PDA

Zobacz pełną wersję : Czy wasze zdjęcia stały sie lepsze po przejściu na FX?



Strony : [1] 2

Photoartbox
04-06-2009, 17:28
Zainspirowany kilkoma postami na forum, postanowiłem zapytać tych, którzy dokonali tej zmiany już jakiś czas temu, zdążyli ochłonąć i na zimno potrafią ocenić swoje zdjęcia. Czy faktycznie wraz ze zmianą z DX, na FX nabrały one nowych wartości, czy zaczęły się lepiej sprzedawać, czy udało wam się zrobić zdjęcia, które nigdy przy pomocy DX by nie powstały? Prosiłbym o poparcie swoich wypowiedzi przykładami fotograficznymi, bo jak wiadomo, jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc slow. Jeśli można prosiłbym również mistrzów obróbki zdjęć, a kilku tu na forum mamy, aby poświęcili chwilkę swoim starszym Nefom z DX-a i spróbowali przerobić je tak jak robią to obecnie z Nefami z FX. Zapewne bardziej domyślni przejrzeli już moje intencje ;) Tak, sam waham się nad zmiana DX – FX, ale obawiam się, ze niewiele, to w moim (i nie tylko) przypadku zmieni, ciekaw jestem również, ile mogą wyciągnąć ze zdjęć DX, nasi spece od obróbki, a oni już robią w FX i niestety nie można takich fotek już zobaczyć. Zapraszam do dyskusji, która może wielu osobom ułatwić tak trudna decyzje, jaka jest przejście z DX na FX. Temat umieściłem celowo w tym dziale, ponieważ zmiana ta, jak zauważyłem najczęściej dotyczy D200 D300 na D700, jeśli zrobiłem błąd, proszę modów o przeniesienie.

rafael
04-06-2009, 19:32
dobre pytanie:)

Rycerz
04-06-2009, 19:44
znakomite a jaka trudna odpowiedz ;)

Czornyj
04-06-2009, 20:04
Zdjęcia nie staną się lepsze od przejścia na inny sprzęt - po prostu może nam się nim wygodniej i lepiej pracować. To tylko narzędzie i samo za nas zdjęć nie zrobi, nie ma mocy magicznej, ani trybu preselekcji genialnych kadrów.

Samej zaś wygody, ergonomii, łatwości pracy z korpusem nie da się zilustrować zdjęciami. Jeśli kupisz sobie chińską wiertarkę za 30PLN i niebieską Boschkę, Hilti, czy Makitę za 3000PLN to jedną i drugą wywiercisz se w ścianie taką samą dziurę - tu nie chodzi o efekty, tylko o to jak za pomocą danego narzędzia można je osiągnąć.

BobbyX
04-06-2009, 20:09
Nie ma co, ale dobry sprzęt jednak pomaga osiągnąć zamierzony efekt.

m_ak_s
04-06-2009, 20:10
Czy moje zdjęcia stały się lepsze... nie mi oceniać. Odpowiem Ci inaczej. Nie wiem czy w tych kryteriach należy rozpatrywać przeskok z dx na fx. W moim przypadku zmiana nastąpiła z czysto prozaicznych przyczyn. Jasne stare manualne stałki + wizjer d700 + dk-17m oferuje mi to co mój stary canon ae-1, czy praktika pod względem wygody ostrzenia i oceny kadru. To był podstawowy argument za zmianą. Drugim argumentem był powszechnie przytaczany motyw braku mnożnika ogniskowej. Najczęstszym zestawem z jakim podróżuje to d700 + 50 1.4 ais. I bardzo sobie chwalę, że 50 to 50 mm. Warto mimo wszystko pamiętać, żę pozorne zbliżenie dx, nie jest zmianą ogniskowej i odpowiadającej jej perspektywie. Z kolei dla niektórych użytkowników jest wręcz odwrotnie. Właśnie dx ma dla nich większy sens. Ale czy to wszystko ma dla Ciebie znaczenie to już trzeba sobie odpowiedzieć we własnym sumieniu :)... Nie sądzę, że zmiana aparatu wpływa na jakość fotografii. Tutaj liczy się tylko rozwój fotografa i świadome korzystanie z dostępnych opcji. Zmieniając sprzęt nie łudziłem się, że wyniesie mnie to na wyżyny fotograficzne. Ale wiadomo jak to jest... z czasem okazuje się, jaki sprzęt jest nam potrzebny, czego możemy się pozbyć bo kupiliśmy na wyrost itd.

Pozdrawiam

Maciek

arachiusz
04-06-2009, 20:33
no mogę powiedzieć że łatwiej osiągnąć zamierzony efekt w trudnych warunkach oświetleniowych

robin102
04-06-2009, 20:52
Tak

prz3mo
04-06-2009, 21:05
Nie. Łatwiej mi się niektóre zdjęcia robi, ale lepsze raczej nie są.

Ruppel
04-06-2009, 21:09
NIE, jak wyżej, łatwiej, może nie poręczniej:), ale czy lepiej... ? To raczej nie od tego zależy.

docxxx
04-06-2009, 21:57
I bardzo sobie chwalę, że 50 to 50 mm.

Nie no, bez jaj, to nie potrafisz sobie przemnozyc? Juz nie chce mi sie czytac o tym biadoleniu (nie mowie o tobie) nt. tego, ze 50mm to 75mm, a x to y. Jak chcesz 50mm to kup 35mm i bedzie to samo. Czy naprawde dlatego ktos kupil FX, bo mial dwoje z matmy?

andrzejp
04-06-2009, 22:04
Cóż musiałbym cytować poprzedników.
Czornyj zilustrował to bardzo dobrze.
Fakt sprzęt pomaga, ułatwia, staje się wygodny.
Traktuję swoje body jak stary analog.
Nie będę pisał o technicznych sprawach pełnej klatki, pikseli, szkła, ziarenka itp.
bo o tym to już tony na forum i nie tylko napisano.
Jednakże nie aparat robi zdjęcia i o tym każdy z nas wie.

Al Bundy
04-06-2009, 22:33
Ja też nie powiem żebym rozwijał się dzięki zmianom puszek. Zdecydowanie jednak mogę powiedzieć że rozwijałem się z upływem czasu i to odgrywa u mnie największą rolę. Nastał jednak moment gdy przestałem zadowalać się pstrykaniem owadów i landszaftów na D70 - postanowiłem zawalczyć na ślubach. Wtedy sprzęt faktycznie zaczął mnie ograniczać. Brakowało tego czy tamtego pod ręką, a to mały wizjer, a to makabryczny szum który psuł odbiór nawet niezłego ujęcia. Wtedy pojawiło się D300 - przez rok byłem szczęśliwy. Obserwowałem jednak co w ciemnych kościołach wyczyniają moi guru fotografii. Zapragnąłem ograniczyć się z używaniem lampy i nagle ten jak by nie było nieźle radzący sobie z szumami D300 też stanął mi na drodze. Pierwsze przyłożenie oka do wizjera D700 też nieźle otworzyło mi oczy bo myślałem że większy niż w poprzedniej puszce być nie może. Nagle widzę więcej i widzę lepiej. A szumy? Szumofobem nie jestem, ale klienci są megaszumofobami - zwłaszcza że oddaję nośnik cyfrowy. Nie będę tutaj rozwodził się nad tym że FX pozwala na więcej bo teraz to rozumiem lepiej niż wcześniej. Dobrze o perspektywie obrazu DX kontra FX napisał kolega m_ak_s...

Podsumowując "lepsza" puszka nie tyle pomaga robić lepsze zdjęcia co w tym nie przeszkadza. Ze mną jak z Kubicą. Najpierw został mistrzem gokartów. Potem trafił do BMW ale teraz oczywiste jest że mógłby zacząć wygrywać (a ja robić ciekawsze zdjęcia) gdyby trafił do Ferrari (bo lepszy sprzęt mu pozwoli pokazać co potrafi naprawdę a BMW go ogranicza). Póki co więc u niektórych pułapem możliwości będzie kompakt bo przy skomplikowanej obsłudze DSLR nie zrobiliby nawet ujęcia, u innych wzrost umiejętności zatrzyma się na DX bo im wystarczy a w pewnych sytuacjach nawet zrobi to lepiej niż FX (np. foto przyrodnicza bo szkła dadzą większą pseudoogniskową niższym kosztem). Następnie mamy ludzi, którzy uczą się całe życie i by robić lepsze foty muszę mieć lepszy sprzęt (jak Kubica) a na koniec mamy prawdziwych artystów, którzy dzieło sztuki wykrzesają z zenita pozbawionego obiektywu - takim nic nie pomoże, bo nie musi...

Al Bundy
04-06-2009, 22:35
Nie no, bez jaj, to nie potrafisz sobie przemnozyc? Juz nie chce mi sie czytac o tym biadoleniu (nie mowie o tobie) nt. tego, ze 50mm to 75mm, a x to y. Jak chcesz 50mm to kup 35mm i bedzie to samo. Czy naprawde dlatego ktos kupil FX, bo mial dwoje z matmy?

Chyba kolego powinieneś zacząć od podstaw fotografii bo nie wiesz co piszesz. :D 50mm pod DX po cropie to nie to samo co 75mm pod FX i od tego zacznij...

Proponuję króciutki artykulik i rzut okiem na zdjęcia:
http://kraftsman-fotoblog.blogspot.com/2008/09/fx-versus-dx.html

elfi
04-06-2009, 22:45
Zapragnąłem ograniczyć się z używaniem lampy i nagle ten jak by nie było nieźle radzący sobie z szumami D300 też stanął mi na drodze.
Wybacz pytanie prawie zupełnego laika :), ale czy nie jest to tzw. onanizm sprzętowy? Dotychczas słyszałem, że D300 w ciemnych kościałach to mjut :) i malina?

Al Bundy
04-06-2009, 22:51
Też tak myślałem. Ostatniej soboty przekonałem się że żyłem w błędzie ;) Czy to onanizm? Wyjaśnij mi najpierw co kryje w sobie to pojęcie...

251kris
04-06-2009, 22:54
Chyba kolego powinieneś zacząć od podstaw fotografii bo nie wiesz co piszesz. :D 50mm pod DX po cropie to nie to samo co 75mm pod FX i od tego zacznij...
Nie ma takich samych kątów widzenia, a mnoznik ekwiwalentu ogniskowej w DX nie wynosi 1,5?
Pomijając róznice w głębi ostrosci (jeśli byłbyby takie same przysłony) i wady szkła, jaka będzie różnica?
Pytam jako niedouczny i upraszam o wyrozumiałość.

docxxx
04-06-2009, 23:04
Chyba kolego powinieneś zacząć od podstaw fotografii bo nie wiesz co piszesz. :D 50mm pod DX po cropie to nie to samo co 75mm pod FX i od tego zacznij...

Proponuję króciutki artykulik i rzut okiem na zdjęcia:
http://kraftsman-fotoblog.blogspot.com/2008/09/fx-versus-dx.html

Kolega pisal o tym, ze "50 to 50". Dla mnie 35 moze byc 50. Po prostu wiem, co dany obiektyw "potrafi" i podpinam. Wystarczy troche praktyki i nauczylbys sie jechac autem, ktora ma kierownice po prawej stronie i zamienione pedala:)

elfi
04-06-2009, 23:04
Też tak myślałem. Ostatniej soboty przekonałem się że żyłem w błędzie ;) Czy to onanizm? Wyjaśnij mi najpierw co kryje w sobie to pojęcie...

Onanizm? Hm, nie wiem ile masz lat i czy nie narażę się prokuratorowi za deprawację młodzieży ;)
Onanizm sprzętowy= pożądanie, chęć posiadania, niepohamowane pragnienie posiadania, w tym przypadku nowocześniejszego sprzętu niezależnie od jego właściwości ;)

m_ak_s
04-06-2009, 23:05
docxxx... dla Ciebie to samo, dla mnie nie to samo... Oczywiście mówimy o zakresach małego obrazka. Przytaczając średni i duży to i tak wszystko się dewaluuje, więc to mocno względne. Natomiast wycinek umiarkowanie szerokiego to na pewno nie to samo co standard. Czy ma to wpływ na dobry kadr...? Odpowiedź jest prosta... żadnego. Efekt uzyskany przy 35mm na dx może być przecież dużo lepszy niż przy 50 na fx... i co do tego nie mam żadnych wątpliwości.
Tak jak wspominałem, dla wielu wręcz dx jest jedynym słusznym rozwiązaniem i to jest bardzo ok jeśli wiedzą dlaczego. Oprócz 50 często bardzo wędruje ze mną 20mm ais i na to akurat ciężko znaleźć lekki zgrabny "odpowiednik" na dx.
To wszystko to są fajne młotki, które dobrze, że "myślą" same, ale dużo fajniej jak im w tym pomagamy :)...

PS: Z mnożeniem wszystko u mnie okej ;)...

messer
04-06-2009, 23:19
Moje zdjecia staly sie lepsze.

Czesto fotografuje z wykorzystaniem czulosci ISO powyzej 800, nawet do 6400.
Jakosc fotografii z sensora FX aparatu D700 na ISO - dla usrednienia - 3200 - i nie mowie tylko o szumach, ale przede wszsytkim o DR - nie do podrobienia.
I dzieki temu zdjecia sa technicznie lepszej jakosci.

Bo co do samych kadrow - nie zmienilo sie _absolutnie_ nic.

Tomson
04-06-2009, 23:33
Moim skromnym zdaniem uznawanie wyższości FX nad DX jest pozostałością myślenia z dawnych, analogowych czasów. Wtedy to na dnie drabiny stał mały obrazek (czyli FX). Robiący zdjęcia w tym formacie z zazdrością patrzyli na średnioformatowców - gdzie znowu entry level to był 645, na na szczycie stali fotografowie z mozołem dźwigający takie ciężkie grzmoty jak RB67 czy pentax 67. Gdzieś wśród bogów fotografii unosili się mistrzowie używający wielkiego formatu. Miech, ława optyczna, pomiar światła sondą przy matówce, pokłony, przeliczenia naświetlania, super angulony, velvia w arkuszach i w ogóle misterium.
Generalnie zasada była prosta - większy format dawał lepszą jakość. To myślenie przeszło w pewnym zakresie na cyfrę, stąd też moim zdaniem taki kult FX.
A co mi dał FX - więcej mi dał sam D700 (wysokie ISO!), ale 85/1.4 na pełnej klatce pokazuje pazur.
A co mi zabrał FX - a raczej D700 - jakość obrazka z CCD na ISO 100. Może jestem dziwny, ale przy najniższej czułości CCD z D80 wg mnie generowało mniej plastikowy obraz.

MARTINK
04-06-2009, 23:39
Nie.
Latwiej jest jednak zrobic dobre zdjecie w trudniejszych warunkach - samo zdjecie tez jest inne pod wzgledem techniczno-technologicznym po przesiadce z D50. GO jest zauwazalnie mniejsza.

Al Bundy
04-06-2009, 23:45
Nie ma takich samych kątów widzenia, a mnoznik ekwiwalentu ogniskowej w DX nie wynosi 1,5?
Pomijając róznice w głębi ostrosci (jeśli byłbyby takie same przysłony) i wady szkła, jaka będzie różnica?
Pytam jako niedouczny i upraszam o wyrozumiałość.

Podałem wyżej link ale podam jeszcze raz - na szybko się dowiesz jakie są różnice w tych obrazkach. Prosto można określić to tak. Chcę pokazać parę w kościele - ta wypełnia mi 2/3 kadru. Na DX pozostałe 1/3 to 5 osób w tle które w związku z innym kątem psują odbiór foty bo wydaje się że są bliżej pary młodej - dodatkowo efekt spotęgowany większą GO DXa. A pod FX? W tle przy tym samym pokryciu kadru postaciami młodych w tle widzę już nie 5 a 10 osób, wydają się stać dużo dalej a mniejsza GO sprawia że ich liczniejsza obecność doprawia smaku ale jednocześnie mniejsza GO polepsza wyseparowanie pary młodej jako tematu...kumasz? Już ładniej opowiadać nie potrafię ;)

A na szybko choćby tutaj:

http://kraftsman-fotoblog.blogspot.com/2008/09/fx-versus-dx.html

Szkoda że autor nie wspomniał o różnicach w dystorsji widocznych dla ogniskowej po cropie pod DX i ogniskowej rzeczywistej pod FX. Kiedyś ktoś na forum sporo o tym pisał i świetnie to wyjaśnił ale nie pamiętam kto...Czornyj? JK? Jacek_Z ? Nie pamiętam...


Onanizm? Hm, nie wiem ile masz lat i czy nie narażę się prokuratorowi za deprawację młodzieży ;)
Onanizm sprzętowy= pożądanie, chęć posiadania, niepohamowane pragnienie posiadania, w tym przypadku nowocześniejszego sprzętu niezależnie od jego właściwości ;)

No to nie jestem onanistą bo chcę go posiadać właśnie ze względu na jego właściwości ;) To już jest racjonalizm...

Archibald
04-06-2009, 23:59
Jeszcze jestem posiadaczem D300, ale poza przydatnym dla mnie ISO po prostu wymiękam jak widzę "odżywanie" niektórych szkieł na pełnej klatce... nie mogę się już doczekać, gdy będzie mnie stać na przesiadkę, i choć z pewnością nie będę robił lepszych zdjęć to na bank będę zakochany w plastyce - właściwie to już jestem ;-)

251kris
05-06-2009, 00:02
http://kraftsman-fotoblog.blogspot.c...versus-dx.html (http://kraftsman-fotoblog.blogspot.c...versus-dx.html)

Al, to są zdjęcia na tej samej ogniskowej (fizycznie) i na różnych matrycach, a nie 50 na DX i 75 na FX.
Czyli problem potraktowny z zupełnie innej strony.
Jeśli chcesz pokazać faktyczną wyższość FX na DX, weź np. Sigmę 30/1,4 i jakąś 50-tkę na FX. Nie będzie to dokładnie to samo, ale będą to standardowe szkła dla swoich formatów.
Ta wyższość będzie zależała do jakości czy też jasności tej 50-tki.

Jacek_Z
05-06-2009, 00:08
Podałem wyżej link ale podam jeszcze raz - na szybko się dowiesz jakie są różnice w tych obrazkach. Prosto można określić to tak. Chcę pokazać parę w kościele - ta wypełnia mi 2/3 kadru. Na DX pozostałe 1/3 to 5 osób w tle które w związku z innym kątem psują odbiór foty bo wydaje się że są bliżej pary młodej - dodatkowo efekt spotęgowany większą GO DXa. A pod FX? W tle przy tym samym pokryciu kadru postaciami młodych w tle widzę już nie 5 a 10 osób, wydają się stać dużo dalej a mniejsza GO sprawia że ich liczniejsza obecność doprawia smaku ale jednocześnie mniejsza GO polepsza wyseparowanie pary młodej jako tematu...kumasz? Już ładniej opowiadać nie potrafię ;).tak, ale robiąc zdjęcie tym samym obiektywem. Pod DX nalezy mieć inna kolekcję szkieł niz pod FX. O ogniskowych 1,5x mniejszych.

Chyba kolego powinieneś zacząć od podstaw fotografii bo nie wiesz co piszesz. :D 50mm pod DX po cropie to nie to samo co 75mm pod FX i od tego zacznij...

Proponuję króciutki artykulik i rzut okiem na zdjęcia:
http://kraftsman-fotoblog.blogspot.com/2008/09/fx-versus-dx.html
Al poczytaj to co sam podlinkowałeś. Tam była zmiana odległości, a nie ogniskowej.
50 a 75 mm da te sama perspektywę. Kąty będą te same. Będzie inna plastyka, inna GO. Częściowo, w pewnym zakresie możliwe do nadrobienia przez większe otwarcie obiektywu. Oczywiście barierą staje się jasność szkła, wtedy bardziej otworzyć się już nie daje, więc FX da większe możliwości rozmycia.


Kiedyś ktoś na forum sporo o tym pisał i świetnie to wyjaśnił ale nie pamiętam kto...Czornyj? JK? Jacek_Z ? Nie pamiętam...pisaliśmy, ale chyba nie zapamiętałeś co pisaliśmy.


W temacie wątku. U mnie to najpierw była zmiana .... FX (analog) na DX :-D i .... nie zacząłem robić pewnie gorszych zdjęć tylko z tego powodu :mrgreen:. Sam się oceniam krytycznie - robię gorsze zdjęcia niż kiedyś, bo ... brak mi pomysłów. Paradoks, miałem ich więcej gdy nie było internetu i nie było tylu przykładów do naśladowania. Może mi się nie chce, bo widzę, że wszystko już było ??? :mrgreen:
Aha - ponowne przejście, tym razem DX->FX spowodowało pewne zmiany (chyba na lepsze). Wychodzę poza ISO 100 i 200, co mi pozwala robic zdjęcia z "dużą ilością" światła zastanego (czyli na iso nawet 800 i 1600!), wchodzić w miejsca gdzie dawniej bym musiał targać dużo lamp (a to nie zawsze jest mozliwe) robiąc zdjęcia bez lamp albo z jakąś słabiutką, gdzieś odbitą. Czyli zmiana formatu jako taka tu nie była najistotniejsza, a lepsza jakość na wyższym ISO.

pawel
05-06-2009, 00:43
Nie wiem czy nie większość użytkowników FX nie przeszło takiej kolejności jak Jacek_Z. Wg. mnie, to jest po prostu powrót do starych przyzwyczajeń. DX był chwilowym wymogiem, bo tylko takie aparaty cyfrowe były.
Finalnie wyszło na plus, bo w obrębie jednego systemu są dwa różne formaty, co ogólnie daje znacznie większe możliwości.

Al Bundy
05-06-2009, 11:24
Al poczytaj to co sam podlinkowałeś. Tam była zmiana odległości, a nie ogniskowej.
50 a 75 mm da te sama perspektywę.

??? Nie wierzę własnym oczom. Fakt - podałem zły link (może to śpiączka) ale sam też zrobiłem test i wynika z niego zupełnie coś innego.

D700 35mm

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/sfsjuglsb725iuikgc.jpg)

D300 24mm (po cropie 36mm)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/images/5826act6jvmke1rhcu8.jpg)

Ewidentnie widać różnicę między teoretycznie tymi samymi ogniskowymi. Tutaj odległość od obiektu jest ta sama - motyw główny (kubek) podobnie wypełnia kadr a niewielkie róźnice pionowe wynikają z tego że D300 miało gripa - statyw nie zmienił swojej pozycji. Ale kąty? Są zupełnie inne !!! Jak więc możesz z czystym sumieniem pisać takie rzeczy?

Nie trzaba jednak testów by sobie to logicznie poukładać. Crop w DX to tylko wycinek pełnego kadru z FX. Aby więc mieć podobny kąt widzenia (bo perspektywa nie będzie taka sama choćby człowiek stanął na uszach) trzeba zmienić ogniskową obiektywu - zmniejszając ją o 33.33% w stosunku do tego co ustawiamy na FX. Zmiana ogniskowej skutkuje zupełnie innym oddaniem rzeczywistości. W związku z tym iż jest krótsza w DX dystorsje wzrastają a więc obrazek ulega pogorszeniu...

Oczywiście nie jesteśmy tu po to by narzucać innym własne poglądy ale miło by było gdyby ktoś mnie wyprowadził z błędu jeśli faktycznie ma to miejsce. Wierzę swoim oczom a nie cudzym opiniom więc poparcie argumentu przykładami jest wskazane ;)

mateo912
05-06-2009, 11:56
AL ale podana ogniskowa przez producenta nie zawsze jest tą właściwą ew jest nią tylko np przy ostrzeniu na nieskończoność.

jeere
05-06-2009, 11:59
Aloha, nie wiem czy moje zdjęcia stały sie lepsze, zapewne wszystko teraz widzę szerzej i staram się bardziej panować nad tym co z boku kadru, tak więc zmiana przyczyniła się do bardziej wnikliwej kontroli nad kadrem :) Dodatkowo mięśnie się wyrabiają bardziej po kilku godzinach latania z 3kg :) Na minus, szybciej ucieka wolne miejsce na twardzielu. Zapomniałbym, jest jeszcze coś takiego jak siła sugestii, zapewne działa, powinno być lepiej.

Pozdr@ll

shaddixx
05-06-2009, 12:18
hmmm pytanie ciekawe. W moim przypadku to wygląda tak. Zmieniając puszke na FX trzeba sie liczyć z innymi katami które kiedyś były za czasów analoga sprawą oczywistą.

Osobiście posiadam d300, kilka całkiem niegłupich szkieł. Kiedy chce i potrzebuje moge pozyczyć d3. Mimo tego staram się pracować jak najwięcej na DX ponieważ D3 strasznie rozleniwia, ogniskowe po cropie jakoś bardziej mi pasują-jest mi wygodniej. Sięgam po FX tylko wtedy kiedy wiem że zadna matryca DX sobie nie poradzi do wykonania zlecenia.

Jacek_Z
05-06-2009, 12:21
??? Nie wierzę własnym oczom. Fakt - podałem zły link (może to śpiączka) ale sam też zrobiłem test i wynika z niego zupełnie coś innego.

D700 35mm


D300 24mm (po cropie 36mm)


Ewidentnie widać różnicę między teoretycznie tymi samymi ogniskowymi. Tutaj odległość od obiektu jest ta sama - motyw główny (kubek) podobnie wypełnia kadr a niewielkie róźnice pionowe wynikają z tego że D300 miało gripa - statyw nie zmienił swojej pozycji. Ale kąty? Są zupełnie inne !!! Jak więc możesz z czystym sumieniem pisać takie rzeczy?

Nie trzaba jednak testów by sobie to logicznie poukładać. Crop w DX to tylko wycinek pełnego kadru z FX. Aby więc mieć podobny kąt widzenia (bo perspektywa nie będzie taka sama choćby człowiek stanął na uszach) trzeba zmienić ogniskową obiektywu - zmniejszając ją o 33.33% w stosunku do tego co ustawiamy na FX. Zmiana ogniskowej skutkuje zupełnie innym oddaniem rzeczywistości. W związku z tym iż jest krótsza w DX dystorsje wzrastają a więc obrazek ulega pogorszeniu...

Oczywiście nie jesteśmy tu po to by narzucać innym własne poglądy ale miło by było gdyby ktoś mnie wyprowadził z błędu jeśli faktycznie ma to miejsce. Wierzę swoim oczom a nie cudzym opiniom więc poparcie argumentu przykładami jest wskazane ;)
Zrób test precyzyjniej to ci wyjdzie to co pisałem. Kąty muszą być te same. Crop to tylko wycinek, nic więcej, nie może się zmieniać perspektywa. To wysokość gripa zmieniła perspektywę. Nie twórz nowych teorii.

Dystorsji w to nie mieszaj, nie ma to sensu, to zupełnie inne zagadnienie i zależy od jakości obiektywu, a nie od ogniskowej jako takiej.

polecam wątek: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=34393

Jasną sprawą jest to, że zmieniając puszkę DX na FX czy na odwrót powodujemy, że posiadane szkła inaczej pracują. Ale gdy się zmieni ogniskowe o 1,5x to będa one "widziały" to samo. Zmiana body to często zmiana szklarni (szczególnie w przypadku stałek). Koniec. Kropka. Osobom twierdzącym inaczej radzę zaznajomić się z przytoczonym powyżej wątkiem.
Zmieni się plastyka, GO, a nie to co obiektywy widzą, obejmują.

donkiszot
05-06-2009, 12:41
Al Bundy, 35mm i 36mm to roznica ~1,4st. Jesli liczby na obiektywach sa zaokraglone, to roznica moze byc jeszcze wieksza.

Docialem Twoje 35 do 36, lepiej?

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://debowa.neostrada.pl/1.jpg)

PS Troche przeszkadza zmiana wysokosci. Przydalyby sie przecyzyjniejsze zdjecia.

Al Bundy
05-06-2009, 12:52
Jacek_Z - podany przez Ciebie wątek chyba przeoczyłem - kiedyś czytałem tu inny - ale nadal nie trzyma mi się kupy sprawa perspektywy. Tutaj mówimy o różnicy między DX i FX i wpływem innych ogniskowych. Napisałeś w swoim wątku że sprawę perspektywy można włożyć między bajki popierając to skomplikowanymi wzorami. Zastosowałeś jednak inną metodę - wycropowałeś zdjęcie zamiast korzystając ze szkła 17mm podejść bliżej twarzy. Tu wzory nie są potrzebne i o tym mówię... Moim zdaniem nie wszystko da się tak łatwo wyliczyć ale to moje zdanie. Przeanalizuję go na spokojnie i zrobię własny test - jeśli sobie coś ubzdurałem to przyznam się bez bicia. Sprawa dystorsji która ma wpływ na obiekt też na logikę wydaje mi się zgodna z moją teorią. Nie chcę więcej zaśmiecać tego wątku ale chętnie do tego tematu wrócę - może czegoś nie rozumiem a może komuś coś uświadomię - zobaczymy ;)


Al Bundy, 35mm i 36mm to roznica ~1,4st. Jesli liczby na obiektywach sa zaokraglone, to roznica moze byc jeszcze wieksza.
Docialem Twoje 35 do 36, lepiej?
PS Troche przeszkadza zmiana wysokosci. Przydalyby sie przecyzyjniejsze zdjecia.


Trochę przesadziłeś z cięciem ale różnica w ogniskowych jest tutaj mniejsza niż to o czym pisze Jacek w wątku więc nie do końca się zgodzę z tym cięciem. W wolnej chwili nowy test pokaże co mam na myśli...

m_ak_s
05-06-2009, 12:56
Owszem, obszar kadru mogą widzieć taki sam, przy zachowaniu odpowiednich założeń. W przypadku krótszych ogniskowych, szeroki kąt pozornie przybliża pierwszy plan, a oddala dalsze. Wycinek dx różni się właśnie tą perspektywą, pomimo tego że obejmuje tą samą ramkę co odpowiadająca ogniskowa fx. Ale na to z kolei składa się kilka innych detali... planowość fotografowanej sceny, odległości do obiektów. Znajdą się przykłady i na to, że kompletnie nie rozróżnimy czy to 35 na dx a moze 50 na fx, jak i znajdą się takie gdzie różnica będzie ewidentna.
Pozostaje pytanie jakie to ma znaczenie? :). Najważniejsze to wiedzieć jaki słoik przykręcić do danego motywu i co chcemy osiagnąć.
Zupełnie subiektywnie rzecz ująłem na początku... po prostu odpowiada mi zachowanie szkieł takich jak 50, 85, czy 180 na fx. Czy zrobię lepsze dzięki temu zdjęcie... Najzwyczajniej w świecie, nie :).

Al Bundy
05-06-2009, 13:02
Widać to ewidentnie nawet po przycięciu zdjęcia przez donkiszota. Zwróćcie uwagę na szerokość kubka mimo iż dociął kadr do szerokości z D700. Czy prościej mogę to jeszcze tłumaczyć?

Jacek_Z
05-06-2009, 13:22
Jacek_Z - podany przez Ciebie wątek chyba przeoczyłem - kiedyś czytałem tu inny - ale nadal nie trzyma mi się kupy sprawa perspektywy. Tutaj mówimy o różnicy między DX i FX i wpływem innych ogniskowych. Zrób test precyzyjnie. Środek optyczny musi być w tym samym miejscu. Przyjmijmy, że światło w powietrzu biegnie po prostych - to wszystko po prostu musi sie zgadzać, to czysta geometria.

Body z gripem było wyżej (tzn obiektyw był wyżej), więc pierwszy plan (kubek, długopisy) był w stosunku do drugiego (karta papieru) na innej wysokości niz na zdjęciu body bez gripa.


Napisałeś w swoim wątku że sprawę perspektywy można włożyć między bajki popierając to skomplikowanymi wzorami. Zastosowałeś jednak inną metodę - wycropowałeś zdjęcie zamiast korzystając ze szkła 17mm podejść bliżej twarzy.

To zrobił JK, wzory to jego domena. Ale to oczywiście się zgadza. Ja potwierdziłem to praktycznie na stronie 4-tej tego wątku, chwilę później potwierdził eksperyment Trevor.
Poczytaj ten link do końca, kolejne strony są bardziej praktyczne, mniej teoretyczne.


Przeanalizuję go na spokojnie i zrobię własny test - jeśli sobie coś ubzdurałem to przyznam się bez bicia. Sprawa dystorsji która ma wpływ na obiekt też na logikę wydaje mi się zgodna z moją teorią. Nie chcę więcej zaśmiecać tego wątku ale chętnie do tego tematu wrócę - może czegoś nie rozumiem a może komuś coś uświadomię - zobaczymy ;)OK, będziesz musiał to zrobić, niestety :wink:

Nie jesteś pierwszy, dodam na pocieszenie, który miał inne przekonania co do znaczenia ogniskowych. Nagminnie sie spotykam z wypowiedziami, że "wreszcie ogniskowe wróciły do swoich prawdziwych znaczeń" czy coś w tym stylu. Nie mam siły z tym walczyć. Ale to jest bez sensu. To nawyk osoby robiącej na jednym formacie, która przeszła na drugi format.
Osoby pracujące na kilku formatach (DX, FX, 6x6, LF) zupełnie nie przejmują się napisem "ogniskowa 80 mm" :-D bo wiedzą, że to wszystko jest względne, to jest zarówno szeroki kąt jak i teleobiektyw.

Al Bundy
05-06-2009, 13:30
Ok. Poczytam i zawalczę sam. Mózg mi się właśnie zagotował a że w pracy jestem więc na dziś luzik... Jeśli kogoś uraziłem - wybaczcie - pewnie należę do tego grona o którym pisze Jacek. Uwierzę jak sam zobaczę ;)

maki
05-06-2009, 13:33
Poza tym jeżeli zmieniamy aparat na statywie, który to statyw nie zmienia położenia, to moze się okazać że czoło obiektywu DX jest w innej odległości od obiektu niż FX, i to też może powodować zmyłę.
Pozdr

Czornyj
05-06-2009, 13:38
Osoby pracujące na kilku formatach (DX, FX, 6x6, LF) zupełnie nie przejmują się napisem "ogniskowa 80 mm" :-D bo wiedzą, że to wszystko jest względne, to jest zarówno szeroki kąt jak i teleobiektyw.
Jako osoba, która posiada dwa aparaty o matrycy 6x7 - tylko w przypadku pierwszego chodzi o milimetry (Canon G10), zaś drugiego - centymetry (Mamiya 7) mogę tylko potwierdzić.

mathu
05-06-2009, 13:49
Podoba mi się tekst który kiedyś przeczytałem w komentarzach na optycznych:


Widzę, ze wystarczyło (kiedyś) zmienić pogardliwą nazwę "mały obrazek" na "pełna klatka" i już z FF zrobił się jakiś fetysz, cel, coś, do czego należy dążyć

A to o zmianie perspektywy w DX to oczywiście bzdury. Proponuję na początek zastanowić się co się dzieje z kołem obrazowym przy zoomowaniu obrazu i co się dzieje przy zmianie rozmiaru matrycy.

piom
05-06-2009, 13:52
dobra dobra skończcie te bzdurne dywagacje, wracamy do tematu! :) moim zdaniem przesiadka na FX baardzo pomogła, wg.mnie obrazek ma w sobie to coś, mniej sztuczności, jest bardziej naturalny... a druga kwestia jaki odsetek klientów zobaczy różnice....

mathu
05-06-2009, 14:01
moim zdaniem przesiadka na FX baardzo pomogła, wg.mnie obrazek ma w sobie to coś, mniej sztuczności, jest bardziej naturalny...

No panie, ta plastyka!

piom
05-06-2009, 14:39
No właśnie "ta plassstyka" a co to wogóle jest ;)

pawel
05-06-2009, 14:47
No właśnie "ta plassstyka" a co to wogóle jest ;)
Lepiej nie mówić, bo każdy ma własną definicję, a dodatkowo niektórzy twierdzą, że jej niema.

Moja "definicja" brzmi mniej więcej tak:
Cecha obrazu uwypuklająca przestrzenność, będąca wynikiem zastosowanego oświetlenia, perspektywy, kontrastu, kompozycji, koloru i głębi ostrości.
W najmniejszym stopniu osiągana przy użyciu bardzo długich i bardzo krótkich ogniskowych, przy płaskim oświetleniu itd.

Czornyj
05-06-2009, 14:53
dodatkowo niektórzy twierdzą, że jej niema.

Ależ jest... Plastyka to coś, dzięki czemu jak się bzyka, to się łatwiej wtyka.

pawel
05-06-2009, 14:58
Ależ jest... Plastyka to coś, dzięki czemu jak się bzyka, to się łatwiej wtyka.
W zasadzie coś w tym stylu, tylko trochę inaczej ujęte ;)

mathu
05-06-2009, 16:13
No co wy mówicie, przecież plastyka to odwzorowanie mikroszczegółów na matrycach Canona... Znajdę wam tłum ludzi którzy się z wami pobiją w obronie tej definicji.

piom
05-06-2009, 16:14
o i się zaczęło, a niechciałem :)

mathu
05-06-2009, 16:17
Czy zdjęcia na przysłonach wyższych niż 2 też wydają ci się inne niż na DX?

Photoartbox
05-06-2009, 16:24
Dziekuje bardzo, za tak liczny udzial w dyskusji. Po przeczytaniu waszych wypowiedzi, utwierdzam sie w przekonaniu, ze ten kto robil dobre zdjecia analogowo, robil tez dobre na DX-ie a powrot do malej klatki nie zmienil w jakosci zdjec zbyt wiele. O zmianie na FX, moze jednak decydowac ograniczenie np. w postaci ISO. Przyzwyczajenie, do okreslonych katow widzenia szkiel, dla wielu rowniez ma znaczenie, ale dla innych jest to sprawa marginalna. Sprawe slynnej plastyki pozostawilbym w sferze mocno dyskusyjnej, jedni ja widza inni nie, ja np. widze ja na niektorych zdjeciach FX, ale rowniez na dobrze skomponowanych zdjeciach w innych formatach (raz nawet widzialem ja na zdjeciach z komorki Nokii - to nie zart :)) Ciekawa sprawa jest, ozywanie szkiel na FX. Czy aby nie jest, to jednak scisle zwiazane z upchaniem pikseli na matrycy? Zapewne szkla te przestana znow zyc, jak za jakis czas przykrecimy je do matryc FX z 40-ma Mpikselami. Jesli jednak ktos (mam na mysli np. siebie) zgromadzil szkla, ktore swietnie wspolpracuja z DXem i nie wyobraza sobie rozstania z nimi np. Sigma 50-150/2.8, powiecie, przeciez jest odpowiednik Sigmy 70-200/2.8, ale to jest wielki kloc w porownaniu z tym zgrabnym obiektywem... Tak czy owak, zapraszam do dalszej dyskusji, wasze wypowiedzi budza refleksje i sklaniaja do myslenia a tym samym do swiadomego wyboru, DX czy FX.

Fotomaniak
05-06-2009, 22:05
Myślałem nad zakupem D300 ale ten niepełno klatkową ma matrycę ... to nie dla mnie ,
ja kompromisów nie lubię więc kupiłem D700 i zacząłem przygodę z fotografią cyfrową ,
kiedyś na kliszy fotki robiłem ale to co oferuje D700 to jak dla mnie full wypas :D

Photoartbox
05-06-2009, 22:09
Myślałem nad zakupem D300 ale ten niepełno klatkową ma matrycę ... to nie dla mnie ,
ja kompromisów nie lubię więc kupiłem D700 i zacząłem przygodę z fotografią cyfrową ,
kiedyś na kliszy fotki robiłem ale to co oferuje D700 to jak dla mnie full wypas :D

Gratuluje zakupu ale, jaki ma to zwiazek z moim pytaniem/tutulem watku?

leon001
05-06-2009, 22:19
Nie no, bez jaj, to nie potrafisz sobie przemnozyc? Juz nie chce mi sie czytac o tym biadoleniu (nie mowie o tobie) nt. tego, ze 50mm to 75mm, a x to y. Jak chcesz 50mm to kup 35mm i bedzie to samo. Czy naprawde dlatego ktos kupil FX, bo mial dwoje z matmy?

Trochę się doucz kolego. Potem zabieraj głos w nieznanych Ci sprawach. Słyszałeś coś o głębi ostrości może?
Oprócz powierzchni matrycy w GO tkwi główna i bardzo istotna różnica pomiędzy FX a DX.
Uwierz mi: 35 mm na DX to nie to samo co 50 na FX

Fotomaniak
05-06-2009, 22:25
Gratuluje zakupu ale, jaki ma to zwiazek z moim pytaniem/tutulem watku?Mam w domu też D300 (żona ma D300 ) więc trochę obadałem różnice ;)
sorry że nie napisałem tego powyżej ...

Photoartbox
05-06-2009, 22:26
Mam w domu też D300 (żona ma D300 ) więc trochę obadałem różnice ;)
sorry że nie napisałem tego powyżej ...

To moze napisz cos o tych roznicach, o to wlasnie w tym watku chodzi.

Fotomaniak
05-06-2009, 22:44
Cóż mogę w temacie napisać nowego Photoartbox ?
D700 zapisuje obraz taki jaki dostaje poprzez obiektyw ,
większa matryca pozwala na zapisanie więcej szczegółów ,
mniejsze szumy i lepsze odwzorowanie kolorów ,
minusem jest tylko waga D700 :|

Photoartbox
05-06-2009, 22:49
Cóż mogę w temacie napisać nowego Photoartbox ?
D700 zapisuje obraz taki jaki dostaje poprzez obiektyw ,
większa matryca pozwala na zapisanie więcej szczegółów ,
mniejsze szumy i lepsze odwzorowanie kolorów ,
minusem jest tylko waga D700 :|

To sa dla mnie wlasnie nowe rzeczy :shock:

Zawsze myslalem, ze D300 i inne aparaty zreszta tez, zapisuja obraz jaki dostaja przez obiektyw. Myslalem rowniez, ze ilosc szczegolow zalezy od ilosci pikseli, a ta jest taka sama w d300 i D700... no coz czlowiek uczy sie cale zycie ;)

Al Bundy
05-06-2009, 23:08
Ilość szczegółów to nie tylko ilość pikseli. Gdyby tak było focił byś nową nokią zamiast nikonem. Liczy się też szkło i jego rozdzielczość. Okazuje się że niektóre szkła słabe pod DX są wypas pod FX - zdarza się też odwrotnie.

Photoartbox
05-06-2009, 23:13
Ilość szczegółów to nie tylko ilość pikseli. Gdyby tak było focił byś nową nokią zamiast nikonem. Liczy się też szkło i jego rozdzielczość. Okazuje się że niektóre szkła słabe pod DX są wypas pod FX - zdarza się też odwrotnie.

Owszem liczy sie tez szklo i jego rozdzielczosc. Ale wlasnie na matrycy D300 duzo szkiel "lamie sobie zeby", by potem na D700 je odzyskac, bo ta matryca nie jest juz tak wymagajaca.

Czornyj
05-06-2009, 23:25
Owszem liczy sie tez szklo i jego rozdzielczosc. Ale wlasnie na matrycy D300 duzo szkiel "lamie sobie zeby", by potem na D700 je odzyskac, bo ta matryca nie jest juz tak wymagajaca.

Tak cudnie to znowu wcale nie jest - wiele szkieł, które w centrum kadru wymiata na D300 (np. 70-200VR) łamie sobie zęby na D700 po bokach kadru. Nagle okazuje się, że cała optyka szerokokątna jest miękka po bokach i że jedyne szkło szerokokątne, które jest po bokach na jako-takim, piep....nym poziomie, to... 14-24/2.8 :D

Jacek_Z
05-06-2009, 23:39
Co do szerokich kątów na FX to potwierdzam. Fajny jest tylko Nikkor 14-24/2.8. Z teleobiektywami nie jest generalnie tak źle, choć fakt, 70-200 VR ma na 200 mm i 2.8 zauważalna winietę.

mathu
06-06-2009, 02:15
Wszystkich onanistów optycznych zapraszam do 4/3. Obejrzycie sobie zdjęcia z Zuiko 7-14 albo 12-60 i zapłaczecie nad swoimi FX. I nie, to nie był żart.

Photoartbox
06-06-2009, 08:38
Tak cudnie to znowu wcale nie jest - wiele szkieł, które w centrum kadru wymiata na D300 (np. 70-200VR) łamie sobie zęby na D700 po bokach kadru. Nagle okazuje się, że cała optyka szerokokątna jest miękka po bokach i że jedyne szkło szerokokątne, które jest po bokach na jako-takim, piep....nym poziomie, to... 14-24/2.8 :D


Co do szerokich kątów na FX to potwierdzam. Fajny jest tylko Nikkor 14-24/2.8. Z teleobiektywami nie jest generalnie tak źle, choć fakt, 70-200 VR ma na 200 mm i 2.8 zauważalna winietę.

Zgadzam sie, ale to wynika z tego, ze na DX ze zrozumialych wzgledow boki szkla sa mniej badz wcale nie wykorzystywane, a nie z tego, ze matryca d300 odzwierciedla mniej szczegolow niz d700.

BugsBunny
06-06-2009, 10:21
Trochę się doucz kolego. Potem zabieraj głos w nieznanych Ci sprawach. Słyszałeś coś o głębi ostrości może?
Oprócz powierzchni matrycy w GO tkwi główna i bardzo istotna różnica pomiędzy FX a DX.
Uwierz mi: 35 mm na DX to nie to samo co 50 na FX

kolejny mit
różnice są marginalne i łatwe do zniwelowania, dopiero przy maksymalnym otwarciu obiektywu osiągamy na FX coś, czego na DX już się nie da
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=5251
Al z kolei zrobił swój test z tak bliskiej odległości, że różnice wielkości korpusów miały wpływ na zdjęcie. Perspektywa nie zależy od ogniskowej tylko od odległości, odpowiednim szkłem na DX można osiągnąć to samo co innym na FX - poza papierową GO obiektywu f/1.4 czy f/1.2 ( i pomijając indywidualne właściwości obiektywu )

dla mnie powodem zmiany były głównie obiektywy ( i kilka cech korpusu ), a konkretnie to że interesujący mnie zestaw zaczyna się od 24mm, co na DX jest zbyt wąsko, a dzięki dużej rozdzielczości nie pojawił się problem "niedoboru" dłuższych ogniskowych. W zakresie poniżej 24mm nie ma interesujących mnie szkieł, a do tego zależało mi na ograniczeniu ich liczby do minimum przy zachowaniu stosunkowo wysokiej jakości.

FX nie okazał się niestety gniotproof - lepiej się spisuje w słabym świetle ale dobre DX też są pod tym względem w pełni dla mnie wystarczające. Zdjęć lepszych sam nie robi, robi takie same tylko czasem łatwiej, za to drożej :wink:.

kowalski
06-06-2009, 11:50
Obiektywnie, obydwa formaty mają swoje zalety. FX ma większą czułość, nieco mniejsze wymagania jeśli chodzi o ostrość szkieł i możliwość używania bardzo popularnego sprzętu 35mm bez zawężana kąta widzenia. DX z kolei jest istotnie mniejszy, głównie ze wzgl. na efektywnie dłuższe ogniskowe.

Co do głębi ostrości, to ja bym chciał, żeby moja sigma 30 f/1.4 miała głębszą ostrość na f/1.4, bo taka płycizna się właściwie zupełnie do niczego nie przydaje, więc ta kwestia zależy od tego, co komu potrzeba.

Kolejna sprawa jest taka, że dzisiejszy sprzęt foto daje dużo większe możliwości niż to, czego używali amatorzy choćby 10 lat temu. I jakoś nie narzekali i robili super zdjęcia. Nie jestem pewien jaki jest odsetek pro'sów w tej dyskusji ale nie sądzę, że przeważają.

Dlatego też, prawdę mówiąc, myślę, że szał na FX to głównie skuteczny marketing Nikona. Głównie, bo na pewno jest sporo osób, którym obiektywnie wysoka czułość jest potrzebna w pracy a większe rozmiary nie stanowią kłopotu.

Dyskusje o 'plastyce' itp. są super, bo tego się nie da nijak zweryfikować, zmierzyć. Więc posiadacz FX ma ekstra argument, że warto było w sprzęt inwestować i raczej nie ma szans go podważyć bo to kompletnie subiektywna kwestia :) Nie to, żebym piętnował posiadaczy FX. Jak się ma kasę i ochotę to jak najbardziej trzeba korzystać i się cieszyć - sam planuję kupić jeszcze niejeden aparat i obiektyw :). Ale racjonalizowanie tego w nieskończoność za bardzo nie ma sensu. Debaty np. wyższości jednego nad drugim na forum nie mają końca a w wielu wypadkach ma się wrażenie, że chodzi głównie o to, żeby posiadacz sprzętu za 15kpln mógł spać spokojnie.

W sumie sam jestem posiadaczem FX'a - F80. Na niejednym wyjeździe wakacyjno weekendowym super spisał się zestaw F80 + 50/f.18 + Fuji Superia 400. Tak - ISO=400! I nawet ostatnio zdjęcia w nocy przy ognisku mi super wyszły. A nawet balansu bieli nie mogłem skorygować :) Nad różnicami w głębi ostrości pomiędzy S30 f/1.4 na D300 jakoś się nie zastanawiałem.

Al Bundy
06-06-2009, 11:52
Tak tak - powinni jeszcze kompakt zabrać na testy i porównać różnice bo przecież wielkosć matrycy nie ma tak dużego znaczenia... ;)
Po co komu Hassel skoro DX wystarcza?

kowalski
06-06-2009, 12:01
Tak tak - powinni jeszcze kompakt zabrać na testy i porównać różnice bo przecież wielkosć matrycy nie ma tak dużego znaczenia... ;)
Po co komu Hassel skoro DX wystarcza?

Al, technika idzie do przodu. Te standardy rodziły się dekady temu. O to między innymi chodzi - dzisiejszy kompakt z maciupką matrycą radzi sobie całkiem nieźle.

pawel
06-06-2009, 12:12
Co do głębi ostrości, to ja bym chciał, żeby moja sigma 30 f/1.4 miała głębszą ostrość na f/1.4, bo taka płycizna się właściwie zupełnie do niczego nie przydaje, więc ta kwestia zależy od tego, co komu potrzeba.
To masz jakiś zepsuty egzemplarz, w moim można było domykać przysłonę. ;)



Dlatego też, prawdę mówiąc, myślę, że szał na FX to głównie skuteczny marketing Nikona. Głównie, bo na pewno jest sporo osób, którym obiektywnie wysoka czułość jest potrzebna w pracy a większe rozmiary nie stanowią kłopotu.
Możesz tak myśleć, ale ja wśród znajomych nie przypominam sobie nikogo, kto byłby zadowolony z faktu wprowadzenia DX. Wszyscy narzekali, że zmienili format klatki. Więc nie wiem, co tu ma do rzeczy marketing, skoro wg. mnie większość chciała FX zanim on powstał w cyfrze. Może ten marketing faktycznie podziałał na tych, co kupili nie wiedząc po co.

maly5
06-06-2009, 12:15
Tak tak - powinni jeszcze kompakt zabrać na testy i porównać różnice bo przecież wielkosć matrycy nie ma tak dużego znaczenia... ;)
Po co komu Hassel skoro DX wystarcza?
po to, po co nikon d3x wprowadzil ;-)
nie oszukujmy sie, czesc osob kupila FXa bo fajnie go bylo sobie kupic :-)

Jacek_Z
06-06-2009, 13:06
Al, technika idzie do przodu. Te standardy rodziły się dekady temu. O to między innymi chodzi - dzisiejszy kompakt z maciupką matrycą radzi sobie całkiem nieźle.ale nie w bardziej wymagających zastosowaniach


Wszystkich onanistów optycznych zapraszam do 4/3. Obejrzycie sobie zdjęcia z Zuiko 7-14 albo 12-60 i zapłaczecie nad swoimi FX. I nie, to nie był żart.
Weż D700, nikkora 14-24, wkręć ISO 1600 i porównaj z zestawem o którym mówisz. Zapłaczesz nad olkiem.

mathu
06-06-2009, 14:47
Weż D700, nikkora 14-24, wkręć ISO 1600 i porównaj z zestawem o którym mówisz. Zapłaczesz nad olkiem.
Nie mówię o matrycy tylko o optyce. Jakość obrazu otrzymywanego ze szkieł nie jest skorelowana z rozmiarem klatki. Te obiektywy są pozbawione jakichkolwiek wad, czy to w rogach czy w centrum, a nie mają nic wspólnego z FF. I jak widać można zrobić obiektyw o kącie widzenia takim jak 14-24 na matrycę dwa razy mniejszą, więc dostępność ultra-wide też nie jest żadnym argumentem.
FF daje tylko dwie przewagi: możliwości matrycy i GO na najniższych przysłonach. Innych magicznych zalet tu nie ma. Ani optyka nie staje się lepsza ani nie pojawia się jakaś magiczna "plastyka". Przy F2.8 i scenie bez wielkich kontrastów nie będzie się dało odróżnic zdjęcia z FF od APS-C.


Tak tak - powinni jeszcze kompakt zabrać na testy i porównać różnice bo przecież wielkosć matrycy nie ma tak dużego znaczenia... ;)
Po co komu Hassel skoro DX wystarcza?

http://www.luminous-landscape.com/reviews/kidding.shtml

Jacek_Z
06-06-2009, 14:55
..Te obiektywy są pozbawione jakichkolwiek wad, czy to w rogach czy w centrum
bez przesady, nie ma obiektywów bez wad :-D, włacznie z nikkorami ;)

jak widać można zrobić obiektyw o kącie widzenia takim jak 14-24 na matrycę dwa razy mniejszą, więc dostępność ultra-wide też nie jest żadnym argumentem. można, nie kwestionuje tego


FF daje tylko dwie przewagi: możliwości matrycy i GO na najniższych przysłonach. Jak to jest "tylko" to nie ma tematu. Dla wielu to podstawa.
Wysokie ISO wiadomo (ja nie potrzebuję, ale inni tak)
ilość MPx (tu na odwrót - większość nie potrzebuje, ja tak)
GO - np dla portrecisty - podstawowa sprawa.

mathu
06-06-2009, 15:04
Jak to jest "tylko" to nie ma tematu. Dla wielu to podstawa.

No tak, ale w tym temacie też tradycyjnie zaczęło się już dorabianie magicznych właściwości FF, pisanie o "plastyce" i "unique look", o "optyce która rozwija skrzydła" itd.
Pamiętam jak ktoś kiedyś pisał że od razu odróżnia zdjęcia wykonane 5D od dowolnego innego aparatu :D

kowalski
06-06-2009, 15:05
To masz jakiś zepsuty egzemplarz, w moim można było domykać przysłonę. ;)

No tak, ale wtedy tracę światło.



Możesz tak myśleć, ale ja wśród znajomych nie przypominam sobie nikogo, kto byłby zadowolony z faktu wprowadzenia DX. Wszyscy narzekali, że zmienili format klatki. Więc nie wiem, co tu ma do rzeczy marketing, skoro wg. mnie większość chciała FX zanim on powstał w cyfrze. Może ten marketing faktycznie podziałał na tych, co kupili nie wiedząc po co.


Oczywiście, że nie byli zadowoleni, bo był już standard który się świetnie sprawdzał a dostali do niego coś co w sumie pasuje ale nie do końca. Ale dziś mamy znaczenie większe możliwości miniaturyzacji niż kiedyś, a poza tym nowości stały się standardami (DX czy 4/3). Mnie czasy przedcyfrowe ominęły i patrzę na DX jako coś zupełnie zadomowionego :)

Wracając do głównego tematu - dodatkowe 2EV które oferuje D700 dużo by zmieniły dla mnie na ciemnych salach koncertowych. Tyle, że tak samo myślałem dwa lata temu o D80, przed przesiadką na D300. Jak przykręcam do body stałkę 35mm, to wiem jakie zdjęcia mogę nią robić, do czego jest za wąska a do czego za szeroka. Kiedyś myślałem, że bez zooma 20x to właściwie nie ma co z domu wychodzić :) Znając sprzęt wiadomo co możemy i JAK to osiągnąć. FX zmieniło by moje zdjęcia - wiedziałbym, że mogę się wepchnąć w ciemniejsze miejsca. Ale rewolucja to to raczej nie będzie.

Myślałem sobie ostatnio, że jak zacznę zarabiać na foto, to może sobie sprawię D700, bo będzie łatwiej. Tyle, że do tego czasu, może już będzie sprzęt DX który zaoferuje mi to samo?

mathu
06-06-2009, 15:10
Ja pewnie za parę lat kupię sobie FF z 50/1.4 i jakimś 24-70/2.8 ale nie ze względu na magiczne właściwości, tylko uniwersalność takiego zestawu. Tym można po prostu zrobić zdjęcia w każdych warunkach oświetleniowych. Do szerokiego kąta, tele czy portretów nie mam zamiaru używać FF bo w APS-C mam to samo za dwa razy mniejszą kasę.

Jaipur
06-06-2009, 19:49
Wielki Marszałku,
mógłbym spokojnie się ograniczyć do D700 z 50ką 1.4 , właśnie dla tego "tylko" przytaczanego przez Jacka_Z :)

Al Bundy
06-06-2009, 22:17
mathu - rozśmieszyłeś mnie tym linkiem :D Nie mam nic do dodania ;)

maki
06-06-2009, 22:35
nie jest taki głupi ten link, najlepsze jest podsumowanie.

Al Bundy
06-06-2009, 23:07
Tak - zwłaszcza zdanie w niektórych sytuacjach...

W niektórych sytuacjach lepszy jest rower od koparki, balon od latawca itd. Wszystko zależy co się robi. Tak jak przedstawiono to w tym linku można obalić każdą teorię. Czemu akurat autor wybrał landszaft do testu? Wiadomo przecież po co komu Hassel (nie są to pstrykacze kwiatków) tak jak wiadomo dlaczego komuś wystarczy kompakt zamiast lustrzanki. Śmieszne jest zdanie że technika idzie do przodu. Tia - niedługo przegoni prawa fizyki...

maki
06-06-2009, 23:13
kpisz, ale to Twoje podejście. Dużo lepszym podejściem jest tekst autorów: obecnie zaawansowany kompakt potrafi produkować wysokiej klasy obrazy, a większość kompaktów jest lepsza niż większość fotografujących.

Al Bundy
06-06-2009, 23:25
Nie kpię ale nie podchodzę do tego dogmatycznie. Kompakt może się sprawdzić np. w makro lepiej od lustra ale właśnie dlatego że tak się od lustra różni. Uogólnianie że technika goni jest naciągane jak guma w majtach. Zrób to porównanie w portrecie ale o czym tu w ogóle mowa....

maki
06-06-2009, 23:36
Gdzie tu dogmaty?
Jeżeli dla Ciebie taki landszafcik usrany szczegółami to słaby test... Dociera do Ciebie jakie sprzęty zostały postawione obok siebie?

pawel
06-06-2009, 23:52
Zrób to porównanie w portrecie ale o czym tu w ogóle mowa....
Po co robić test, skoro jest oczywiste, że mozna robić portrety kompaktem z rewelacyjnymi efektami. Jedynie nie osiągnie się mikro głębi ostrości, która w sumie tylko dla niektórych ma znaczenie.

PRR
07-06-2009, 00:32
Po co robić test, skoro jest oczywiste, że mozna robić portrety kompaktem z rewelacyjnymi efektami. Jedynie nie osiągnie się mikro głębi ostrości, która w sumie tylko dla niektórych ma znaczenie.

No właśnie, każdy zawodowiec robi portrety od F11 do F22 :)

mathu
07-06-2009, 00:55
Czemu akurat autor wybrał landszaft do testu?
Bo autor od kilkudziesięciu lat fotografuje krajobrazy wielkim i średnim formatem?

Photoartbox
07-06-2009, 07:19
Po co robić test, skoro jest oczywiste, że mozna robić portrety kompaktem z rewelacyjnymi efektami. Jedynie nie osiągnie się mikro głębi ostrości, która w sumie tylko dla niektórych ma znaczenie.

To fotka z forum Pentaxa http://www.occur.pl/images/0245c46c/61fc773e/9092520d10.JPG i komentarz autora o nicku AiKsSz: :mrgreen:

"a tym razem coś z zupełnie innej beczki :)
fotka z kompaktu bokeh zrobiony w gimpie :P"

Tu link do calego watku: http://pentax.org.pl/viewtopic.php?t=4505&postdays=0&postorder=asc&start=5280

Jaipur
07-06-2009, 07:49
kompakt w rękach świadomego użytkownika wyprodukuje piękne zdjęcia,
sam przez kilkanaście lat byłem zagorzałym użytkownikiem kompaktów, głównie olka, chyba wszyscy wiemy, jakie są możliwości
kompaktów i ich ograniczenia ....

BugsBunny
07-06-2009, 07:55
"a tym razem coś z zupełnie innej beczki :)
fotka z kompaktu bokeh zrobiony w gimpie :P"
aj, po co było pisać - wstawiłbyś bez tego i pół forum podniecałoby się, jaką to super fulfrejmową matrycą i wypasionym szkłem zrobiono to zdjęcie, na pewno jakim Zeissem, a może to średni format nawet.... - właśnie po to trzeba koniecznie zmienić te badziewne DX na coś większego

Al Bundy
07-06-2009, 08:21
No właśnie, każdy zawodowiec robi portrety od F11 do F22 :)

:mrgreen:


Dociera do Ciebie jakie sprzęty zostały postawione obok siebie?

A jakie to ma znaczenie? Czy tylko dlatego ten test jest tak wypasiony że autor kpi stawiając obok siebie tak skrajne rozwiązania? To Twoim zdaniem dodaje mu wiarygodności? Jeśli jest taki super to czemu zamiast lustra nie masz w stopce Canona G10?

Już wiem - to nie wali tak po oczach...

Photoartbox
07-06-2009, 09:05
aj, po co było pisać - wstawiłbyś bez tego i pół forum podniecałoby się, jaką to super fulfrejmową matrycą i wypasionym szkłem zrobiono to zdjęcie, na pewno jakim Zeissem, a może to średni format nawet.... - właśnie po to trzeba koniecznie zmienić te badziewne DX na coś większego

:mrgreen: polecam rowniez http://www.alienskin.com/bokeh/ mozna sobie nawet obiektyw wybrac z jakiego chce sie bokeh.

m_ak_s
07-06-2009, 11:18
Żeby nie było za słodko... :)... fx ma jedną wadę. A przynajmniej d700, bo nie używałem nigdy 5d ani d3... mianowicie cholernie głośne lustro. W większości przypadków to żaden problem... Ale u mnie czasem ma to znaczenie, jak robię zdjęcie na koncercie mojej drugiej połówki. Muzyka kameralna, mała widownia, brak wzmacniaczy i głośników :)... Staram się za to, nawiązując do wątku obok, robić fotkę tylko raz na czas i konkretnie przemyślaną :), żeby nie dostać parasolką od jakiejś starszej Pani :D:D... Przypuszczam, że fotografowie ślubni również mogą mieć czasem z tym problem :)... Spotkaliście się może, z tego powodu, z gromowładnym spojrzeniem księdza prowadzącego? :D.
Wydaje mi się, że moje analogowe fx'y są cichsze.

Pozdrawiam

Al Bundy
07-06-2009, 12:09
Tutaj jak najbardziej masz rację. Nie raz złapałem buraka gdy w czasie ciszy lustro klapnięciem zwróciło uwagę wszystkich na mnie. Tyle lat focę a ten hałas nadal mnie irytuje. Cieszę się że przynajmniej filmu nie przewija ;)

Sprawy kompatów nie ma co przeciągać - nie ten wątek. Dodam tylko na koniec że niektórym może on wystarczyć do pięknego przedstawiania świata - innym z mniejszym talentem a za to większym rzemiosłem potrzeba odpowiedniego sprzętu. Nie potrafił bym kompaktem wykorzystać w pełni światła zastanego bo czasem go za mało więc muszę sobie scenę doświetlać lampą. D700 powoli mnie jednak uczy tej sztuki więc dla mnie przesiadka była warta tych kilku lepszych ujęć. Czas reakcji na spust też ma ogromne znaczenie, szybkość AF, głębia ostrości, zaszumienie, wizjer optyczny a nie śmieszny ekranik - to wszystko wpływa na to że samo porównanie tych urządzeń jest nieporozumieniem. Jasne że kompaktem można wiele ale pytanie - jak - często pozostanie bez odpowiedzi...

Sprawę sztucznej GO pozostawiam tym którzy lubią tandetę bo z prawdziwą GO nie ma to nic wspólnego - to nawet nie jest zamiennik, nawet nie podróba. To czysta profanacja tego pięknego słowa...

mathu
07-06-2009, 12:30
Ale musisz zrozumieć że dla bardzo wielu fotografów ani mała GO ani zdjęcia w półmroku to nie są priorytety... Jak ktoś robił dużym i średnim formatem na slajdach to dla niego naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, a chyba nie chcesz mi powiedzieć że taki fotograf jest gorszy od pstrykacza z D700 w amatorskim formacie 35mm? Wejdź na jakąkolwiek galerię jakiegoś znanego fotografa i pokaż mi ile tam jest zdjęć w świetle zastanym albo z małą GO...

A Reichmann nie kpi ani nie żartuje, nie wiem czy w ogóle przeczytałeś ten artykuł, zdaje mi się że nie. I z całym szacunkiem dla ciebie, za Reichmannem stoi naprawdę wielkie doświadczenie w dziedzinie fotografii, obróbki obrazu i profesjonalnych wielkoformatowych wydruków, więc jeśli on pisze że jakość obrazu z G10 niewiele odstaje od cyfrowego średniego formatu, to naprawdę coś w tym jest. W studyjnych warunkach cały czar full frejma pryska. A to właśnie w studiu zarabia się prawdziwe pieniądze.

prz3mo
07-06-2009, 12:30
No właśnie, każdy zawodowiec robi portrety od F11 do F22 :)

do f22.. to może nie, ale na f11 i owszem
Też kiedyś myślałem, że portret to tylko niskie wartości F i minimalna Go. To bzdura. Wystarczy wziąć pierwszą lepszą książkę traktują o portretach by się o tym przekonać.

pawel
07-06-2009, 12:42
Ale jak ktoś w coś wierzy, bo zobaczył kilka zdjęć które mu się spodobały, to takie argumenty go nie ruszą. Trzeba by kazać oglądać zdjęcia na siłę. Nie wiem czy warto do tego przekonywać, skoro kiedy próbuje się coś wytłumaczyć ludzie śmieją się z tego, czego nie rozumieją. Niech sobie wierzą, że portret to jest częściowo ostra twarz i plamy dookoła :/

BugsBunny
07-06-2009, 12:53
A Reichmann nie kpi ani nie żartuje, nie wiem czy w ogóle przeczytałeś ten artykuł, zdaje mi się że nie. I z całym szacunkiem dla ciebie, za Reichmannem stoi naprawdę wielkie doświadczenie w dziedzinie fotografii, obróbki obrazu i profesjonalnych wielkoformatowych wydruków, więc jeśli on pisze że jakość obrazu z G10 niewiele odstaje od cyfrowego średniego formatu, to naprawdę coś w tym jest. W studyjnych warunkach cały czar full frejma pryska. A to właśnie w studiu zarabia się prawdziwe pieniądze.
no nie, Reichmann dowodzi tylko że w pewnych warunkach i do pewnej wielkości wydruku różnice są minimalne. Zaznacza wyraźnie, że w wielkoformatowych wydrukach o dużej rozdzielczości, po cropowaniu czy właśnie w studio Hassel będzie miał przewagę - " Landscape and nature shots are one thing – models in a studio with fabrics, delicate skin tones and other challenging subjects are likely to be quite another."
Kiedyś krążył test udowadniający, że zdjęcia z telefonu ( bodaj SE750i ) są porównywalnej jakości z lustrem - tak, na bazowej czułości, w pełnym słońcu i wielkości dla netu.
Ale jak ktoś robi widoczki i drukuje 10x15, to różnicy nie zobaczy, i o to chodzi

mathu
07-06-2009, 13:41
Tylko pamiętaj że G10 ma tyle pikseli co D700 ;>

Jasne że pod względem jakości zawsze MF > FF > APS-C > kompakt, ale naprawdę uwzględnianie w testach kompaktów nie jest tak śmieszne jak to się wydało Alowi.

loki_p
07-06-2009, 13:49
A wracając do pytania z tematu to jak ktoś nie robił dobrych zdjęć w DX to po przejściu na pełną klatkę nagle cud sie nie stanie...

pawel
07-06-2009, 13:55
BugsBunny, troszkę chyba spłycasz wyniki tego porównania, pisząc po prostu o 10x15. W ekskluzywnym żurnalu dobrego zdjęcia z przyzwoitego kompakta też nikt by nie "zdemaskował".

Kompakt nie zastąpi innych sprzętów z wielu powodów, ale artykuł pomaga zrozumieć pewne fakty osobom utwierdzonym w przekonaniu, że "malpka" to znaczy gorsze zdjęcia, a lustrzanka - lepsze.
Tak jak tytułowym FX - DX tu chodzi najbardziej o różnice funkcjonalne.

Czornyj
07-06-2009, 16:00
Tylko pamiętaj że G10 ma tyle pikseli co D700 ;>

Więcej - G10 pod względem rozdzielczości spokojnie wciągnie D700. Szumi toto przepotwornie, robi naprawdę ostre zdjęcia wyłącznie w zakresie f/2,8-4, bo powyżej pojawiają się problemy z nieubłaganymi prawami fizyki, ale gdybym miał robić krajobrazy z przeznaczeniem wystawowym i miał do wyboru G10 albo jakąś starszą lustrzankę w stylu D70 czy C350, to biorę G10 w ciemno (a już w góry to nawet z wielką chęcią).

PRR
07-06-2009, 17:33
do f22.. to może nie, ale na f11 i owszem
Też kiedyś myślałem, że portret to tylko niskie wartości F i minimalna Go. To bzdura. Wystarczy wziąć pierwszą lepszą książkę traktują o portretach by się o tym przekonać.

Nie zrozumiałeś mnie - ja sam często robię portrety na F11, ale równie często trzeba użyć F 2,4 i o ile głębię jak w F11 mogę kompaktem uzyskać, o tyle F 2,4 nie.



Ale jak ktoś w coś wierzy, bo zobaczył kilka zdjęć które mu się spodobały, to takie argumenty go nie ruszą. Trzeba by kazać oglądać zdjęcia na siłę. Nie wiem czy warto do tego przekonywać, skoro kiedy próbuje się coś wytłumaczyć ludzie śmieją się z tego, czego nie rozumieją. Niech sobie wierzą, że portret to jest częściowo ostra twarz i plamy dookoła :/

Pokaż mi proszę, gdzie napisałem, że portretów nie robi się przy bardzo dużej GO? Dopiero wtedy rzucaj oskarżenia o niewielkiej ilości obejrzanych zdjęć. Ok?

Al Bundy
07-06-2009, 17:46
I weź tu dyskutuj jak ludzie nie rozumieją co piszesz. Napisałem wyraźnie:
Autor wspomniał o NIEKTÓRYCH SYTUACJACH. Podałem też porównanie że w niektórych sytuacjach rower jest lepszy od koparki. Oba pojazdy służą w pewnym sensie do poruszania się ale w zupełnie innym celu. Rower da Ci przyjemność, koparka pozwala osiągnąć z jazdy coś innego (np. wykopiesz rów melioracyjny babci Genowefie). Też mam za sobą lata praktyki jeśli to niektórych uspokoi. Nie napisałem że kompakt to zło w żadnym miejscu ale jak widać szukać dymu można i na forum - zawsze komuś można nawsadzać. Dla mnie to po prostu są zupełnie od siebie różne środki wyrazu (jak węgiel i farby olejne). Oba służą do robienia zdjęć ale zarówno sposób wykorzystania (jako narzędzi), możliwości oddania rzeczywistości i w końcu efekt końcowy to dwie różne sprawy. Nigdy nie postawię ich koło siebie bo oczywiste jest co i do jakiego celu zostało stworzone. Nie zapominajmy też że Canon z serii G to nie jest tania małpka jakich miliony - ta seria zawsze miała być substytutem dla ciężkiego sprzętu profi al powtarzam - w niektórych sytuacjach. Ja należę do grona tych co nie boją się ciężaru i lubię dźwigać w plener kilka szkieł i ciężki statyw i być przygotowanym na wszystko. Czy komplat mi to zapewni? Tylko jeśli z góry określę jakie będą warunki, co chcę pstrykać itd. Nigdy natomiast do studia nie wejdę choćby z G11...
Powtarzam raz ostatni - to są zupełnie inne produkty których porównanie jest bez sensu. Ilość różnic jakie je dzieli sprawia że odpowiednie dobranie pytań wyniesie w teście jedno a pogrąży drugie. Szkoda mi czasu na dalsze dywagacje...

jaś
07-06-2009, 18:09
Więcej - G10 pod względem rozdzielczości spokojnie wciągnie D700. Szumi toto przepotwornie, robi naprawdę ostre zdjęcia wyłącznie w zakresie f/2,8-4, bo powyżej pojawiają się problemy z nieubłaganymi prawami fizyki, ale gdybym miał robić krajobrazy z przeznaczeniem wystawowym i miał do wyboru G10 albo jakąś starszą lustrzankę w stylu D70 czy C350, to biorę G10 w ciemno (a już w góry to nawet z wielką chęcią).
jeszcze trzebaby tego G10 przerobić żeby wymienna optyka pasowała :) ale nasi (lub ruscy) wszystko potrafią więc nie powinno być z tym wiekiego problemu, coś w tym musi być ostatnio widziłem wybitnego landszfcistę reklamującego panasonica (takiego malutkiego) ten nawet twierdził że obraz jest nie do odróżnienia od 4"x5" bo takim zwykle robi :) więc tak sobie myślę że te maleństwa zjadają na śniadanie zarówno DX jak i FX jak i średni format :) - dopiero przy wielkoformatowym obraz jest trudny do odróżnienia :)

Władca Pixeli
07-06-2009, 18:13
http://www.www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=66592
Ciekawe jak ludzie zmieniają poglądy. :mrgreen:
Był jeszcze podobny temat, kiedy Nikon jeszcze nie miał pełnej klatki w swojej ofercie. Może ktoś ma link.

arturpop
07-06-2009, 18:44
Więcej - G10 pod względem rozdzielczości spokojnie wciągnie D700. Szumi toto przepotwornie, robi naprawdę ostre zdjęcia wyłącznie w zakresie f/2,8-4, bo powyżej pojawiają się problemy z nieubłaganymi prawami fizyki, ale gdybym miał robić krajobrazy z przeznaczeniem wystawowym i miał do wyboru G10 albo jakąś starszą lustrzankę w stylu D70 czy C350, to biorę G10 w ciemno (a już w góry to nawet z wielką chęcią).

Masz chyba jakieś G10 na dopalaczach. :) Mój takich cudów nie wyprawia. Przychylam się do stwierdzenia, że jest to świetny kompakt, o zadziwiających jak na taką malutką matrycę możliwościach. Ale porównywanie go z lustrzankami to lekka pomyłka. Oczywiście, zakładając idealne warunki, idealne naświetlenie, odpuszczenie sobie analizy cropów 100% - osiągniemy obraz nieodróżnialny (z dokładnością do GO) od nawet najlepszego sprzętu cyfrowego. Ale w przeciwnym wypadku od razu wyłażą minusy malutkiej matrycy i przeciętnej optyki. Nawet na bazowym iso szumi niczym Atlantyk, miewa dziwne dystorsje, do tego aberruje, nie wspominając o mydełku na brzegach kadru. No i plastikowe kolory - ale to już subiektywna opinia.
Przy umiejętnej obróbce oczywiście można wiele z tego zniwelować. Koniec końców mój stary D50 z 18-70mm wciągał go lewą dziurką od nosa na śniadanie. Niby na papierze ma ponad dwa razy mniejszą rozdzielczość, ale co z tego? Tak czy inaczej - czekam na m4/3 od Olympusa.

Czornyj
07-06-2009, 20:32
Ja należę do grona tych co nie boją się ciężaru i lubię dźwigać w plener kilka szkieł i ciężki statyw i być przygotowanym na wszystko. Czy komplat mi to zapewni? Tylko jeśli z góry określę jakie będą warunki, co chcę pstrykać itd. Nigdy natomiast do studia nie wejdę choćby z G11...

Osobiście nie mam pojęcia, co takiego może być nieprzewidywalnego w fotografowaniu krajobrazu, że trzeba się na niego sadzić z całą szklarnią i wszelkimi utensyliami - ale nie wnikam, może po prostu jeszcze nie trafiłem na takie podstępne landszafty.

Natomiast już za cholerę nie wiem jaki jest problem posługiwać się w studiu małpą, pominąwszy ew. to, że ktoś chce zaimponować modelce dużą lufą...


Masz chyba jakieś G10 na dopalaczach. :)

Przy umiejętnym posługiwaniu się tym diabelstwem spokojnie można osiagnąć lepsze efekty niż z lustrzanki, a już D50 z kitem to wogóle nie ma najmniejszych szans. Należy tylko bardzo dokładnie naświetlać z użyciem ETTR i absolutnie nie wychodzić powyżej f/4, oraz konwertować RAW-y za pomocą ACR, który ładnie sobie radzi z szumem tego aparaciku. Osobom rozbestwionym przez łatwość posługiwania się lustrzankami - które wypluwają pliki jak z gumy i praktycznie nie sposób zdjęcia spieprzyć - kompacik zawsze będzie śmierdział, ale jak się kto przyłoży, to naprawdę da się tym zrobić technicznie bardzo dobre i duże powiększenia.

Al Bundy
07-06-2009, 21:47
Osobiście nie mam pojęcia, co takiego może być nieprzewidywalnego w fotografowaniu krajobrazu, że trzeba się na niego sadzić z całą szklarnią i wszelkimi utensyliami - ale nie wnikam, może po prostu jeszcze nie trafiłem na takie podstępne landszafty.


Zapodaj do takiego G10 filtr ND400 i się przekonasz. Przyjrzyj się powiększeniu i porównaj aberacje. W międzyczasie zechcesz rozmyć drugi plan lub ustrzelić coś co rusza się szybciej od Ciebie bo akurat wpadł Ci w oko jakiś ciekawy okaz - powodzenia życzę z najszybszym kompaktem... O HDR nie wpominam bo robić takie zdjęcia to obciach choć życzę powodzenia w zmianie parametrów ekspozycji i nie ruszenia aparatu nawet o milimetr...

Jasne że na upartego można zrobić kompaktem wszystko co opisałem = zwłaszcza gdy trzeba komuś coś udowodnić. Pytanie tylko czy jest się takim masochistą by zdobyć się na takie poświęcenie...




Natomiast już za cholerę nie wiem jaki jest problem posługiwać się w studiu małpą, pominąwszy ew. to, że ktoś chce zaimponować modelce dużą lufą...


No tak - tutaj mnie zażyłeś i nie mam argumentów... 50-tka faktycznie jest długa i nie ma szans z kompaktem pod względem ostrości czy GO...

arturpop
07-06-2009, 21:51
Przy umiejętnym posługiwaniu się tym diabelstwem spokojnie można osiagnąć lepsze efekty niż z lustrzanki,.

Ano właśnie, o to się cały czas rozchodzi. Przy odpowiednich warunkach, przez co rozumiem umiejętną obsługę, ale również fotografowaną scenę, efekty będą nie do odróżnienia. Nie zawsze jednak to założenie jest spełnione i wtedy zapas jaki daje nawet marna lustrzanka będzie bardzo przydatny.


a już D50 z kitem to wogóle nie ma najmniejszych szans.

Sądzę, że wątpię. Mniejsze szumy, lepsza dynamika i optyka lustrzanki będą miały większy wpływ na końcowy efekt niż kilka Mpx w nawet najlepszej małpie. Nie przekonasz mnie, mam takiego Canona i lustrzanki Nikona, widzę jakie są efekty. Rozważania o idealnie sferycznej kuli w próżni pozostawiam teoretykom. ;-)

vasper31
08-06-2009, 09:27
Bardzo wybiórczo przeczytałem wszystkie posty więc nie będę się wdawał w dyskusję o testach ale chciałem odpowiedzieć autorowi postu. Otóż jestem użytkownikiem D700 i D80 (D50 leży w torbie z sentymentu). Robię głównie zdjęcia ślubne i oprócz tego pracuję w pewnej firmie jako przedstawiciel. Dopiero od przyszłego roku przechodzę na tzw profesjonalizm i dlatego nie robię więcej jak 1 góra 2 śluby w miesiącu (bo pozostaje mi mało czasu na poświęcenie dla zdjęć), a chce być dobry i w jednej i w drugiej pracy. Po co ten wstęp?? Jakoś sam przyszedł. Takie może tłumaczenie, że nie jestem profesjonalistą, nie jestem może jakoś bardzo sytuowany finansowo i po długich negocjacjach z domowym księgowym postanowiłem wybrać prawie 10k z domowego budżetu i pojechałem kupić FX. Trochę podyktowałem to trendem wśród posiadaczy NIKONów, lubię mieć dobry sprzęt i nie do końca było to rozsądne. Potem trochę ochłonąłem, poużywałem i zadałem sobie to samo pytanie. O ile lepsze stały się moje zdjęcia robione sprzętem za taką kasę. Do dziś nie udało mi się zrobić lepszego zdjęcia niż moje ulubione z D80:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/06/1577662-1.jpg
źródło (http://plfoto.com/zdjecia_new2/1577662.jpg)
Ale! Ale! Taka nadarzyła się okazja. Właściwa para, właściwe miejsce, właściwy czas, i właściwy moment. Co z tego że D80 bo gdybym wtedy miał D700 byłoby z D700. I tyle. Umocniło mnie to w przekonaniu że puszka to TYLKO narzędzie. Potem zacząłem rozpatrywać różnice techniczne tych dwóch aparatów, czułości itp. Bardzo szybko się nauczyłem że liczy sie naświetlenie expozycji i można używać wysokich ISO nawet w D80.

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/06/1380562-1.jpg
źródło (http://plfoto.com/zdjecia_new/1380562.jpg)
ISO 3200 z ręki Sigma 50-150 HSM
No i jest szumik, ale przyjemny "używalny"
To może szybkość aparatu?? Też nie! Bo z D80 nauczyłem się nadrabiać własnym refleksem. Zrobiłem bardzo dużo rajdów samochodowych i wcale nie musiałem wybierać jednego kadru z 20. Poprostu udawało mi się trafiać:

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2007/06/1260845-1.jpg
źródło (http://plfoto.com/zdjecia_new/1260845.jpg)
No to może jakość zdjęć. O tak! Tu górą stoi D700. Nie będę się rozwodził. Pokrótce tylko - można przekadrować poziome zdjęcie z D700 na pionowe, gdzie w D80 z marnym efektem.
A co z pomiarem światła?? Taki głośny temat u nas na forum? Wychodzę z założenia, że ten mały procent pomyłek i w jednym jak i w drugim aparacie nie ma dla mnie znaczenia, a w zasadzie nigdy sie na nich nie zawiodłem.
Pozostaje jeszcze kwestia wykonania. OK D700, duży, uszczelniony, ergonomiczy, duży wyświetlacz. Można zabrać w cięższe warunki pogodowe. No i? Jak musiałem zrobić zdjęcie w deszczu D80, to robiłem z parasolką. W przypadku D700 też, bo dbam o sprzęt. D80 z battery packiem też jest ciężki, jest wygodny, a wyświetlacz też ma wystarczający. Więc po co tak naprawdę D700 amatorowi?

Mój wniosek? Nie zastanawiajmy się nad tym. Zawsze się znajdzie sprzeczna opinia. U każdego z nas takie porównanie niesie za sobą inne uzasadnienia. Wiem, że D700 ma piękny bokeh, lepszą matrycę, a zdjęcia z 50mm 1.4 wychodzą z kadru, bo jednak plastyka zdjęć jest nieporównywalnie lepsza. Bardzo to doceniam i znam wartość tej puszki. Jestem zadowolony z tego zakupu i nie zmieniłbym swojej decyzji. Ale nie powiem nigdy, że robię dzięki temu lepsze zdjęcia. A już na pewno nie doceni tego 99% moich klientów, którzy nie mają pojęcia o różnicy w głębii ostrości czy jakości NEFa bo i tak zobaczą foty na papierze 15x21 satyna, nie wspominając już o "fotoksiędze" (bleee).
Kup sobie FX. Docenisz to. Ale swoim starym poczciwym DX też będziesz robił dalej tak samo dobre zdjęcia. Po prostu, pędzimy za postępem techniki i żeby coraz sprawniej się pracowało, musimy kupować sobie nowe lepsze zabawki.
Jeszcze raz namawiam. :)

P.S.
Manifest:
Po tym zasypie amatorskim sprzętem na rynku namnożyło się fotografików profesjonalistów. W tym roku w Rzeszowie na szkoleniach liturgicznych będzie ponad 40 nowych profesjonalistów. Nie boję się konkurencji ze strony moich uznanych kolegów z branży, bo wiem, że robią dobre zdjęcia. Boję się tych fotopstryków z byle lustrzanką, którzy będą zaniżać poziom dobrej fotografii. Idźmy robić zdjęcia, coraz lepsze zdjęcia... nieważne, jaką puszką.

Pozdrawiam Bartek

Photoartbox
08-06-2009, 11:26
vasper31, powiem krotko, dokladnie tak myslalem :) Majac D300 (dobrze dzialajacy egzemplarz) + wyselekcjonowane szkla, trzeba miec nielada powod, aby to wszystko sprzedac i nabyc D700 + pare drogich szkielek:( Chyba poczekam, az bedzie stac moj amatorski budzet na pozostawienie sobie tego co mam i dokupienie D700, dwie puszki tak czy tak sie przydadza ;) Jeszcze raz dziekuje wszystkim za wypowiedzi, nie spodziewalem sie, ze ten temat tak fajnie sie rozwinie. Tak trzymac! :)
PS. vasper31, pierwsza fota wymiata!

Tofifik
08-06-2009, 12:04
są plusy i minusy. Ja kupiłem D700 głównie (a właściwie przede wsztkim) dla czułości. Teraz bez problemów kombinacji i innych dziwnych walk sprzętowych z D80, biorę D700 i połowę myślenia moge zostawić w domu (mam tu na myśli D-lighting i dzieki temu znacznie większą rozpiętość tonalną niż D80). Po prostu tam, gdzie ciemno, D700 jest niezastąpiony, a D80 po prostu nie daje rady. Za to w normalnym terenie oprócz głębi i to w specyficznych tylko kadrach nie ma dużej różnicy.
Krótko mówiąc, nawet compacty robią zdjęcia. Wszystko zależy od tego, jakie zdjęcia robimy. Sport, noc, kontrasty wygrywa bezapelacyjnie D700 i nie ma się co rozwodzić FX czy DX, bo mi akurat brakuje tych 100mm przy 70-200, które miałem/mam w D80.

wilus
08-06-2009, 12:12
jasne że lepsze,
kadry podobne ale technicznie wiele lepiej

mathu
08-06-2009, 15:05
W międzyczasie zechcesz rozmyć drugi plan lub ustrzelić coś co rusza się szybciej od Ciebie bo akurat wpadł Ci w oko jakiś ciekawy okaz - powodzenia życzę z najszybszym kompaktem...
Było o krajobrazach, nie?


O HDR nie wpominam bo robić takie zdjęcia to obciach choć życzę powodzenia w zmianie parametrów ekspozycji i nie ruszenia aparatu nawet o milimetr...
Czornyj ty obciachowcu... Jak się teraz na mieście pokażesz po tej focie kuchennej? :DDD


No tak - tutaj mnie zażyłeś i nie mam argumentów... 50-tka faktycznie jest długa i nie ma szans z kompaktem pod względem ostrości czy GO...
A w czym 50 bije obiektyw z G10 w studiu? Tylko nie mów że GO bo zabijesz mnie śmiechem :>

Jacek_Z
08-06-2009, 15:08
Ja próbowałem używac w studiu kompakt. Ba, używałem ponad rok. Coolpix 5000, moja pierwsza cyfrówka. To była męka. Głownie ze względu na AF właściwie nie działający przy niezbyt silnym świetle sztucznym.

Czornyj
08-06-2009, 15:15
Czornyj ty obciachowcu... Jak się teraz na mieście pokażesz po tej focie kuchennej? :DDD

Całkowicie mi to powiewa - zdjęcie wykonałem celem wynajęcia tego mieszkania, a po trzech dniach od ukazania się ogłoszenia miałem w ręku podpisaną b. korzystną umowę najmu na 2 lata. Najemcy praktycznie podjęli decyzję po zapoznaniu się ze zdjęciami, więc jakie by nie były - spełniły swoją rolę w 100%

akustyk
08-06-2009, 15:38
a czy jak ktos zmienil po prostu z cropa na pelna klatke (bo tak to sie nazywalo, zanim Nikon "wspanialomyslnie" poblogoslawil
nowa nazwa doskonale juz znanego bytu) to tez mozna sie wypowiedziec? bo w Canonie nie ma czegos takiego jak FX.
jest wlasnie, od wielu lat, pelna klatka.

zmiana? w niecale 3 miesiace tego roku zrobilem tyle zdjec co przez caly ubiegly rok. bo o tyle wiecej latam z aparatem.
czy zdjecia sa lepsze? bez znaczenia, choc akurat zestaw FF + 17-40 mi daje duzo wieksza frajde i mozliwosci
niz crop + 12-24 (ktory efektywnie dawal ekwiwalent 21mm w szerokim koncu).

inna kwestia, ze bardzo chetnie bym posluchal co oznacza "lepsze".
ostrzejsze? dla mnie sa
ciekawsze? tak, bo FF daje w cholere wiecej mozliwosci - ot chocby swiatlo zastane przy ISO 800 czy 1600.
bardziej zainspirowane? jak cholera tak. przyjemnosc celownika dajacego realny poglad na fotografowana
scene, bardzo zwieksza radosc i chec robienia zdjec.
bardziej mnie samemu sie podobajace? to akurat zalezy od tego co fotografuje. ale ogolnie, mowimy tu tylko
o narzedziu, bo jakbym nie mial czym, to i pudelkiem po butach z otworkiem bym robil i mi sie podobalo...


EDIT: ale nie... jest jedna rzecz, ktora w zasadzie wielu osobom rozwiazuje dylemat FF czy crop.
zapiecie do pelnoklatkowej puszki byle taniego sloika typu 50/1.8. o cudach wiankach w desen 35/1.4
czy 85/1.4 (albo 1.2) nie wspominam.

Photoartbox
08-06-2009, 16:09
inna kwestia, ze bardzo chetnie bym posluchal co oznacza "lepsze".
ostrzejsze? dla mnie sa

Moze uzywales kiepskich szkiel na DX, akurat jesli chodzi o ostrosc, nie mam zadnych dylematow.



ciekawsze? tak, bo FF daje w cholere wiecej mozliwosci - ot chocby swiatlo zastane przy ISO 800 czy 1600.


Swiatlo zastane przy ISO 800 czy 1600? Przepraszam bardzo, czym robiles zdjecia na DX-ie, z tymi ISO nie mam najmiejszych problemow z D300 (wiem, ze z D700 jest jeszcze lepiej, ale do 2500 z D300 nie ma najmniejszych problemow)



bardziej zainspirowane? jak cholera tak. przyjemnosc celownika dajacego realny poglad na fotografowana
scene, bardzo zwieksza radosc i chec robienia zdjec.

Co ma celownik wspolnego z inspiracja? Jak mam ispiracje, to robie zdjecia i tyle, nie mam, to i D3x mi nie pomoze. Wizjer w D300 w przeciwienstwie do np. D700 kryje w % wiecej rzeczywistosci o ile sie nie myle.




bardziej mnie samemu sie podobajace? to akurat zalezy od tego co fotografuje. ale ogolnie, mowimy tu tylko
o narzedziu, bo jakbym nie mial czym, to i pudelkiem po butach z otworkiem bym robil i mi sie podobalo...

I w tym punkcie sie roznimy, mnie sie moje zdjecia rzadko podobaja, dlatego ciagle robie nastepne z nadzieja, ze w koncu....



EDIT: ale nie... jest jedna rzecz, ktora w zasadzie wielu osobom rozwiazuje dylemat FF czy crop.
zapiecie do pelnoklatkowej puszki byle taniego sloika typu 50/1.8. o cudach wiankach w desen 35/1.4
czy 85/1.4 (albo 1.2) nie wspominam.

Zawsze slyszalem, ze puszka to nic, wazniejsze szklo....i chyba naprawde tak mysle.

BugsBunny
08-06-2009, 16:19
Zawsze slyszalem, ze puszka to nic, wazniejsze szklo....i chyba naprawde tak mysle.
to jest stara prawda ale z analoga, kiedy do każdej puszki można było wsadzić każdy film
dziś, kiedy korpusy różnią się matrycami, straciła aktualność. Co innego dostaniesz tym samym szkłem w D50, S5Pro czy D3x

markB
08-06-2009, 16:24
Swiatlo zastane przy ISO 800 czy 1600? Przepraszam bardzo, czym robiles zdjecia na DX-ie, z tymi ISO nie mam najmiejszych problemow z D300 (wiem, ze z D700 jest jeszcze lepiej, ale do 2500 z D300 nie ma najmniejszych problemow)





Pytanie na wstępie jednak brzmiało "Czy wasze zdjęcia stały się lepsze po przejściu na FX", a nie czy ogólnie zdjęcia stały się lepsze. A więc zależy kto z czego przechodził. Ja skok jakościowy przy wyższych czułościach widzę, i to bardzo wyraźny (przedtem używałem D200). Czyli jakościowo (w sensie niskiego szumu) moje zdjęcia są lepsze. Jeśli chodzi o kompozycję, to zmian nie ma, bo aparat sam nie ustawia (na szczęście) kadru.

Photoartbox
08-06-2009, 16:32
Dobrze, dobrze, dyskutujmy dalej ;) Pytanie swoje zadalem oczywiscie bardzo subiektywie, majac tak naprawde na mysli, zmiane z D300 na D700. Mysle nawet, ze to naturalne, jest to przeskok z najlepszej puszki DX na najtansza puszke FX (wcale nie mam na mysli - najgorsza :))

arturpop
08-06-2009, 16:39
A nie boli Was problem z dostępnością szerokich stałek na DX? Już praktycznie poniżej ekwiwalentu 35mm jest problem.

Photoartbox
08-06-2009, 17:16
A nie boli Was problem z dostępnością szerokich stałek na DX? Już praktycznie poniżej ekwiwalentu 35mm jest problem.

Dlaczego problem? Przeciez wszystkie stalki z FX mozesz zalozyc w DX, to chyba wybor jest wiekszy. Po za tym jest mnogosc dobrych zumow, w przeciwienstwie do FX. FX to tak naprawde tylko 14-24/2.8 reszta, to substytuty.

arturpop
08-06-2009, 17:24
Dlaczego problem? Przeciez wszystkie stalki z FX mozesz zalozyc w DX, to chyba wybor jest wiekszy. Po za tym jest mnogosc dobrych zumow, w przeciwienstwie do FX. FX to tak naprawde tylko 14-24/2.8 reszta, to substytuty.

Problem, bo brakuje bardzo dobrych, jasnych stałek szerokokątnych (ekwiwalent 28mm). Nie chcę zooma.

markB
08-06-2009, 17:25
Ja akurat (z racji długoletniego stażu w foceniu) stałki mam. Jednak 28/2.8 AF jest cienkie na FX, brakuje ostrości i kontrastu. 20-stka jest ostra, ale ma falistą dystorsję. Obie zastępują bez wysiłku 14-24 i 24-70. Czego brakuje to stałki o dużym otworze, np. 28 lub 35/1.4 lub 1.8.

Photoartbox
08-06-2009, 18:08
Problem, bo brakuje bardzo dobrych, jasnych stałek szerokokątnych (ekwiwalent 28mm). Nie chcę zooma.

A np. Sigma 20/1.8? Nadal nie bardzo wiem o co Ci chodzi, jesli brakuje szerokich stalek, to brakuje ich tak samo do FX jak i do DX.
PS. Tylko nie pisz teraz (ekwiwalent 20mm) :-D

arturpop
08-06-2009, 18:26
A np. Sigma 20/1.8? Nadal nie bardzo wiem o co Ci chodzi, jesli brakuje szerokich stalek, to brakuje ich tak samo do FX jak i do DX.
PS. Tylko nie pisz teraz (ekwiwalent 20mm) :-D

Miałem faktycznie na myśli ekwiwalent co najmniej 28mm. :) Nie ma i tyle, ale akurat w Nikonie generalnie jest bida ze stałkami, jasnych 24mm, 28mm, 35mm, to się chyba nigdy nie doczekamy.

Al Bundy
08-06-2009, 19:13
mathu - albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem albo fanatycznie podchodzisz do tematu bo nie ma dla Ciebie argumentu - sam zdecyduj. Przeczytałeś wszystkie poprzednie wypowiedzi? Masz coś do powiedzenia w kwestii szybkości AF, wielkości wizjera, czułości czy wygody? To zamilcz i nie ośmieszaj się.

Pisząc o HDR kpiłem z tych którzy kpili z potencjału tych zdjęć. Z krajobrazami nie ja wystrzeliłem a porównanie 50 1.4 czy choćby 1.8 do optyki Canona G10 to już profanacja :mrgreen:

Wysoki Sądzie - nie mam więcej pytań...

Czornyj
08-06-2009, 19:51
50 1.4 czy choćby 1.8 do optyki Canona G10 to już profanacja :mrgreen:

Zależy pod jakim względem - bo jeśli chodzi o MTF-y, to obawiam się, że 50-tka 1.4 czy choćby 1.8 mogłaby bardzo sromotnie dostać po dupsztalu...

Całe to ględzenie o AF-ie i czułości nie ma zastosowania w krajobrazie, gdzie spokojnie można robić na manualu, a koronną czułością było ISO50 i to wystarczało. Fotografia nie kończy się na reporterce i dynamicznych tematach, można oczywiście robiąc krajobrazy koniecznie chcieć uwiecznić sobie jakąś wiewiórę, ale fotografia wiewiór to dość specyficzny gatunek fotografii dla wybranych, a w uprawianiu specyficznych gatunków fotografii dla wybranych należy znać umiar.

W studiu G10 można pracować z powodzeniem - gdyby do tego studyjnego zestawienia porównującego D200, D700, 5D, które swego czasu zrobił Jacek_Z dorzucić zdjęcie z G10, to też by się nikt za cholerę nie połapał co jest co i wszystkie wyglądałyby tak samo.

mathu
08-06-2009, 19:54
mathu - albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem albo fanatycznie podchodzisz do tematu bo nie ma dla Ciebie argumentu - sam zdecyduj. Przeczytałeś wszystkie poprzednie wypowiedzi? Masz coś do powiedzenia w kwestii szybkości AF, wielkości wizjera, czułości czy wygody? To zamilcz i nie ośmieszaj się.
A co mnie obchodzą wizjery, AF-y i czułości? Była mowa o jakości obrazu w warunkach studyjnych. I nie, nie zamilczę.

Al Bundy
08-06-2009, 21:54
Zależy pod jakim względem - bo jeśli chodzi o MTF-y, to obawiam się, że 50-tka 1.4 czy choćby 1.8 mogłaby bardzo sromotnie dostać po dupsztalu...

Całe to ględzenie o AF-ie i czułości nie ma zastosowania w krajobrazie, gdzie spokojnie można robić na manualu, a koronną czułością było ISO50 i to wystarczało. Fotografia nie kończy się na reporterce i dynamicznych tematach, można oczywiście robiąc krajobrazy koniecznie chcieć uwiecznić sobie jakąś wiewiórę, ale fotografia wiewiór to dość specyficzny gatunek fotografii dla wybranych, a w uprawianiu specyficznych gatunków fotografii dla wybranych należy znać umiar.

W studiu G10 można pracować z powodzeniem - gdyby do tego studyjnego zestawienia porównującego D200, D700, 5D, które swego czasu zrobił Jacek_Z dorzucić zdjęcie z G10, to też by się nikt za cholerę nie połapał co jest co i wszystkie wyglądałyby tak samo.

Toteż do tego się wszystko sprowadza. Autor testu, od którego się zaczął ten spór, wyraźnie wspomniał o pewnych okolicznościach. Nie wiem, po co dalsze wywody niektórych jeżących się w tym temacie. W moim i wielu innych przypadkach kompakt byłby samobójstwem. Ale z tymi MTFami mnie zaskakujesz. Masz gdzieś info na ten temat? Czy MTF to wszystko? Przecież potrzebna jest jeszcze stosowna matryca, która to odda, a tej wspomnianemu G10 (notabene prawie lustrzance) jednak brakuje...


A co mnie obchodzą wizjery, AF-y i czułości? Była mowa o jakości obrazu w warunkach studyjnych. I nie, nie zamilczę.

W studyjnych? Dopiero mowa była o krajobrazach? Zdecyduj się.

Czornyj
08-06-2009, 22:24
Ale z tymi MTFami mnie zaskakujesz. Masz gdzieś info na ten temat? Czy MTF to wszystko? Przecież potrzebna jest jeszcze stosowna matryca która to odda a tej wspomnianemu G10 (notabene prawie lustrzance) jednak brakuje...

Obiektyw 12MP lustrzanki formatu DX musi przenieść obraz o rozdzielczości 90lp/mm, podczas gdy obiektyw G10 musi sobie poradzić z rozdzielczością 290lp/mm - czyli sporawo. Najprawdopodobniej gdyby założyć do G10 optykę małoobrazkową, to byłoby takie mydło i aberracje, że możnaby dostać choroby morskiej - te szkła nie muszą przenosić aż tak dużej rozdzielczości, więc nikt nie bawi się w superidealne korygowanie tych układów.

Matryca w G10 szumieć-szumi, ale rozdzielać-rozdziela, bo nie ma wyjścia. A optyka pracuje praktycznie w limicie dyfrakcyjnym, a jednak sobie radzi - czyli musi być skorygowana naprawdę perfekcyjnie:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/zagadka.jpg)

Al Bundy
08-06-2009, 22:31
Ha - teraz zaczynam kumać dlaczego Tamron pod FX nagle ożył...

Porównanie jednak które wstawiłeś mimo wszystko pokazuje wyższość lustra i dobrego szkła. W wątku była mowa o 50-tce ale nie zawracam głowy ;)

mpwt
09-06-2009, 00:08
Porównanie jednak które wstawiłeś mimo wszystko pokazuje wyższość lustra i dobrego szkła.

Porównaj teraz tylko ceny zestawów :)

Al Bundy
09-06-2009, 11:31
Ha - a jak porównywałem taniego Tamrona 28-75 z N24-70 to inaczej reagowaliście ;) Wszystko zależy od punktu widzenia. Nie kupuje się lustra za 8 tys i szkła za 6 by mierzyć się z obrazem z kompaktu za 1500 zł ;)

kowalski
09-06-2009, 11:50
I weź tu dyskutuj jak ludzie nie rozumieją co piszesz. Napisałem wyraźnie:
Autor wspomniał o NIEKTÓRYCH SYTUACJACH. Podałem też porównanie że w niektórych sytuacjach rower jest lepszy od koparki.

Masz rację. Trochę temat kompaktów zapaskudził ten wątek. Porównanie DX do FX to inny kaliber niż G10 do D700. DX vs FX to nie porównanie koparki z rowerem, tylko tych samych modeli roweru z może... trochę mniej i bardziej skomplikowaną przerzutką?

Jakoś tak to widzę.

pawel
09-06-2009, 11:54
Ale o czym tu pisać, D300 od D700 różni się tym, co można przeczytać w ulotce. Nic więcej nikt nie wymyśli.

JK
09-06-2009, 11:57
Ale sobie fajnie gadacie. :-D

Zapomnieliście tylko o jednym drobiazgu. Dla każdego rodzaju aparatu można dobrać takie zastosowanie, gdzie będzie on najlepszy, albo będzie w ścisłej czołówce. Nawet dla pudełka po butach z dziurką, które dość trudno jest dobrze podrobić na cyfrze (pewnie nawet na D3x :wink:). W makro, przy dobrym oświelteniu z lustrzanką wygra każdy kompakt. Ale jak będzie trzeba podnosić czułość, to już się to zmieni. W pogodny dzień, w parku, podczas focenia rodzinki, fachowiec od tej roboty zrobi takie zdjęcia, że kompaktu nie rozpoznacie, ale jeśli ta rodzinka zacznie szybko biegać, to już wszystko się zmieni. Jeśli ważna stanie się mała GO to też wszystko się zmieni, a jak na dodatek słońce zajdzie za drzewa, to o kompaktach (w zastanym oświetleniu) można już praktycznie zapomnieć. Podobnie jest z wielkością finalnych zdjęć. Do netu potrzeba mniej niż 0.5 mpix, ale do wydruku 100x70 cm potrzebne jest kilkanaście mpix i to dobrej jakości - tu kompakt nie powalczy. Nie powalczy dlatego, że dla netu, z takiego D3x można wykadrować fragment, który jest 1/50 powierzchni całego kadru, porządnie obrobić i wyjdzie piękny obrazek, a z małpki zapewne wylezie koszmarny szum i mydło.

Jeśli chcecie prowadzić tę dyskusję w sposób rozsądny, to trzeba określić kryteria oceny. Inaczej można tu napisać wszystko. Nawet to, że małpka za trzy stówki jest lepsza od D3x. I najśmieszniejsze jest to, że w pewnych warunkach jest to prawdą. :wink:

Czornyj
09-06-2009, 12:05
Nic więcej nikt nie wymyśli.

Wymyśli, wymyśli - plastykę, półtony, odkształcenie perspektywy i antydystorsyjność, a nawet zakrzywienie czasoprzestrzeni. Powinni jeszcze wprowadzić FX VooDoo Edition, z metafizycznym aktywatorem kreatywności i transcendentnym weryfikatorem kompozycyjnym...

Al Bundy
09-06-2009, 12:30
Wymyśli, wymyśli - plastykę, półtony, odkształcenie perspektywy i antydystorsyjność, a nawet zakrzywienie czasoprzestrzeni. Powinni jeszcze wprowadzić FX VooDoo Edition, z metafizycznym aktywatorem kreatywności i transcendentnym weryfikatorem kompozycyjnym...

:mrgreen: Skąd czerpiesz inspiracje ??? Czasem gadasz takie głupoty że ciężko było by Cię podrobić :mrgreen:

Czornyj
09-06-2009, 13:07
:mrgreen: Skąd czerpiesz inspiracje ??? Czasem gadasz takie głupoty że ciężko było by Cię podrobić :mrgreen:

z obserwacji ;)

Jarek78
10-06-2009, 14:22
Moje zdjecia po przejsciu na FX zwlaszcza koncertowe zrobily sie szersze.... 12 mm to nie 20 :) A czy lepsze? napewno lepiej pracuje mi sie w trudnych warunkach oswietleniowych. :)

kymaj
10-06-2009, 14:33
z obserwacji ;)

hehe daj mi numer do Obserwacji i powiedz ile bierze za gram :)

Photoartbox
10-06-2009, 14:49
Moje zdjecia po przejsciu na FX zwlaszcza koncertowe zrobily sie szersze.... 12 mm to nie 20 :)

A 10mm DX czyli 15mm na FX (dla dociekliwych, chodzi o kat widzenia nie o ogniskowa)? I jeszcze do tego ladnie ostro w rogach?

Jarek78
10-06-2009, 15:33
tyle , ze ja mialem juz na stanie 12-24 .... A dokupowanie do tego 10 mm Dx troche mijalo sie z celem.

RBT
11-06-2009, 21:26
Moje zdjęcia stały się zdecydowanie lepsze po przejściu z FF na DX.

Siupes
14-06-2009, 21:13
Moje zdjęcia stały się zdecydowanie lepsze po przejściu z FF na DX.

a moje wrecz przeciwnie :mrgreen:

JK
14-06-2009, 21:14
Myślicie o tych starych zdjęciach? Tych z szufldy? :lol:

RBT
15-06-2009, 00:24
Nie o takich starych, ja zamieniłem Kodaka DCS 14 pro (FF) na Nikona D200 :-D

Siupes
17-06-2009, 04:38
Nie o takich starych, ja zamieniłem Kodaka DCS 14 pro (FF) na Nikona D200 :-D

a pomysl co bedzie jak zmienisz d200 na d700 :mrgreen:

Przemes
17-06-2009, 08:23
Ja zmienilem f90x na d700 ;)

A w sumie to dokupilem, bo "eFdziewiecdziesiatka" nadal lubie robic zdjecia ;)

Dakar
17-06-2009, 10:38
a pomysl co bedzie jak zmienisz d200 na d700 :mrgreen:

Ja właśnie tak zrobiłem - efekt? D700 sprzedany, a ja wróciłem do D200. Niestety, mnie ten aparat mocno rozczarował.....

pozdrowienia
Darek

Peter de Dark
18-06-2009, 23:15
przesiadłem się z D40 na D700 i efekt był powalajacy!!!. W trudnych warunkach oświetleniowych fx pokazuje asa z rękawa! Zdjecia z iso 4000 nie sa zaszumione! kolor skóry wrescie normalny! Przejscia tonalne, głebia kolorów - miodzio! Tak nie wiele brakowało a kupiłbym d300.... postanowiłem dołożyć i NIE ŻAŁUJĘ!!! Bardzo wazną sprawą jest dobór obiektywów! Zmiana z cropa na ff moze skutkowac wymiana szkieł! u mnie padła sigma 10-20 ;-(. musze robic w opcji pola DX. Wiec chyba wymienie na sigme 20 f1.8, ale na dobre mi to wyjdzie ;-).
A czy widać różnicę? Oceńcie sami
http://www.garnek.pl/peter36/a

Photoartbox
19-06-2009, 07:48
u mnie padła sigma 10-20 ;-(. musze robic w opcji pola DX. Wiec chyba wymienie na sigme 20 f1.8, ale na dobre mi to wyjdzie ;-).
A czy widać różnicę? Oceńcie sami
http://www.garnek.pl/peter36/a

Czy Ci wyjdzie na dobre, to sie dopiero okaze, miejmy nadzieje, ze tak. Co do roznicy, to ktore zdjecia byly robione na DX a ktore na FX?

prz3mo
19-06-2009, 08:38
kolor skóry wrescie normalny!

A to ciekawe, bo kolor skóry akurat CCD oddają zdecydowanie lepiej (wierniej) niż CMOS.

Czornyj
19-06-2009, 08:43
A to ciekawe, bo kolor skóry akurat CCD oddają zdecydowanie lepiej (wierniej) niż CMOS.

A to dlaczego?

prz3mo
19-06-2009, 08:49
A to dlaczego?

A skąd ja mam wiedzieć dlaczego? Moim zdaniem tak po prostu jest, że kolor skóry wygląda lepiej w przypadku D80 czy D200, aniżeli w D700...
I chyba nie jestem w tym poglądzie odosobniony, bo pisał o tym kilka razy także choćby Jacek_Z.

Czornyj
19-06-2009, 08:54
A skąd ja mam wiedzieć dlaczego? Moim zdaniem tak po prostu jest, że kolor skóry wygląda lepiej w przypadku D80 czy D200, aniżeli w D700...
I chyba nie jestem w tym poglądzie odosobniony, bo pisał o tym kilka razy także choćby Jacek_Z.

No dobrze, tylko jaki to ma związek z technologią, w jakiej wykonano matrycę?

prz3mo
19-06-2009, 09:13
No dobrze, tylko jaki to ma związek z technologią, w jakiej wykonano matrycę?

Nie wnikam z czego to wynika. Stwierdzam fakt używając jednocześnie D80 i D700, że ten pierwszy lepiej oddaje kolor skóry. Pierwszy ma CCD, drugi CMOS. Być może to nie kwestia samej technologii matrycy, a jej oprogramowania, choć to byłoby dziwne trochę..

popi
19-06-2009, 09:19
Cześć,

odp.na pytanie w temacie wątku: subiektywnie zdjęcia stały się lepsze ;) (ale proszę pamiętać, że moja wypowiedź dotyczy przeskoku z D50 na D700; ciekawsze opinie pochodzą z ust osób które przesiadły się np. z D200/D300 na D700/D3)

Pzdr, PP

Jacek_Z
19-06-2009, 09:44
... Być może to nie kwestia samej technologii matrycy, a jej oprogramowania, choć to byłoby dziwne trochę..Ale ja jednak stawiam na oprogramowanie. Da się inaczej to zrobić, czego dowodem różne jednak kolory z różnych body. I to zarówno w obrębie jednej firmy, jak i porównując body różnych firm. Oczywiście rozpatrując już same CMOSY (zresztą kolory różnych CCD też nie były identyczne).

prz3mo
19-06-2009, 09:54
Ale ja jednak stawiam na oprogramowanie. Da się inaczej to zrobić, czego dowodem różne jednak kolory z różnych body. I to zarówno w obrębie jednej firmy, jak i porównując body różnych firm. Oczywiście rozpatrując już same CMOSY (zresztą kolory różnych CCD też nie były identyczne).

Możliwe. Może rzeczywiście tak jest, że Nikon jest jeszcze średnio "obcykany" w oprogramowaniu CMOSów.
Z CCD mieli większe doświadczenie.

Czornyj
19-06-2009, 09:58
Być może to nie kwestia samej technologii matrycy, a jej oprogramowania, choć to byłoby dziwne trochę..

To jest przykład myślenia kategoriami fotografii analogowej, gdzie efekt zależał od filmu. W fotografii cyfrowej wygląda to nieco inaczej - dziwne by było, gdyby efekt nie zależał od oprogramowania, bo matryca rejestruje znacznie więcej niż potrzeba i w zupełnie odmiennej formie, niż jest to potem prezentowane - i coś z tym fantem trzeba potem zrobić.

prz3mo
19-06-2009, 10:45
To jest przykład myślenia kategoriami fotografii analogowej, gdzie efekt zależał od filmu. W fotografii cyfrowej wygląda to nieco inaczej - dziwne by było, gdyby efekt nie zależał od oprogramowania, bo matryca rejestruje znacznie więcej niż potrzeba i w zupełnie odmiennej formie, niż jest to potem prezentowane - i coś z tym fantem trzeba potem zrobić.

To fakt - to co rejestruje matryca jest później przemielone przez oprogramowanie.
Może rzeczywiście nie ma tu znaczenie rodzaj matrycy... cholera wie...

Czornyj
19-06-2009, 11:02
To fakt - to co rejestruje matryca jest później przemielone przez oprogramowanie.
Może rzeczywiście nie ma tu znaczenie rodzaj matrycy... cholera wie...

Nie jestem mikroelektronikiem, ale wygląda na to, że postęp uczynił kwestię matrycy pomijalną. Warto poczytać jak to się zmieniało - na stronie DALSA są interesujące artykuły nt. technologii CMOS i CCD pisane przez Dave Litwillera w różnych okresach czasu: http://www.dalsa.com/sensors/products/ccd_vs_cmos.aspx
Technologia CMOS - pomimo że początkowo trapiona wieloma ograniczeniami technologicznymi - niezwykle dynamicznie się rozwijała i obecnie nie ustępuje jakoś szczególnie CCD.


Możliwe. Może rzeczywiście tak jest, że Nikon jest jeszcze średnio "obcykany" w oprogramowaniu CMOSów.
Z CCD mieli większe doświadczenie.
Mnie się raczej wydaje, że w D3/D700 AWB ma po prostu nadmierną tendencję do ochładzania zdjęć. Jeśli wykonasz takie samo zdjęcie motywu za pomocą D200 i D700 i ustawisz WB na szarą kartę, to efekt będzie zaskakująco podobny. A jeśli do tego wywołasz oba zdjęcia za pomocą tego samego profilu (np. Adobe Standard w ACR), to będą praktycznie nie do odróżnienia.

messer
19-06-2009, 11:37
Jeśli ktoś narzeka na AWB w D3/D700 - niech weźmie do ręki D2X i porobi nim trochę zdjęć.
To skuteczne lekartwo na nienarzekanie na AWB wspomnianych pełnoklatkowców :)

Czornyj
19-06-2009, 11:40
Bo D2X ma problemy na osi zielony-purpurowy. Jak nie urok - to sraczka.

messer
19-06-2009, 12:30
Jeszcze tak offtopic ciągnąc...
AWB 3/700 być może nie jest mega-precyzyjny jeśli chodzi o dobrór właściwych kelvinów zawsze, ale jest przynajmniej powtarzalny.
Jeśli warunki oświetleniowe i scena nie zmieniają się - za każdym razem dostajemy tak samo dobrany WB (potencjalnie tak samo źle dobrany).

Przy D2X niestety jest znacznie gorzej - AWB potrafi przy tych samych warunkach i takiej samej scenie dobrać WB w sposób różny, często drastycznie różny, co w zasadzie przekreśla używanie AWB w tym korpusie (ręczna korekta każdego zdjęcia osobno to jakby nie to o co chodzi).
W szczególności zdziwiony byłem w sytuacji, kiedy głównym (i w zasadzie jedynym) źródłem światłą był flash lampy odbity od białej ściany/sufitu. Kilka zdjęc w serii, każde z innym WB.
To nie urok. To sraczka.
;)

admin
19-06-2009, 12:53
Zarowno D2xs jaki i D3x w trudnych warunkach oswietleniowych, np. wesele, radza sobie srednio w automacie. Zazwyczaj dominacja czerwieni na wysokim poziomie. Troche mnie to boli bo obrobka nefa mozna to korygowac bardzo precyzyjnie, jednak dochodzi kolejne zadanie do roboty.

messer
19-06-2009, 12:59
Ano właśnie.
A w szczególności, kiedy pstryknąć byśmy chcieli u "cioci na imieninach" i niekoniecznie w NEFach. I niekoniecznie chcemy siedzieć i obrabiać - a raczej wrzucić na drukarkę i wręczyć cioci po imprezie.
O ile można wybaczyć/darować sobie "nie-tak-jakbyśmy-chcieli" kontrast czy nasycenie, o tyle ciężko niepoprawny WB.
Szara karta szarą kartą, ale w pomieszczeniach, na "imprezie" takie rozwiązanie też sprawdza się co najwyżej prawie.

malita
19-06-2009, 14:00
o tak, lepsze :~)
ale i tak dla mnie liczy się kompozycja a dopiero później ekspozycja.

Peter de Dark
21-06-2009, 18:53
Czy Ci wyjdzie na dobre, to sie dopiero okaze, miejmy nadzieje, ze tak. Co do roznicy, to ktore zdjecia byly robione na DX a ktore na FX?

....... to był pierwszy dzień z D700 i dalej juz poleciało. Z kazdym dniem coraz lepiej, chyba ;-)

Peter de Dark
21-06-2009, 18:54
....... to był pierwszy dzień z D700 i dalej juz poleciało. Z kazdym dniem coraz lepiej, chyba ;-)

http://www.garnek.pl/peter36/5259413/lendszaft-3 sorry

Peter de Dark
21-06-2009, 19:14
nie obrabiam koloru skóry majac D700. wstawiam tak jak wychodzi z puszki. oczywiscie w studio ustawiam dokładnie balans w kelvinach plus dorzucam lekko niebieski na palecie barw korygujac wartosc temperatury barwowej. Skóra jedynie wygładzana.
http://www.garnek.pl/peter36/5868929/paulina - akurat plener
http://www.garnek.pl/peter36/5235546/aireen-posag - ogrom obróbki aby w miare skóra wygladała (d40)
http://www.garnek.pl/peter36/5389985/saab-style D700 i zero obróbki!

Peter de Dark
22-06-2009, 12:58
....a to przykłady pracy BW ustawianego w Kelwinach (chyba coś koło 2930 było). http://www.garnek.pl/peter36/5271153/22-55 Zdjęcia ma tylko obrobioną jasnośc i kontrasty. Zastane były wszystkie rodzaje zarówek, swietlówek, halogenów, sodówek...itp. Część lamp swiecila na niebiesko. No nie bylo slonecznego tylko ;-), ale księzyc był w pełni....
Uważam, że matryca swietnie sobie poradziła. Oryginal oczywiscie w NEF.

igsux3
22-06-2009, 17:34
A tak trochę OT : jest jakiś sposób na wspominaną tutaj korekcję tint w capture NX precyzyjniej niż dostępna skala w zakładce temperatury barwowej? Wg mnie skok między poszczególnymi wartościami jest olbrzymi i ciężko jakkolwiek dobrze skorygować fiolet/zieleń :neutral:

mlb
27-06-2009, 00:31
Czy lepsze zdjęcia? Tak z czysto amatorskiego punktu widzenia: szczerze mówiąc jeszcze nie wiem. Z pewnością nie są gorsze. Zrobiłem spory krok sprzętowy z D70 do D700 przy okazji dokupując lepsze szkła i o ile przy D70 znając ten aparat dość dobrze często napotykałem jego ograniczenia (mały wizjer, szumy, nie zawsze dobry kolor - a robiłem tylko RAWy) to w D700 kilka dokuczliwych ograniczeń zniknęło jak ręką odjął, mogę w końcu głębiej odetchnąć, bez wysiłku zobaczyć kadr w dużym wizjerze i precyzyjniej go ustawić, dużo odważniej pstrykać przy słabym świetle a i póki co RAWów używać dość sporadycznie. I wciąż kolory są dość naturalne - to mnie wciąż najbardziej zadziwia.

Oprócz tego same wady: dużo drożej, sprzęt zrobił się ciężki, migawka głośniejsza, szkła bardziej wymagające.
Myślę że gdy na dobre opanuję D700, zdjęcia będą lepsze albo i sporo lepsze. Na razie się uczę, zobaczymy.

Photoartbox
23-08-2009, 14:20
No i stalo sie, rowniez wymienilem DX na FX. Teoretycznie krok nie byl taki wielki, z D300 na D700, ale okazal sie krokiem milowym. Mialem sporo obiektywow DX-owskich, ktore oczywiscie musialem sprzedac. Obecnie posiadam ich znacznie mniej, ale zmiany tej nie zaluje nawet w najmniejszym stopniu. Gdybym nawet mial zostac z D700 i 50-ka, wole to niz D300 z cala masa obiektywow... Jak dla mnie to naprawde inny swiat i wreszcie moge spokojnie stwierdzic, ze lepszej puszki juz mi nie potrzeba i spokojnie do niej zbierac szkielka.

bragjure
23-08-2009, 22:15
...Po zmianie D300 na D700 wszystkie moje obiektywy kupowane od zawsze pod pełną klatkę pokazują dokładnie tak jak w starym F70:-))...A więc warto było:-)...A dodatkowo obsługa identyczna jak w D300 i mimo wszytko jeszcze łatwiejszy dostęp do wszelkich możliwych zmian...Chociaż gdy robię tylko w RAW to przycisk jakości zdjęcia QUAL "mógłby dać się" także konfigurować bo tak to jest ciut mało używany:-)

fridayimage
24-08-2009, 21:57
Tak jak moi ostatni przedmówcy, również uważam, że zmiana z DX na FX wyszła z korzyścią dla moich zdjęć. Zrobiłem masę zdjęć D300 i uważam, że to świetny aparat, nie mniej matryca FX poza możliwościami otrzymania pliku o dużej rozpiętości tonalnej pozwala na uzyskanie fotografii o większej głębi obrazu. I tak jest bokeh nie jest to cecha czysto techniczna. Z minusów, to może wolniejszy autofocus oraz głośność i ciężar, szczególnie, jeśli mamy podpięty większy i dłuższy obiektyw.
Poza tym same plusy.

prz3mo
24-08-2009, 22:03
Piszecie o głębi, szumach... (sam wcześniej zresztą pisalem). Wszystko się to zgadza, też po przejściu z D80 na D700 to doceniłem. Jednego jednak nie zauważam - większej rozpiętości tonalnej. Jakoś nie widzę tego na swoich zdjęciach...
BTW - o użytkowników D700 - macię włączone D-Lighting? Bo ja nie, a może to mój błąd...

gie
24-08-2009, 22:34
Tak

pokaŻ różnicę

edit by prz3mo

siedemczwartych
25-08-2009, 08:57
Mam krótko D700, bo od tygodnia... nawet mam fotkę rozdziewiczającą: "TOTAL PICTURES 1" :)
ale zauważyłem niewątpliwie większą rozpiętość tonalną w stosunku do D300. (też nie mam włączonej funkcji D-Lighting)
Długo się zastanawiałem czy warto, czy są aż takie róznice między D300 a D700 i uważam po tygodniu pstrykania, że WARTO.
Najbardzdziej ucieszyła mi się "micha" jak zobaczyłem ponownie fotki takie jak kiedyś na analogach.

Niestety jest spora różnica i chociaż D300 to REWELACYJNA puszka to FX góruje na DX.

Photoartbox
25-08-2009, 09:32
Rowniez nie mam wlaczonej funkcji D-lighting, robie to w razie potrzeby w CNX i zauwazylem, ze w przypadku D700 mozna wyciagac z cienia prawie bez konca, a szumow nadal brak. W D300 nie bylo tak latwo. Kiedys Robin napisal cos takiego o NEF-ach z D700, ze sa jakies lzejsze od tych z D300 (w sensie obrobki), tez mam takie odczucie.

siedemczwartych
25-08-2009, 09:47
D-Lighting sprawdza się używajac NX. Natomiast jak ktoś gdzieś (chyba w TIPach) napisał, używając innego oprogramowania i robiąc RAWy funkcja powoduje minimalne niedoświetlanie zdjęć.

Jacek_Z
25-08-2009, 10:38
jeśli puszka jest w auto, to włączone ADL generalnie daje niedoświetlenie. Mozna sprawdzic - włączyć i wyłączyć ADL i zobaczyć zaproponowany czas/przysłonę.
Tego się używa, ale gdy scena ma dużą rozpiętość tonalną. Najczęściej mam wyłączone, ale gdy trzeba to używam i jestem zachwycony.

ratpaw
25-08-2009, 14:05
Czy lepsze zdjęcia? Tak z czysto amatorskiego punktu widzenia: szczerze mówiąc jeszcze nie wiem. Z pewnością nie są gorsze. Zrobiłem spory krok sprzętowy z D70 do D700 przy okazji dokupując lepsze szkła i o ile przy D70 znając ten aparat dość dobrze często napotykałem jego ograniczenia (mały wizjer, szumy, nie zawsze dobry kolor - a robiłem tylko RAWy) to w D700 kilka dokuczliwych ograniczeń zniknęło jak ręką odjął, mogę w końcu głębiej odetchnąć, bez wysiłku zobaczyć kadr w dużym wizjerze i precyzyjniej go ustawić, dużo odważniej pstrykać przy słabym świetle a i póki co RAWów używać dość sporadycznie. I wciąż kolory są dość naturalne - to mnie wciąż najbardziej zadziwia.

Oprócz tego same wady: dużo drożej, sprzęt zrobił się ciężki, migawka głośniejsza, szkła bardziej wymagające.
Myślę że gdy na dobre opanuję D700, zdjęcia będą lepsze albo i sporo lepsze. Na razie się uczę, zobaczymy.

Podpisuję się obiema rękami. Do tego dochodzi przyjemna i pełna współpraca z moim 24-70, czego DX by mi nie dał.
Teoretyzowanie o możliwości zrobienia takiego samego zdjęcia DX-em jak i FX-em można łatwo uciąć: jest jeden (no niedługo dwa ;)) 70-200, jest jeden 85/1.4D, są 50/1.4D, AF-S 105 micro, a co pod DX?

Ja bym to ujął tak: wejście w FX to wejście w inny świat korpusów i szkiełek, walczy się czasami o półprocenty jakości, płacąc spore pieniądze, ale zyskuje się wygodę i ten margines komfortu psychicznego dawanego przez pełną współpracę lamp błyskowych (SB-900), mniejszych szumów, większego wygodnego wizjera, większego zakresu dynamicznego, GO i całego tego "feelu". Elastycznośc matrycy D700 jest niesamowita, ma sens 14-bitowe próbkowanie (cienie!).

Swoja drogą nie wiem jak to sie dzieje, ale mi naprawdę świetnie działa Auto WB w moim D700.

aro272
25-08-2009, 14:33
Ja bym to ujął tak: wejście w FX to wejście w inny świat korpusów i szkiełek, walczy się czasami o półprocenty jakości, płacąc spore pieniądze, ale zyskuje się wygodę i ten margines komfortu psychicznego dawanego przez pełną współpracę lamp błyskowych (SB-900), mniejszych szumów, większego wygodnego wizjera, większego zakresu dynamicznego, GO i całego tego "feelu". Elastycznośc matrycy D700 jest niesamowita, ma sens 14-bitowe próbkowanie (cienie!).

A ja mam prośbę, czy ktoś z użytkowników D700 może pokazać na czym polega ta rozpietość tonalna, dynamika a raczej jak wygląda na zdjeciach (D300/D700), jestem zdecydowany na D700 ale jak nie zobacze różnic to jak mam wierzyć że tak jest. Posiadam D80 i widzę pewne różnice z D700 ale takie same osiagałem na D300.
Prosze o jakiej zdjęciowe przykłady.

W1LOVE
25-08-2009, 15:22
Ja bym bardzo prosił jeżeli ktoś ma taką możliwość oczywiście, aby wrzucił TU zdjęcia zrobione DX i FX na tych samych parametrach np D700+70-200 na (85) 2.8 i D200/300+85 na (85) 2.8. Dzięki

Slon
25-08-2009, 16:45
Ja bym bardzo prosił jeżeli ktoś ma taką możliwość oczywiście, aby wrzucił TU zdjęcia zrobione DX i FX na tych samych parametrach np D700+70-200 na (85) 2.8 i D200/300+85 na (85) 2.8. Dzięki

d300, d700 i 50/1.4
WB lapane na kartke. Czas, przyslona, ISO te same. W d700 wyalczona koretka winietowania. ADL OFF. Sa exify. Ten sam probil, D2X MODE I
JPEGi z puszki, zmniejszone i lekko wyostrzone.
Sluze wiekszymi plikami w razie potrzeby.


d300 (odleglosc ok. 0.67m - na skali na obiektywie):


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i559.photobucket.com/albums/ss40/slon1/d300.jpg)

d700 (odleglosc ok. 0.67m - na skali na obiektywie):


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i559.photobucket.com/albums/ss40/slon1/d700_1.jpg)

dla porownania, mniej wiecej ten sam kadr z d700, co z d300 (odleglosc ok. 0.47m - na skali na obiektywie)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i559.photobucket.com/albums/ss40/slon1/d700_2.jpg)

siedemczwartych
25-08-2009, 17:08
D700+24-70. 1/8000, f/2.8 (70mm)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.siedemczwartych.pl/d700-300/d700-1.jpg)

A tu duże:
http://www.siedemczwartych.pl/d700-300/d700.jpg


D300+24-70. 1/8000, f/2.8 (70mm)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.siedemczwartych.pl/d700-300/d300-1.jpg)

A tu duże:
http://www.siedemczwartych.pl/d700-300/d300.jpg

Paramtery wywołania RAW dokładnie te same.
Ostrzenie na oknie w środku kadru.
WB na auto.
Miniatury nie są wyostrzone.

Slon
25-08-2009, 17:11
siedemczwartych - skad taka duza roznica w jasnosci obu zdjec?

siedemczwartych
25-08-2009, 17:16
nie mam pojęcia.
jak widzisz w EXIFach parametry dokładnie te same
Jak wywoływałem to tez to samo ustawiłem.
Może to kwestia reagowania RAW z D700 i D300 na wgrane profile???
Celowo nie poprawiałem nic zostawiajac to samo dla obu RAWów

Slon
25-08-2009, 17:20
a ADL?
profile tez daja roznice w jasnosci. Jak wywolujesz rawy, ustaw ten sam profil (no chyba, ze tak zrobiles, wtedy zostaje juz tylko ADL)

ttb
25-08-2009, 17:26
Myślę, że wrzucanie tych samych kadrów z dx i fx nie ma sensu. Już nie raz udowodniono, że różnicy nie widać. Różnica wychodzi dopiero w "praniu" i to też nie zawsze.

siedemczwartych
25-08-2009, 17:38
zgadzam sie.
Dużo czytałem ogłądałem przed zakupem D700... na nie wiele się to zdało.
Trzeba zrobić kilkadziesiąt zdjęć i się przekonać.

Ps. faktycznie w D300 była włączona funkcja ADL.
Wymieniłem fotki. Teraz zrobiłem JPEGi prosto z puszki z dokłdnie takimi samymi nastawami. :)

ratpaw
25-08-2009, 18:19
Myślę, że wrzucanie tych samych kadrów z dx i fx nie ma sensu. Już nie raz udowodniono, że różnicy nie widać. Różnica wychodzi dopiero w "praniu" i to też nie zawsze.

Jak się raz spojrzy przez wizjer w D700, to od razu widać czym jest powazna lustrzanka małoobrazkowa. Musze przyznać, że wizjer siedemsetki przeważył w podejmowaniu decyzji, reszta cech FX-a jakoś sama się uzasadniła ;)

Jest jeszcze jeden aspekt, czysto ludzki (psychologiczny): większość osób postronnych myśli, że to aparat i obiektyw robią zdjęcia, a nie fotograf. Skoro mam lepszy aparat (bo droższy), to i zdjęcia będę lepsze :D
W moim przypadku się sprawdza, w sobotę robię kolejne fotki dla dość dużego klienta :)

W1LOVE
25-08-2009, 21:36
Slon i siedemczwartych
Dzięki :)

aro272
26-08-2009, 15:05
D700+24-70. 1/8000, f/2.8 (70mm)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.siedemczwartych.pl/d700-300/d700-1.jpg)

A tu duże:
http://www.siedemczwartych.pl/d700-300/d700.jpg


D300+24-70. 1/8000, f/2.8 (70mm)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.siedemczwartych.pl/d700-300/d300-1.jpg)

A tu duże:
http://www.siedemczwartych.pl/d700-300/d300.jpg

Paramtery wywołania RAW dokładnie te same.
Ostrzenie na oknie w środku kadru.
WB na auto.
Miniatury nie są wyostrzone.
=========================================
eeeeeeeee... przypadkiem nie pomyliłeś tych podpisów? jak dla mnie to ostrość jest lepsza z podpisem D300
Patrząc w 100% powiekszeniu widze lepsze efekty na D300 - może inne ustawienia puszki bo jak takie same to w tej sytuacjii to swoim D80 zrobie to samo. POKAŻE KTOŚ CO MNIE PRZEKONA BO ZWĄTPIŁEM W D700 I N42-70

Photoartbox
26-08-2009, 15:19
=========================================
eeeeeeeee... przypadkiem nie pomyliłeś tych podpisów? jak dla mnie to ostrość jest lepsza z podpisem D300
Patrząc w 100% powiekszeniu widze lepsze efekty na D300 - może inne ustawienia puszki bo jak takie same to w tej sytuacjii to swoim D80 zrobie to samo. POKAŻE KTOŚ CO MNIE PRZEKONA BO ZWĄTPIŁEM W D700 I N42-70

To dobrze, mozesz spokojnie dalej delektowac sie D80 ;) Nie sadze, zeby ktos chcial Cie przekonywac do zmiany...

aro272
26-08-2009, 16:31
To dobrze, mozesz spokojnie dalej delektowac sie D80 ;) Nie sadze, zeby ktos chcial Cie przekonywac do zmiany...

nie chodzi o przekonanie tylko mogę spokojnie nieprzpłacać i dielektować się D300, przykład tych zdjeć udowadnia
że cos jest nie tak z twoim szkiełkiem albo body...........

Rycerz
26-08-2009, 19:05
"wiele osób mysli ze jak kupi pełną klatke to zaraz beda super foty robić...niestety tak nie jest"
taki cytat do przemyśleń ;)

Photoartbox
26-08-2009, 19:22
nie chodzi o przekonanie tylko mogę spokojnie nieprzpłacać i dielektować się D300, przykład tych zdjeć udowadnia
że cos jest nie tak z twoim szkiełkiem albo body...........

Sorry, z jakim moim szkielkiem, jakim moim body? Nie kaman o co chodzi, nie wstawialem tutaj zadnych zdjec...???

Pijesz do mnie rycerz?

mOSAd
26-08-2009, 23:16
Niesamowite, ale tu jeszcze się nie udzielałem :) A, że ktoś odkopał temat, to i ja coś mogę dopisać. Zastrzeżenie - punkt widzenia - amator hobbysta.

Pytanie z wątku - czy zdjęcia stały się lepsze?
Odpowiedź - tak.
Uzasadnienie - w tych samych warunkach zdjęcia zrobione D80 były zbyt zaszumione lub zbyt poruszone, lub zbyt lampa widoczna, etc. Większość w ogóle nie powstała z tego powodu, czyli jeśli porównać coś co powstało z D700 i da się oglądać, czasem z przyjemnością, do niczego z D80 - czyli czarnego prostokąta, to różnica jest naprawdę spora.
Dowód: głównie zdjęcia domowe, ale tu podam choćby mój ostatni reportaż: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=110156, który byłby o wiele trudniejszy w realizacji z formatem DX (tu akurat jest cz-b, ale kolor wygląda równie dobrze).

Oczywiście to trochę przesada, ale nie do końca. Fotografia w świetle zastanym wreszcie sprawia przyjemność, a niewielkie doświetlenie lampą, nie psuje aż tak klimatu pomieszczeń.

Napiszę może jeszcze dlaczego w ogóle kupiłem D700. Niestety mam dość "wybredne" oko i widziałem różnice w realności obrazka z pełnej klatki. Czym to uzasadnię mając obecną wiedzę? Ano rozpiętością tonalną pełnoklatkowych matryc. Przede wszystkim wydawało mi się, że widzę różnice w światłach i odblaskach, na karoseriach samochodów, czy barierkach, obłych metalowych przedmiotach, szybach itp. To jedno. Druga rzecz, to wyższe używalne ISO, które nawet w D300 było dla mnie jeszcze zbyt ograniczone. O co chodzi? Znów o rozpiętość tonalną i dynamikę. A dokładniej wierność oddania kolorów. Spada ona dramatycznie wraz ze spadkiem oświetlenia. Duże sensory są jednak w stanie złapać więcej tego szczątkowego światła i lepiej oddają barwę dla wysokich ISO. Tym samym rosną możliwości oddania plastyki scenerii (to wiąże się też z większymi możliwościami edycji NEFa - z dużym zakresem dostępnej dynamiki - świateł przede wszystkim).

Co do używalności, to muszę przyznać, że pomiędzy DX a FX zachodzi pewna bardzo ciekawa zależność. Na FX mamy większe sensory, a zatem i lepsze wysokie ISO. No i mniejszą głębię ostrości. Załóżmy, że fotografujemy grupę osób. Aby uzyskać głębię ostrości taką by wystarczyła na ich ostre uwiecznienie, należy bardziej przymknąć przysłonę na FX, niż na DX. No, ale jeśli tak, to należy albo wydłużyć czas, albo zwiększyć ISO. Załóżmy, że pracujemy na granicznym czasie. Zatem zwiększamy ISO. No i okazuje się nagle, że zysk z tego, że mamy lepsze ISO właśnie prysł. Identyczne zdjęcie zrobimy formatem DX i FX! Po prostu z innymi parametrami.

No ale nie tak po prostu, bo uzyskujemy kilka rzeczy:
1) pracujemy na przymkniętym obiektywie, a tym samym - ostrzejszym!
2) mamy rezerwę, której brakuje już często na DX (wtedy gdy możemy głębię zmniejszyć, a często możemy)
3) mniej szumiące piksele możemy lepiej kadrować - z FX można wyciąć o wiele więcej niż z DX
4) mamy większe możliwości kreacyjne z małą głębią ostrości

Tracimy mnożnik w zdjeciach makro oraz teleobiektywowych. I lekkość jeśli ktoś jej szuka.

No i skoro miały być zdjęcia, to przykład, pierwszy z brzegu, bo nie chciało mi się szukać za bardzo. Powinien pokazać możliwości. Warunki bojowe to koncert, światło dzienne jeszcze lekko dogasające, dopalane lampą. Zdjęcia lekko ostrzone (wszak to nie test ostrości obiektywu), ISO 1100 - powyżej zaczyna już być coraz słabiej z szumem i kadrowaniem - tu jeszcze jako tako:

1. Cały kadr (ponad pięciokrotne zmniejszenie):

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img195.imageshack.us/img195/222/dsc8142.jpg)

2. 50% crop - tu wystarcza rozdzielczości jeszcze

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img195.imageshack.us/img195/2935/dsc8142b.jpg)

3. 100% crop - tu już widać szum oraz spadającą rozdzielczość, ale jest to ISO 1100! Na siłę da się obrobić w Canonowym stylu i będzie jeszcze lepiej, czyli mydełko plus wyostrzanie.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img195.imageshack.us/img195/9564/dsc8142a.jpg)

4. 100% crop z ISO 1600, tym razem celowo bez zaszumionego już tła. Jeśli tylko nie ma płaskiego ciemnego nieostrego tła - jest fajnie chyba:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img339.imageshack.us/img339/9091/dsc8235a.jpg)

Ja nie zamierzam wrócić do formatu DX. Z D700 mogę spacerować po mieście o dowolnej godzinie i mieć dużą szansę na zrobienie satysfakcjonującego zdjęcia. Podobnie w pomieszczeniach oraz na imprezach plenerowych (koncertach, pokazach mody itp.).

ragnar
26-08-2009, 23:40
Czy stały się lepsze nie wiem (za wcześnie na konkluzje)ale na pewno ich wykonywanie stało się o wiele łatwiejsze. Przechodziłem z D300, D80 na D700, D90.

prz3mo
26-08-2009, 23:40
nie chodzi o przekonanie tylko mogę spokojnie nieprzpłacać i dielektować się D300, przykład tych zdjeć udowadnia
że cos jest nie tak z twoim szkiełkiem albo body...........

Ciekawe podejście... heh...

Rycerz
27-08-2009, 07:29
nie ;)

Daga
27-08-2009, 08:02
Moje zdjęcia po przejściu na FX stały sie wreszcie ostre :).
Często używam pełnego otworu przysłony i nigdy nie osiągałam takiej ostrości jak teraz... Poza tym oczywiście ISO, rozpiętość tonalna... Co tu dużo pisać :)

siedemczwartych
27-08-2009, 09:18
no i kiedy teraz zapinam 80-200 to jestem dziwnie zdziwiony, że 80 mm to tak szeroko :)

Slon
27-08-2009, 11:30
no i kiedy teraz zapinam 80-200 to jestem dziwnie zdziwiony, że 80 mm to tak szeroko :)

a 200 to tak malo :mrgreen:

siedemczwartych
27-08-2009, 12:19
a 200 to tak malo :mrgreen:

oj już nie musiałeś mnie dołować :)

kordolio
27-08-2009, 12:39
OK, podłączę się do wątku z konkretnym pytaniem: do obiektywu 300/2.8 VR (czasem plus konwerter), do przyrody lepiej D300 czy D700?
Z góry dziękuję za odpowiedź!

Rycerz
27-08-2009, 12:47
jakiej przyrody? płochliwej? która zawsze ucieka ;) ? to wiadomo lepiej z cropem d300 bo sie kąt widzenia zwiększa...poza tym to nie miejsce na zadawanie takich pytań ;)

Slon
27-08-2009, 13:45
jakiej przyrody? płochliwej? która zawsze ucieka ;) ? to wiadomo lepiej z cropem d300 bo sie kąt widzenia zwiększa...poza tym to nie miejsce na zadawanie takich pytań ;)

zmniejsza

Rycerz
27-08-2009, 13:48
:oops::oops:

kąt się zmniejsza to prawda...
nie ma to jak używac skróty myslowe...

Slon
27-08-2009, 13:52
alez nic sie nie stalo :D

nokinnikon
27-08-2009, 16:48
D700 można robić zdjęcia w formacie DX ale wtedy wykorzystujemy chyba 6 MP. Można zatem powiedzieć, że wprawdzie mamy w FX (D700) większy obrazek, ale o jakości matrycy 6 MP bo te 12 MP rozkłada się na większą powierzchnię. Siłą rzeczy obrazek a D300 jest ostrzejszy bo zbudowany jest z punktów o mniejszej średnicy bo nie można by było ich tyle (12 MP) upakować na powierzchni DX. Tyle fizyka Jaki to ma wpływ na postrzeganie powstałych obrazów to już zupełnie inna sprawa

Photoartbox
27-08-2009, 16:51
D700 można robić zdjęcia w formacie DX ale wtedy wykorzystujemy chyba 6 MP. Można zatem powiedzieć, że wprawdzie mamy w FX (D700) większy obrazek, ale o jakości matrycy 6 MP bo te 12 MP rozkłada się na większą powierzchnię. Siłą rzeczy obrazek a D300 jest ostrzejszy bo zbudowany jest z punktów o mniejszej średnicy bo nie można by było ich tyle (12 MP) upakować na powierzchni DX. Tyle fizyka Jaki to ma wpływ na postrzeganie powstałych obrazów to już zupełnie inna sprawa

Bladzisz.

nokinnikon
27-08-2009, 21:41
Bladzisz. Dziwię się, że nie mając nic do powiedzenia zabrałeś głos.

Rycerz
27-08-2009, 23:24
zacytuje klasyka, mam nadzieje że sie nie obrazi :)


Jeśli się komuś wydaje, że ten aparat w przeciwieństwie do D300 posiada tryb preselekcji arcydzieł fotograficznych, to jest w grubym i kosztownym błędzie.

Photoartbox
28-08-2009, 06:30
Dziwię się, że nie mając nic do powiedzenia zabrałeś głos.

Po raz kolejny mam dokladnie tyle samo do powiedzenia: bladzisz. Po raz kolejny wyrazasz opinie oparte nie na swojej praktyce, lecz na teorii, chociaz jako autor tego watku, w pierwszym poscie prosilem o wypowiedzi osob, ktore zmienily aparat DX na FX. To co teraz pisze, dotyczy niestety wielu wypowiedzi w tym temacie. Okazuje sie, ze najwiecej do powiedzenia maja ci, ktozy w ogole o zdanie pytani nie byli...



zacytuje klasyka, mam nadzieje że sie nie obrazi :)

Zaden aparat nie ma wspomnianej przez "klasyka", funkcji. Nie oznacza, to jednak, ze zdjecie wykonane kazdym aparatem jest na takie samo, tego juz jestem pewien :)

Rycerz
28-08-2009, 09:46
wiem, wiem...to na pewno świetny aparat jest i jak dla mnie ma jedną niezaprzeczalną zaletę o której chyba tu ani słowo nie padło: kąt widzenia obiektywu jest dokładnie taki jak byc powinien i nie ma problemów z przeliczaniem tego nie zawsze potrzebnego cropa...

Jacek_Z
28-08-2009, 10:19
...jak dla mnie ma jedną niezaprzeczalną zaletę o której chyba tu ani słowo nie padło: kąt widzenia obiektywu jest dokładnie taki jak byc powinien i nie ma problemów z przeliczaniem tego nie zawsze potrzebnego cropa...
będę gryzł ;-) za takie wypowiedzi. A po co przeliczać? Na zoomie sięę ustawia to co widać w wizjerze. Stałkę też sie przypina taką jaką chce, ogniskowe są co kilkanaście mm. Kupując FF trzeba niestety częsciowo wymienić optykę jaka była pod DX (ciężko to uznać za zaletę - to problem). Nie ze względu na niepełne krycie klatki, ale ze względu na inne kąty widzenia. Nagle robi się "szerzej", brakuje tele. Stałki "przeskakują" na o jeden rozmiar krócej. Trzeba kupować dłuższe tele (zoomy, stałki)

popi
28-08-2009, 10:24
DX kontra FX: mając D50 (którego nadal z chęcią używam i który nadal, o zgrozo, robi zdjęcia) wątpię, żeby udało mi się zrobić nim zdjęcie z linku poniżej... Tym bardziej, że ISO D50-tki kończy się na "dość" szumiącym 1600 ;)

link: http://www.pbase.com/piop/image/116534071

Pzdr, PP

mini21
28-08-2009, 10:29
Ale mając już D300 sądzę że zrobisz.

P.S. fakt, dzięki za uwagę.

popi
28-08-2009, 10:35
Ale mając już D300 nie sądzę że zrobisz.

Mini, wyrzuć "nie" z Twojej wypowiedzi ;)

Nie wiem, nie posiadam D300 więc się o nim nie wypowiem :)

mini21
28-08-2009, 10:39
No, ale porównujmy najnowsze puszki.
No bo porównanie D70s, D50 czy może jeszcze D100 nie ma zbyt wielkiego sensu, gdyż puszki te dzieli znaczna przestrzeń czasowa.

popi
28-08-2009, 10:54
No, ale porównujmy najnowsze puszki.
No bo porównanie D70s, D50 czy może jeszcze D100 nie ma zbyt wielkiego sensu, gdyż puszki te dzieli znaczna przestrzeń czasowa.

Zgadzam się całkowicie ale nie mogę napisać jak mi się pracuje na D700 po przejściu z np.D300 bo tego ostatniego nigdy nie miałem więc opieram się na subiektywnej ocenie posiadanego przeze mnie sprzętu.

Pzdr, PP

Photoartbox
28-08-2009, 11:07
Zdjecie z D300, na ISO 6400 bedzie wygladalo mowiac delikatnie, troche inaczej ;)

prz3mo
28-08-2009, 11:22
DX kontra FX: mając D50 (którego nadal z chęcią używam i który nadal, o zgrozo, robi zdjęcia) wątpię, żeby udało mi się zrobić nim zdjęcie z linku poniżej... Tym bardziej, że ISO D50-tki kończy się na "dość" szumiącym 1600 ;)

link: http://www.pbase.com/piop/image/116534071

Pzdr, PP

To zdjęcie to chyba akurat nie jest za dobrą reklamą D700 (podpowiedź - i nie chodzi tu o szum ;) )

Photoartbox
28-08-2009, 11:30
To zdjęcie to chyba akurat nie jest za dobrą reklamą D700 (podpowiedź - i nie chodzi tu o szum ;) )

A to jeszcze inna para kaloszy ;)

Slon
28-08-2009, 11:45
ostatniej soboty podczas meczu pilki noznej focilem na zmiane d700 i d300. I musze powiedziec, ze jest duuuza roznica. Juz pal licho szumy, bo to widac na pierwszy rzut oka, ale jak roznie dziala AF w obu aparatach... A niby ten sam modul :(
moze i sie przyzywczailem do d700, moze wiem jak ustawic, zeby bylo dobrze, ale gdy ustawilem tak samo d300, to ok 50% zdjec byla nietrafiona! W tym samym czasie z d700 moze ok 5%. A d300 mialo latwiej, bo zapiete 200/2, a d700 'tylko' starego 80-200/2.8 na srubokret

robin102
28-08-2009, 13:18
bo to widac na pierwszy rzut oka, ale jak roznie dziala AF w obu aparatach... A niby ten sam modul :(
Serwo może i te same albo zbliżone w dobie unifikacji, ale oprogramowanie na pewno inaczej ustawione. Podobne porównanie na weselu robiłem i jeśli D300 nie trafił w trudnych warunkach to zawsze przestrzelił punkt ostrzenia przed obiektem, mimo ze w dobrym świetle ustwiał porządnie. D700 jak kusił to albo za albo przed :) jak włączyłem korekcje AF w D300 to w ogóle głupawki dostawał.


"wiele osób mysli ze jak kupi pełną klatke to zaraz beda super foty robić...niestety tak nie jest"
taki cytat do przemyśleń ;)
Se przemyślałem :) i dochodzę do wniosku, że czym słabszy fotograf tym bardziej powinien się wspierać lepszym sprzętem który w jakiś trudniejszych ekstremalnych warunkach pozwoli mu na działanie gdzie super spec poradził by sobie za pomocą D50.

kruszyna
28-08-2009, 14:22
gdzie super spec poradził by sobie za pomocą D50.

Albo po prostu fotograf nie leń:D Po sobie wiem że można wytrzymać z różnymi czasami na różnych iso, pójść po lampę, parasol, inaczej ustawić modela, wysłać smsa żeby pogodę zmienili na chwilę:) itp
Jak napada lenistwo to już jest źle oj źle:) A szczytem jest np: zamiast podejść 20m do samochodu po lampę z parasolem, otwiera się wbudowaną i doświetla się delikatnie:D A słyszałem i znam takich:):):) Inna sprawa za jaką kasę lub w jakim celu.
Sory za oftop

nokinnikon
28-08-2009, 14:35
Po raz kolejny mam dokladnie tyle samo do powiedzenia: bladzisz. Po raz kolejny wyrazasz opinie oparte nie na swojej praktyce, lecz na teorii, chociaz jako autor tego watku, w pierwszym poscie prosilem o wypowiedzi osob, ktore zmienily aparat DX na FX. To co teraz pisze, dotyczy niestety wielu wypowiedzi w tym temacie. Okazuje sie, ze najwiecej do powiedzenia maja ci, ktozy w ogole o zdanie pytani nie byli...

I tu jest pies pogrzebany gdyż zadałeś pytanie na które odpowiedź inna niż ta, że po zakupie FX zdjęcia są lepsze jest sprzeczna z naturą człowieka gdyż oznaczałaby wprost, że jest nieudacznikiem, że pdejmuje błędne decyzje, że wydał niepotrzebnie większe pieniądze. Czego zatem oczekujesz ? Gdybyś jednak uważnie przeczytał mój wcześniejszy post to uznałbyś że "kopiesz" się z fizyką a nie z moim zdaniem.

Photoartbox
28-08-2009, 15:05
I tu jest pies pogrzebany gdyż zadałeś pytanie na które odpowiedź inna niż ta, że po zakupie FX zdjęcia są lepsze jest sprzeczna z naturą człowieka gdyż oznaczałaby wprost, że jest nieudacznikiem, że pdejmuje błędne decyzje, że wydał niepotrzebnie większe pieniądze. Czego zatem oczekujesz ? Gdybyś jednak uważnie przeczytał mój wcześniejszy post to uznałbyś że "kopiesz" się z fizyką a nie z moim zdaniem.

Proponuje napierw zapoznac sie z "technika" cytowania, co dla tagiego znawcy zjawisk fizyki nie powinno stanowic wiekszego problemu ;) A nam wszystkim latwiej bedzie czytac. Po raz kolejny nie "odrobiles lekcji", pytanie to zadalem, bedac jeszcze posiadaczem D300 i zastanawialem sie nad zmiana na D700. Chyba teraz rozumiesz, ze cala Twoja powyzsza, karkolomnie zbudowana teoria, niestety nie dotyczy mojej osoby. Tyle na temat uwaznego czytania postow :lol:

andrzej_suse10
28-08-2009, 15:53
D700 można robić zdjęcia w formacie DX ale wtedy wykorzystujemy chyba 6 MP. Można zatem powiedzieć, że wprawdzie mamy w FX (D700) większy obrazek, ale o jakości matrycy 6 MP bo te 12 MP rozkłada się na większą powierzchnię. Siłą rzeczy obrazek a D300 jest ostrzejszy bo zbudowany jest z punktów o mniejszej średnicy bo nie można by było ich tyle (12 MP) upakować na powierzchni DX. Tyle fizyka Jaki to ma wpływ na postrzeganie powstałych obrazów to już zupełnie inna sprawa

Nie dosc ze brakuje Ci podstawowej wiedzy "fizycznej", ktora sie tak chwalisz, to jeszcze sie klocisz :mrgreen:

Sila rzeczy, to wlasnie obrazek z D700 jest ostrzejszy, a dlaczego - to poczytaj o rozdzielczosci optycznej obiektywow i o tym jak ona sie ma do rozdzielczosci matrycy w zaleznosci od "srednicy punktow" z ktorych zbudowana jest matryca.

A tak w ogole, to zgodnie z twoją teorią, to kompakty dają najostrzejszy obraz, nieporównywalny do jakiejkolwiek lustrzanki :mrgreen: (lubie odwolywac sie do aparatow kompaktowych bo przydatne sa w obalaniu mitów :mrgreen:)

mOSAd
28-08-2009, 16:11
A średni i duży format to już kompletne mydło :)

woytec60
28-08-2009, 17:59
Nie dosc ze brakuje Ci podstawowej wiedzy "fizycznej", ktora sie tak chwalisz, to jeszcze sie klocisz :mrgreen:

Sila rzeczy, to wlasnie obrazek z D700 jest ostrzejszy, a dlaczego - to poczytaj o rozdzielczosci optycznej obiektywow i o tym jak ona sie ma do rozdzielczosci matrycy w zaleznosci od "srednicy punktow" z ktorych zbudowana jest matryca.

A tak w ogole, to zgodnie z twoją teorią, to kompakty dają najostrzejszy obraz, nieporównywalny do jakiejkolwiek lustrzanki :mrgreen: (lubie odwolywac sie do aparatow kompaktowych bo przydatne sa w obalaniu mitów :mrgreen:)
To własnie tak lubię w D700, stare obiektywy mi z nim odżyły :mrgreen:

nokinnikon
28-08-2009, 18:08
A średni i duży format to już kompletne mydło :) Myślę , że przy tak dużej matrycy (powierzchni) która byłaby zbudowana np z 2 MP byłoby mydło. Dla mnie najbardziej przekonujące są wypowiedzi z początku tego wątku (ludzi którzy dokonali zamiany) że szybciej, łatwiej, pewniej w złych warunkach ale czy zdjęcia stały się lepsze to już jednoznacznych potwierdzeń tam nie znajdziemy.


Proponuje napierw zapoznac sie z "technika" cytowania, co dla tagiego znawcy zjawisk fizyki nie powinno stanowic wiekszego problemu ;) A nam wszystkim latwiej bedzie czytac. Po raz kolejny nie "odrobiles lekcji", pytanie to zadalem, bedac jeszcze posiadaczem D300 i zastanawialem sie nad zmiana na D700. Chyba teraz rozumiesz, ze cala Twoja powyzsza, karkolomnie zbudowana teoria, niestety nie dotyczy mojej osoby. Tyle na temat uwaznego czytania postow :lol: Z "techniką" cytowania mam problemy. Bardzo się cieszę, że wogóle umiem coś napisać na komputerze. Wydaje mi się natomiast, że jak byśmy musieli coś obliczyć za pomocą suwaka logarytmicznego to był bym od Ciebie szybszy.

Photoartbox
28-08-2009, 19:06
Z "techniką" cytowania mam problemy. Bardzo się cieszę, że wogóle umiem coś napisać na komputerze. Wydaje mi się natomiast, że jak byśmy musieli coś obliczyć za pomocą suwaka logarytmicznego to był bym od Ciebie szybszy.

Ja niekoniecznie sie z tego ciesze... Chyba nie masz zamiaru licytowac sie, co kto umie szybciej lub lepiej? Nie chcialbym byc niegrzeczny, ale fora chyba pomyliles. :)

mpwt
28-08-2009, 20:40
Może jednak skończycie z tą wymianą zdań nie na temat? :p

bialogardzianin
30-08-2009, 22:18
Przejście z d80 na d700 to coś najwspanialszego co może się przytrafić Nikoniarzowi, tego życzę wszystkim DX-owcom. Pomijając mnogość funkcji w korpusie, jest na pewno łatwiej osiągnąć zamierzony efekt. Plastyka obrazu i GO inne (inna 35mm na DX i 50mm na FX). Kiedyś w koszalińskim MM sprzedawca dał mi pobawić się chwilę d700 z zapiętym 50/1,4 (zdjęć nie robiłem)- to co wyczyniał w pozytywnym tego słowa znaczeniu autofocus było niesamowite- dziś doświadczyłem tego ponownie zabierając taki sam zestaw na spacer. Nie wykluczam, że w d300 lub niżej też to byłoby możliwe ale ta precyzja AF- bajka! Co innego mnie martwi (przesunięcie af/matówka) ale nie chcę OTopić teraz bo jest wątek na ten temat.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/viewer.php?file=kdopg2mqefldgmruk0z.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.iv.pl/viewer.php?file=7zzfgmw82led81hnsha.jpg)

altezza
03-09-2009, 22:35
mam 7-setke od tygodnia, (wczesniej uzywalam d80) i cudow oczywiscie nie ma - nie zaczelam robic genialnych fot, ale udaje mi sie robic mniej gniotow, zdjec poruszonych, nieostrych czy z przestrzelona ostroscia.
latwiej i szybciej ustawic parametry czy focic z reki o zmierzchu przy wysokim (i calkowicie dla moich potrzeb akceptowalnym) iso.

tak jak powiedzial robin102 spec zrobi swietna fote komorka, ja niestety potrzebuje d700 zeby robic zdjecia przyzwoite:???:

fotograf58
03-09-2009, 23:18
Lepszych zdjęć nie robię, ale mam fajną puszkę. Tylko szklarnia jest do niej strasznie droga.

popi
04-09-2009, 10:17
To zdjęcie to chyba akurat nie jest za dobrą reklamą D700 (podpowiedź - i nie chodzi tu o szum ;) )

A właśnie, że chodziło o szum ;)

popi
04-09-2009, 10:53
Koledzy prz3mo (http://www.forum.nikon.org.pl/member.php?u=6482) i Photoartbox (http://www.forum.nikon.org.pl/member.php?u=28129): jestem otwarty (jako początkujący) na pouczającą krytykę :) która może wnieść powiew świeżości w temacie "lepszych" zdjęć na FX

Photoartbox
04-09-2009, 11:08
Koledzy prz3mo (http://www.forum.nikon.org.pl/member.php?u=6482) i Photoartbox (http://www.forum.nikon.org.pl/member.php?u=28129): jestem otwarty (jako początkujący) na pouczającą krytykę :) która może wnieść powiew świeżości w temacie "lepszych" zdjęć na FX

Nie ten dzial ;) Wstaw tutaj (http://www.forum.nikon.org.pl/forumdisplay.php?f=6) zdjecia, a zapewne zostana poddane pouczajacej krytyce :)

prz3mo
04-09-2009, 12:13
Koledzy prz3mo (http://www.forum.nikon.org.pl/member.php?u=6482) i Photoartbox (http://www.forum.nikon.org.pl/member.php?u=28129): jestem otwarty (jako początkujący) na pouczającą krytykę :) która może wnieść powiew świeżości w temacie "lepszych" zdjęć na FX

Ale że co? Bo nie rozumiem...