Sorry za słowo "czepiacz". Nie wiem dlaczego czasami biorę druta i kłuję bez powodu. Może psycholog..?
Wracając do zdjęcia. Gdyby zdjęcie pokazywało smutek, to byłby smutek. Gdyby płacz, to byłby płacz, gdyby śmiech, to byłby śmiech.
Zdjęcie jednak nie pokazuje żadnej z tych ekspresji. Pokazuje ekspresję że dziewczyna nie była gotowa na zrobienie zdjęcia. Tak jakby złapane pomiędzy pozami.
Bo wszystko inne mi nie przeszkadza. Białe z tyłu jest przyjemne i miękkie i dobrze nadaje klimat. Przycięte ucho? Jakie przycięte ucho? O, przycięte ucho... i co z tego? Nie zgadza się z jakąś książką? Generalnie fotograf w takich przypadkach nie obcina ucha nie dlatego bo uważa że tak jest źle, ale tylko dlatego bo wie że inni będą mu to wytykać, więc żeby tego nie prowokować to tego ucha nie przycina. I tyko dlatego. Koszt nie-ucięcia jest mały, a inni nie będą mieli okazji do punktowania. To jest jedyny powód. Nie znam innych.
Lubię miękką obróbkę, lubię jasną tonację. Nie wiem dlaczego tego nie powiedziałem wcześniej. Przeczę własnym zasadom pozytywnej krytyki.
Jedyne to nieokreślona ekspresja. Która nie daje mi chemii. Nie wiem czy na plfoto mówią też o chemii. Może mówią, może nie, nie wchodzę tam, jednak chemia jest na fotografii podstawą. Alfą i omegą. Reszta się nie liczy.
Włącznie z obciętymi uszami...
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami