Szukaj
Rzeczywiście bardzo słabo... Ale to w zasadzie wszystko przez to, że dziś zaczyna się robić zdjęcia nie mając specjalnego pojęcia o podstawach, jak jakieś głębie ostrości, czy jakaś obrzygana ekspozycja...
Ubolewam, że ludzie wierzą w marketingowy bełkot, który przemawia do nich z reklam mniej więcej tak: nasze aparaty mają najlepsze światłomierze, naciśnij tylko guziczek, a zdjęcie wyjdzie samo. Kup tylko nasz aparat, a wbudowany w niego auftofokus zrobi natychmiast nie tylko świetnie naświetlone, ale i ostre zdjęcie. Wyłącznie nasze aparaty mają świetne, automatyczne oprogramowanie, które samo z siebie robi wyśmienite obrazki, wystarczy nacisnąć guziczek w terenie - resztę zrobi nasz nowy, świetny i jedyny aparat. Tylko trzeba go kupić.
I do tego pokazują wpatrzoną w siebie zakochaną parę albo pannę z rozwianym włosem - która patrząc niedbale to tu to tam jedną ręką poprawia sobie fryzurę, a drugą robi olśniewające zdjęcia...
Dlaczego ludzie uważają, że żeby malować obrazki lub robić grafiki trzeba coś umieć- a żeby robić zdjęcia, to już nie? Naprawdę marketing tak zatruwa zdolność myślenia?
Skontaktuj się z nami