Odnosząc się do tego co napisałś powyżej:
Skoro śluby hobbystycznie - dasz rade używając d80, więcej poflehujesz, jak nie jest zarobkowe to z całęgo ślubu zawsze ustrzelisz kilka fotek, które mogą być lepsze od zawodowca z d700 - wiadomo że chodzi o moment który się uchwyci i jaki sie ma na niego pomysł a często ziarno czy mazania nawet pomagają w uzyskaniu końcowego efektu.
Nie rozważyłeś tutaj jeszcze jednego aspektu, masz d80 które chyba działa prawiodłowo - kupisz np d300 i zaraz zacznie się śledzenie wątków o korekcie AF o błędach AF o zafarbach o niemożnaości robienia w jpeg tylko konieczności w Nef. Może dojdziesz do wniosku że za tę kase spodziewałeś się czegoś więcej a to tylko tyle. W stosunku do Polskich warunków ekonomicznych i teraz kursu złotego jest to sprzęt, moim zdaniem, nie wart swojej ceny. Amerykanin który zarabia sporo więcej i stosunek ceny aparatu do jego zarobków jest inny może sobie pozwolić na zabawkę jaka jest d300 i śmiało twierdzić że za tą cenę ma co chce. Tak jak napisałeś nie stać CIebie na rzeczy tanie. Poczekaj ze swoją d80 - ona jest jeszcze żywa, wydaje mi się że pora na jej odstawienie nie nadeszła. Wydając tyle pieniędzy nie sądze byś zyskał to czego oczekujesz. Tym bardziej jak kupisz d200 - wizjer ten sam, matryca ta sama.
Moim zdaniem dużo większą satysfakcję przynoszą fajne szkła nikkor - jasne zoomy 2.8 Myśle, że gdybyś kupił takowe jak np 24-70 czy 70-200 byś odsprzedał wszytskie stałki, bo nie było by prawie żadnej różnicy, chyba że rzeczywiście potrzebujesz przesłony poniżej 2.8. A w torbie został by aparat 3 szkła i lampa.
Jak ktoś wyżej napisał zawodowi fotografowie wcale nie spieszą się ze zmianą na nowinki jeśli chodzi o body bo nie zawsze to jest potrzebne - a szkła mają super i też ich nie muszą zmieniać bo są i będą dobre. Jedyne zamieszanie wprowadził format FX - trochę szkła było trzeba pozmainiać choć tak naprawdę jedno n17-55. Zmiana głównie chyba potrzebna dla tych którzy śluby robią chociaż i oni latali z canonami 5d i niewiadomo czy zmienią cokolwiek. Często widze w TV jakieś sesje czy paparazzi i widze w ich rękach d200 - nie robią ślubów, znają swój sprzęt zarabiają na nim kase i klient niczego więcej nie żąda więc co będą zmainiać.
Naprawde myśle, już tak podsumowując, że Twoje body jeszcze nie kwalifikuje się do zmiany. Gdybyś miał body kwalifikujące się do zmiany jak np d70 czy d40 d50 (kwalifikują się moim zdaniem głównie za to że mają wizjer do kitu) to wtedy można by już dywagować czy dołożyć tyle a tyle i czy nie pójść wyżej. Z d200 nic specjalnego nie zyskasz w porównaniu z d80 a za d300 zapłacisz za dużo. Myślę że dyskusje to raczej winny dotyczyć: nie mam nic i co kupić d300 vs d90 i d200 vs. d80. A odpowiedź była by prosta w zależności od kasy i tego co chcesz focić i w jakich warunkach. U Ciebie to raczej zamiana kijka na inny patyk. Za mało poprostu zyskasz na tej zmianie. Ja bym poczekał aż kryzys zacznie mijać za jakiś rok, zobaczył co nowego nikon wypuści i wtedy kupił z 2giej ręki d300 albo nówke jakąś typu d400, a na dzień dzisiejszy raczej wydał bym na szkła. Inna sprawa by była żebyś już miał pełną super szklarnie to wtedy taka zmiana była by logiczna choć do tego co robisz to wcale nie konieczna.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami