Witam,
To mój pierwszy post i od razu w takim niefartownym temacie. Mój D90 właśnie upadł mi na podłogę. Zgrywałem zdjęcia do kompa, nie odłączyłem kabelka i chciałem aparat podnieść, żeby go odłożyć, no i kabelek pociągnął i aparat upadł. Wysokość nie była jakaś duża - myślę, że max 50 cm, no ale polar nakręcony na obiektyw pękł! Aparat działa, wszystko wydaje się być ok. No ale ciśnienie mi mocno skoczyło i teraz nie bardzo wiem, czy mogę tak to zostawić, czy może udać się do serwisu. Niby szystko działa, no ale wszystkiego nie jestem w stanie sprawdzić. Co radzicie?
RF
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami