Szukaj
Troszkę dodałbym światełka na dole i troszkę wyciągnął z tych cieni na kamieniach. Ale poza tym poprawnie.
z cieni, to bym akurat nie wyciagal, bo zdjecie zrobi sie plastikowe jak chinska podrobka, a swiatla, to rzeczywiscie jakos brakuje, a wlasciwie, to klarownosci - zdjecie jest dziwnie buro-popielate.
kadr jest OK, moze troche WB jest dziwnie oliwkowy, ale mnie tam nie bylo....
".....a nie mowilam ci, ze Nikonami robi sie najlepsze zdjecia? To musiales kupic tego gownianego canona i sam sie o tym przekonac....." malżonka, listopad 2009
dla mnie również nieco zbyt ciemnawo. Kadr spoko
galeria: http://erde.farmapomyslow.pl/
Wyciągnięcie z z cieni szczegółów nie powoduje efektu o jakim piszesz jeśli zrobi się to umiejętnie.
".....a nie mowilam ci, ze Nikonami robi sie najlepsze zdjecia? To musiales kupic tego gownianego canona i sam sie o tym przekonac....." malżonka, listopad 2009
No być może ja też wpisuję się w te 80%, nie mnie to oceniać.
Kadr dobry, dziwnie szaro wyszła woda, ... i brakuje troche światła.
Pozdro. Wojtek
ale co?
sens tego co powyzej?
obrobka jest jak makijaz - ma byc, ale tak jak dobry makijaz na dzien ma byc prawie niezauwazalna i delikatnie podkreslac urode zdjecia. Kazdy wie ze jest, ale nie wali po oczach i nie odwraca uwagi od tresci zdjecia.
No chyba, ze mowimy o "forsownej obrobce", jako efekcie zamierzonym... ale to juz inna bajka
w tym konkretnym przypadku mialem na mysli te ujecia, gdzie ciemne partie sa na sile rozjasniane w celu zwiekszenia rozpietosci tonalnej zdjecia (pseudo DRI/HDR). Przy zbyt natarczywej obrobce zdjecia staja sie mowiac delikatnie malo naturalne - rzecz subiektywna - jednym sie podoba, innym nie. Ja akurat naleze do tych drugich. A precyzyjniej - nie jestem wrogiem tej techniki, a jedynie zwolennikiem umiaru (jak we wszystkim)
a dlaczego nie?
ale pociesze Cie - akurat zarezerwowalem dla wiekszosci Twoich zdjec te 20%
".....a nie mowilam ci, ze Nikonami robi sie najlepsze zdjecia? To musiales kupic tego gownianego canona i sam sie o tym przekonac....." malżonka, listopad 2009
Skontaktuj się z nami