Sorry, być może się powtórzę - dla mnie zarówno ta ramka, jak i całe dalsze austriackie gadanie autora, to tylko czcze dorabianie ideologii. Po prostu mleko się wylało i sprawa ilforda się rypła, to się trzeba jakoś usprawiedliwić. Nie wierzę w te wydumane usprawiedliwienia; trącą tak samo tandetą jak i sam ramka.
Nie trafia to do mnie, wybaczcie.
PS
Borregaard, też jestem taki wariat.![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami