Zobacz pełną wersję : sigma a nikkor
Witam,
po wypstrykaniu się na kitowym 18-55 chciałam kupić sobie jakiś dobry obiektyw do portretów,
myślałam nad stałką 50/1,8 , ale wpadła mi ostatnio propozycja sigmy 18-50/f.2,8,
i zastanawiam się który lepiej spisze się jeżeli chodzi o bokeh i go? ,
pozdrawiam
irek6311
10-06-2009, 15:12
Do portretów to bardziej pasuje Nikon Nikkor AF 85 mm f/1.8D ,
jak coś bardziej uniwersalnego szukasz to Tamron AF 28-75 mm F/2,8 SP XR Di LD .
Witam,
po wypstrykaniu się na kitowym 18-55 chciałam kupić sobie jakiś dobry obiektyw do portretów,
myślałam nad stałką 50/1,8 , ale wpadła mi ostatnio propozycja sigmy 18-50/f.2,8,
i zastanawiam się który lepiej spisze się jeżeli chodzi o bokeh i go? ,
pozdrawiam
Z tych dwóch, jeśli do portretu, to tylko i wyłącznie N50 ;)
Archibald
10-06-2009, 16:51
GO, bokeh i ostrość - zdecydowanie N50.
Jakoś nie przepadam za 50-tką ale jeżeli chodzi o portret z tych co wymieniłeś to N50.
Jeśli to ma być dobry obiektyw do portretu, to żaden z nich (chyba że masz na myśli portret w stylu połowy sylwetki, grupki ludzi itp.). Ale jeśli tylko z nich możesz wybierać, no to 50/1.8, tylko musisz pamiętać, że przy 1.8 to on za ostry nie jest, nawet w centrum. Jak go domkniesz do 4-4.5 to żyleta, no ale GO już nie ta...
Zgadzam się w 100% z Kolegą karolt....ale i tak warto go kupić, bo na tych 4-5.6 jest naprawdę ostry i fajny portrecik na początek można nim wykonać. Ja mam, marzy mi się 85 oraz nikkor 17-55 ale tej 50 i tak nie oddam, tani a naprawdę dobry!
Ja nie mówię, że na 1.8 nie da się zrobić ładnego portretu tym szkłem (50/1.8), moja Żona potrafi :-)
A przy 4-5.6 to nie wiem czy cokolwiek go pobije ostrością.
Piszę tyko, żeby nie było rozczarowania.
Jeśli to ma być dobry obiektyw do portretu, to żaden z nich (chyba że masz na myśli portret w stylu połowy sylwetki, grupki ludzi itp.). Ale jeśli tylko z nich możesz wybierać, no to 50/1.8, tylko musisz pamiętać, że przy 1.8 to on za ostry nie jest, nawet w centrum. Jak go domkniesz do 4-4.5 to żyleta, no ale GO już nie ta...
Przymknięcie do f/2.8 daje już wysoce satysfakcjonujące rezultaty dla N50/1.8
Pytanie jeszcze jest takie, czy ostrość w portrecie jest najważniejszą cechą...
Jacek Wrzesińsk
16-06-2009, 18:36
Pytanie jeszcze jest takie, czy ostrość w portrecie jest najważniejszą cechą...
Otóż to !!:-D
miron19j
16-06-2009, 18:46
Pytanie jeszcze jest takie, czy ostrość w portrecie jest najważniejszą cechą...
może nie jest.
Ale jak masz ostry obiektyw, to możesz świadomie zrezygnować z ostrości. W drugą stronę niestety nie da się. :-D
Photoartbox
16-06-2009, 19:47
Cos ostrego lubie miec na kazdym zdjeciu, nawet jesli jest to portret.
Przymknięcie do f/2.8 daje już wysoce satysfakcjonujące rezultaty dla N50/1.8
Ale nie daje satysfakcjonującej GO i odwzorowania.
Ta ogniskowa jest za krótka, żeby to nazwać dobrym obiektywem do klasycznego portretu.
A poza tym to świetny obiektyw :-) Z zastrzeżeniami, o których napisałem.
Photoartbox
17-06-2009, 12:08
Ale nie daje satysfakcjonującej GO i odwzorowania.
Ta ogniskowa jest za krótka, żeby to nazwać dobrym obiektywem do klasycznego portretu.
A poza tym to świetny obiektyw :-) Z zastrzeżeniami, o których napisałem.
Jakies zastrzezenia portretowe? 50-ka na F1.4
http://farm4.static.flickr.com/3265/3541292941_9d4fe8abea_o.jpg
Photoartbox - ale mowa jest o 50 1.8 a nie 1.4
Photoartbox
17-06-2009, 12:17
Photoartbox - ale mowa jest o 50 1.8 a nie 1.4
Akurat byla mowa o ogniskowej a nie o przyslonie, a te oba obiektywy (N50/1.4 i N50/1.8 ) maja taka sama;)
PS. Pozdrawiam Tarnow, mam rodzine w Dabrowie Tarnowskiej, czasem tam bywam :)
Photoartbox - dzięki serdecznie - niech ci będzie, tylko jest pytanie na jakiej przesłonie ty zrobiłeś to foto?
Photoartbox
17-06-2009, 13:06
Photoartbox - dzięki serdecznie - niech ci będzie, tylko jest pytanie na jakiej przesłonie ty zrobiłeś to foto?
F1.4, bardziej sie nie dal otworzyc :(
Photoartbox - czyli główne pytanie tematu było do 1.8.
Photoartbox
17-06-2009, 13:33
Photoartbox - czyli główne pytanie tematu było do 1.8.
No i co z tego? Przeczytaj najpierw to co napisal karolt, potem przeczytaj co ja napisalem i postaraj sie zrozumiec...
Ta ogniskowa jest za krótka, żeby to nazwać dobrym obiektywem do klasycznego portretu.
Witam,
po wypstrykaniu się na kitowym 18-55 chciałam kupić sobie jakiś dobry obiektyw do portretów,
myślałam nad stałką 50/1,8 , ale wpadła mi ostatnio propozycja sigmy 18-50/f.2,8,
i zastanawiam się który lepiej spisze się jeżeli chodzi o bokeh i go? ,
pozdrawiam
Kurcze ale pytanie jest jedno, a nie rozwodzenie się nad pozostałą szklarnią.
Photoartbox
17-06-2009, 14:06
Kurcze ale pytanie jest jedno, a nie rozwodzenie się nad pozostałą szklarnią.
Strasznie zasadniczy jestes... dzien bez papierosa??? Odpowiedzialem na stwierdzenie, ze 50 mm nie nadaje sie do portretu, i to jak najbardziej dotyczy tematu, nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi... ale to nie moj problem.
Photoartbox - kiedyś był wątek że praktycznie każde szkło nadaje się do portretu. Może faktycznie jestem zasadniczy pewnie przez to że dzisiaj mam więcej czasu i mi się pisać zachciało. Co do papierosa to 1 listopada 2009 minie 17 lat jak już nie palę.
Photoartbox
17-06-2009, 14:21
Photoartbox - kiedyś był wątek że praktycznie każde szkło nadaje się do portretu.
Powiedz to koledze karolt, ja to wiem ;)
Może faktycznie jestem zasadniczy pewnie przez to że dzisiaj mam więcej czasu i mi się pisać zachciało.
Miec wiecej czasu, to fajna sprawa. Nie marnuj go na mnie, mieszkasz w takim fajnym miescie (kolebka fotografii kolorowej - malo kto wie), zrob pare fajnych zdjec i koniecznie je zaprezentuj :)
Co do papierosa to 1 listopada 2009 minie 17 lat jak już nie palę.
To moze zapal, NIE NIE!!!! To byl glupi zart, sam rzucilem 5 lat temu po 25-ciu latach palenia :-D
Photoartbox - zrobienie paru fajnych fotek nie jest takie proste ale coś będe trenował i jak się uda to zaprezentuje. Pozdrawiam i wytrwałości w rzucaniu bo mnie do dzisiaj czasami smak przyjdzie a szczególnie jak o tym mówię.
Ale nie daje satysfakcjonującej GO i odwzorowania.
Ta ogniskowa jest za krótka, żeby to nazwać dobrym obiektywem do klasycznego portretu.
A poza tym to świetny obiektyw :-) Z zastrzeżeniami, o których napisałem.
Pisząc o satysfakcjonujących rezultatach przy f/2.8 dla N50/1.8 miałem na myśli konkretnie ostrość (dla ogólnego przypadku). Pisząc o GO masz na myśli kiepskie rozmycie tła czy za małą w zakresie krycia elementów twarzy?
Jakies zastrzezenia portretowe? 50-ka na F1.4
Tak.
Przy ogniskowej 135-200mm i przysłonie 2-2.8 to samo zdjęcie wyglądałoby lepiej.
(mniejsza GO, lepsze / mniej przerysowane proporcje twarzy).
Jak nie wierzysz, to w googlu znajdziesz stronki, gdzie są portrety porównawcze wykonane różnymi ogniskowymi. Ogniskowa 50mm jeszcze wyraźnie przerysowuje i mnie nie zadowala - nie jest to dobre szkło portretowe. Są lepsze.
Chyba że fotografowie portreciści są głupi i niepotrzebnie wychodzą poza 50mm/1.4, skoro, jak mówisz, to wystarczy :-)
Co nie znaczy, że to zdjęcie jest złe. Jest bardzo ładne :-) Tylko że w wielu miejscach by nie przeszło jako portret. Zwłaszcza zawodowa modelka, która by zobaczyła takie zdjęcie, by powiedziała, że jest przerysowana i nie zapłaciłaby za zdjęcie.
Z tymi zastrzeżeniami gorąco polecam 50/1.8, nawet do "portretu" :-)
I jak słusznie zauważyliście - "portret" można zrobić nawet rybim okiem. Więc najpierw byśmy się musieli umówić, o jakim portrecie mówimy.
A kolega niech kupuje tego 50/1.8 i się nie martwi naszą gadaniną, tylko robi fajne zdjęcia :-)
Photoartbox
18-06-2009, 13:49
Tak.
Przy ogniskowej 135-200mm i przysłonie 2-2.8 to samo zdjęcie wyglądałoby lepiej.
(mniejsza GO, lepsze / mniej przerysowane proporcje twarzy).
Ale nigdy by nie powstalo, ze wzgledu na warunki, to po pierwsze, a po drugie, to Ty tak uwazasz, ja nie.
GO bylaby mniejsza albo i nie, zaleznie od odleglosci. A przerysowania, no coz wielokrotnie juz widzialem i nawet sam robilem testy, po ktorych wszyscy specjalisci od wychwytywania tzw przerysowan, nie potrafili powiedziec jaka ogniskowa robiony byl dany portret. Jesli zdjecie jest wykonane dobrze technicznie, nie widac na nim zadnych przerysowan. Rownie dobrze mozna powiedziec, ze 200mm splaszcza.
Chyba że fotografowie portreciści są głupi i niepotrzebnie wychodzą poza 50mm/1.4, skoro, jak mówisz, to wystarczy :-)
No wlasnie, WYSTARCZY. Co nie znaczy, ze w okreslonej sytuacji nie nalezy skorzystac z innej ogniskowej (tego nigdzie nie napisalem).
Tylko że w wielu miejscach by nie przeszło jako portret. Zwłaszcza zawodowa modelka, która by zobaczyła takie zdjęcie, by powiedziała, że jest przerysowana i nie zapłaciłaby za zdjęcie.
Nie przeszloby jako portret??? A jako co? Moze krajobraz? Modelki fotografuje przede wszystkim przymknietym obiektywem, a nie na F1.4 A tak wogole, to fotografowanie modelek, odbiega i to znacznie, przynajmniej w moim odczuciu od idei portretu. Oczywiscie nie wyklucza, ale portret, to dla mnie odbicie wnetrza czlowieka, oddanie jego charakteru i uczuc. Zawodowa modelka, to najczesciej pustka na twarzy...
Ale nigdy by nie powstalo, ze wzgledu na warunki, to po pierwsze, a po drugie, to Ty tak uwazasz, ja nie.
Każdemu będzie dane to, w co wierzy :-) Jeśli to był reportaż i nie miałeś czasu na zmienianie szkła, no to oczywiście że by nie powstało. Sam używam 50 czy 85 czy nawet zooma ze światłem 2.8 do "portretu". I w tej sytuacji być może bym zrobił dokładnie to samo co Ty. Cały problem polega na tym, że gadamy o dwóch różnych rzeczach. Ty portretem nazywasz każde zdjęcie, na którym jest czyjaś twarz. A ja portretem (w tej dyskusji) nazywam coś, na czym twarz nie jest przerysowana zbyt szerokim kątem / zbyt krótką ogniskową i tło jest bardziej rozmyte niż na tej fotce. 50/1.4 nie daje takiego efektu - i tyle. To zdjęcie jest super. Zrobione dłuższą ogniskową - byłoby moim zdaniem lepsze.
Jeśli jakiś "specjalista" nie widzi przerysowania na zdjęciu tej samej osoby przy ogniskowej 50 w porównaniu z ogniskową 135 i dłuższą, no to okulista i tyle... :-) Szkoda że nie mam pod ręką linka, ale zajrzyj sobie choćby do książki "Szkoła fotografowania" NG. Tam jest fajny obrazek jak wygląda przerysowanie twarzy przy 50mm w porównaniu z dłuższym szkłem. Chyba że fotografowie NG też się mylą i tam wcale nie ma żadnego przerysowania, tylko taka iluzja optyczna? Przy okazji - przy 300mm możesz domknąć do przysłon 8 i nadal mieć rozmyte tło...
Ze spłaszczaniem przy 200mm... cóż. Widocznie wszyscy portreciści używający 200mm i więcej w plenerze (i nie tylko) do zdjęć reklamowych itp. to głupcy. Współczujmy im :-)
Najbardziej mnie śmieszy, że taka dyskusja co i rusz się gdzieś na jakimś forum powtarza i zawsze się znajdzie jakiś "specjalista", który nie widzi różnicy w rysowaniu proporcji (np. twarzy) między szkłem 50mm a 200mm :-D
I powtarzam: ja nie mówię, że to "źle" że te proporcje są inne. Mówię tylko, że to jest fakt (praw fizyki nie przeskoczysz) i że nie każdemu to odpowiada przy portrecie. Moim klientom w 99% nie przeszkadza, ale są tacy, którym przeszkadza i by mnie wyśmiali, jakbym próbował im zrobić portret 50mm czy 85mm.
Nadal gorąco polecam każdemu 50/1.8, także do portretu. A jak w pewnym momencie stwierdzi, że mu to nie wystarcza - polecam skok w zakres 135-200.
Photoartbox
18-06-2009, 16:15
Każdemu będzie dane to, w co wierzy :-) Jeśli to był reportaż i nie miałeś czasu na zmienianie szkła, no to oczywiście że by nie powstało.
Ciekaw jestem jak zrobilbys zdjecie osobie, z ktora siedzisz przy stoliku w kawiarni lufa 200mm, majac za soba sciane, ale niech bedzie, ze "kazdemu bedzie dane to w co wierzy", ja jestem widocznie czlowiekiem malej wiary.
Cały problem polega na tym, że gadamy o dwóch różnych rzeczach. Ty portretem nazywasz każde zdjęcie, na którym jest czyjaś twarz. A ja portretem (w tej dyskusji) nazywam coś, na czym twarz nie jest przerysowana zbyt szerokim kątem / zbyt krótką ogniskową i tło jest bardziej rozmyte niż na tej fotce. 50/1.4 nie daje takiego efektu - i tyle.
Faktycznie, chyba sobie nie porozmawiamy... ale, takiej "definicji" portretu, to jeszcze jak zyje, a zyje juz dosyc dlugo, nie slyszalem. Parafrazujac, Twoje dasze poniekat smieszne dywagacje: "zawsze sie znajdzie "specjalista", ze swoja specjalistyczna definicja portretu", do ktorej nijak nie mozna dopasowac sfotografowanych twarzy, tudziez sylwetek ludzkich (bo to panie SPECJALISTO, tez jest portret)
Jeśli jakiś "specjalista" nie widzi przerysowania na zdjęciu tej samej osoby przy ogniskowej 50 w porównaniu z ogniskową 135 i dłuższą, no to okulista i tyle... :-) Szkoda że nie mam pod ręką linka, ale zajrzyj sobie choćby do książki "Szkoła fotografowania" NG. Tam jest fajny obrazek jak wygląda przerysowanie twarzy przy 50mm w porównaniu z dłuższym szkłem. Chyba że fotografowie NG też się mylą i tam wcale nie ma żadnego przerysowania, tylko taka iluzja optyczna?
Nigdzie nie napisalem, ze tych przerysowan nie ma. Napisalem jedynie, ze sa malo widoczne/pomijalne, nadal tak twierdze. NG- sa to przyklady, majace na celu udowodnienie jakiejs tezy, wiec musza byc przerysowane, kazda rzecz mozna przedstawic tak, aby "udowodnic" swoja racje...
Przy okazji - przy 300mm możesz domknąć do przysłon 8 i nadal mieć rozmyte tło...
Nigdzie nie napisalem, ze nie...
Ze spłaszczaniem przy 200mm... cóż. Widocznie wszyscy portreciści używający 200mm i więcej w plenerze (i nie tylko) do zdjęć reklamowych itp. to głupcy. Współczujmy im :-)
Praw fizyki, jak to juz wczesniej napisales nie da sie przeskoczyc. Jedynie ludzie takiego pokroju jak Ty, nazywaja innych glupcami, tylko dlatego, ze robia cos inaczej...
Najbardziej mnie śmieszy, że taka dyskusja co i rusz się gdzieś na jakimś forum powtarza i zawsze się znajdzie jakiś "specjalista", który nie widzi różnicy w rysowaniu proporcji (np. twarzy) między szkłem 50mm a 200mm :-D
Mnie rowniez smiesza wypowiedzi tak kategoryczne, jak Twoja.
Moim klientom w 99% nie przeszkadza, ale są tacy, którym przeszkadza i by mnie wyśmiali, jakbym próbował im zrobić portret 50mm czy 85mm.
Daj im wszystkim , tym 99-ciu procentom, skierowania do okulisty :-D
PS. Jasne 85/1.4 Nikkora, tez jakis idiota nazwal portretowka :-)))
Całości tych waszych skomplikowanych wypowiedzi nie czytałem -- ale z grubsza.
Jeśli ktoś się zastanawia co jest lepszą ogniskową do portretu -- 50 czy 200 - zachęcam do przekonania się.
Najlepiej na przykładzie dwóch nikkorów:
50 1.4
200 2.0 vr
(sampli znaleźć w sieci można sporo)
Moje wnioski są takie, że gdyby mnie było stać, to bym dwusetkę kupił dziś jeszcze.
Edit:
A dla janości.
Kupiłbym ją i robił nią portrety.
A wszędzie tam, gdzie nie robiłbym portretów dwusetką, robiłbym je 85-tką lub 50-tką.
Albo nawet 35-tką.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.