Close

Strona 2 z 8 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 80

Wątek: Zakopane

  1. #11
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    09 2007
    Miasto
    Troche tu, troche tam...
    Posty
    117

    Domyślnie

    Pomysł przedni lecz najczęściej potknąć sie można o szczegóły w których tkwi djobeł.
    Odpuść sobie namiot-to niepotrzebne kilogramy na plecach a i tak po całym dniu marszu szlakiem, zimą, marzyć będziesz o wygodnym noclegu z możliwością wysuszenia betów. Odpadnie poszukiwanie wygodnego i bezpiecznego miejsca do rozłożenia się.
    Schodzenie ze szlaku jest niedozwolone z jakiegoś powodu-zimą największym powodem jest bezpieczeństwo-nie wspominając o wygodzie-brodzenie w śniegu po niepewnym gruncie nie jest niczym przyjemnym. Warto pamiętać że góry takie jak Tatry błedów nie wybaczają-szczególnie zimą.
    Ekwipunek-warto pomyśleć o możliwie jak największym zbiciu wagi maneli noszonych na plecach. Noclegi w schroniskach pozwalają na odpuszczenie sobie śpiwora-aczkolwiek warto wcześniej zarezerwować sobie miejsce w schronisku-by nie być zaskoczonym np. łikendowym natarciem lub np. wycieczką żołnierzy, wówczas tylko podłoga-a to i nie zawsze mozliwe (np. Murowaniec).
    Ciuchy-najlepiej na cebule, bielizna termoaktywna, nieprzemakalne gacie lub przynajmnie stuptuty, rękawiczki bez palców-na czas robienia zdjęć. Na wierzch-polary, goretexy i inne nieprzemakalne a "oddychające" bluzy, kurtałki. Wysokie buty górskie a nie adidasy, trekkingowe, trapery-ze sznurówkami o płaskim przekroju (wiem ze to z pozoru pierdoła ale uprzykrza zycie ze hej) z membraną i o przyczepnej podeszwie-co nie zawsze jest takie oczywiste. Kijki często są bardzo przydatne-bo i pozwalają rozłożyć ciężar bardziej "leniwie" odciążając plecy a i stanowią czasem istotny punkt podparcia. Raki-bez tego w góry strach iśc.
    Żarcie: Opierając się na schroniskach można własciwie odpuścić sobie zabieranie zbędnego balastu typu pięć kilo ryżu, makaronu, gazu i palnika czy choćby zajmujących plecak zupek chińskich. Jeśli nie dotrzemy do schroniska przed zamknięciem kuchni-zazwyczaj można liczyc na solidne porcje pożywnych potraw-co w porównaniu z barami w samym Zakopcu często wychodzi taniej (kapusniak w Murowańcu-genialny zeszłej wiosny). Kawa, herbata w termosie, ew. energy drink i skoncentrowany prąd na wieczór czy też w chwile zwątpienia.
    Na czas wędrówek warto natomiast pomyśleć o przekąskach-można tradycyjnie zagryzać kiełbachę podwawelską lub też wcinać czekoladę czy batoniki-grunt to węglowodany dla siły, tłuszcze dla sytości i białko dla mięśni.
    Z drobnostek- mapa!(primo!), nr telefonu do toprowców, latarka, scyzoryk lub lepiej-zestaw młodego skauta-widelec, noż i łyżka w scyzoryku, okluary przeciwsłoneczne i krem-na słoneczne dni. Ręcznik szybkoschnący-choćby z powodu małych gabarytów. Środki przeciwbólowe, węgiel na zatrucia, plastry i opaski na kontuzje-aczkolwiek bez przesady.
    Wędrując palcem po mapie waro dołożyć sobie pewien margines bezpieczeństwa i nie stawiać sobie wyśrubowanych czasów-choćby z powodu fotografowania. Warto sprawdzic dostępność szlaków, warunki pogodowe i z pewnym wyprzedzeniem zarezerwować miejsca w schroniskach.
    Tatry to dość ambitne i zdecydowanie niebezpieczne góry, nawet latem niektóre odcinki mogą przerosnąć mozliwości wędrujących więc nie warto "kozaczyć" czy tez unosić się zbyt wygórowanymi ambicjami.
    Pozdrawiam
    Alonzo

  2. #12

    Domyślnie

    Alonzo - dziekuje bardzo za tak konkretny komentarz, dziekuje rowniez calej reszcie ktora mnie uswiadomila co moza a co nie no i najwazniejsze jak sie przygotowac.
    Samek, dzieki ze podsunąles mi pomysl z przewodnikiem, jest to ciekawa propozycja ktora przemysle.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 15-02-2009 o 17:27 Powód: orto.

  3. #13

    Domyślnie

    Właśnie wróciłem z Tatr... jak przeczytałem ten wątek, to się przeraziłem... Po pierwsze te ciekawe szlaki (zwane przez Ciebie trudno dostępne) są zamknięte. Po drugie aby przetrwać w tych szlakach to trzeba zainwestować trochę w sprzęt. Teraz są takie warunki, że ciężko nawet chodzi się Doliną Białego bez dobrego obuwia (+ jakieś pseudo raki) a co dopiero w tych trudno dostępnych szlakach. Najpierw może poznaj w okresie letnim-jesiennym Tatry a dopiero potem pospaceruj zimą trudno dostępnymi szlakami. Szczególnie, że teraz łatwo o szybko zmieniające się warunki atmosferyczne... A jeśli bardzo chcesz zimą poznać góry to może coś innego niż Tatry?

    BTW. Nie trzeba chodzić w trudno dostępnymi szlakami, żeby zrobić piękne zdjęcia Tatrom. Może pochwalę się za jakiś czas swoimi. Choć 14kg dzieciak na plecak nie służył dobrym kadrom
    Pozdrawiam! Marcin fotoblog fotografia
    F100,D700,D80 | N 35/2D 50/1.4D 105/2.8D 24-85G 35-70/2.8D 75-150/3.5AiS | Σ 12-24 70-300 | Sonnar 300/4 | Soligor 135/2.8 | SW 150/750 | SB-800/400 | LS-2000 | HEQ5

  4. #14

    Domyślnie

    jesli nie masz zadnego doswiadczenia w chodzeniu po gorach zima, to nawet nie mysl zeby sie wybierac na szlaki powyzej schronisk..tym bardziej na szlaki dla bardziej zaawansowanych..profesjonalny sprzet mozna kupic, ale bez odpowiednich umiejetnosci to on nic nie pomoze..szkoda twojego zycia i zdrowia, szkoda tez narazac zycia ratowników..

    www.topr.pl - mozna poczytac troche raportów z akcji, moze oczy sie otworzą..

  5. #15

    Domyślnie

    z tym wychodzeniem poza szlaki niezgodnie z przepisami, to lekka przesada: zapraszam zimą na Kościelec szlakiem chociażby- powodzenia . spanie w namiocie zimą, mimo, że zakazane, nie jest ścigane zbyt mocno w TPN, ani w sumie nigdzie indziej, ponieważ nie niszczymy w tym okresie przyrody przy odpowiedniej warstwie śniegu oczywiście. czasem się można u góry zdziwić ile osób spotka się rozłożonych. prosiłbym o nieocenianie, czy to dobre, czy nie, bo stwierdzam jedynie fakt, że tak jest i tyle.
    fakt jest też faktem, że na Twoim miejscu nie szedłbym ani sam, ani z kimś kto nie jest z Tatrami obeznany. przewodnik nie jest konieczny, a w Twoim gronie z pewnością znajdziesz kogoś, kto nie raz po tychże górach zimą chadzał. i to po górach, a nie po schroniskach. i z taką osobą można śmiało ruszyć. jak takiej nie znasz- daj znać na PW, to się znajdzie kogoś .
    odradzam Tatry Wysokie, ale polecam Zachodnie, z tymże bez jakiegokolwiek lekceważenia, bo śnieg tam taki sam, jak i w Wysokich. konieczne będą Tobie raki, czekan i co ważniejsze umiejętność się nimi posługiwania. dlaczego jestem za tym, żebyś tam się udał? z prostej przyczyny: kiedyś musi być ten pierwszy raz. ale idź z głową: niech Cię zabierze ktoś doświadczony, zapozna z obsługą czekana, raków, a nawet i kijków, przekaże informacje dotyczące śniegu, terenu etc etc. to da się zrobić. każdy z nas, który po Tatrach zimą chadza tak w większości wypadków zaczynał. nie demonizujmy tych gór. wystarczy je szanować i chodzić po nich wtedy, kiedy można w nich przebywać.
    co do tras: mimo wszystko radziłbym jednak spanie w schroniskach. a dlaczego? bo Tatry są kapryśne- nigdy nie wiesz, jak będzie na drugi dzień po przebudzeniu w namiocie. a małe doświadczenia, daje nam końcowo duże problemy . z tymże na tydzień, to Ci tych schronisk nie starczy w Zachodnich, bo jak mówię: w Wysokich partie powyżej schronisk rzeczywiście powinieneś sobie odpuścić. zacznij sobie spokojnie od wejścia na Rakoń, a może i dalej na Wołowiec od strony Chochołowskiej przez Grzesia. wróć do schronu i potem się zastanów, jak się czujesz, jak się mają Twoje siły. i pamiętaj o jednym: jeden dzień dana trasa może być pikuś i zrobisz ją w dwie godziny, a na drugi możesz ją iść nawet i dobę. i takie są często Tatry.

    EDYTA:
    a co do pozostałego sprzętu, typu ciuchy, buty, plecaki etc etc, to mogę Ci całą listę bezproblemowo zrobić z wytłumaczeniem, co i do czego i po co .
    Ostatnio edytowane przez chróściel ; 11-02-2009 o 17:34

  6. #16

    Domyślnie

    Gdyby podchodzić tylko w ten sposób - niebezpiecznie, zimno, śnieg po pas, nie wolno, etc. Nie zobaczyli byśmy wielu, oj wielu miejsc na ziemi do dziś. Ale faktycznie, jak nie chodziłeś po wysokich górach a zwłaszcza zimą, to extremę sobie odpuść. Wybierz znane, oznakowane i dostępne zimą szlaki. Z tych "wysokich" najlepsze i w miarę dostępne zimą to :
    1. Dolina Pięciu Stawów Polskich - skręcasz z Wodogrzmotów Mickiewicza w prawo poprzez Dolinę Roztoki. Na trasie masz wszystko, łącznie z wysokimi Tatrami wokół Doliny. Przepiekny szlak i schronisko w "piątce" na górze. Doznania murowane.
    2. Chata Terycha (chyba tak się pisze) w Tarach wysokich słowackich. Jedziesz kolejką ze Starego Smokowca na ok. 1000m i dalej poprzez przepiękne Tatry wysokie słowackie w górę. Dolina na podejściu zapiera dech. A ze schroniska (ponad 2tyś. m npm.) przepiekny widok na Doline Popradu.
    Te dwie trasy dadzą Ci wszystko co trzeba zobaczyć w górach wysokich. Są dobrze przygotowane i dostępne zimą. Schroniska bez zarzutu. Warto a wybór Twój, ale najlepiej oba.
    Ciuchy :
    1 BUTY TREK TWARDE NAJLEPIEJ Z MEMBRANĄ GORE-TEX.
    2 KALESONY POLAR 200 LUB 300.
    3 BIELIZNA ODDYCHAJĄCA.
    4 BLUZA POLAR 300.
    5 KURTKA Z KAPTUREM ZA POŚLADKI - GORE-TEX LUB Z INNĄ DOBRĄ MEMBRANĄ.
    6 DOBRY LEKKI PLECAK NA "WSZYSTKO".
    7 JAK PLANUJESZ SEN W GÓRACH (POZA SCHRONISKIEM) TO ŚPIWÓR PUCHOWY DO SPANIA W MINUS 10 STOPNI - SĄ TAKIE ALE DROGIE JAK I POWYŻSZA ODZIEŻ. I WIADOMO, CZAPKI, RĘKAWICE, SKARPETY WEŁNIANE.

    Przejdziesz te trasy na pewno ale miej świadomość czasu i pogody, bo z górami nie ma żartów - nawet mniejszymi.

    Piotr
    D750_N17-35/2.8_N24-70/2.8_S35/1.4_N70-180micro_N80-200AFS

  7. #17
    Pozdrawiam! Marcin fotoblog fotografia
    F100,D700,D80 | N 35/2D 50/1.4D 105/2.8D 24-85G 35-70/2.8D 75-150/3.5AiS | Σ 12-24 70-300 | Sonnar 300/4 | Soligor 135/2.8 | SW 150/750 | SB-800/400 | LS-2000 | HEQ5

  8. #18

    Domyślnie

    nikomisiaki, w wielu kwestiach dotyczących ubioru pozwolę się z Tobą nie zgodzić:
    - buty na GTX- odpuść sobie! to stały chwyt marketingowy. lepiej zakupić coś na skórze licowej. w Tatry koniecznie szukaj czegoś z otokiem, żeby nie poniszczyć czuba buta. no i koniecznie twarda podeszwa, jak to kolega napisał. producentów butów są miliony, ale firmy wart polecenia, to Asolo, Meindl, HanWag.
    - żadne kalesony 200 lub 300, bo takich po prostu nie ma. są spodnie polarowe. kalesony są bielizną termoaktywną, czy tam oddychającą i wykonywane są z takich samych materiałów, jak koszulki, gacie. do zacnych firm należy np. Craft. z tańszych, to warto zajrzeć do Decathlonu. niewiele gorszy sprzęt, a cenowo mocno.
    - bluza polar 300, to masakra. jest w niej za gorąco, a z powodu swoich właściwości odprowadzania potu, nie jest do końca w stanie utrzymać ciepła, które człek wydala. tak grube polary są dobre na postoje, a nie do wysiłku. lepsza "cebulka" i zestaw polar 100 plus WindStopper.
    - kurtka o której mówisz, czyli za pośladki, tzw. "parka", przemija. ja osobiście swojej nie lubię właśnie za tę długość. zresztą od tejże długości coraz częściej się odchodzi. powód jest prosty: po co Ci tak długa kurtka krępująca ruchy, skoro masz na sobie spodnie również wykonane z membrany. co do membrany: mimo, że ja jestem zwolennikim GTX, to można zakupić kurtkę na innych membranach. warto spojrzeć na wytwory takich firm, jak polskie Milo, czy słowacki Treksport, czy czeski Hannah. taniej, a wcale nie jest źle.
    - co do śpiwora: z powodu kapryśnych Tatr, to szukałbym czegoś z komfortem [nie mylić z ekstremum!!!] do jakiś -20 stopni jednak. mówimy tu o śpiworze puchowym, zatem różnice w cenie między komfortem przy -15, a -20, są już naprawdę niewielkie przy tak dużym wydatku.

    w ramach Tatr wysokich, to nie pchałbym się na Słowację, bo tam nie można wchodzić powyżej schronisk. mandacik będzie.
    ogólnie moje zdanie jest takie, że na wypad namiotowy nie ma co się pchać w Tatry Wysokie, bo tam po prostu będzie ciężko z rozstawieniem namiotu . fotograficznie: a i owszem! zahaczać o wszystkie możliwe Hale, Doliny, ale jako sam cel łazikowania- odpuść sobie. ja sam zaczynałem w Zachodnich i uważam, że to znakomity trening wysokościowo-umiejętnościowy przed Wysokimi. letnie Wysokie strasznie mnie początkowo dobiły i potrzebowałem ponad pół roku, żeby do nich się znowu przekonać.

  9. #19

    Domyślnie

    a pewnie, że tak! to są góry, a nie popierdółka .

    ale w tym momencie warto też przeczytać i taki artykuł:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos...oszalinem.html

    do pracy też nikt nie wyjedzie?

  10. #20

    Domyślnie

    Trochę chodzę po Tatrach i w 100% zgadzam się z opinią chróściel-a co do ubioru. Np. buty z gore to bywa masakra, szczególnie latem. Przyjmuję, że jak ktoś zakupi buty do górskich wędrówek to będzie je użytkował w różnych okresach. Ze swojej strony mogę polecić Meindle. Skóra i tylko skóra. Dobrych spodni mozna szukać w sklepach z odzieżą woskową z demobilu. Tu dla odmiany gore się przyda. Ostatnio takie portki kupiłem, są O.K i kosztowały całe 65,00 PL. Jak się wie co szukać to w inny sprzęt też tam można się zaopatrzyć.

Strona 2 z 8 PierwszyPierwszy 1234 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •