Close

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 36
  1. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez celine Zobacz posta
    hmm, pieniądze wzięte, ale nie chce nawet mówić ile, bo to "po znajomości", .
    Ja trzymam się zasady, że jak mnie ktoś z rodziny lub znajomych prosi o usługę to z założena mówię że termnin zajęty.

  2. #12

    Domyślnie

    dzięki wszystkim za miłe słowa, a ten link, faktycznie - kosmos, mi przytrafiło się coś podobnego, też bylam z mężem zaproszona na ślub, byłam jako gość i fotograf, po znajomości wzięłam 800 zł, z czego teraz po tym wszystkim na czystko jestem 200 zł....bo kazali sobie oddać część pieniędzy. Zdjęć nie mogę pokazać bo jeszcze za to mi dowalą, ale jeżeli ktoś jest chętny to zapraszam na moje plfoto: http://plfoto.com/158613/autor.html, tam możecie zobaczyć jakie zdjęcia robię mniej więcej
    Pozdrawiam

  3. #13

    Domyślnie

    ladne masz te fotki pozdrawiam
    Pozdrawiam, Piotrek
    www.theonepic.com
    D800 | D300 | N17-55 | N24-120VR | N70-200VR | N35 | N50 | N85 | SB900 | pozostała graciarnia

  4. #14

    Domyślnie

    Niestety, niektórzy ludzie to ch... i nic tego nie zmieni.

  5. #15

    Domyślnie

    dlatego jak idę jako gość to idę się bawić i sprzęt zostawiam w domu. Bo to ani zabawa, ani fotografowanie.

  6. #16

    Domyślnie

    durny klient trafia się w każdej branży
    warto to przećwiczyć

  7. #17
    Zbanowany
    Dołączył
    05 2008
    Miasto
    Pacyfik
    Posty
    299

    Domyślnie

    " po znajomości " jak się nie cenisz to rób za darmochę, a jak się cenisz to przekaż znajomych koledze/konkurencji. Tak jest zdrowiej i "komuną" nie pachnie, a znajomi nadal są znajomymi i pięknie się nam kłaniają.

  8. #18

    Domyślnie

    Nie wiem co w tym jest - ale ja również miałam podobną sytuację - również fotografowałam wtedy "po znajomości" (znajomi znajomego). Fakt, nie za darmo - ale za kasę duuuużo mniejszą niż normalnie. Nie wyszło to może aż tak dramatycznie jak u założyciela tego wątku - czy tym bardziej jak z zalinkowanego wątku z innego forum - ale ci również - jako jedyni jak dotąd (młody może mniej niż młoda...) - kręcili nosem na zdjęcia jakie otrzymali...
    Coś w tym fotografowaniu "po znajomości" jest...
    Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
    Blog AgaPe

  9. #19

    Domyślnie

    potwierdzam,

    Jedyna para która miała focha to własnie "znajomi", a właściwie żona mojego kolegi.Mój błąd że dałem im sam wybrać zdjęcia do albumu(a dałem im materiał przed obróbką, cos mnie podkusiło)- juz teraz tak nie robię.Wybieram sam a reszta na płycie i strzała.
    Takie miny jak znajomi oddawaj konkurencji.
    Kasy nie oddawaj.
    Ja mam w umowie że konkretnego dnia mam się stawić na zdjęcia a nic nie jest napisane że je robić i jak robić.
    rock and roll all night and party every day
    jestem tylko obserwatorem...

  10. #20

    Domyślnie

    Zrobiłem z 4 śluby dla znajomych i jeden dla rodziny.
    Raz był wynajęty fotograf także pogadaliśmy przed ślubem i starałem nie wchodzić mu w kadry, żadnego zgrzytu nie było, ja sobie potrenowałem a młodym się podobało.
    Pozostałe śluby młodzi byli zadowoleni
    Jak robiłem dla rodziny to byłem jako jedyny fotograf, przed ceremonią pogadałem z księdzem i żadnego problmu.
    Czyli jak na razie dość pozytywnie, wszystko zależy jacy to są "znajomi"

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •