Ok , moze nie konkretnie ten ale cos podobnego aby stal sztywno , mial sztywne nogi.
Glowica nie musi go trzymac , zeby tylko mozna bylo plynnie przesuwac aparat.
Powiedzmy , ze klade sie na trawce , mam robaka na celu , robi sobie po kilka centymetrow i staje.
Ja moge przy poluzowalej glowicy przesunac aparat o 2-3 cm, ustawic ostrosc i ciach bez blokowania glowicy.
Przy statywie ze zwykla glowica , musze zwolnic 1-3 blokady, pozniej poblokowac a czas mija ...
To tylko rozwazania niedoswiadczonego amatora
Ewentualnie slyszalem o innym calkiem fajnym pomysle ... woreczek z czyms sypkim , niezbyt grubym aby mozna bylo swobodnie formowac, na nim polozyc aparat i swobodnie poruszac nim.