Kiedy kupilem pierwsze D200 -- jedynym elementem jaki mi sie nie spodobal -- byl ekran LCD. Pisalem o tym; blade kolory, kompletny brak kontrastu i jakis taki dziwny efekt jakby dublowania sie pikseli -- jak po interpolacji kiepskim algorytmem (to nie uszkodzenie LCD -- bo w menu jest ok). Oczywiscie pisalem to w kontekscie porownania do LCDka D70 czy D50tki. O wielkosci nie ma co mowic, bo wiadomo, ze LCD D200 to w zasadzie telewizor, ale meczyla mnie jakosc tego obrazu... Wiekszosc odpowiadajacych mi -- zarzekala sie, ze u nich jest ok.No coz -- myslalem sobie; "moze trafilem na jakis felerny egzemplarz, albo ci, ktorzy pisza, ze jest ok -- maja nieco mniejsze wymagania
"
No i stalo sie -- w zeszlym tygodniu "puscilem" D70tke i kupilem drugiego D200. Jak w morde strzelil -- efekt ten sam. Powiem szczerze, ze zdjatka na LCD D70tki podobaly mi sie duzo bardziej niz na ekraniku D200.Nie zeby to mialo jakies znaczenie w ocenie tego korpusu, ale podczas przegladania fotek, ciagle boje, ze dziwnym trafem zrobilem je pod swiatlo i rzeczywiscie sa do dupy -- tak jak widze je na LCD. Wprowadza to troszke taki dyskomfort psychiczny i ciezko na podstawie tego co widac, dobrze dobrac WB (jesli sie nie ma pod reka jakiegos szarego wzornika).
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami