Witam,
Moja sabinka postanowila zrobic sobie majówkę już wcześniej i przedwczoraj tuż przed foceniem ślubu w kościele przestała się odpalać. Efekt jest taki, że przy próbie testowego wyzwolenia coś w środku robi cichutko "pyk" ale błysk nie wystepuje a lampa od razu zgłasza "ready". Wszystko pozostałe działa, moze kondensator jakis alboco ?
Zna ktos jakis serwis w trojmiescie gdzie moge oddac lampe do naprawy? Czy tez musze wyslac ja do Nikona? Mial ktos juz podobny przypadek?
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami