Close

Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
  1. #1

    Domyślnie [relacja] Gerona - Katalonia

    Witam!

    Drugi raz w Katalonii, jednak nie Costa Brava, tym razem miejsko.
    Przelot Ryanair z Wrocławia do Gerony. Półgodzinne opóźnienie lotu stawia pytanie, czy będzie się czym wydostać z lotniska do centrum. Jednak dobrze, że łapiemy ostatni autobus, bo GPS pokazuje, że do centrum w linii prostej jest 11 km.
    Potem krótki spacer, po śpiącym mieście, do hotelu i spać, od jutra zwiedzanie.

    Gerona to miasto, którego historia sięga początków poprzedniego tysiąclecia. Centrum jest na tyle małe, że wszędzie łatwo i szybko można dostać się na piechotę. Ma to swoje minusy, bo po dwóch dniach zwiedzania, było się wszędzie i o każdej porze. No ale nie pojechało się po to, żeby siedzieć w hotelu. Pociągiem można pojechać do Figueres i zwiedzić Teatro Museo Dalí, poza tym, dla chętnych miasteczko oferuje sporo kamieniczek w różnych stylach architektonicznych, ale to już trzeba być szczególnym entuzjastą, bo raz, że wąsko, dwa dla mnie obiekty obok, czasem były znacznie bardziej fotogeniczne.

    Kilka szczegółów technicznych:
    - nadal nie można po angielsku dogadać się, ale ludzie bardzo mili i pomocni, do tego wszechobecna mañana, wystarczy się wyluzować i będzie dobrze
    - pasza w postaci sutego i smacznego obiadu, to wydatek około 10 €
    - śniadanie dostępne w hotelu w cenie od 2 - 6 €
    - bilet z lotniska do centrum 4,40 € w dwie strony, do Figueres 5,50 €, takoż w dwie strony, jak się zakłada powrót, to lepiej kupować od razu w dwie strony, jest nieco taniej
    - koszt całkowity wyjazdu; 3,5 dnia: 600 - 700 PLN na głowę
    - pogoda na początku lutego jest taka, jak u nas w kwietniu.

    Fotosy z wyjazdu:
    architektura
    miasto
    Dali
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  2. #2

    Domyślnie

    Eeeej a gdzie foty?

    A już się kajam, zauważyłem
    "Am Anfang schaute ich mich um, konnte aber den Wagen, von dem ich träumte, nicht finden. Also beschloss ich, ihn mir selber zu bauen." F.Porsche

  3. #3

    Domyślnie

    bylem w Geronei (Gironie) w zeszlym roku w marcu. po holenderskich deszczach i wiatrach
    bylo mi tam jak w raju - pogoda caly czas: sloneczko i 15C.

    w samej Geronie bylem tylko jedno popoludnie i wieczor i bardzo mi sie podobalo. duza atrakcja
    jest ten kosciol co go masz na zdjeciach, zbudowany na ruinach dawnej rzymskiej kaplicy.
    kapliczka byla w pierwszych wiekach naszej ery malutka, ale potem wpadli katolicy - a oni, jak
    to katolicy, odp... molocha na kilka tysiecy osob. bardzo fotogeniczne sa tez schody prowadzace
    do tej kaplicy. niefotograficznie, to warto wejsc do muzeum przy tym kosciele i poogladac wnetrze,
    bo to jest, jesli dobrze pamietam, najszersza nawa koscielna na kontynencie europejskim.

    czysto fotograficznie, to najwiekszym "highlightem" Gerony sa mosty i sciana budynkow nad rzeka.
    sztampa jak sztampa, ale foci sie bardzo fajnie i az mi nie pasuje, ze nie masz takiego ujecia
    w zestawie z Gerony

    co do szczegolow technicznych:
    - trzeba sie uczyc hiszpanskiego (castellano) i miec nadzieje, ze napotkana osoba dobrze nim wlada.
    powinna, bo badz co badz teren jest pod wladza krola Kastylii, ale oni tam maja gula na punkcie
    swojej katalonskosci i poza centrami turystycznymi moga nie chciec nawijac "wspolnym"
    a ze hiszpanskiego uczyc sie trzeba... z europejskiej perspektywy to sie moze nie wydawac tak
    oczywiste, ale to jest trzeci co do liczby mowiacych jezyk na swiecie. praktycznie cala Ameryka
    Poludniowa mowi po hiszpansku, a i w Polnocnej jest to bardzo wazny jezyk.
    ingles? olvideselo!
    - zrozumienie pojecia mañana to klucz do dobrego samopoczucia w Hiszpanii
    - taksowka z miasta na lotnisko, jesli odlot jest w bladych godzinach porannych,
    to juz niestety ponad 20€ a dotarcie na odprawe o 6.00 innym srodkiem transportu
    praktycznie nie jest mozliwe


    same zdjecia... ogolnie fajne, ale jak na 2-3 dni focenia to za malo fajnych

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez akustyk Zobacz posta
    bylem w Geronei (Gironie) w zeszlym roku w marcu.
    To "mineliśmy" się. Ja byłem pod koniec kwietnia. Też jeden dzień i to niecały zresztą. Niedosyt pozostał i tym razem postanowilismy tylko Geronę odwiedzić.

    jest ten kosciol co go masz na zdjeciach, zbudowany na ruinach dawnej rzymskiej kaplicy
    Czyli katedra. Z zewnątrz dominuje nad miastem. Wnetrz nie zwiedzaliśmy, kosztuje to 10 €, a nie było wiadomo, czy pozwolą jakieś zdjęcia robić.

    czysto fotograficznie, to najwiekszym "highlightem" Gerony sa mosty i sciana budynkow nad rzeka.
    sztampa jak sztampa, ale foci sie bardzo fajnie i az mi nie pasuje, ze nie masz takiego ujecia
    w zestawie z Gerony
    Własnie dlatego nie mam, mam fotkę w tym stylu z kwietniowego pobytu, teraz miało być mniej typowo.

    trzeba sie uczyc hiszpanskiego (castellano) i miec nadzieje, ze napotkana osoba dobrze nim wlada
    Od obsługi w knajpie, pansjonacie czy w sklepie nie wymagam znajmości jakiegokolwiek języka poza ojczystym. Jednak pani na lotnisku przy kontroli bagażowej czy panowie od kontroli bezpieczeństwa jednak ten angielski by mogli znać, zwłaszcza jak coś chcą ode mnie. Tym razem jednak nie było tak źle jak ostatnio. Obsługa w hotelu bez problemu mówiła po angielsku. No a drugi raz mój angielski się przydał, jak innej turystce tłumaczyłem co fajnego można obejrzeć w Geronie.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  5. #5

    Domyślnie

    A ja od siebie napiszę tylko, że ciekawie kadrujesz. Bardzo fajne zdjęcia
    Usunięto komercyjną stopkę - regulamin forum!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •