a ja dalej nie widzę kurczaka ....
Szukaj
a ja dalej nie widzę kurczaka ....
No ,przekazaliśmy sobie znak pokoju.
Mam nadzięję że ofiara z mojej figurki ,będzie przyczynkiem dla wielu wspaniałych ,Twoich zdjęć .
Pozdr.idę spać.
Dobranoc
Może, skoro się już uspokoiło i znak (numer?) pokoju przekazany, zapytam wątkotwórcę - a jest to pytanie, którego nie lubię (typu "co poeta miał na myśli?") - co chciał wyrazić tym zdjęciem? Skoro się nie broni, to może powiedz, co Cię skłoniło do wykonania tego zdjęcia i pokazania tutaj? Często tak mamy, że jakiemuś zdjęciu towarzyszą nasze emocje, nastrój, itd., zaś oglądający są tego zupełnie pozbawieni - nie mają odpowiedniego kontekstu.
Pytam bez cienia złośliwości - z ciekawością.
Krzysztof Paszkiewicz
Myślę, że będzieChoć w nietypowy sposób, przekazałeś mi ważną wiedzę - "zastanów się sto razy nim jakiekolwiek zdjęcie wrzucisz na forum". Dziękuję.
@ekonet - dobre pytanieNa pewno nie miałem na celu pokazanie "martwej natury" w dosłownym tego słowa znaczeniu
Z tym kontekstem chyba masz rację - w momencie robienia zdjęcia być może byłem bardziej głodny i ten widok wzbudzał we mnie "emocję": wygląda apetycznie i ma ładne kolory - powinno być smaczne. Teraz z każdym spojrzeniem na to zdjęcie widzę, że faktycznie nie udało mi się oddać tej "emocji". Dzięki za to pytanie
Chyba jednak osiągnąłem swój cel - wiem co robię źle.
Ktoś wcześniej również napisał, że nie przywiązałem odpowiedniej wagi do szczegółów - też racja.
D90 + 18-105 VR + 50 f/1.8
rynqu
Dążenie do zrobienia „dobrego” zdjęcia jest często błędną ścieżką w myśleniu. Myślisz, że wiesz, co jest źle, bo nie potrafisz powiedzieć, co autor miał na myśli. Jeśli spojrzymy na Twoje zdjęcie przez pryzmat emocji twórcy to może się okazać, że nie jest aż tak dramatycznie. Coś chciałeś i to widać. Że jest żywiołowe i od strony technicznej postrzegane źle to czy to oznacza, że nie niesie ze sobą żadnych pozytywnych odczuć tylko negatywne.
Prawdziwe gnioty powstają, gdy obrazki są wystudiowane. Technicznie bez skaz. Autor jakby kontroluje onanizm własnego mózgu pozostawiając gawiedzi „dzieło” wyprane z wszystkiego. Są tam kolejne plany, zgrana ostrość, ładny bokeh (bo-ke). Idealna kompozycja. Czyli jedno wielkie G. Świadomy proces twórczy plącze się ze świadomym wykorzystywaniem technik.
Ale można inaczej. Można robić to, co się podoba. Krzywo i byle jak. I jeśli trafisz na dobrego nauczyciela to pokaże Tobie jak się tym posługiwać. Tylko rzeczy kontrowersyjne są warte uwagi.
Odnośnie krytykanctwa na forum to trzeba uzbroić się w grubą skórę. Lokalni watażkowie w życiu prywatnym typowe popychadła sączą jad wylewając swoje frustracje na innych. A że są to osoby inteligentne to potrafią dogryźć.
x
Skontaktuj się z nami