Za pierwszym razem pojechaliście troche sobie po moich debiutowych portretach (i slusznie, teraz widze, ze bylo zdecydowanie za co) wiec poczytałem, pomyślałem i wziąłem sie za to jeszcze raz.
I znów - czekam na konstruktywna krytyke, rady, uwagi blablabla.
PS. Ni, na prawym policzku ani jeden piksel nie jest przepalony
edit: jedna sabinka za parasolka z prawej, z lewej blenda. Tyle.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami