Tak się zastanawiam na zakupem jakiegoś dedykowanego skanera za niewielkie pieniądze. I tak dumam czy wziąć LS-20 za bezcen, czy dołożyć trochę i brać ls-2000. Jakąś opcja jest być może Plustek, ale po przygodach z dedykowanym Polaroidem nie mam jakoś zaufania i wolę używanego Nikiego. Tak wiem, że one są scsi, wiem, że to dziadki, ale myślę, że nadal rozwalają jakością plaszczaki.
Kwestia druga, czy warto za +/- 25 euro nabyć Epsona 1640SU do skanowania wglądówek średnioformatowych?

Pozdrawiam
Ulv