Tak się nachwaliłem Tamrona 17-50 na tym forum a przed chwilą niechcący potraktowałem go uderzeniem w podłogę (sturlał się z blatu).
Przysłona chodzi normalnie, cała mechanika, ogniskowanie - ogólnie działa dobrze, tylko przy potrząsaniu słychać jakby coś się poluzowało w środku i stukotało.
Nigdy nie zwracałem na to uwagi, może tak jest normalnie (moja Sigma 30/1.4 też stukocze).
Prosiłbym o pomoc użytkowników tego obiektywu, wersji bez silnika. Z uwagi na możliwy jakościowy rozrzut produkcji im więcej opinii tym lepiej - czy w waszych egzemplarzach też słychać stukanie, czy mam się zacząć martwić?
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami