Close

Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie Dzieci i ostrość...

    Słuchajcie, mam pytanie (jeśli ktoś uważa, że jest trywialne, to przepraszam - dylemat amatora): chodzi mi o to, jakiego trybu AF używacie fotografując bawiące się dzieci, szczególnie chodzi mi o zabawy w plenerze, gdzie dzieci aktywnie się ruszają i nie ma mowy o precyzyjnym przygotowaniu każdego pstryknięcia. Prawdopodobnie AF-C w takiej sytuacji będzie najlepszym wyborem, ale w grę wchodzi jeszcze wybór punktu, na który AF ostrzy. Czy korzystacie w takich sytuacjach z tego podstawowego trybu ostrzenia na najbliżej znajdujący się obiekt? Trudno jest w takiej sytuacji ustawić ostrość na punkt i przekadrować zdjęcie, tak aby kompozycja miała ręce i nogi. Z drugiej strony, tryb ostrzenia na najbliższy obiekt może czasem nas zawieść, gdy na drodze pomiędzy nami i dzieckiem znajduje się jeszcze jakiś obiekt. Problem dotyczy szczególnie aparatów takich jak D60, gdzie są tylko 3 punkty AF i nie zawsze kadrując dziecko znajduje się "na którymś" z nich. Napiszcie jak sobie radzicie w takich sytuacjach.

    Pzdr
    M
    Ostatnio edytowane przez metal137 ; 09-04-2009 o 08:01

  2. #2

    Domyślnie

    tryb AF-A - i jeśli mam koncepcję jakie chcę zdjęcie zrobić ustawiam sobie wcześniej punkt AF w takim miejscu jak mi pasuje i czekam aż nadaży się dobra sytuacja do zdjęcia, wtedy tylko szybkie kadrowanie i strzał. Jeśli nie mam pomysłu na konkretne ujęcie to punkt AF centralny. tryb AF również AF-A

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez metal137 Zobacz posta
    jakiego trybu AF
    Najlepszy manual i to jakiś najtańszy, aby można go było podczas ucieczki porzucić na pożarcie rozwścieczonymi mamkom i babcimom.

    Jeśli fotografować dzieci to tylko na legalnie ustawionej sesji. Polecam też posiadanie własnych dzieci. Takie czasy.

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez jchyra Zobacz posta
    Najlepszy manual i to jakiś najtańszy, aby można go było podczas ucieczki porzucić na pożarcie rozwścieczonymi mamkom i babcimom.

    Jeśli fotografować dzieci to tylko na legalnie ustawionej sesji. Polecam też posiadanie własnych dzieci. Takie czasy.
    A kto mówi o fotografowaniu cudzych???? Chodzi mi o fotografowanie własnych i o pomoc w technicznym problemie, o jakim napisałem? Jakieś konkretne porady?

    Pzdr
    M

  5. #5

    Domyślnie

    Żartowałem
    A teraz nieco poważniej. Dzieci są szybkie, ale nie na tyle, aby sobie nie poradził nawet jeden punkt AF (na przykład AF-A). Wybieramy, ostrzymy i w razie potrzeby przekadrowujemy. Jeśli chodzi o przeszkody na drodze obiektyw-obiekt to też nie ma większych problemów. Na przykład takich jak przy fotografowaniu dzikiej zwierzyny przez gałęzie drzew w gęstych lasach. Tam AF na niewiele się zdaje. Dzieci to nie płochliwe sarenki i zawsze można zmienić stanowisko, usiąść tak, aby nic niepożądanego nie właziło w kadr. Wiele zdjęć da się tak na prawdę zrobić manulem, cały ubiegły wiek doskonałe fotografie dzieci powstawały w ten niewyrafinowany sposób.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •