Jestem posiadaczem Nikona D200 od kwietnia 2008 roku. W styczniu oddałem aparat do czyszczenia matrycy – widziałem ewidentny brud na matrycy (przekładanie obiektywów itd.) Po jednym dniu w serwisie zadzwoniono do mnie z wiadomością – „nie można wyczyścić matrycy – w aparacie jest usterka sterowania przysłony”. Jako, że aparat nosi na sobie ślady upadku z lipca odrzucono mi gwarancję i wykonano naprawę za około 700zł. Aparat był ponad dwa miesiące w serwisie. Już nie wspomnę o tym, że w końcu czyszczenia matrycy nie zrobili, ale to szczegół, nie w tym rzecz.
Gdy oddawałem aparat do czyszczenia robiłem zdjęcia próbne skierowane na białą ścianę różnymi obiektywami, tak, aby sprawdzić, czy to na pewno brud na matrycy czy na obiektywach. Aparat był sprawny, co można zobaczyć na owych zdjęciach.
Oddano mi aparat, który wydaje mi się być niesprawnym. Wykonano naprawę, za którą zapłaciłem, ale jest coś ewidentnie zepsutego, skoro zdjęcia w jasny dzień należy robić z około 1 sekundy. Do tego mam dodatkowe dwa problemy:
1. Aparat w stanie spoczynku i widok przez wizjer prezentuje przyciemniony (jakby brudny) obraz, a po przekręceniu pstryczka w tryb ON znikał zawsze ten niby brud/przyciemnienie i już był y tylko siatki AF itd.
2. Raz jak robie zdjęcia, to widać przez wizjer owy przyciemniony obraz (taki jak przed oddaniem do serwisu widziałem w trybie OFF, a nie w trybie ON) a raz go nie widać – jest to tak jakby było opuszczone lustro (M UP) a zdjęcia przecież robię w trybie S.
Bardzo proszę o pomoc, bo jestem w klasie maturalnej, nie mam zbyt dużo czasu ani nie miałem, aby dobrze zapoznać się z aparatem. Być może jest to kwestia ustawień, które powłączali w serwisie podczas naprawy, ale martwię się tym stanem rzeczy, dlatego proszę kogoś znającego się na rzeczy.
Pozdrawiam – Artur
Ów post wysłałem już do kilku osób, które przedstawiły mi swoją opinię, ale proszę także resztę posiadaczy D200 i znawców tematu o zabranie głosu - bardzo by mi to pomogło w działaniu.
Z góry dziękuję
Szukaj



Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami