Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Fajno. Myślę, żeby skoczyć do Maroka na początku lutego. Boję się powikłań żołądkowych. Ja i mój ośmioletni Franek mamy z tym problemy, a chciałbym w Essaourze zjeść jeżowce. Chcę wypożyczyć jakieś autko i śmignąć na południe. Słyszałem, że lokalsi róznie reagują na robienie im zdjęc, prawdaż? Kiedy byłeś w Maroko? Skąd leciałeś i za ile? Myslisz, że w lutym nie będzie za zimno w nieogrzewanych hotelach ?

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Argymir Iwicki Zobacz posta
    Fajno. Myślę, żeby skoczyć do Maroka na początku lutego. Boję się powikłań żołądkowych. Ja i mój ośmioletni Franek mamy z tym problemy, a chciałbym w Essaourze zjeść jeżowce. Chcę wypożyczyć jakieś autko i śmignąć na południe. Słyszałem, że lokalsi róznie reagują na robienie im zdjęc, prawdaż? Kiedy byłeś w Maroko? Skąd leciałeś i za ile? Myslisz, że w lutym nie będzie za zimno w nieogrzewanych hotelach ?
    Co do powikłań żołądkowych - nie ma tam zbyt dużych problemów (to nie Egipt), ale bardzo odradzam jedzenie ze straganów (nasze żołądki nie umywają się co do tych miejscowych). Zawsze szukaj knajp, gdzie jest dużo tubylców, tam jest smacznie i niedrogo. Lokalni zazwyczaj nie mają nic przeciwko zdjęciom, choć w rejonach gdzie turystów są masy czasem proszą o dolara itd. Ja byłem w Maroku jakieś 2 lata temu w środku lata. Temperatura była skrajna - w Marrakeszu 45-47C, nie do wytrzymania, natomiast Agadir - czasem w koszulce było zimnawo. Radzę wziąć jakieś bluzy itd., ale to Afryka - tam zimno nie jest prawie nigdy. Po prostu nie nastawiaj się na upały Bliżej oceanu zimniej, w głębi zawsze jest gorąco.
    Nie pamiętam szczerze mówiąc cen, leciałem z Pyrzowic do Agadiru.
    D300, T12-24, N50/1.8, SB600
    Jakub Gruchot Price action Gruzja Distance learning

  3. #3

    Domyślnie

    Przyjemnie się ogląda

  4. #4

    Domyślnie

    Co do żołądków to przypadłością zwykle trapiącą turystów jest zwykle tzw. zemsta faraona, czyli biegunka wynikająca z zaburzeń naszej własnej flory bakteryjnej. Tubylcy nie są odporni na choroby. Zachowanie podstawowych zasad higieny zwykle wystarcza. Snułem się po krajach arabskich i zapewniam, że po ulicach nie paradują bakterie wielkości prosiaków i nie rzucają się na przyjezdnych. Jeśli chodzi o loty to z Polski bezpośrednie loty do Maroka są tylko do Agadiru. Alternatywna droga to prom z Hiszpanii do Tangeru. W Maroku potrafi być zimno. Na pustyni w lecie temperatura spada w nocy do kilku stopni, a w górach Atlas są regularne ośrodki narciarskie. Z wysoko położonych przełęczy śnieg schodzi dopiero w lutym.
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez doktor Zobacz posta
    zemsta faraona, czyli biegunka wynikająca z zaburzeń naszej własnej flory bakteryjnej.
    W Maroku się z tym nie spotkałem. Ten termin i ta dolegliwość to cecha charakterystyczna Egiptu. Nie działają na to też polskie leki poza Nifuroksazydem, który jest na receptę.
    D300, T12-24, N50/1.8, SB600
    Jakub Gruchot Price action Gruzja Distance learning

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •