Już podaję; to stary model, sprzed dwóch, a może i więcej lat, ale zasada działania jest identyczna:
1. zapisuję loga w urządzeniu
2. opcjonalnie w terenie kopiuję go do komórki, jak wiem, że brakuje pamięci, a ja będę jeszcze tydzień na pustyni
3. po powrocie odpalam GeoTaggera i mu pokazuję folder ze zdjęciami i plik trasy
4. Jak wrócę z wanny, to wszystko jest gotowe.
Używam Pathfindera P3106.
Myślę, że jeśli tylko ten nowy model też zapisuje trasy (a przecież to jest główne zadanie loggera GPS), to zasada działania pozostanie ta sama... Najwyżej na obudowie będą inne guziczki, znając życie.
Dzisiaj już nie, ale jutro późnym wieczorem być może wrzucę ten poradnik, choć prawdę mówiąc jest w nim to samo co w punktach jakie napisałem wyżej, tylko jest więcej szczegółów...
EDIT-
Ważne, przypomniało mi się! Nie używam ani jednego programu z tych, co dostarczone były na płytce od producenta, bo wszystkie okazały się albo mułowate, albo niewystarczające, albo się notorycznie wieszały. Na komórkę wgrałem soft javowy, który nie tylko zgrywa mi na komórkę trasy uwalniając dostępną pamięć urządzenia, ale też pozwala konfigurować pathfindera w terenie - choćprawdęmowiąc po jednokrotnej konfiguracji już niczego nie zmieniałem, bo nie było takiej potrzeby. Soft jest darmowy i open sourceowy.
DO samego geotagowania też używam darmowego i świetnego GeoTaggera.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami