Witam,
Wiedziałem, że kiedyś do tego dojdzie, ale nie wiedziałem że tak szybko...
Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do nieszczęśliwego wypadku.Podłączyłem D80 do kompa przez kabel USB i umocowałem go na statywie. Gdy podchodziłem do kompa, zahaczyłem nogą o kabel, statyw przewrócił się prosto na bok i aparat uderzył wtyczką kabla USB o podłogę. Wtyczka się zgięła, wyciągnąłem ją z aparatu. Poza zgiętą wtyczka wydawało się że wszystko ok, ale jednak nie. Wziąłem drugi taki sam kabel i podłączyłem do aparatu - nie abla. Komp w ogóle nie wykrywa aparatu, ani aparat kompa. Gniazdo wygląda tak samo jak wyglądało przed upadkiem, niczego dziwnego nie widzę. Jedyne co jest innego, to to, że kabel USB (nowy) ma luz w gnieździe w pionie, czyli góra-dół. Możliwe, że tak było wcześniej, ale nigdy nie zwracałem na to uwagi, bo po co, skoro działało.
Co wy byście zrobili w takiej sytuacji? Czy to może być wina przesunięcia się gniazda, czy coś takiego, że wtyczka nie dotyka stykami do styków gniazda? Próbowałem poruszać trochę wtyczką, ale dalej nie działa. Przecież tam niewiele rzeczy może się popsuć. Możliwe, ze to coś z płytą główną aparatu od wstrząsu? Byłbym zainteresowany jakimiś poradami poza oddaniem do serwisu. Poza tym aparat działa. Wiem, że mogę używać czytnika kart, ale potrzebne mi jest sterowanie aparatu z kompa. Proszę tez posiadaczy D80, aby sprawdzili czy u nich wtyczka USB mocno "siedzi" w gnieździe, czy ma minimalne luzy góra-dół? Statyw, na którym stał aparat miał złożone nóżki, więc z wysoka on nie spadł. W zasadzie delikatnie zsunął się po kablu na ziemię i zgniótł wtyczkę.
PS: Proszę też o powstrzymanie się od postów mających na celu wytykanie mi mojej nieostrożności, stało się - trudno, chyba że ktoś naprawdę nie może się powstrzymać![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami