzankach nie byłoby funkcji bracketingu bo i po co? RAW przecież jest!
Ktoś się upiera?! Nie zauważyłem. ;) Mnie ten wątek zaintrygował i tyle. :evil:
A co jak fotografowane obiekty poruszają się? Hę...?! Nie robisz bo efekty niezadowalają?
Padło pytanie, padły odpowiedzi i stada linków i jest OK! Nawiasem mówiąc, przypadkiem, wiele nowych rzeczy się dowiedziałem.

Greg77
14-06-2009, 20:41
Nie wiem czemu niektórzy się tak mocno upierają przy wykorzystaniu 1 NEF-a do HDR.
Gdyby dawało to zadowalające efekty to już dawno w lustrzankach nie byłoby funkcji bracketingu bo i po co?
,


eeee funkcja Bracketing nie zostala wymyslona dla HDRa:)

Jacek_Z
14-06-2009, 22:37
Czy ja wiem...?!
Warto poczytać jeszcze to: http://nikonklub.pl/?/content/read/rozpietosc_1, ze szczególnym uwzględnieniem ostatniego akapitu.
to jest praktycznie przedruk tego co na naszym forum podpiete w foto-technice.
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=7759
Sporo osób z tym co JK pisze polemizuje, w tym .... prawie wszyscy co używają HDR.
Poczytaj długie wywody będące w tym wątku na naszym forum


Wygląda na to, że Fufu "powiększa" rozpiętość tonalną algorytmem, na który zwrócił uwagę autor tego wątku... migawka Fufu klika raz...Fufu powiększa dwoma rozmiarami pikseli, algorytm to sprawa wtórma, trzeba je jakoś sklejać w jeden piksel.


...Gdyby dawało to zadowalające efekty to już dawno w lustrzankach nie byłoby funkcji bracketingu bo i po co?..Nie trafiłeś. Za analoga tez był bracketing i nie w celu tworzenia HDR, a szczególnie dla pracy w slajdach, chodziło o trafienie idealnie z ekspozycją.
Do tej pory konstruktorzy chyba tylko po to (precyzyjna pojedyńcza ekspozycja) umieszczają te funkcję, bo gdy poprawili algorytmy ekspozycji to odpuścili sobie skok 2 EV jako zbyt duży, niepotrzebny. Nie pomyslano więc wcale o HDR.

okon
14-06-2009, 23:56
eeee funkcja Bracketing nie zostala wymyslona dla HDRa:)

Nie trafiłeś. Za analoga tez był bracketing i nie w celu tworzenia HDR, a szczególnie dla pracy w slajdach, chodziło o trafienie idealnie z ekspozycją.

Ok, nie twierdzę, że bracketing jest tylko do HDR.
Nigdzie nie napisałem że tak jest.
Zresztą w czasach w których go wymyślono zapewne jeszcze nie śniło się ludziom, że za pomocą suwaka będzie można RAW-a wołać z różnymi nastawami ekspozycji.
Natomiast gdyby nie było żadnego problemu z wyciąganiem +- 2EV z NEF-a to czy bracketing w erze matryc cyfrowych nie miał by marginalnego znaczenia? Przecież wtedy nawet nietrafienie idealnie w ekspozycję nie miałoby dużych konsekwencji... Ale to że nadal jest w niemal każdej lustrzance cyfrowej o czyś świadczy. Między innymi o tym, że rozpiętość tonalna naszych zabawek jest ograniczona nawet w formacie RAW...

Chciałem jedynie zaznaczyć, że bracketing jest odpowiedniejszym sposobem do tworzenia HDR-ów. Wołanie kilka raz RAW-a też pozwala na zwiększenie rozpiętości tonalnej (a przecież o to właśnie chodzi w High Dynamic Range), ale na pewno nie w takim zakresie jak wykonanie kilku ekspozycji. Przynajmniej jeszcze nie z tymi aparatami/matrycami jakie mamy obecnie.

I zgodzę się też że istnieją sytuacje gdy nie ma możliwości wykonania HDR-a z kilku ekspozycji - głównie chodzi o sceny w ruchu... Wtedy już nie ma wyjścia.

Pozdrawiam,

SlaWasII
14-06-2009, 23:58
to jest praktycznie przedruk tego co na naszym forum podpiete w foto-technice.
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=7759
Sporo osób z tym co JK pisze polemizuje, w tym .... prawie wszyscy co używają HDR.
Poczytaj długie wywody będące w tym wątku na naszym forum
Dzieki Jacku! Normalnie wymiękam... :mrgreen:
My tu odkrywamy Amerykę, ja już miałem prosić o przeniesienie wątku do foto-techniki, a tam taki wątek-kobyła i to na samym wierzchu... he, he...
Nawiasem mówiąc, problem trywialny nie jest. Zabieram się za lekturę, pierwszy post już znam.

core
15-06-2009, 01:48
Nie wiem czemu niektórzy się tak mocno upierają przy wykorzystaniu 1 NEF-a do HDR.
Gdyby dawało to zadowalające efekty to już dawno w lustrzankach nie byłoby funkcji bracketingu bo i po co? RAW przecież jest!

Pomijając czy bracketing służy do HDR czy nie, chciałbym zauważyć że przy pomocy bracketingu dostajemy zamiast jednego 12 bitowego NEFa np. trzy 12 bitowe NEFy ;)