Egipt. W naszą podróż poślubną zabrałem oprócz nikonka D70, małpkę canona A610. Zakupiłem na szybko przed wyjazdem foliowa,,skarpetę" miała pozwolić robić foty pod wodą. I tak też było. - choć z pewnymi uszkodzeniami, późniejszymi naprawami, podklejaniem, nurkowaniem na kilka sekund. (by woda nie dostała się do aparatu) coś tam wyszło. Nie pomagała walka z uszkodzoną ,,skarpetą", prądem morskim (ustawić ostrość jak prąd nami miota jest faktycznie ciężko) ale coś tam pstryknąłem. Nie wstawiam fotek na ocene ale by pochwalić się tym co widziałem....
(obudowa org kosztuje 800-1000zł) ,,Skarpeta" ponad 100. Nurkowałem z ,,fajką" w 0,5-1,5m

1. (Wargacz Kluzingera)

2. (Ustnik Pawik)

3. (Cyrulik Shoal)

4. (Ustnik Szopowaty)

5. (Wargacz Miotłowy)

Nie pamiętam czy nazwy dobrze pospisywałem, jak są błędy to sorki, niech fachowcy się wypowiedzą