Witajcie
W połowie maja byłam gościem na ślubie znajomych - Magdy i Jarka. Była to świetna okazja, żeby w praktyce spróbować tego, czym od dawna się zachwycam tutaj na forum i na stronach prywatnych Kaliny, Adama i innych fotografów.
Nie jest łatwoJest masa czynników nad którymi trzeba panować i o których trzeba pamiętać, a dodatkowo trzeba być elastycznym i improwizować. Przyznaję szczerze, że poległam technicznie na iso - kompletnie o tym zapomniałam. Na szczęście w porę sobie o tym przypomniałam...dobrze też, że całość była robiona w nefach
Specjalnie na tą okazję pożyczyłam 50/1.8 i to był mój pierwszy dzień z tym obiektywem, stąd wiem, że czasami coś jest ucięte, czasem nie ma ostrości tam gdzie trzeba, a czasem nie mam jej nigdzie
Zapraszam więc na krótki reportaż ze ślubu Magdy i Jarka. Dodam od razu, że w kościele robił zdjęcia fotograf główny, był też kamerzysta, więc ja się nie pchałam.
1.
2.
3. Karol był najbardziej zaskoczony całą sytuacją...'co też mama i tata robią?'
4. 'i dlaczego mama ma dziś taką wielką, szeleszczącą sukienkę? W ogóle nie można się przytulić'
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
Poległam też na wbudowanej lampie, ale nie miałam innego wyjścia niż jej użyć :/
13.
14.
Na dokładkę dwie sklejki
15.
16.
Mam nadzieję, że widać moje starania zarówno w kadrowaniu jak i obróbce. Niech przy wielu minusach jakie ja sama widzę chociaż to mi zostanie policzone na plus
Na całość zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam![]()
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami