Zapraszam do pokazywania oraz opisywania własnych rozwiązań.
Wszelkie komentarze i dyskusje także są mile widziane.
Model 1, wersja 2.
Obudowa: karton, taśma typu power-tape.
Wnętrze: srebrna folia aluminiowa.
Powierzchnia rozpraszająca: kalka techniczna.
Mocowanie: nasunięcie na palnik lampy + gumka przytrzymująca przy końcówce obiektywu.
Dopasowanie: lustrzanka Nikon + SB800 + Nikkor AF-S 105mm f/2.8G IF-ED VR.
Dodatkowo: zmienna długość dyfuzora w przypadku dodania pierścieni makro do obiektywu.
Obecna wersja dyfuzora wygląda jak na poniższych fotografiach poglądowych.
Tak prezentuje się patent do regulowania długości dyfuzora (jest on wewnątrz również wyłożony srebrną folią aluminiową). Co prawda pierścieni jeszcze nie mam, ale przyszłościowo chciałem zobaczyć, czy coś takiego jest możliwe do wykonania w szybki i prosty sposób.
Całość świeci mnie więcej w następujący sposób.
--- --- --- --- --- --- --- --- ---
Jak widzicie poprzez załamanie powierzchni rozpraszającej i kąt jej ustawienia względem obiektywu, część światła jest kierowana bezpośrednio przed obiektyw, a część nieco dalej - obiekt i tło. Poniższa fotografia była doświetlana pierwszą wersją tej konstrukcji. W poprzedniku zamiast kalki technicznej użyłem papieru śniadaniowego i nie posiadał on zmiennej długości - został zniszczony przez przygniecenie torbą w bagażniku.
A tutaj dyfuzor stanowił zarazem tło i jedyne źródło światła:
Jednym słowem (a raczej obrazkiem) wyglądało to tak - backstage:
Pozdrawiam, Krzysiek
Szukaj




Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami