Nie, ogniskowa wynosiła 44mm, a przysłona f/8. Taka kombinacja nie jest odpowiednia do takiego zdjęcia.
Szukaj
Nie, ogniskowa wynosiła 44mm, a przysłona f/8. Taka kombinacja nie jest odpowiednia do takiego zdjęcia.
OK, ale ta wypowiedź: "I tylko nie mów, ze 44mm to bardzo daaaaleko od dziecka" jest albo źle sformułowana, albo osoba ją pisząca nie wie co pisze. Apropo - wspomniałeś o cieniach i że "całość jest płaska". Ktoś podał inny przykład: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=78303. Czy Twoim zdaniem takie zdjęcie (konkretnie twarz) pozbawione cieni wygląda lepiej? Pytam po prostu fachowca, nie chcę nikogo tu prowokować
Pzdr
M
Generalnie chodziło mi o cienie powstałe od lampy (za nosem, na ramieniu). Natomiast pisząc o "płaskim świetle" miałem na myśli to, że główne światło było z tego samego kierunku, co był aparat, przez co obiekt nie wygląda odpowiednio przestrzennie. Ostatnio pokazywałem kilka zdjęć - tutaj - tematyka podobna, ale błyskałem zawsze z boku, tak aby właśnie wydobyć odpowiednio kształty osób. Jest to w miarę typowe błyskanie i tak powinno się praktykować. Naturalnie nie mając lamp zewnętrznych nie musisz tak robić, ale... no właśnie - nie zawsze trzeba na siłę robić zdjęcie. Wystarczyło wyjść na dwór albo przynajmniej tak próbować uchwycić modelkę na zdjęciu, aby była doświetlona np. światłem z okna - napewno lepszy efekt dałoby to.
Poza tym kwestia ogniskowych - generalnie im większa tym lepsza. Nie powinno się korzystać z tak niewielkich ogniskowych (50mm i mniej) przy tak ciasnym portretowaniu, gdyż powstają przerysowania. Do portretu stosujemy ponadto (najczęsciej) obiektyw nie tak bardzo przymknięty (czyli przysłona nie f/8, ale powiedzmy f/4 albo nawet mniej), dzięki czemu, mówiąc wprost, będziemy mieli tło bardziej rozmyte, a więc wyodrębnimy obiekt z tła.
I wreszcie kwestia błyskania - nie jest dobrym pomysłem błysnąć z tak bliska lampą wbudowaną. O ile ta ostatnie wogóle nie jest dobrym pomysłem, to jak już musisz użyć, to z umiarem.
Ogólnie widać, że powinieneś poczytać o podstawach - dobrym pomysłem jest "Radość fotografowania" albo inna podobna książka plus przeglądanie sieci w zakresie tutoriali i zdjęć innych.
Dzięki za wyjaśnienia, trudno się z tym nie zgodzić. Pewnym usprawiedliwieniem może być fakt, że to zdjęcie nie było w żaden sposób planowane - po prostu seria fotek śmiejącego i wygłupiającego się dziecka, niestety nie dysponuję chwilowo dłuższym obiektywem ani zewn. lampą. Przysłonę zmieniałem na bieżąco, żeby nie prześwietlić albo nie "niedoświetlić" zdjęcia (lampa była konieczna - słabe światło w pokoju). Nieostrość wprowadziłem celowo, już w komputerze - akurat wydaje mi się, że w tym zdjęciu nie jest błędem - no ale to kwestia gustu.
Twoje zdjęcia to "profeska" i nie ma co tu porównywać - są świetne.
Jeszcze raz dzięki za konstruktywną wypowiedź.
Pzdr
M
...
za duzo to na tym zdjeciu nie widac , za jasnooooo
Kilka aparatow, dronow, gimbali i takie tam...
Skontaktuj się z nami