PDA

Zobacz pełną wersję : D5000 padł po 3 tygodniach!



Strony : 1 [2]

Rafalec
11-07-2009, 15:16
Myślałem czy nie zaproponować serwisowi aby dali mi D90 ja już dopłacę te 400 zł różnicy. co wy na to?

BTW. we wtorek do mojego serwisu ma dość wielka paka części D5k i mam nadzieje ze wymienią mi szybko.

mavricqs
11-07-2009, 15:25
tylko 45 dni ? boże jak oni nas traktują :(

Pawełfoto
11-07-2009, 15:33
PCB to chyba jak się nie mylę płytka drukowana.

mavricqs
11-07-2009, 15:38
zmienili pewnie płytę główna

Pawełfoto
11-07-2009, 15:41
45 DNI!!! ja pie...le, kolega który zna trochę temat mówił że watro skierować sprawę do rzecznika praw obywatelskich, ta sprawa skończyła się akurat ugodą w formie odszkodowania finansowego , ale w innym przypadku rzecznik kieruję sprawę do sądu grodzkiego. W tej sprawie chodziło o reklamacją usługi video.

marko
11-07-2009, 16:25
Nie wiem jak to zrobili ale teraz mam niezły FrontFocus... kurde

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http:///infomark.net.pl/files/nkp/d5000_ff_1.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http:///infomark.net.pl/files/nkp/d5000_ff_2.jpg)

Już brak mi słów...
Na 18-105 również jest.... wstawie jak obrobie.

Już wstawiam.... Niestety FF jest dość spory...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http:///infomark.net.pl/files/nkp/d5000_ff_4.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http:///infomark.net.pl/files/nkp/d5000_ff_3.jpg)

ToM78
11-07-2009, 16:57
No to Ładnie. Serwis nawet nie zrobił ani jednego foty jak aparat ostrzy. Naprawił i radź sobie sam. Trzeba kręcić śrubkami w body odnośnie ostrości albo znów do serwisu

raddeli
11-07-2009, 22:11
PKP - Pięknie, Ku..wa, Pięknie - aż chce się powiedzieć na takie traktowanie sprawy i klientów.

mavricqs
12-07-2009, 02:52
Myślę że w tym przypadku w poniedziałek powinieneś iść do rzecznika praw konsumenta przedstawić mu problem teoretycznie po 45 dniowej naprawie oraz fakcie tego po naprawie sprzęt nie jest w stanie pozwalającym na użytkowanie możesz domagać się wymiany sprzętu na fabrycznie nowy. Z punktu widzenia polskiego prawa jeśli zgłosisz że aparat wrócił w takim stanie z serwisu to tak jakby nigdy nie wrócił z naprawy ( sprzęt nie naprawiony ) czyli reasumując z pomocą rzecznika praw konsumenta postaraj się załatwić to tak jak byś odmówił odbioru sprzętu z serwisu z powodu nie usunięcia usterek ,wtedy czas reklamacji liczy się od chwili w której zostawiłeś sprzęt 45 dni temu do naprawy , a z racji upływu tak długiego czasu możesz ubiegać się o wydanie nowego sprzętu. Mam nadzieje że napisałem to w miarę jasno :) Tak czy siak leć do rzecznika praw konsumenta on Ci powie co i jak , napomknij też że nie jesteś jedynym klientem traktowanym w ten sposób przez serwis Nikona :)

marko
12-07-2009, 08:30
Myślę że w tym przypadku w poniedziałek powinieneś iść do rzecznika praw konsumenta ....
Mavrivqs - dzięki za informacje, już o tym myślałem. Jakiś tydzień temu dzwoniłem do rzecznika, ale odpuściłem bo dostałem informacje że już zaraz odsyłają. Szkoda że nie zrobiłem tego wcześniej.

mavricqs
12-07-2009, 12:27
spoko ja się ta k z MM żarłem o drukarkę :) wiesz popatrz na to tak że jeśli serwis w swoim regulaminie nie ustalił ile czasu ma na naprawę to musi się trzymać polskiego prawa, 45 dni to naprawdę dużo , a co by było gdybyś zarabiał tym aparatem ... straty nie tylko materialne ale i nerwy itd... myślę że jak zareagujesz dość agresywnie to coś ugrasz... :) trzymam kciuki

raddeli
12-07-2009, 12:53
Ja kiedyś dzięki Rzecznikowi wygrałem z LG - migali się chłopcy, ale jak dostali pismo od Rzecznika - pomogło. Więc polecam.


... jeśli serwis w swoim regulaminie nie ustalił ile czasu ma na naprawę to musi się trzymać polskiego prawa ...

Jaki to czas? Ile dni przewiduje polskie prawo?

mmost
12-07-2009, 13:32
Jaki to czas? Ile dni przewiduje polskie prawo?

Chyba 14 dni, ale moge sie mylic.

marko
12-07-2009, 14:27
Jeśli warunki gwarancji nie mówią nic o terminie naprawy to teoretycznie nie można nic zrobić ale jest coś takiego...

USTAWA z dnia 27 lipca 2002 r.
o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego.
(Dz. U. z dnia 5 września 2002 r.)
Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione.
4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.

wg tej ustawy odpowiednio napisane pismo powinno pomóc.

mavricqs
12-07-2009, 14:41
Tak odnosisz się do punktu nr 3 ze względu że serwis nie naprawił usterek , jako że gwarancja trwa ponad 14 dni ( uznaje się że jeśli sprzęt z serwisu wrócił nie sprawny to tak jak by z niego nigdy nie wrócił ) ponieważ twoja trwa 45 dni to uznaję się ją za zasadna i towar podlega wymianie.

Zybek
12-07-2009, 21:17
Witam, o co chodzi z tym Front Focus'em? Pytam, gdyż jestem zielony, a chciałbym wiedzieć na co zwrócić uwagę, gdy sprzęt wróci z serwisu. Dzięki.

Archee
12-07-2009, 22:42
Witam, o co chodzi z tym Front Focus'em? Pytam, gdyż jestem zielony, a chciałbym wiedzieć na co zwrócić uwagę, gdy sprzęt wróci z serwisu. Dzięki.

Chodzi o ostrzenie - przed (FF) lub za (BF) punktem ostrości. Krótko mówiąc AF jest niepoprawnie skalibrowany i nie celuje w punkt.

Bo.
13-07-2009, 00:52
Marko, wróć do pierwszych postów. To co teraz podajesz dotyczy reklamacji u sprzedawcy z tytułu, który przytaczasz, ale jeśli dobrze zrozumiałem, to Ty reklamowałeś z tytułu gwarancji. Dwóch roszczeń jednocześnie nie możesz wnosić do tej samej reklamacji. Tak czy inaczej rzecznik ci pomoże.
... a termin naprawy 45 dni to granda i wstyd dla polskiego serwisu. Dziwne, że wcześniej nie żądałeś wymiany na nowy.

munnari
13-07-2009, 10:01
kolejny do listy..

Marko - 6005290
Qlew - 6011152
Rafalec - 6011632
Kris1109 - 6031937
Zybek - 6035847
Zgredu72 - 6036357
klemo – 6036107
munnari - 6019168

padł po ok. 6 tygodniach (+2k zdjęć) podczas przeglądania/usuwania zdjęć z poprzedniego dnia nagle zgasł...

redredomega
13-07-2009, 11:53
robił ktoś zestawienie z uwzględnieniem rodzaju kart pamięci przy padniętych egzemplarzach ?

mavricqs
13-07-2009, 16:43
masakra z Tymi kartami jest :( jak czytam to się cieszę że jednak nie kupiłem d5000 . dajcie znać jak rozwój spraw.

nos74
13-07-2009, 16:48
Za parę dni jadę na 2 tyg w góry. Jak mi padnie sprzęt to chyba szlag mnie trafi i przerzucę się na canona :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

glew
13-07-2009, 16:59
ja takze wkrotce jade w gory. ale po padzie d5000 moglem sobie pozwolic na natychmiastowy zakup d90, a d5000 idzie do serwisu...
zaluje, ze nie kupilem od razu d90 - imho znacznie lepszy pod kazdym wzgledem. a d5000 na pewno sprzedam zaraz po naprawie gwarancyjnej - niestety kilkaset zl strace... :-( ale trudno...

marko
13-07-2009, 18:43
"Dogadałem się" z serwisem i jadę do nich w środę, mają mi na poczekaniu wyregulować AF. Będzie przy okazji wycieczka z rodzina do warszawy.

mavricqs
13-07-2009, 19:06
ciekawe co z tego wyjdzie pamiętaj zabrać ze sobą coś do tesu ff/bf :)

raddeli
13-07-2009, 19:37
A najlepsze jest to, że poprawiać po serwisie pojedziesz już na własny koszt. :-)

stapa11
13-07-2009, 23:35
Ja to bym jakiś donos napisał na serwis w Polsce. Bo dostać info po 45 dniach, wymieniono srubkę-du**ę, to granda. Szef serwisu powinien Ci przeprosiny przysłać, a nie łachę robić, że jak za swoje pojedziesz do Wawy, to Ci zrobią BF z tego FF.

klemo
13-07-2009, 23:39
No świetnie... w ankiecie "Jakiego body używasz" jest 11 głosów na D5000, w tym awaryjnych 7 - 63%!!! . Jeśli ktoś z forumowiczów posiadających D5000 nie głosował w tej ankiecie to zróbcie to, aby statystyka była bardziej wiarygodna i lepiej wyglądała. Link (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=89866)

Klemo, w numerze serii pierwsza cyfra podobno oznacza region, jeśli tak, to seria nie ma tu znaczenia. Lecą wszystkie...
Jak długo chodził Twój.
(http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=89866)

Głos w ankiecie oddany, a mój sprzęt chodził około 2 tyg. (~600 zdjęć). Wasze komentarze odnośnie serwisu nie nastrajają optymistycznie i zaczynam coraz bardziej wątpić w to, że sprzęt wróci przed urlopem... :/

Rafalec
14-07-2009, 00:37
robił ktoś zestawienie z uwzględnieniem rodzaju kart pamięci przy padniętych egzemplarzach ?

Marko - ?
Qlew - ?
Rafalec - SANDISK SDHC/4GB Extreme III
Kris1109 - ?
Zybek - ?
Zgredu72 - ?
klemo – ?
munnari - ?

marko
14-07-2009, 01:14
Marko - SanDisk SDHC/8GB Ultra II
Qlew - ?
Rafalec - SANDISK SDHC/4GB Extreme III
Kris1109 - ?
Zybek - ?
Zgredu72 - ?
klemo – ?
munnari - ?[/quote]

Choć wątpie że karta ma tu jakikolwiek wpływ...

Zybek
14-07-2009, 06:42
Marko - SanDisk SDHC/8GB Ultra II
Qlew - ?
Rafalec - SANDISK SDHC/4GB Extreme III
Kris1109 - ?
Zybek - SANDISK SDHC/4GB Extreme III
Zgredu72 - ?
klemo – ?
munnari - ?[/quote]

glew
14-07-2009, 11:26
glew - kingston 8gb oraz sandisk 8gb. takze toshiba 32gb. imho karta nie ma najmniejszego znaczenia.

Marrab
14-07-2009, 16:23
Ja również używam karty SanDisk 4 GB Extreme III (wersja 30 MB/s ), czyli najczęściej występującej w D5000 które uległy awarii. Myślę że karta nie jest przyczyną. Mój aparat (na szczęście) ma się świetnie, mam go od 29.05, do dziś wykonał 3449 zdjęć, jest używany dość intensywnie w przeróżnych warunkach.

Pozdrawiam.

Bo.
14-07-2009, 16:32
Marko - SanDisk SDHC/8GB Ultra II
Qlew - ?
Rafalec - SANDISK SDHC/4GB Extreme III
Kris1109 - ?
Zybek - SANDISK SDHC/4GB Extreme III
Zgredu72 - ?
klemo – ?
munnari - ?[/QUOTE]

jaki jest sens robić takie zestawienie ? aparat powinien działać z każdą markową kartą zgodną z typem podanym przez producenta. A jeżeli producent wymyśli inaczej to powinien ppodać w instrukcji obsługi jaka karta (jakiego producenta) powinna być stosowana.

Kris1109
14-07-2009, 20:55
Marko - SanDisk SDHC/8GB Ultra II
Qlew - ?
Rafalec - SANDISK SDHC/4GB Extreme III
Kris1109 - SanDisk SDHC/16GB Ultra II
Zybek - SANDISK SDHC/4GB Extreme III
Zgredu72 - ?
klemo – ?
munnari - ?

klemo
15-07-2009, 11:41
Ja również używam karty SanDisk 4 GB Extreme III (wersja 30 MB/s ), czyli najczęściej występującej w D5000 które uległy awarii. Myślę że karta nie jest przyczyną. Mój aparat (na szczęście) ma się świetnie, mam go od 29.05, do dziś wykonał 3449 zdjęć, jest używany dość intensywnie w przeróżnych warunkach.

Pozdrawiam.

Często podłączasz aparat do komputera przez USB?

Moja karta - SanDisk SDHC 4GB Ultra II

Rafalec
15-07-2009, 13:04
Ja nie podłączyłem aparat ani razu do kompa ani TV a i tak siadł

Marrab
15-07-2009, 17:34
Często podłączasz aparat do komputera przez USB?

Podłączam cały czas, nie mam zainstalowanego oprogramowania Nikona, Win XP wykrywa aparat bez potrzeby instalacji czegokolwiek. Wątpię by podłączanie do USB mogło powodować usterkę, ale to tylko moje zdanie. Tak dla ścisłości, podłączany był juz kilkadziesiąt razy, czasami "zrzucałem" na dysk kilka, czasami kilkadziesiąt lub kilkaset zdjęć, nigdy nic niepokojącego nie zauważyłem.

Pozdrawiam.

klemo
15-07-2009, 18:58
Mnie za to podłączony do USB "wyłączał" się na długi czas (na pełnej baterii) aż w końcu wyłączył się na dobre. Poza tym działał bez zarzutu dlatego powiązałem ze sobą te fakty...

Wojtek Mąka
15-07-2009, 19:28
OT
A tak przy okazji, to kolega klemo może wyluzowac z avatarem i miejscem, z którego pochodzi? ja u siebie nie napisałem Bromberg - a mógłbym - bo od dłuższego czasu już jesteśmy w Polsce.

Sorki, ale takie zachowania mnie wyjątkowo wkur...
jakbys cos do mnie miał po tym tekście to na PW, z łaski swojej, wyprostuję twoje ścieżki lepiej niz Wehrmacht

raddeli
15-07-2009, 20:00
Podpisuję się pod Wojtkiem.

klemo
15-07-2009, 21:31
OT
A tak przy okazji, to kolega klemo może wyluzowac z avatarem i miejscem, z którego pochodzi? ja u siebie nie napisałem Bromberg - a mógłbym - bo od dłuższego czasu już jesteśmy w Polsce.

Sorki, ale takie zachowania mnie wyjątkowo wkur...
jakbys cos do mnie miał po tym tekście to na PW, z łaski swojej, wyprostuję twoje ścieżki lepiej niz Wehrmacht

Kolega Mąka coś wyjątkowo nerwowy i to ja niby mam wyluzować... :)
Co z tego, że jesteśmy w Polsce??? Ktoś ci z tego powodu broni pisać Bromberg??? Poza tym nie widze związku - Silesia to słowo łacińskie, a nie niemieckie. Na dodatek przyjęło się w naszej kulturze (patrz chociażby mmsilesia.pl, Silesia City Center).
Śmiało mogę cie podejrzewać o nietolerancje i nacjonalizm inaczej nie przeszkadzałby ci mój avatar.
Nie będe pisał na PW, bo jakoś ty nie wykazałeś takiej woli i na pewno nie będziesz mi dyktował co mi wolno, a czego nie!
Co do prostowania ścieżek to ubawiłeś mnie niesamowicie - dzięki :D Skoro już zacząłeś publicznie się wyżalać, to może pochwal się jak to się prostuje scieżki, na dodatek lepiej niż Wermacht :D
Z mojej strony koniec OT.

marko
15-07-2009, 22:21
Może teraz ja, jako założyciel wątku chciałbym prosić byście raczej pisali na temat.

Teraz w temacie...
Byłem dzisiaj w serwisie (osobiście) oddałem do regulacji AF (na obecność FF) i mam JUŻ SPRZĘT SPRAWNY.... haha
Tutaj podziękowania dla serwisu za regulację "od ręki". Przy okazji dowiedziałem się, że moja naprawa trwała tak długo, ponieważ serwis nie nie posiadał na stanie części do tego modelu. Gdybym oddał do sklepu było by szybciej, bo wymiana.

Nikon działa, teraz zobaczymy jak to będzie dalej.
PS. przez te 30 minut spędzone w serwisie przekonałem się że mają sporo roboty... Nikony jednak też się psują...

klemo
15-07-2009, 22:59
Marko, wybacz za ten OT.
Dzisiaj dostałem info z serwisu, że aparat będzie do 23.07 czyli zmieszczą się w 14 dniach. Natomiast nie wspomnieli nic o typie usterki. Oby tylko dotrzymali terminu.
Marko, na nieszczęście chyba byłeś pierwszy, a serwis nie był na to przygotowany. Dobrze, że masz już to za sobą :)
Serwis za to dopiero czeka nawał roboty - w marketach wystawili niedawno całe sterty D5000

Marrab
15-07-2009, 23:03
Byłem dzisiaj w serwisie (osobiście) oddałem do regulacji AF (na obecność FF) i mam JUŻ SPRZĘT SPRAWNY.... haha
Tutaj podziękowania dla serwisu za regulację "od ręki". Przy okazji dowiedziałem się, że moja naprawa trwała tak długo, ponieważ serwis nie nie posiadał na stanie części do tego modelu. Gdybym oddał do sklepu było by szybciej, bo wymiana.

To trochę usprawiedliwia serwis... D5000 to nowość i faktycznie sprowadzenie części mogło trwać dłużej.


Nikon działa, teraz zobaczymy jak to będzie dalej.
PS. przez te 30 minut spędzone w serwisie przekonałem się że mają sporo roboty... Nikony jednak też się psują...

Nikony, Canony, Mercedesy, BMW... wszystko się psuje :) Jeżeli weźmiemy pod uwagę wielkość sprzedaży aparatów i nie tylko, tak uznanej marki jak Nikon, to stwierdzenie "sporo roboty" nabierze trochę innego wymiaru. Ale to inna historia. Najważniejsze że sprawny aparat już do Ciebie wrócił :)

Pozdrawiam.

Marrab
15-07-2009, 23:08
Serwis za to dopiero czeka nawał roboty - w marketach wystawili niedawno całe sterty D5000

Kilka D5000 padło, ale nie znaczy to że będą padać masowo wszystkie... bez przesady. Coraz więcej osób kupuje ten model, ostatnio widziałem dwie osoby z D5000 na szyji :)

Drogis
15-07-2009, 23:43
Coraz więcej osób kupuje ten model, ostatnio widziałem dwie osoby z D5000 na szyji :)
Oby te osoby nie spotkały się na ul. Postępu :)

Żeby była jasność: osobiście nie mam żadnych zastrzeżeń co do serwisu Nikona, a moje niewielkie z nim doświadczenia były raczej pozytywne. Uważam jednak że z tymi 45 dniami to mocno przegięli. Jeżeli zdawali sobie sprawę, że będzie to tyle trwało, należało przede wszystkim poinformować o tym klienta, a następnie znaleźć jakieś rozsądne wyjście z sytuacji (np. poprzez wymianę aparatu). A tak, mieliśmy pokaz bałaganu, dezinformacji i ogólnie spychologii.

No i ten front-focus po odbiorze sprzętu po naprawie... szkoda słów.

Władca Pixeli
16-07-2009, 01:42
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1034&message=32401359

kichu
16-07-2009, 16:10
jest oficjalne stanowisko Nikona w tej sprawie

http://nikonusa.com/Service-And-Support/Service-Advisories/D5000-Service-Advisory.page

zostana podane nr seryjne walnietych aparatow i naprawa ma byc za darmo

slav1973
16-07-2009, 16:16
Oficjalne stanowisko Nikon USA http://nikonusa.com/Service-And-Support/Service-Advisories/D5000-Service-Advisory.page
Nikon Autralia też podbno to opublikował. W naszym Nikonie również zbierają siły na koniec lipca, kiedy będą znane numery seryjne, a w związku z tym ilość 'zainfekowanych korpusów'.
PS. Ha! Kolega był pierwszy!

glew
16-07-2009, 16:54
http://nikoneurope-pl.custhelp.com/app/answers/detail/a_id/44581/c/241/r_id/127724

docxxx
16-07-2009, 19:03
http://nikonusa.com/Service-And-Support/Service-Advisories/D5000-Service-Advisory.page

maciek89
16-07-2009, 19:57
No to pięknie... Dali ciała. Za każdym razem jak włączam aparat zastanawiam się, czy jeszcze żyje- teraz wiem, że te obawy są niebezpodstawne. No, ale cóż... Zdarza się. Nie raz producenci aut wzywają klientów, którzy kupili model X, wyprodukwany w czasie Y w celu wymiany fabrycznie wadliwej części Z, która może, ale nie musi przeskadzać w użytkowaniu. Na szczęscie swoimi Nikonami nie pędzimy ponad 200km/h i nie musimy się obawiać, czy koło zaraz nie odpadnie. :mrgreen: To mój pierwszy korpus w systemie Nikona i od razu taki zonk. Zobaczymy, jak dalej się sprawa potoczy... Póki co strzelam na Nikona focha, ale nie zrażam się specjalnie... Masówka to masówka.

marko
16-07-2009, 20:55
Teraz to nawet się cieszę że wyskoczyło i jest już naprawiony.
Maciek89 masz racje to niezły zonk dla kupujących nikona po raz pierwszy.
W obecnej sytuacji gdy problem jest zdiagnozowany naprawy będą zdecydowanie krótsze... czego życzę obecnym i przyszłym "poszkodowanym."
Chyba czas zamykać wątek...

Rafalec
16-07-2009, 21:02
Nie zamykajmy jeszcze. BTW mi serwis trzy razy mówił, że za tydzień. Jak w w najbliższym tygodniu mi nie dadzą zażądam aparatu zastępczego. Nie wiecie jakie aparaty przysługują na zastępczy?

mmost
16-07-2009, 21:29
...W obecnej sytuacji gdy problem jest zdiagnozowany naprawy będą zdecydowanie krótsze...

Taaaaa, jasne.

Poza tym skad pewnosc ze nie wymienili Ci zepsutej czesci na nowa, taka sama? Nie to zebym Cie straszyl, ale wtedy mogli nie wiedziec o usterce.

SlaWasII
17-07-2009, 20:37
Nie wiecie jakie aparaty przysługują na zastępczy?
A przysługują?!
Z tego co mi chodzi po głowie, to trzeba sobie załatwić ekstra gwarancję...

E:
O, znalazłem:
http://www.nikon.pl/pro/pl_PL/local_content/broad/401/1.html

Rafalec
18-07-2009, 00:54
Taaaaa, jasne.

Poza tym skad pewnosc ze nie wymienili Ci zepsutej czesci na nowa, taka sama? Nie to zebym Cie straszyl, ale wtedy mogli nie wiedziec o usterce.

Coś słyszałem, że jeśli wystąpi 3 razy taka sama usterka zmieniają sprzęt na nowy.

SlaWasII
18-07-2009, 01:03
Coś słyszałem, że jeśli wystąpi 3 razy taka sama usterka zmieniają sprzęt na nowy.
A ja słyszałem, że to mit... i pobożne życzenie. W każdym razie, w karcie gwarancyjnej nie znalazłem nic na ten temat w warunkach jakie podał Nikon.

PS
Jeśli zbywca udziela nabywcy gwarancji nie podając konkretnych jej warunków, mają zastosowanie "domyślne" przepisy o gwarancji z art. 577-582 Kodeksu cywilnego.

marko
18-07-2009, 09:16
Zaden mit i żadne pobożne życzenie. Po 3 tygodniach sami zaproponowali mi zastępczy i przysłali D50... Trzeba tylko im tam marudzić .... Ale i tak go nie wykorzystałem bo ten model nie czyta kart SDHC a tylko takie mam.
Obecnie jeśli naprawa by się tak przeciągała jechałbym do rzecznika praw konsumenta. Telefonicznie dowiedziałem się że jest jakiś paragraf na przedłużające się naprawy/wymiany... nie mogą bez końca przedłużać terminu. Warunkiem jest napisanie odpowiedniego pisma... podobno można straszyć obciążeniem za straty z tytułu braku sprzętu jeśli jest on wykorzystywany zarobkowo... Ale o tym najlepiej z rzecznikiem. Ja nie zdążyłem im nic przesłać...

SlaWasII
18-07-2009, 10:26
Zaden mit i żadne pobożne życzenie. Po 3 tygodniach sami zaproponowali mi zastępczy i przysłali D50... Trzeba tylko im tam marudzić .... Ale i tak go nie wykorzystałem bo ten model nie czyta kart SDHC a tylko takie mam.
Tak, zgadza się. Jednak to jest ich dobra wola, a nie obowiązek.

ananas1991
18-07-2009, 10:48
I tu ciekawostka. Jakiś tydzień temu po dłuższym już czasie śledzenia forum wysłałem zapytanie do Nikon Polska, przytaczając numery seryjne w.w. zepsutych aparatów. W sytuacji braku odzewu zatelefonowałem do Nikon-a i opisałem jeszcze raz problem, pytając jednoznacznie czy robią nas królikami doświadczalnymi dla wadliwego sprzętu. Pan odesłał mnie do serwusu gdzie nie było się nawet jak dodzwonić, a ja znów na infolinię. Pan mi na to że "w razie awarii firma Nikon Polska ma swój serwis i o żadnej wadliwej serii nie ma mowy". Wtedy już się w...wiłem na maksa, bo jak to 7 D5k pada, a on nie ma wady? "Zasugerowałem mu że w Katowicach istnieje ciś takiego jak UOKiK i może być zainteresowany tym "problemem", a to nie zawsze dobrze wróży marce firmy. Pan powiedzial że mam do tego prawo, podtrzymując swoją wcześniejszą opinię o braku wad seryjnych. Ja mu na to żeby się lepiej tym zajęli i oczekuję odpowiedzi bo inaczej wybieram się do UOKiK i narobię im bagna. Ogólnie rozmowa skończyła się dość nieprzyjemnie, a mi ciśnienie ostro skoczyło. Po kilku minutach otrzymałem do tego enigmatycznego maila, w którym znów ta śpiewka o "serwisie w razie awarii". Pomyślałem "poczekamy, zobaczymy" a tu jednak po tygodniu ogłaszają oficjalnie "nioewielką ilość". Ale co to znaczy? Mój D5k to 6025758. 6 to kod regionu, a reszta to jak sadzę nr kolejnego egzemplarza(25758 co przy stażu na rynku jest wbrew pozorom realne w skali światowej). Teraz Nikon dał sobie czas tygodnia na sprowadzenie tej cześci w ilościach jak sądzę hurtowych, po czym będzie wymieniać wszystkie moduły(na produkcję np. 50tys w ciągu tych 2-3 m-cy na Polskę mogło się sprzedać "tylko" tysiąc wadliwych body , co daje nam zapchany serwis). Nie sądzę żeby problem dotyczył "niewielkiej ilości egzemplarzy" bo części do każdego egzemplarza są takie same, pchają je od początku, a zorientowali się dopiero teraz(albo i wcześniej) i tylko kwestia czasu kiedy by to wyskoczyło w danym modelu. Za 2 dni, tygodnie, miesiące, czy po gwarancji? Części są takie same. Zobaczymy 22-23 lipca jak Nikon opisze"niewielką ilosć", bo ma podać przecież pełną listę wadliwego sprzętu. I choć przeczucia i logika mówią coś innego módlmy się oby nie były to wszystkie D5k...

mmost
18-07-2009, 12:04
I tu ciekawostka. Jakiś tydzień temu po dłuższym już czasie śledzenia forum wysłałem zapytanie do Nikon Polska, przytaczając numery seryjne w.w. zepsutych aparatów. W sytuacji braku odzewu zatelefonowałem do Nikon-a i opisałem jeszcze raz problem, pytając jednoznacznie czy robią nas królikami doświadczalnymi dla wadliwego sprzętu. Pan odesłał mnie do serwusu gdzie nie było się nawet jak dodzwonić, a ja znów na infolinię. Pan mi na to że "w razie awarii firma Nikon Polska ma swój serwis i o żadnej wadliwej serii nie ma mowy". Wtedy już się w...wiłem na maksa, bo jak to 7 D5k pada, a on nie ma wady? "Zasugerowałem mu że w Katowicach istnieje ciś takiego jak UOKiK i może być zainteresowany tym "problemem", a to nie zawsze dobrze wróży marce firmy. Pan powiedzial że mam do tego prawo, podtrzymując swoją wcześniejszą opinię o braku wad seryjnych. Ja mu na to żeby się lepiej tym zajęli i oczekuję odpowiedzi bo inaczej wybieram się do UOKiK i narobię im bagna. Ogólnie rozmowa skończyła się dość nieprzyjemnie, a mi ciśnienie ostro skoczyło. Po kilku minutach otrzymałem do tego enigmatycznego maila, w którym znów ta śpiewka o "serwisie w razie awarii". Pomyślałem "poczekamy, zobaczymy" a tu jednak po tygodniu ogłaszają oficjalnie "nioewielką ilość". Ale co to znaczy? Mój D5k to 6025758. 6 to kod regionu, a reszta to jak sadzę nr kolejnego egzemplarza(25758 co przy stażu na rynku jest wbrew pozorom realne w skali światowej). Teraz Nikon dał sobie czas tygodnia na sprowadzenie tej cześci w ilościach jak sądzę hurtowych, po czym będzie wymieniać wszystkie moduły(na produkcję np. 50tys w ciągu tych 2-3 m-cy na Polskę mogło się sprzedać "tylko" tysiąc wadliwych body , co daje nam zapchany serwis). Nie sądzę żeby problem dotyczył "niewielkiej ilości egzemplarzy" bo części do każdego egzemplarza są takie same, pchają je od początku, a zorientowali się dopiero teraz(albo i wcześniej) i tylko kwestia czasu kiedy by to wyskoczyło w danym modelu. Za 2 dni, tygodnie, miesiące, czy po gwarancji? Części są takie same. Zobaczymy 22-23 lipca jak Nikon opisze"niewielką ilosć", bo ma podać przecież pełną listę wadliwego sprzętu. I choć przeczucia i logika mówią coś innego módlmy się oby nie były to wszystkie D5k...

Na moj gust to zachowanie strasznie dziecinne z Twojej strony. Nie wyobrazam sobie ze gosc na infolinii zaczalby sie przyznawac ze D5k maja wadliwa serie. Zwlaszcza, ze tydzien temu to NP nawet nie wiedzial o tym pewnie, a gosc z infolinii juz na pewno. Liczyles na to, ze we lzach przyzna, ze wszystkie egzemplaze sa wadliwe i przysiegnie na prochy swojej matki ze naprawia wszystkie wadliwe egzeplarze na nastepny dzien?? Jeszcze go opierniczyles za to ze wykonuje swoja prace. Powiedzial Ci, ze mozesz isc do UOKiK, bo mozesz. Jedyne zastrzezenia do NP mozna miec takie, ze serwis to kpina i kilkadziesiat (lub -set) wadliwych puszek tak zapcha serwis, ze niczego nie da sie tam naprawic (zwlaszcza jak kazdy aparat bedzie naprawiany 45 dni w dwoch turach - patrz przyklad autora watku).

pmpmwd
18-07-2009, 12:49
[QUOTE=marko;1363267]Jeszcze nie wiem jaka była przyczyna awarii i co było wymienione/naprawione.

Może to: http://www.optyczne.pl/2041-nowo%C5%9B%C4%87-Problemy_z_Nikonami_D5000.html

Marrab
18-07-2009, 15:40
No i potwierdziły się moje przypuszczenia... to jednak zasilanie. Mój D5000 jak na razie działa świetnie, może udało mi się i nie mam modelu z trefnej serii. Teraz gdy juz wiadomo co jest przyczyną, z usuwaniem usterki powinno iść dużo szybciej. Oby.

Pozdrawiam.

Marrab
18-07-2009, 16:00
Nie sądzę żeby problem dotyczył "niewielkiej ilości egzemplarzy" bo części do każdego egzemplarza są takie same, pchają je od początku, a zorientowali się dopiero teraz(albo i wcześniej) i tylko kwestia czasu kiedy by to wyskoczyło w danym modelu. Za 2 dni, tygodnie, miesiące, czy po gwarancji? Części są takie same.

Nie prawda... mogą pochodzić z różnych partii, linii produkcyjnych etc... jeżeli to jakiś błąd technolgiczny w procesie produkcji wadliwego elementu, mógł wystąpić z powodu jakiegoś błędu lub niedopatrzenia. Nie przesądza to o niskiej jakości samego elementu, wpadki tego typu zdarzają się największym.


Na moj gust to zachowanie strasznie dziecinne z Twojej strony...

Mam podobne odczucie... takie zachowanie to pieniactwo, budzi u mnie zawsze zażenowanie i niesmak.

ananas1991
18-07-2009, 18:19
Nie prawda... mogą pochodzić z różnych partii, linii produkcyjnych etc... jeżeli to jakiś błąd technolgiczny w procesie produkcji wadliwego elementu, mógł wystąpić z powodu jakiegoś błędu lub niedopatrzenia. Nie przesądza to o niskiej jakości samego elementu, wpadki tego typu zdarzają się największym.



Mam podobne odczucie... takie zachowanie to pieniactwo, budzi u mnie zawsze zażenowanie i niesmak.


Chyba "Nieprawda" pisze się razem. A zrobiłem jak robię zawsze gdy ktoś mnie w konia robi. Egzekwuję swoje prawa...

Władca Pixeli
18-07-2009, 18:36
Na moj gust to zachowanie strasznie dziecinne z Twojej strony.
A jak nazwać zachowanie firmy Nikon?
Od pierwszych dni sprzedaży pojawiły się informacje o problemie. Ich ilość przekraczała wszelkie normy. Czy firma liczyła, że rozejdzie się to po kościach? Jeżeli Nikon ma skomputeryzowany system w serwisie, to już po kilku tygodniach powinni mieć informacje, że coś jest nie tak. Powinni natychmiast wstrzymać sprzedaż.
To samo jest z D90? Na całym świecie na wszystkich forach piszą o problemach z tym aparatem. Jedyna różnica w problemie D90 i D5000, że D90 nie pada całkowicie. I co firma również udaje głupa licząc, że niedługo przestanie go produkować i problem przestanie istnieć. Tylko dlaczego my odbiorcy mamy płacić za takie wadliwe produkty.

mmost
18-07-2009, 19:01
A jak nazwać zachowanie firmy Nikon?
Od pierwszych dni sprzedaży pojawiły się informacje o problemie. Ich ilość przekraczała wszelkie normy. Czy firma liczyła, że rozejdzie się to po kościach? Jeżeli Nikon ma skomputeryzowany system w serwisie, to już po kilku tygodniach powinni mieć informacje, że coś jest nie tak. Powinni natychmiast wstrzymać sprzedaż.
To samo jest z D90? Na całym świecie na wszystkich forach piszą o problemach z tym aparatem. Jedyna różnica w problemie D90 i D5000, że D90 nie pada całkowicie. I co firma również udaje głupa licząc, że niedługo przestanie go produkować i problem przestanie istnieć. Tylko dlaczego my odbiorcy mamy płacić za takie wadliwe produkty.

Chodzi mi o to, ze istnieje cos takiego jak polityka firmy i pracownicy maja obowiazek jej przestrzegac. Najezdzanie na kolesia na infolinii (ci ludzie wiedza najmniej z reszta...) jest jak opierniczanie pracownika MacDonalda za to ze nie ma sztuccow. Oddzial firmy a juz tym bardziej pracownik nie moze powiedziec ze w ich produkcie jest wada jesli nie zostanie poinstruowany. I jedyne co gosc powiedzial, to to, ze oficjalne stanowisko NP jest takie, ze zadej wady w modelu nie ma (i nie istotnym jest czy faktycznie jest czy jej nie ma). Widac, ze malo osob tutaj procowalo kiedykolwiek w duzej firmie. A co do oficjalnego stanowiska NP to (nie chce nikogo bronic) dopiero w czwartek 16 lipca Nikon poinformowal o wadzie. Nie badzmy dziecinni.

Mavierk
18-07-2009, 19:04
chyba jednak Canon dobrze robi, mając problemy w puszkach klasy 1d - nie ma tylu zwrotów i problemów z jednym na tysiąc denerwujących klientów, bo nawet jak jacyś są, to szansa na takie niekulturalne zachowanie jest dużo mniejsza :|

Rafalec
19-07-2009, 01:19
ananas1991 powiedziano mi w serwisie, że części idą z Japonii, jakby co. Więc przysłanie części może potrwać nie wiadomo jak siedziba Nikona traktuję całą Polskę.

marko
19-07-2009, 08:15
ananas1991 powiedziano mi w serwisie, że części idą z Japonii, jakby co. Więc przysłanie części może potrwać nie wiadomo jak siedziba Nikona traktuję całą Polskę.

Ciekawe, mój jest produkowany w Tajlandii... ale pewnie podali Japonię żeby było dalej i więcej czasu.

Myślę że obecnie przesłanie pudełka przesyłką lotniczą nie trwa 3 tygodni, może po prostu nie mają tej części? Jeśli na całym świecie sporo D5000 padło to mają pewnie problem.
Tak jak pisałem w poprzednich postach... można żądać od serwisu podania sztywnego terminu naprawy, trzeba tylko zadzwonić do UOKiK i ustalić na jaki paragraf możemy się powoływać.
Przydała by się taka informacja dla następnych poszkodowanych bo pewnie będzie ich więcej.

Kris1109
19-07-2009, 08:41
Wczoraj odebrałem ze sklepu (naprawionego) swojego D5000. Naprawa trwała 10 dni.
Jak na razie wszystko wydaje się w porządku, ostrzenie również nie budzi podejrzeń.

SlaWasII
19-07-2009, 08:48
Wczoraj odebrałem ze sklepu (naprawionego) swojego D5000. Naprawa trwała 10 dni.
Jak na razie wszystko wydaje się w porządku, ostrzenie również nie budzi podejrzeń.
WOW!
Jaki sklep, jakie miasto?

marko
19-07-2009, 08:53
Coś mi się wydaje że serwis szybciej realizuje naprawy reklamacyjne do sprzedawców.

jabu66
19-07-2009, 10:37
Taki OT co do serwisu. W 2004 roku reklamowalem kompakt Nikona. Byl 3 tyg po gwarancji. Upadl i przestal dzialac. Wyslalem na ekspertyze. Czekalem miesiac, po miesiacu odeslali sprawny aparat. Nie wzieli zadnej kasy, zadnej adnotacji, ze byl w serwisie. Po prostu dostalem dzialajacy aparat, wiec kiedys nie bylo tak zle ;)

PS. i jeszcze kurier na ich koszt ;]

Czekałem miesiąc !!?

Jestem bardzo zadowolony ?!

A może w Twoim aparacie po prostu nic się nie stało ?
Może tylko odgiął się jakiś styk od akumulatora (baterii) i podczas czynności "serwisowych" nawet nie zostało to zauważone .
A przerażeni pracownicy serwisu pomyśleli , że ktoś ich sprawdza.

jabu66
19-07-2009, 13:22
Wczoraj odebrałem ze sklepu (naprawionego) swojego D5000. Naprawa trwała 10 dni.
Jak na razie wszystko wydaje się w porządku, ostrzenie również nie budzi podejrzeń.

No i wniosek nasuwa się sam : w serwisie panuje zasada
"Klient nasz pies,i tak do nas wróci".
Kto zawinił - sprzedawca, bo nie zapewnił właściwej obsługi po sprzedażowej,oczywiście klient, bo zakupił u niego.Oboje, bo przemilczeli pewne sprawy - zadowolony z ceny klient nie pytał, szczęśliwy z utargu sprzedawca nie miał potrzeby wyjaśniać.
Oczywiście chodzi o indywidualnego klienta.
Bo tak naprawdę w jaki sposób jesteśmy w stanie "zaszkodzić" serwisowi po takim potraktowaniu?
Co innego duża sieć sprzedaży.Przy powtarzających się usterkach i z problemami , w postaci niezadowolonych klientów , sieć może odejść od sprzedaży sprzętu określonej marki.
Po co psuć sobie opinię jakimś (jednym z tysięcy) produktem.
Niezadowolony klient powie 10 innym,zadowolony satysfakcję zachowa dla siebie,ciesząc się ze słuszności wyboru.
Sklep w którym kupujemy możemy wybrać,serwisu już nie (w tym i podobnych przypadkach).
Dla serwisu partnerami są użytkownicy zawodowi (tzn. tacy,których praca i opinie wpływają na wizerunek marki) oraz sieci sprzedaży,które tworzą sukcesy finansowe.
Zwykły "Kowalski" ze swoją "pokątnie" zakupioną "małpką"(oczywiście z ważną,oficjalną gwarancją) jest tylko dodatkowym "utrapieniem" - bo też trzeba go obsłużyć.
Duzi odbiorcy (sieci handlowe) mają nieporównywalnie lepsze warunki zakupu i obsługi reklamacji (hurt).
Nierzadko od ręki dokonują wymiany-zwrotu, tym samym zamykając sprawę i usta niezadowolonego klienta. A w świat idzie opinia,że to dobry sklep i nie robi problemów - równocześnie marka i sama jakość towaru schodzi na drugi plan,ustępując miejsca zadowoleniu z obsługi).
W takiej sprzedaży to ilość pozwala tworzyć jakość (obsługi,rzecz jasna).
-Sprzedam 1000 aparatów-10 mogę wymienić,przyjąć zwrot.To zaledwie 1% mojego obrotu.
-Uda mi się sprzedać 3-nie przyjmę żadnego, bo pójdę z "torbami" (nie fotograficznymi, bynajmniej).
Reasumując ;
- jeżeli szanujesz swój czas,nerwy i pieniądze - kupuj u dużego,sprawdzonego sprzedawcy.Będzie drożej,ale na wypadek ew. reklamacji i tak zyskasz.
- chcesz zaoszczędzić parę złotych (to nic złego!) - poczekaj na promocję, wyprzedaż ew. się potarguj - to jest możliwe.Ostatecznie to kierownik stoiska decyduje o cenie sprzedaży (sprawdzone w EURO i MM).
- nie bardzo cię stać , szukasz "wyjątkowej" okazji - kup używany (sprawdzony) aparat w dobrym stanie z "pewnej" ręki - to lepsze i tańsze rozwiązanie niż super okazja od "nie wiadomo kogo i skąd".
- zanim (!) zapłacisz za sprzęt ustal ze sprzedawcą warunki ew. zwrotu w ciągu kilku dni od zakupu - potrzebujesz czas na sprawdzenie , a ze względu na mnogość funkcji i ustawień nie dokonasz tego na miejscu .
A przede wszystkim dokładnie zapoznaj się z warunkami gwarancji i sposobem realizacji
świadczeń z nich wynikających. Często sklepy udzielają lepszych warunków gwarancji niż producent , biorąc na siebie ciężar ew. zobowiązań (np. na D3 otrzymałem 2 letnią gwarancję).
Życzę wszystkim bezawaryjnej pracy sprzętu.
jabu66.

JK
19-07-2009, 13:28
Ten się nie myli, kto nic nie robi.


Wszystko sie wyjaśniło. Serwis to naprawia, więc nie ma sensu dalej bić tej piany.

Zamykam.