Otóż już wyjaśniam całą sprawę - wczoraj byłem ponownie w serwisie.
1. Aparat rzeczywiście został mi wydany z usterką - zostanie ponownie naprawiona w 3 dni robocze.
2. Co do wyrażania mojej zgody na naprawę po odrzuceniu gwarancji to oczywiście, że gdybym wyraził na to zgodę to znaczy, że zgodziłem się na to odrzucenie, ale mimo, iż Nikon podobno wysłał listownie do mnie dnia 15 stycznia wiadomość z powodem odrzucenia gwarancji nie dotarł on do mnie do dzisiaj. Oczywiście zaniepokoiłem się tą sprawą i dwukrotnie telefonicznie prosiłem o wysłanie uzasadnienia, ponieważ list do mnie nie doszedł - serwis się zobowiązał, że to zrobi elektronicznie, na co jest dowód w postaci zapisanego mojego adresu e-mail w pulpicie statusu naprawy. Niestety i tutaj serwis o mnie zapomniał, dlatego do dziś nie znam powodu odrzucenia gwarancji, do dziś serwis mnie o tym nie poinformował, dlatego nie mam co się martwić, ponieważ nie mogę zaakceptować czegoś czego nie widziałem na oczy - jest to ewidentne uchybienie i do tego aż trzykrotne. Więc "straszenie" Fedaracją Konsumentów to żadne straszenie tylko stwierdzanie faktu, że dopuścili się uchybień.
Pozdrawiam - zobaczymy jak sprawa się zakończy finalnie.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami