Yyy... no tutaj to się nie zgodzę nadto. Po pierwsze to każdy z tych materiałów nie bez kozery jest opatrzony znaczkiem "pro". Oznacza to, że jest przewidziany do konkretnych zastosowań. Velvii się nie stosuje do portretu (stosuje się, ale by osiagnąć określony efekt - świadomy wybór fotografa), Astia z kolei nie służy do krajobrazu (oczywiście z wyjątkiem świadomego wyboru). Różnica między jedną a drugą Astią jest, ale bez przesady... Czy wziąłeś pod uwagę również może... wadliwe (niedokładne) wołanie? Booo tak to wygląda
Oczywiście, że są pastelowe kolory. Cieszę się, że odkryłeś styl impresjonistówOna musi mieć pastelowe kolory, ponieważ takich właśnie w typowym portrecie oczekujemy. I do tego służy. Ja z kolei nie chciałbym mieć zachodu słońca w pastelach - stąd wybór padłby na Velvię 50 z odpowiednią korekcją, albo wołaniem (tak, sam wołam diapozytywy).
Innymi słowy Panie Marcinie: zachwyt Twój jest oparty o właściwości konretnego materiału w konretnych sytuacjach. Bynajmniej nie świadczy nic a nic o ich jakości. Spróbuj przekonać fotografów krajobrazów / przyrody by na stałe przestawili na Astię. Wytłumaczą Tobie ciut bardziej dosadnie skąd moja odpowiedź się wzięła.
A może tak: wskocz na stronę Fuji i poczytaj o materiałach.
Może jeszcze pozytywny akcent: świetna sprawa, że tyle osób wciąż korzysta z dia w dzisiejszych digi-czasach. To kiedy slajdowisko?
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami