Dogadać się w Maroku nie było łatwo. Ja znam angielski i rosyjski, natomiast tam ze względu na historię itd. - głównie francuski. Język w tym wypadku to połączenie angielskiego z migowym i językiem gestów i mimiki twarzyChoć czasem zdarzało się, że miejscowi znali angielski.
Jeśli będziesz miał możliwość - pojedź do czarnej Afryki. Jest niesamowita! Pod wieloma względami - odmienna kultura, życzliwi ludzie (byłem w wiosce, gdzie mieszka 1 rodzina 120-osobowa, żeby wejść i z nimi porozmawiać, kupiliśmy im mąkę, cukier, jakieś jedzenie itd. - 0komercji, nie mieli nawet toalety itd. Wystrzegać się trzeba natomiast miejsc, gdzie każdy chce cię zaprowadzić - "prawdziwych" masajskich wiosek itd. Mi udało się dostać do tamtej wioski po rozmowie z taksówkarzem, on powiedział nam co kupić i jak się zachować). Poza ludźmi, w Afryce extra są także krajobrazy i zwierzęta, które naprawdę licznie pojawiają się w parkach narodowych.
Mógłbyś powiedzieć mi coś bliżej o wyprawie do Indii? Bo znajomi byli, zadowoleni bardzo - ale mówili, że ciężko - bród, smród itd. Chyba, że pisałeś gdzieś relację itp., to prosiłbym o linka.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem


Skontaktuj się z nami