Ja miałem przyjemność z serwisem Nikona kilka razy i jakoś bezboleśnie, ale inni moi znajomi psy na nich wieszają jak nie wiem co... Jednemu znajomemu po prostu "zapomnieli" naprawić (nawet sprawdzić!) aparat + grip, który oddał w trybie "reporterskim". Po prostu zapomnieli! Jako zastępczy sprzęt usiłowali mu dać inny aparat... z jego gripem (bo swojego nie mieli). Który to grip właśnie oddał, bo coś w nim nie działało. Lub w aparacie. Ale tego nie ustalili, bo zapomnieli. Paranoja. I jeszcze parę takich kwiatków z serwisu Nikona znam, niestety. Chyba ja miałem po prostu szczęście...
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami