Wiem, to raczej udokumentowanie kolejnego oryginalnego customa niz jakis art, w garazu jest jeszcze kilka innych motorow i potezne auto (Ford Ranchero) naprawde nie bylo sie gdzie obrocic.
Jesli na dniach trafi sie jakas madrzejsza pogoda (nie taka szarowka z deszczem) to moze uda mi sie jeszcze nad tym tematem popracowac.